29/04/2026
Mechanika działania aplikacji, która eliminuje konieczność oczekiwania na nagrodę, sprawia, że trudno dziś odbyć serię spotkań wiodących do bliższego poznania się, zakochania, udanego seksu i w konsekwencji do stworzenia trwałej pary. Dzięki stosowanym funkcjonalnościom aplikacje umożliwiły randkową rotację i tym samym ułatwiły podjęcie decyzji o zaniechaniu nierokującej znajomości. Prawa konsumpcyjnej rzeczywistości są proste: jeśli nie dostajemy gratyfikacji lub jej otrzymanie wymaga od nas zbyt wiele wysiłku, szukamy nagrody gdzie indziej. Komik Aziz Ansari kpił z dziewczyny, która szła na randkę z mężczyzną poznanym za pomocą Tindera i już w drodze na tę randkę sprawdzała w aplikacji, czy w pobliżu są jacyś interesujący mężczyźni, na wypadek, gdyby randka z tym pierwszym okazała się niewypałem. Szkoda przecież zainwestowanego czasu, trzeba wyeliminować ryzyko „pustego przebiegu”. Kolejne zalogowane na Tinderze osoby zawsze jawią się jako bardziej obiecujące od tej, którą w danej chwili powinniśmy się z uwagą zająć. W rezultacie już w drodze na spotkanie przewidujemy, że się ono nie powiedzie. Robimy to spokojni, bo przekonani, że internetowy ocean możliwości szybko nie wyschnie. Dlatego właśnie relacje z Tindera często kończą się po pierwszych randkach. A jeszcze częściej – zanim do randki dojdzie.
Tomasz Szlendak, ‘Miłość nie istnieje”, wydawnictwo ZNAK
fot Junior León
Psychoterapia indywidualna i par. Terapia EMDR.