14/01/2026
Mięsień płaszczkowaty – serce Twoich nóg.
Dzisiaj przyjrzymy się mięśniowi płaszczkowatemu (m. soleus), ale głównie od strony naczyniowej.
Dlaczego płaszczkowaty jest wyjątkowy?
To mięsień głęboki, zbudowany w przeważającej mierze z włókien typu I (wolnokurczliwych). Jest on aktywny niemal non-stop: podczas stania, przy mikroruchach i najmniejszych korektach środka ciężkości.
Mięsień płaszczkowaty to fundament układu krążenia w kończynach dolnych:
• Kompresja zatok żylnych: Jego skurcz działa jak tłok, który wypycha krew w kierunku serca.
• Konsekwencje bezruchu: Brak aktywności płaszczkowatego to prosta droga do zastojów żylnych, wzrostu ciśnienia hydrostatycznego i niedożywienia tkanek.
• Efektywność treningu: Badania potwierdzają, że już 6-miesięczny, ukierunkowany trening łydek znacząco poprawia wydolność pompy mięśniowej i siłę dynamiczną, co jest kluczowe w terapii przewlekłej niewydolności żylnej (CVI).
Funkcja płaszczkowatego jest silnie zależna od kontroli nerwowej, bólu i stresu.
W stanach bólowych aktywność tego mięśnia drastycznie spada – nawet jeśli pacjent teoretycznie zachowuje siłę w testach oporowych. To wyjaśnia, dlaczego samo „wzmacnianie” łydki często nie eliminuje uczucia „ciężkich nóg” czy problemów po urazach stawu skokowego i kolanowego. Bez przywrócenia prawidłowej kontroli nerwowo-mięśniowej, p***a pozostaje niewydolna.
Dbając o nasze krążenie, nie patrzmy tylko na naczynia – sprawdźmy, jak pracuje Nasze „drugie serce”- Soleus.
Miesień ten powinien być priorytetem w treningu posturalnym i rehabilitacji naczyniowej.
Za tekst dziękuję
Marcinowi Absalonowi.