29/12/2025
Ten rok nauczył mnie, że zostawianie za sobą starych schematów nie jest lekkie ani piękne.
Czasem bardziej przypomina rozplątywanie węzłów, które nosiłam w sobie od lat, tych z „muszę”, „powinnam”, „dam radę sama”.
To było uczenie się proszenia o pomoc, kiedy całe ciało chciało jeszcze udowadniać, że ogarnę wszystko.
Dawanie sobie prawa do zmęczenia, kiedy w głowie wciąż brzmiał stary głos: „inni mają gorzej, nie przesadzaj”.
Odpuszczanie perfekcji, która tak długo była moją tarczą, a jednocześnie moim więzieniem.
To był rok, w którym uczyłam się zatrzymywać, bo ciało powiedziało JUŻ DOŚĆ.
Słuchać siebie, swojego tempa, swojego oddechu.
Zauważać chwile, w których potrzebuję troski, zamiast kolejnego zadania do odhaczenia.
I dziś wiem, że to, co naprawdę chcę zabrać ze sobą w nowy rok, to łagodność do siebie.
Prawo do odpoczynku.
Czułość do własnych emocji.
Uważność na ciało, które tak długo próbowało mówić, a ja nie zawsze chciałam słuchać.
Chcę zabrać małe rytuały, spokój w środku zamiast presji na zewnątrz,
oraz cichą zgodę na to, że „wystarczająco dobrze” naprawdę jest wystarczające. 💛
Zostań ze mną w 2026 i uczmy się razem powoli wracać do siebie.
A Ty, co zostawiasz za sobą w nowym roku? 🫶