04/03/2026
Byliśmy na kręgielni.
Tak, wszyscy.
Tak, przeżyła. Ledwo, ale przeżyła 😂
Były rzuty z rozmachem, były rzuty z zamkniętymi oczami (nie pytajcie), były też takie, po których kręgle stały niewzruszone jakby mówiły: „to wszystko na co cię stać?” 😏🎳
Jedni polowali na strike’a, inni konsekwentnie trenowali rynnę – bo jak coś robić, to na 100% 💪😅
Był śmiech do łez, trochę zdrowej rywalizacji i sporo dumy nawet z tych „prawie” trafionych rzutów.
Najlepsze w tym wszystkim?
Nie wynik.
Tylko to, że razem potrafimy zrobić z kilku kul i paru kręgli wydarzenie sezonu 🤩
Kręgielnio… odpocznij.
My jeszcze wrócimy 🎳😉