26/11/2025
Marta Szarejko: Stabilność związku bywa też zachwiana, kiedy dziecko już się pojawia.
Anna Zarzycka: To jest powszechne doświadczenie i oczywiście pary tak definiują powód zgłoszenia się na terapię. Najczęściej trafiają do mnie kilka miesięcy po urodzeniu dziecka. Ale drugiego.
MS: Zwykle mówi się o kryzysie w związku po narodzinach pierwszego.
AZ: Temat drugiego dziecka jest czymś ukrytym, dużo się mówi o pierwszym, więc pary zwykle mają świadomość tej zmiany. Ale większą frustrację powoduje pojawienie się drugiego dziecka, ponieważ pewien wypracowany układ, który wcześniej udało się zastosować, przestaje działać.
MS: Załamuje się rodzinny system.
AZ: Narodziny drugiego dziecka to doświadczenie, które wystawia system - tak odbierają to pary - na próbę lojalności. Może się pojawić poczucie zdrady wobec pierwszego dziecka, ale też partnera. Czasem kobiety mówią wprost, że przeżywają narodziny drugiego dziecka jak pojawieni się intruza - boją się, że odbierze im miłość, czas dla tego pierwszego. One zainwestowały już to uczucie, a teraz pojawia się druga osoba i muszą je jakoś podzielić, przekierować. Co będzie, jeśli się nie uda? Z drugiej strony pojawia się duże napięcie związane z ilością obowiązków. I ze rozumieniem, że nie jest łatwiej, tylko znacznie trudniej.
MS: Parze wydaje się, że to doświadczenie będzie powtórzeniem pierwszego?
AZ: Zazwyczaj myślą, że to będzie coś, co już znają, dlatego musi być łatwiej. Okazuje się jednak, że drugie dziecko nie jest powtórzeniem tego doświadczenia, tylko czymś zupełnie nowym. Pojawia się znacznie więcej emocji i komplikacji relacyjnych - na przykład zazdrość jednego dziecka o drugie. Do tego zmęczenie, stres, brak snu - to wszystko jest przytłaczające. Wydawałoby się, że będziemy sprawnie działającym zespołem, ale tak nie jest. To budzi dużą frustrację.
Marta Szarejko w rozmowie z Anną Zarzycką "Terapeuci par. Historie z gabinetów"