26/03/2026
W otaczającej rzeczywistości dnia codziennego, szczególnie teraz, ciężko jest nam funkcjonować z taką pasją jak kiedyś. Bardzo często zastanawiamy się co będzie jutro, za tydzień, za miesiąc. Wpadamy w pętlę negatywnych myśli, nie potrafiąc nadal rozumować tak optymistycznie, jak niegdyś.
Wszystko zaczyna się nawarstwiać, gdy to samo dotyczy naszego partnera, dzieci, rodziców. Właściwie często nie mamy punktu zaczepienia, który dodałby trochę nadziei, radości. Gdziekolwiek obejrzymy się spływają na nas negatywne informacje, wiadomości lub nieokreślona perspektywa normalności.
Co robić w takim momencie życia? Jak sobie poradzić aby móc pomóc sobie i innym?
Kiedy chcemy zrzucić zbędne kilogramy udajemy się często do dietetyka, trenujemy i z odrobiną samozaparcia osiągamy z czasem upragniony efekt. Natomiast praca z umysłem powinna być równie ważna, jak praca z ciałem. Wszystko to powinno się uzupełniać. Biorąc pod uwagę aspekt starzenia się, to właśnie rześki, pełen pozytywnych myśli, pomysłów umysł zostanie z nami najdłużej.
Jest wiele teorii, ale również dowodów na to, że samo leczenie ciała u lekarza jest tylko wyeliminowaniem bieżących objawów. Jeśli chcemy sięgnąć po przyczynę, powinniśmy spojrzeć w głąb siebie. Mam na myśli nasze dzieciństwo, dorastanie, doświadczenia życiowe. Odpowiednie poukładanie tego na poszczególnych etapach powoduje łatwiejsze odczuwanie codzienności, umiejetność koncentrowania się na poszczególnych czynnościach każdego dnia. Innymi słowy zaczynamy czerpać radość z życia. Tak, to właśnie to, co nazywamy psychosomatyką.
To nie jest tak, że jedynie obecna sytuacja spowodowała to, że zaczynamy mieć różne problemy. Z dużym prawdopodobieństwem pokazała ona czego nam brakowało już dawno temu i teraz tylko klarownie to dostrzegamy.
Czasami zwykła rozmowa ze specjalistą, terapeutą, psychologiem może nam pomóc znacznie bardziej niż tego oczekiwaliśmy. Wielokrotnie pisałem, że my jako ludzie już dawno zapomnieliśmy jak możemy i umiemy rozmawiać ze sobą. Efekty regularnej terapii są widoczne przez kolejne lata. Nie są to jedynie puste słowa, ale poparte tym co słyszałem, widziałem, odczułem.
Nie chciałbym kierunkować nikogo poprzez ten tekst do wizyty jedynie u mnie, gdyż każdy z odrobiną świadomości potrafi wybierać swoją drogę. Chodzi mi o to, że życie może być znacznie prostsze, jeśli w pierwszej kolejności pomożemy samym sobie. Następnie będziemy wiedzieć czego brakuje naszemu otoczeniu. Może też być tak, że to my byliśmy brakującym elementem układanki?
´Czasami życie rzuci w Ciebie wszystkim na raz. Możesz to złapać, albo sięgnąć po rzeczy, które liczą się najbardziej.´