21/01/2026
Garść ciekawostek na dziś…
To, jak często się przytulamy jest w dużej mierze wyuczone społecznie. W niektórych kulturach przytulanie jest naturalną formą powitania, w innych- bardzo intymnym gestem. Przykładowo w krajach skandynawskich czy Azji Wschodniej przytulanie zarezerwowane jest głównie dla bardzo bliskich osób, a nadmierny dotyk może wywoływać dyskomfort lub być odbierany jako naruszenie granic. W kulturach tych szacunek i uważność wobec drugiego człowieka wyraża się poprzez dystans, a nie fizyczną bliskość.
U osób pozbawionych dotyku może pojawić się tzw. „głód dotyku” (skin hunger lub touch deprivation) i nie chodzi tu o brak przypadkowego kontaktu, lecz o niedobór dotyku nacechowanego emocjonalnie- bezpiecznego, życzliwego i intencjonalnego. To stan, w którym człowiek przez dłuższy czas doświadcza zbyt małej ilości życzliwego kontaktu fizycznego np. przytulania czy trzymania za rękę. Organizm potrzebuje dotyku podobnie jak snu i chociaż jego brak nie boli „fizycznie” może rozstrajać układ nerwowy wpływając negatywnie na samopoczucie i relacje z innymi osobami.
Około 20 sekund przytulania to orientacyjny czas, po którym organizm realnie zaczyna się regulować i otrzymuje jasny sygnał: „nic mi nie grozi”. Podczas bliskiego kontaktu fizycznego organizm uwalnia oksytocynę (wzmacnia poczucie bezpieczeństwa, zaufanie i więź), dopaminę (odpowiada za uczucie przyjemności) i serotoninę (poprawia nastrój i pomaga regulować emocje) jednocześnie obniżając poziom kortyzolu czyli hormonu stresu.
Częste przytulanie pogłębia relacje partnerskie, rodzinne i przyjacielskie. Jest ono szczególnie istotne w rozwoju dzieci- wspiera ich poczucie bezpieczeństwa, rozwój emocjonalny oraz uczy regulowania emocji. Brak czułości w dzieciństwie może natomiast wpływać na trudności w budowaniu bliskich relacji w dorosłym życiu.
Regularne przytulanie działa jak naturalny lek: może zmniejszać ból, napięcie mięśniowe i uczucie lęku, a także obniżać ciśnienie krwi i tętno, wspierając zdrowie serca. Pozytywnie wpływa również na odporność- osoby, które często doświadczają bliskiego kontaktu fizycznego rzadziej chorują i łagodniej przechodzą infekcje.
Uspokajający wpływ ma także kontakt ze zwierzętami. Przytulanie i rytmiczne głaskanie uruchamiają mechanizmy bardzo podobne do tych, które aktywują się w bliskim kontakcie z drugim człowiekiem. Rytmiczny dotyk działa jak kołysanie- jeden z najstarszych sposobów regulowania układu nerwowego. Zwierzęta nie oceniają, nie wymagają wyjaśnień, nie analizują emocji co dla mózgu stanowi ogromną ulgę. Kontakt z nimi niesie komunikat: „mogę być taki, jaki jestem i to wystarcza”. W ich obecności łatwiej poczuć, że nie trzeba spełniać żadnych warunków, by zasługiwać na bliskość. To szczególnie ważne dla osób, które w swoim życiu doświadczyły odrzucenia, są nadwrażliwe na ocenę czy też obawiają się bliskości z drugim człowiekiem.
W sytuacjach braku kontaktu fizycznego koce obciążeniowe mogą dawać efekt „zastępczego przytulenia”. Nie są jedynie „gadżetem”, a narzędziem wykorzystującym naturalne reakcje układu nerwowego. Mechanizm Deep Pressure Stimulation (DPS) głęboki, równomierny nacisk na ciało daje organizmowi podobny sygnał jak długie przytulenie, ciasne owinięcie czy kołysanie, wspierając poczucie bezpieczeństwa i wyciszenie.