02/10/2022
"Dawniej mówiło się o sile woli, o silnym charakterze, o silnej osobowości czy Adlerowskim „poczuciu mocy”. Dziś raczej mówi się o złej (a rzadziej o dobrej) woli, o trudnych charakterach, czy też o osobowości konia wyścigowego. Jedno pozostało: i wtedy, i teraz o silnej woli mówi się w sposób oceniający. Silne jest lepsze niż słabe, dobre z natury rzeczy jest lepsze niż złe, trudne jest gorsze niż łatwe, a koń z osobowością to jest ktoś, podczas gdy koń bez osobowości to jest zaledwie coś. O poczuciu mocy przestało się mówić w ogóle. Bardzo żałuję, że dzieło Alfreda Adlera zostało tak beztrosko zapomniane. Już dawno temu Mieczysław Kreutz, znakomity psycholog wywodzący się ze szkoły lwowskiej, zauważył, że w psychologii rzadko która koncepcja została obalona. Większość została po prostu zapomniana.
Ten oceniający ton nie wydaje się specjalnie wartościowy. Wyrokowanie, co jest lepsze od czego, bywa nader zawodne i dość kapryśne. I dlatego, ze oceny powstają w głowach oceniających, a więc mogą być skrajnie różne. I dlatego, że to, co wczoraj było oceniane jako dobre, dziś postrzegane jest jako nie do przyjęcia, ponieważ zmieniły się kryteria wartościowania. Myślę, że w kwestii sił wewnętrznych ważniejsze jest coś innego: fundamentalna różnica pomiędzy „chcę” i „działam”. „Chcę” to pragnienie, a pragnień przeróżnych nam nie brakuje . „Działam” to czyn, realizacja, a to wymaga właśnie siły wewnętrznej."
Siła wewnętrzna, Wiesław Łukaszewski, w: Niewielka suma szczęścia, Sopot, 2020