19/12/2025
Dlaczego nie lubię leczyć otyłości?
[Edit: Lekarz rodzinny powinien leczyć chorobę otyłościową oraz jej powikłania, co jest z resztą zapisane w wytycznych leczenia otyłości. Jednak poprzez braku możliwości skierowania do dietetyka ten proces jest mniej efektywny. Ponadto ludzie rzadko sie zgłaszają z samą otyłością - świadczy to o niskim poziomie wiedzy społeczeństwa. Jeśli chodzi o refundację analogów GLP-1 - uważam, że moglibyśmy uniknąć wielu powikłań właśnie dzięki ich zastosowaniu.]
W Polsce leczenie otyłości w dużej mierze nie jest finansowane przez NFZ. Leczymy cukrzyce u diabetologa, nadciśnienia u kardiologa, tarczyce u endokrynologa a otyłość - u? Obesitologa? Nie ma możliwości zrobienia takiej specjalizacji w naszym kraju. Owszem, leczyć otyłość może za równo endokrynolog jak i na przykład lekarz rodzinny, ale przepisywanie wyłącznie leków nie jest sztuką. Podstawą leczenia otyłości jest zdrowy styl życia, rozumiany jaki prawidłowe nawyki żywieniowe czy aktywość fizyczna. Niestety, świadomość społeczeństwa o otyłości jest na bardzo niskim poziomie. A problem rośnie. Rośnie ryzyko wzrostu zachorowań na chorobę otyłościową oraz na rozwój ich powikłań. Leczymy objawy, a nie główną przyczynę cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, choroby zwyrodnieniowej stawów, niektórych nowotworów -> otyłości. Lekarz rodzinny nie może skierować pacjenta z otyłością do dietetyka. Z cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym czy innymi jej powikłaniami już tak. Czy nie lepiej zapobiegać, niż leczyć? Kto ma nauczyć pacjentów jak ćwiczyć i jak zwiększyć aktywność fizyczną?
Druga sprawa: Kosmiczne ceny leków na chorobę otyłościową. Ceny nowoczesnych leków sięgają nawet około 2000 zł/miesiąc. Analogi GLP-1 nie są refundowane dla osób z otyłością i nie każdy może sobie na nie pozwolić. Dokładając pieniądze na dietetyka, czy lekarza, który zajmuje się leczeniem otyłości już robi się poważna suma.
Dlaczego ta ścieżka nie może byc prostsza, aby każdy miał do niej dostęp? Mielibyśmy zdrowsze społeczeństwo.