Ania Hausner Ajurweda i Joga

Ania Hausner Ajurweda i Joga 💚 Konsultacje ajurwedyjskie online
💚 Zajęcia jogi indywidualne i grupowe
💚 Masaże ajurwedyjskie

„Dzisiaj ty, jutro ja.”To zdanie Arnolda Mindella pojawia się w kontekście metaumiejętności psychoterapeuty, czyli nie t...
13/04/2026

„Dzisiaj ty, jutro ja.”

To zdanie Arnolda Mindella pojawia się w kontekście metaumiejętności psychoterapeuty, czyli nie tyle technik, ile jakości świadomości i obecności w relacji.

W tym ujęciu nie chodzi wyłącznie o empatię, ale o uznanie wspólnoty doświadczenia.

To, co pojawia się u drugiej osoby: lęk, napięcie, dezorganizacja, objaw - nie jest czymś „obcym” ani „jej”. Jest formą doświadczenia, która należy do szerszego pola psychicznego i cielesnego.
Potencjalnie dostępna także mnie.

„Dzisiaj ty, jutro ja” wprowadza więc istotną korektę w relacji pomocowej: rozluźnia hierarchię i przesuwa akcent z pozycji eksperta na pozycję uczestnika procesu.

Nie oznacza to utraty roli czy kompetencji, a raczej ich osadzenie w pokorze i świadomości współuczestnictwa.

W kontekście pracy z ciałem i nauczania jogi ta perspektywa jest szczególnie istotna.

Ciało, z którym pracuję jako nauczycielka, nie jest traktowane przeze mnie jako „materiał do poprawy”. Jest procesem - dynamicznym, reagującym, często ambiwalentnym.

Napięcie, które widzę u ucznia, nie jest błędem do skorygowania, lecz informacją - wyrazem adaptacji, historii, aktualnego stanu układu nerwowego.

Podobnie opór, zmęczenie czy trudność w praktyce nie są przeszkodą, ale częścią procesu uczenia się i regulacji.

Metaumiejętność, o której mówi Mindell, można więc rozumieć jako zdolność do pozostawania w kontakcie z drugim człowiekiem bez iluzji oddzielenia.

Z wiedzą, że proces, który dziś widzę u ciebie,
należy także do wspólnego, ludzkiego doświadczenia.

Dzisiaj ty, jutro ja 🤝

Ktoś cię krytykuje.Zanim pojawi się myśl, zareaguje Twoje ciało.W Ajurwedzie emocje nie są czymś „ponad” ciałem. Są jego...
09/04/2026

Ktoś cię krytykuje.
Zanim pojawi się myśl, zareaguje Twoje ciało.

W Ajurwedzie emocje nie są czymś „ponad” ciałem. Są jego bezpośrednim wyrazem.

To, czy poczujesz napięcie, złość, czy wycofanie nie jest przypadkowe. To sposób, w jaki twoja konstytucja reaguje na bodziec.

Jeśli w twoim systemie dominuje Vata 🌬️, krytyka może przyjść jak podmuch wiatru.

Najpierw pojawia się subtelne poruszenie - w brzuchu, w oddechu. Potem niepokój. Myśli zaczynają krążyć szybciej. Jedno zdanie zostaje w tobie na długo.

To nie tylko „wrażliwość” lecz pobudzenie całego układu nerwowego.

Dlatego Vata nie potrzebuje więcej analiz.
Potrzebuje zwolnienia. Wydechu. Ciężaru ciała, który przypomina: jestem tu, jestem bezpieczna. 🌱

Jeśli bliżej ci do Pitty 🔥, reakcja jest szybsza i bardziej skupiona.

Ciało się napina. W klatce piersiowej rośnie ciepło.
Pojawia się impuls, żeby odpowiedzieć, sprostować, wyjaśnić.

Złość często przychodzi jako pierwsza emocja.
Ale pod nią bywa coś bardziej kruchego, poczucie bycia ocenioną.

Dla Pitty kluczowe nie jest „powstrzymać się”.
Ale zauważyć moment, w którym ogień zaczyna rosnąć i dać sobie chwilę chłodu, oddechu, przestrzeni. 🌊

A jeśli dominuje Kapha 🌱, reakcja może być najmniej widoczna z zewnątrz.

Ciało staje się ciężkie. Oddech się spowalnia.
Słowa zostają w środku.

Może pojawić się smutek, może wycofanie.
Nie ma gwałtownej reakcji, ale jest długie trwanie.

Kapha nie potrzebuje więcej zatrzymania.
Potrzebuje ruchu. Oddechu, który poruszy klatkę piersiową. Czasem też prostego zdania wypowiedzianego na głos: to mnie dotknęło. 🌿

To, co nazywamy emocją, jest stanem ciała.

Krytyka tylko go uruchamia. To, jak długo w nim zostajesz zależy od tego, czy potrafisz te uczucia zauważyć i wesprzeć.

Nie zawsze trzeba zmieniać myśli. Często wystarczy wrócić do oddechu, do ciężaru ciała, do ruchu.

Nie obwinjaj się, że tak reagujesz. Zapytaj czego teraz potrzebuje twój organizm, żeby wrócić do równowagi?🌿

✨Ciało odczuwamy na różne sposoby i nie każde „czucie” oznacza to samo.Interocepcja informuje nas o tym, co dzieje się w...
07/04/2026

✨Ciało odczuwamy na różne sposoby i nie każde „czucie” oznacza to samo.

Interocepcja informuje nas o tym, co dzieje się wewnątrz: oddechu, napięciu, pobudzeniu. Dzięki niej wiemy, w jakim jesteśmy stanie.

Propriocepcja dotyczy ciała w ruchu: jego ułożenia, kierunku i subtelnych impulsów do działania.

W psychologii procesu to rozróżnienie jest kluczowe: interocepcja pomaga zauważyć stan,
a propriocepcja może wskazać kierunek zmiany.

✨W tym ujęciu to, co czujesz, nie zawsze jest tylko informacją. Często jest początkiem ruchu.

☀️ Taka sytuacja 🙂. Dokładnie dwa lata temu poprowadziłam swoje pierwsze zajęcia w  . Wtedy też była sobota. Zastępowała...
04/04/2026

☀️ Taka sytuacja 🙂. Dokładnie dwa lata temu poprowadziłam swoje pierwsze zajęcia w . Wtedy też była sobota. Zastępowałam 🙂. Czas szybko mija...

Niedawno spotkałam się z moją nauczycielką Ajurwedy, po dość długiej przerwie. Powiedziała mi: "Joga już raz Cię uratowa...
31/03/2026

Niedawno spotkałam się z moją nauczycielką Ajurwedy, po dość długiej przerwie. Powiedziała mi: "Joga już raz Cię uratowała. Uratuje Cię też teraz". I tak będzie. Wracam wspomnieniami do swoich początków z jogą. Codzienna praktyka. Nieprzekraczajaca, w zgodzie z moim ciałem i z ówczesnymi możliwościami. Sam na sam ze sobą samą. Bez nauczyciela właściwie i bez grupy, bo bałam się komukolwiek zaufać. Dzień po dniu odkrywałam samą siebie i zaskakiwało mnie, że w ogóle siebie nie znam. I tak będzie teraz. Wracam krok po kroku poprzez ciało i oddech, dotyk i odpoczynek. Bardzo powoli z powodu kontuzji. To bardzo osobista i intymna droga i tak jest z każdym z nas. Jeśli zdecydujesz się naprawdę czuć swoje ciało, zamiast je tresować albo zaniedbywać, to będzie to Twoja najpiękniejsza i najintymniejsza opowieść 🩷

To, co pokazuje ta grafika, to jedna z kluczowych map pracy z procesem według Arnolda Mindella. Nasze doświadczenie nie ...
29/03/2026

To, co pokazuje ta grafika, to jedna z kluczowych map pracy z procesem według Arnolda Mindella. Nasze doświadczenie nie jest chaotyczne, ma swoją strukturę i kierunek.

Z jednej strony jest proces pierwotny czyli to, kim się czujemy na co dzień. Nasze przekonania, role, historie. To „ja”, które znamy i które daje nam poczucie stabilności.

Z drugiej strony pojawia się to, co mniej uchwytne - proces wtórny. Często nie rozpoznajemy go jako „siebie”, bo przychodzi w formie snów, symptomów w ciele czy nieoczekiwanych zakłóceń w życiu.

Między nimi znajduje się próg (edge) - miejsce napięcia, niepewności, czasem oporu. To moment, w którym coś zaczyna się zmieniać, ale jeszcze nie wiemy, w co.

W ujęciu Psychologii procesu te trudniejsze doświadczenia nie są przypadkowe.
Symptomy, kryzysy czy „zakłócenia” nie są błędem tylko informacją.

Dlatego tak ważna jest perspektywa: „symptomu jako rozwiązania”. To, co trudne, często niesie w sobie kierunek zmiany i potencjał rozwoju.

Pomocna staje się tu rola metakomunikatora, czyli wewnętrznego obserwatora, który potrafi zauważyć oba procesy jednocześnie, bez oceniania. To jakość świadomości, którą rozwijamy m.in. poprzez praktykę jogi, uważność czy pracę terapeutyczną.

Z tej perspektywy praktyka (również na macie) może stać się czymś więcej niż „naprawianiem” ciała. Może być słuchaniem. Być może ciało wcale nas nie zawodzi, tylko próbuje gdzieś poprowadzić.

Jeśli jesteś teraz w miejscu napięcia, zmiany lub niepewności, możliwe, że stoisz właśnie na progu.
A to oznacza, że coś nowego już się w Tobie zaczyna.

Czy w świecie jogi i rozwoju jest miejsce na kryzys, zwątpienie, gorszy moment?  Czy zawsze musimy być w ciągłym doskona...
27/03/2026

Czy w świecie jogi i rozwoju jest miejsce na kryzys, zwątpienie, gorszy moment? Czy zawsze musimy być w ciągłym doskonaleniu się i samodyscyplinie? I jak poznać czy sami nie zaczynamy się przekraczać?

Niedawno jedna z uczennic napisała do mnie wiadomość, w której wyjaśnia, że musi przerwać praktykę, bo czuje się przemęczona, przytłoczona nadmiarem obowiązków, że czuje ogromną potrzebę odpoczynku, że na pewno wróci, ale jest jej przykro z powodu tej przerwy, bo tęskni za jogą i grupą. Odpisałam, że czasem odpoczynek, umiejętność odpuszczenia i słuchanie swojego ciała jest integralną częścią praktyki jogi.

Czy umiałabym to samo powiedzieć sobie? Teraz już tak. Ale czy w świecie tak mocno skoncentrowanym na samodyscyplinie i ciągłym rozwoju, zatrzymanie się na chwilę lub nawet cofnięcie o parę kroków jest mile widziane? Czy rzeczywiście podążamy tą drogą w zgodzie ze sobą i swoim ciałem? To moja rozkminka ostatnich miesięcy. Jesteśmy tylko ludźmi. Jest w nas siła i słabość, pozytywność, duchowość, entuzjazm ale też mrok. I tych gorszych, bardziej wstydliwych aspektów wolimy nie widzieć, ale to, że ich nie widzimy, nie znaczy, że przestają istnieć. A jak mawiał Jung - jeśli nie uświadomimy sobie, że mamy cień, to nasz cień zacznie mieć nas. Bo w rozwoju chodzi jednak bardziej o to, żeby nie tyle być lepszą, co pełniejszą wersją siebie, także ze swoim zmęczeniem, słabością, niedoskonałością i wszystkim tym, co pozostaje w sferze cienia, żeby to nie miało nas 🙂

„Czasem najstraszniejszy symptom jest naszym najpiękniejszym snem, który próbuje się urzeczywistnić.”W ujęciu psychologi...
24/03/2026

„Czasem najstraszniejszy symptom jest naszym najpiękniejszym snem, który próbuje się urzeczywistnić.”

W ujęciu psychologia procesu symptom nie jest wyłącznie zakłóceniem, które należy usunąć. Jest nośnikiem informacji o procesie, który nie został jeszcze w pełni uświadomiony.

Każdy symptom - emocjonalny, cielesny czy relacyjny można rozumieć jako przejaw tzw. procesu wtórnego. To część naszego doświadczenia, która pozostaje poza naszą tożsamością (ego), ponieważ jest z nią w konflikcie lub nie mieści się w naszym obrazie siebie.

Z tego punktu widzenia:
- to, co budzi lęk lub opór, często zawiera jakości, które są nam potrzebne do rozwoju
- symptom bywa „zniekształconą” formą potencjału, który nie znalazł jeszcze świadomego wyrazu
- próby szybkiego pozbycia się symptomu mogą prowadzić do utraty kontaktu z tym potencjałem

Przykładowo:
- silny lęk może zawierać w sobie rozwijającą się wrażliwość i zdolność do głębokiego odczuwania
- złość może wskazywać na potrzebę granic i sprawczości
- dezorientacja może być początkiem zmiany dotychczasowej struktury i otwarciem na nowe

Kluczowe w pracy z symptomem nie jest jego eliminowanie, ale zwiększanie świadomości wokół niego:
- zauważenie, jak przejawia się w ciele i zachowaniu
- eksplorowanie jego jakości (tempo, kierunek, intensywność)
- stopniowe integrowanie tego doświadczenia z poczuciem „ja”

W tym sensie „najstraszniejszy symptom” może być początkiem kontaktu z „najpiękniejszym snem” czyli z potencjałem, który dotąd pozostawał poza świadomością, ale domaga się realizacji.

To podejście nie oznacza idealizowania cierpienia, lecz zmianę perspektywy:
z walki z objawem na dialog z procesem, który za nim stoi.

🐦Przez dwa dni mały ptaszek - modraszka przylatywał do mojego okna. Unosił się w górę i w dół, trzepotał skrzydłami, ude...
22/03/2026

🐦Przez dwa dni mały ptaszek - modraszka przylatywał do mojego okna. Unosił się w górę i w dół, trzepotał skrzydłami, uderzał dziobem w szybę.

Widział w niej innego ptaka. Rywala. Intruzа.

Wiosna zrobiła swoje - terytorium, instynkt, gotowość do działania. 🙂 Problem w tym, że przeciwnik był… dokładnie nim samym.

Scena tyleż wzruszająca co niepokojąca, bo ta walka nie mogła się rozstrzygnąć, a waleczny malec zaczynał się wyczerpywać.

W końcu zasłoniłam okno i „rywal” zniknął. Mały ptaszek przez dwa dni zaciekle walczył sam ze sobą. Teraz nareszcie mógł odpocząć 😉

Ktoś powiedział mi wtedy pół żartem:
„Ania, to trochę jak ty”. Tyle że u mnie trwało to niemal całe życie. I myślę, że wcale nie jestem wyjątkiem. Walczymy z czymś, co wygląda na zewnętrzne, a jest tylko odbiciem, naszym własnym ruchem, napięciem, historią.

W psychologii procesu pojawia się myśl, że to, co wypieramy, wraca do nas „Kanałem świata”. Jako sytuacja, relacja, wypadek, dziwny zbieg okoliczności.

Z perspektywy procesu nie chodzi o to, żeby wygrać tę walkę. Walka z własną naturą prowadzi do wyczerpania, załamania, depresji. Rzecz bardziej w tym, żeby rozpoznać, co próbuje się wydarzyć i znaleźć sposób, by to pomieścić - bez rozbijania szyby.

Ta mała modraszka walczyła przez dwa dni.
Ja niestety trochę dłużej.

Tak sobie myślę, że może czas po prostu zasłonić okno. Nie wszystko trzeba rozwiązać przez konfrontację. Nie każdą energię trzeba doprowadzić do końca w jej pierwszym impulsie.

Praktyką może być też danie sobie (i światu) trochę miękkiej granicy. Zamiast walczyć ze sobą do granicy wyczerpania, dajmy sobie przestrzeń na eksplorację własnego procesu, w odprężeniu i w zgodzie ze sobą 😉

🌷 Chociaż do lata mamy jeszcze chwilkę, to już szykuję, a właściwie szykujmy, dla Was wyjątkowy letni wyjazd w ostatni w...
18/03/2026

🌷 Chociaż do lata mamy jeszcze chwilkę, to już szykuję, a właściwie szykujmy, dla Was wyjątkowy letni wyjazd w ostatni weekend wakacji, który będzie, mam nadzieję, ich cudownym zwieńczeniem 😊

🌷 Niedawno mój nauczyciel psychologii procesu powiedział mi, że to już najwyższy czas aby śmielej łączyć praktykę uczenia jogi z pracą procesową, która pozwala poczuć i zrozumieć ciało jeszcze głębiej, jeszcze bardziej esencjonalne i w zgodzie ze sobą.

🌷I myślę, że miał rację. Jestem na to już od dawna gotowa, ale nie zabiorę Was w tę podróż sama. Będzie ze mną moja kochana towarzyszka na procesowej drodze, nauczycielka jogi, przyszła psycholożka i przede wszystkim wspaniała artystka - .nowowiejska, która nie tylko poprowadzi ze mną warsztat, ale zagra i zaśpiewa dla nas na żywo. Piekna mantra w jej wykonaniu leci w tle tego posta 🙂🩷

🌷Joga i ajurweda będą dla nas punktem wyjścia - do słuchania ciała, regulowania energii i odzyskiwania równowagi. Psychologia procesu pomoże nam podążać za tym, co się pojawia - w ciele, emocjach, ruchu. Muzyka na żywo i śpiew mantr stworzą przestrzeń, w której możemy puścić kontrolę, a ruch, także poprzez taniec, pozwoli wyrazić to, co często pozostaje niewypowiedziane.

🌷To zaproszenie do głębokiej, ale jednocześnie żywej i autentycznej pracy ze sobą.

🌷Za chwilę wrócimy do Was ze szczegółami wyjazdu, więc bądźcie czujni, ale już teraz rezerwujcie sobie ostatni, przedłużony weekend sierpnia. Od czwartku do niedzieli - od 27-ego do 30-ego sierpnia - nad samym jeziorem - w pięknym Harszu na Mazurach, w klimatycznej 🙂

Biodra i mięśnie dna miednicy - jak pomóc ciału  puścić napięcie Już w najbliższą sobotę o 11:45 zapraszam do Yogarepubl...
15/03/2026

Biodra i mięśnie dna miednicy - jak pomóc ciału puścić napięcie

Już w najbliższą sobotę o 11:45 zapraszam do Yogarepublic na zajęcia tematyczne poświęcone biodrom i mięśniom dna miednicy - obszarowi, który ma ogromne znaczenie zarówno dla naszego ciała, jak i stanu psychicznego.

W jodze biodra są miejscem, w którym spotykają się stabilność i swoboda ruchu. Ich mobilność pomaga odciążyć dolne plecy, pogłębić oddech i przywrócić naturalny przepływ energii w ciele.

W ajurwedzie dolna część ciała - miednica, biodra i jelito grube jest główną siedzibą doszy Vata. Gdy Vata jest w nierównowadze, pojawia się napięcie, niepokój i sztywność. Praktyka ruchu, oddechu i ugruntowania pomaga przywracać stabilność i poczucie oparcia.

Alexander Lowen, twórca bioenergetyki, uważał miednicę za centrum żywotności i energii. Napięcia w tej części ciała ograniczają spontaniczność i przepływ energii, dlatego w bioenergetyce tak ważna jest praca z nogami, ugruntowaniem i ruchem miednicy.

W psychologii procesu ciało traktowane jest jako nośnik informacji o naszych głębszych doświadczeniach. Napięcia czy impulsy ruchowe mogą być sygnałem procesu, który chce zostać zauważony i wyrażony.

Podczas zajęć będziemy pracować z biodrami poprzez ruch, oddech i uważność, aby zmniejszyć napięcia, poprawić mobilność i wzmocnić mięśnie dna miednicy.

Jak zwykle pojawi się też krótki wstęp o terapeutycznych nurtach pracy z ciałem - wspomnimy m.in. o ajurwedzie, bioenergetyce, psychologii procesu, ale także o innych podejściach.

Zapraszam do praktyki 🧘‍♀️

Adres

Warszawa
Łochów Gmina

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ania Hausner Ajurweda i Joga umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Ania Hausner Ajurweda i Joga:

Udostępnij

Kategoria