23/11/2025
Para unosi się znad kawy, a za szybą świat przełączył się na tryb „zimowy film”. Płatki śniegu tańczą w swoim rytmie, osiadając na ramionach przechodniów. Dzieci krzyczą radośnie.
Obserwuję ich i mam wrażenie, że pierwszy śnieg wyciąga z nas jakąś skrywaną warstwę. Ktoś się uśmiecha sam do siebie, ktoś zatrzymuje, ktoś robi zdjęcie, choć pewnie ma ich tysiąc. Dzieci oczywiście są poza kategorią: one chłoną ten śnieg jak cud, jak prezent.
Czuję w środku tę znajomą "końcoworoczną" miękkość. Co roku wraca, gdy biel przykrywa świat i przypomina, że za moment wszystko będzie pachnieć piernikami, nostalgią, ciepłym świątecznym światłem.