06/04/2026
𝗣𝗿𝗮𝘄𝗱𝗮 𝗼 𝘀𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗶𝘀𝗸𝘂 𝗱𝗹𝗮 𝘇𝘄𝗶𝗲𝗿𝘇ą𝘁 𝗻𝗮 Ś𝗹𝗮𝘇𝗼𝘄𝗲𝗷
𝘄𝗲 𝗪𝗿𝗼𝗰ł𝗮𝘄𝗶𝘂
…………………………………………………………………..
Nie piszę tego, żeby z kimkolwiek walczyć.
Piszę, bo chcę stanąć w swojej prawdzie – i odzyskać mojego ukochanego kotka🐾, który od miesiąca jest przetrzymywany w schronisku, mimo że ma mega kochający dom i właścicielkę.
𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠ę 𝐠𝐨 𝐨𝐝𝐞𝐛𝐫𝐚ć.
𝐍𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐳𝐰𝐨𝐥𝐨𝐧𝐨 𝐦𝐢 𝐠𝐨 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐳𝐨𝐛𝐚𝐜𝐳𝐲ć.💔
𝐓𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐝𝐥𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐨𝐫𝐦𝐚𝐥𝐧𝐞.
W skrócie:
w Polsce nie ma zakazu, żeby kot był zwierzęciem wychodzącym. Moje koty są pod moją opieką, są zadbane i kochane, wielu sąsiadów to potwierdza, na podwórku i w mojej bramie.
Od zawsze traktowałam zwierzęta tak, jak sama chciałabym być traktowana – z szacunkiem do życia, do ruchu, do wolności.
I nigdy nie było z tym problemu. Aż do teraz.
Mieszkam w Śródmieściu Wrocławia i od kilku miesięcy widzę, jak bardzo zmieniło się tutaj podejście ludzi. Wiele lat byłam za granicą. Wcześniej miałam tu psy i koty w czasach komuny i później kiedy wszystko mogło żyć na wolności, ale teraz częściej „bezpieczeństwo” oznacza całkowitą kontrolę.
Coraz częściej strach decyduje o tym, co jest uznawane za właściwe.
I zaczynam się zastanawiać:
❌𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐤𝐨ń𝐜𝐳𝐲 𝐬𝐢ę 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐤𝐚, 𝐚 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐲𝐧𝐚 𝐨𝐝𝐛𝐢𝐞𝐫𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐰𝐢𝐞𝐫𝐳ę𝐭𝐨𝐦 𝐢𝐜𝐡 𝐧𝐚𝐭𝐮𝐫𝐲?
Bo życie – czy to ludzkie, czy zwierzęce – nie jest czymś, co da się zamknąć w idealnie kontrolowanych warunkach i klatkach.
Mój kot Shiva trafił do schroniska 8 marca. Siedzi w małej klatce, robi pod siebie, bo tak tam jest.
Nie wychodzi chociaż był wychodzący, więc go łamią. To jest ok?
Jest zaczipowany na moje dane.
Nie zostałam o tym poinformowana,a taki jest obowiązek schroniska.
⚠️Kiedy go w końcu odnalazłam – ODMÓWIONO mi jego wydania
i jakiegokolwiek dialogu lub zrozumienia.
⚠️Na stronie schroniska widnieje informacja o setkach kotów czekających na adopcję.
⚠️Patrząc na warunki adopcji kota ( pobierz dokument i poczytaj), zaczynam rozumieć, dlaczego tak wiele z nich wciąż tam jest.
❓I pojawia się pytanie❓- czy to naprawdę jest system,który pomaga zwierzętom znależć dom?
Byłam tam z policją, nie za wiele wskórali.
Teraz ruszam telewizję i gminę.
Nie piszę tego, żeby kogokolwiek atakować.
Chcę zrozumienia, dialogu i rozwiązania tej sytuacji.
Jeśli ktoś miał podobne doświadczenia – odezwij się do mnie.
Jeśli ktoś chce wesprzeć mnie w tej sprawie – również.
Bo mam poczucie, że to nie dotyczy tylko mnie.
UDOSTĘPNIJ JEŚLI CZUJESZ,ŻE COŚ TU JEST NIE TAK.
Magdalena Lisowska
PS. Czy tak wyglądają i zachowują się nieszczęsliwe koty? Czy ja się nad nimi znęcam?