02/11/2025
Jeśli miałabym opisać październik trzema słowami, byłyby to:
zatrzymanie – refleksja – wytrwałość 🍂
Pod koniec września obiecałam sobie, że ten miesiąc będzie inny. Spokojniejszy, bardziej uważny. Że nauczę się czegoś nowego, co pozwoli mi rozwijać się twórczo – na spokojnie, bez presji.
Wybór był oczywisty: kurs fotografii smartfonem i kurs dark mood u Justyny (Smukłe Widelce) 📸
Chciałam lepiej wykorzystywać to, co mam – telefon, naturalne światło, codzienność – i przyspieszyć proces robienia zdjęć. W końcu tyle osób robi świetne zdjęcia telefonem, więc… czemu nie spróbować?
Tak zaczęła się moja październikowa przygoda. Ćwiczyłam powoli, czasem nieśmiało, ale z uważnością i coraz większą radością. Eksperymentowałam. Zaczęłam od jesiennych kadrów – kwiatów (hortensje w tym roku były wyjątkowo piękne), detali codzienności i wreszcie… odważyłam się na fotografię kulinarną.
Przez ten miesiąc powstało kilka naprawdę fajnych kadrów – a gdyby nie dwa tygodnie całkowitego zatrzymania przez infekcję, pewnie byłoby ich jeszcze więcej. Ale to też część procesu – zatrzymanie, odpoczynek, złapanie oddechu i refleksja.
Nie wiem jeszcze, dokąd mnie ta twórcza zabawa zaprowadzi, ale wiem jedno – dark mood naprawdę mnie wciągnął. Na razie eksperymentuję i naprawdę dobrze się przy tym bawię.
Na końcu tej galerii znajdziecie małe porównanie – zdjęcie purée z dyni z 2017 roku (lustrzanka) i zdjęcie zrobione teraz, pod koniec października (telefon).
To różnica, która najlepiej pokazuje, że rozwój to droga. Każdy gdzieś zaczyna – ważne, żeby się nie zatrzymać.
A Ty? Co nowego odkryłaś w październiku? Zrobiłaś coś tylko dla siebie? 🍂