10/01/2019
Dlaczego warto udać się do fizjoterapeuty uroginekologicznego po porodzie?
O wpływie ciąży na organizm kobiety nie muszę już chyba tłumaczyć, ponieważ coraz więcej kobiet ma świadomość co się dzieje z ich ciałem w czasie ciąży, ale też w wyniku samego porodu. Te wszystkie świadome Panie zwykle trafiają do gabinetów fizjoteraputycznych, w których prowadzona jest fizjoterapia uroginekologiczna jeszcze przed ciążą, na różnych etapach ciąży lub po porodzie, aby zapobiec problemom, które mogą pojawić się w wyniku ciąży i/lub porodu, bądź w celu "naprawy" tych problemów, jeśli one wystąpią.
Jednak w przypadku kobiet, które nie chcą lub nie mają pewności czy warto skorzystać z porady fizjoterapeuty uroginekologicznego wyjaśnię na swoim przykładzie dlaczego to takie ważne i dlaczego warto:)
Obecnie jestem 8 tygodni po swoim drugim porodzie. Synek pokaźny (ponad 4kg), a rodziłam naturalnie;)
Zawsze byłam osobą aktywną fizycznie. Trenowałam swojego czasu różne sporty drużynowe, tańczyłam kilka lat (główny nacisk trener kładł na technikę, a nie tylko na choreografię, a to znaczy, że mocno pracowałam całym ciałem), a do tego wszystkiego wykonywany zawód, sprawiają, że mam raczej bardzo dobrą świadomość swojego ciała.
Zaktywowanie różnych grup mięśniowych nie stanowiło dla mnie problemu, w tym mięśni dna miednicy czy mięśnia poprzecznego brzucha. Tak było do czasu połogu po drugim porodzie. Duże dziecko, duża ilość wód płodowych oraz sam poród naturalny zrobiły swoje.
Po porodzie (mimo wcześniejszej dobrej pracy mięśniowej) nie czułam nic! Nie mogłam w ogóle zaktywować jakichkolwiek mięśni. Nie mówiąc już o próbie utrzymania chociażby na 2 sekundy napięcia.
Oczywiście całe dno miednicy ma prawo być po porodzie naturalnym, ale też po samej ciąży mocno osłabione. Osłabieniu ulegają mięśnie, więzadła oraz nerwy stąd też osłabione czucie.
Co w takiej sytuacji dzieje się u kobiet, które nigdy wcześniej nie ćwiczyły mięśni dna miednicy lub ćwiczyły, ale nie wiedząc czy robią to dobrze?
Najczęściej pojawiają się prędzej czy później problemy z nietrzymaniem moczu/stolca, obniżenie narządów dna miednicy, problemy z kręgosłupem (dolegliwości bólowe, zaburzona postawa ciała). Kobiety, które zaczynają ćwiczyć mięśnie dna miednicy bez dobrej świadomości oraz wiedzy na temat jak to robić prawidłowo, mogą pogorszyć sobie jeszcze bardziej ich stan. Częstym błędem popełnianym przez kobiety jest zaciskanie pośladków, ud, brzucha zamiast mięśni dna miednicy. Kolejnym błędem jest wypychanie mięśni dna miednicy zamiast ich unoszenie w kierunku jamy brzusznej (najczęściej kobiety wykonują zaciśnięcie mięśni bez ich podciągnięcia). Ale czy w ogóle wszyscy, którzy czytają ten post wiedzą o co chodzi z tym "podciągnięciem"???
No właśnie....jak kobieta, która nigdy nie miała pewności czy dobrze wykonuje ćwiczenia mięśni dna miednicy lub kobieta, która w ogóle nigdy nie wykonywała takich ćwiczeń i jeszcze na dodatek jest po porodzie, po którym wszystko ma prawo być mocno osłabione, ma wiedzieć czy pracuje odpowiednimi mięśniami oraz czy robi to dobrze...???
Ja wiedziałam jak mam to zrobić prawidłowo więc po niedługim czasie w końcu zaczęłam odczuwać swoje mięśnie:) oraz ten słynny ruch "zaciśnięcia i unoszenia" :)
W przypadku osób, które nie wiedzą jak to zrobić lub nie mają pewności czy robią to dobrze, pomoże diagnostyka ultrasonograficzna. Dzięki USG można samemu zobaczyć na ekranie pracę własnych mięśni (nie tylko mięśni dna miednicy), ale też mięśnia poprzecznego, mięśni skośnych i prostego brzucha. Widzimy czy popełniamy błędy i dzięki wizualizacji możemy te błędy skorygować. Dzięki USG mamy pewność czy pracujemy dobrze mięśniami, które chcemy uaktywnić i wzmocnić, nie robiąc sobie przy tym jeszcze większej krzywdy.
Dlatego wszystkie osoby, które chcą sprawdzić stan swoich mięśni po porodzie lub ocenić ich pracę przy pomocy USG zapraszam do FizjoIntima Gabinet Fizjoterapii Urologicznej i Ginekologicznej Ewelina Tomasik