23/01/2026
NIEDOBORY I PROBLEMY Z TRAWIENIEM: prawdziwa rola enzymów
Im jesteśmy starsi, tym więcej różnych zaburzeń się w nas kumuluje. Nie każdy ma idealne trawienie, a czasem trzustka po prostu zaczyna szwankować. Po trzydziestce u wielu osób pojawiają się na skórze takie czerwone kropeczki – to znak, a raczej objaw problemów, związanych z układem pokarmowym, wątroba, trzustką lub też świadczy o zatruciu bromem. Niektórzy mają ich więcej, inni mniej, a niektórzy w ogóle ich nie posiadają.
Dlatego, jeśli od czasu do czasu sięgniemy po enzymy- to może naprawdę mieć sens. Najważniejsze, aby pokarm został rozłożony i strawiony, aby cały materiał budulcowy trafił do organizmu i nie stał się pożywką dla patogennej mikroflory.
Możesz jeść najlepiej jak się da i przyjmować najlepsze jakościowo witaminy świata, ale jeśli trawienie nie działa, to i tak niewiele z tego zostanie. Przez moje ręce przeszły setki wyników badań i widziałam to wiele razy – nie ma co liczyć na cud, jeśli na początku jest blok. Dlatego mówi się o „drugim moczu” i o tym, że witaminy czasem nie działają. Jeśli trawienie przebiega jak należy, hormony i nadnercza są w porządku, wtedy organizm weźmie wszystko, czego potrzebuje, prosto z jedzenia(oczywiście ono musi być odpowiednie i zbilansowane).
Jeżeli jednak nadnercza są osłabione, szczególnie przy tzw. KPU, kiedy jesteśmy ciągle w stanie stresu, w organizmie spada sód i inne składniki rozpuszczalne w wodzie. Minerały i witaminy po prostu uciekają wraz moczem. Taki człowiek zawsze będzie w niedoborze, niezależnie od tego, ile witamin by nie brał. A jeśli dodatkowo szwankuje pęcherzyk żółciowy, wchłanianie tłuszczów i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach też będzie znikome. Skóra i włosy robią się suche, pojawia się rogowacenie mieszkowe, a błony komórkowe i osłonka mielinowa też ulegną uszkodzeniu. W takich warunkach enzymy trawienne po prostu nie mają szans działać tak, jak powinny.
Zapalenie trzustki to już poważniejsza sprawa. Uszkodzenia mogą być krytyczne, a choroba może mieć charakter przewlekły – czasem przez wąskie przewody, czasem przez skłonność do kamieni, często przez kilka czynników naraz. I tu muszę Wam powiedzieć: gdy przychodzi ostry kryzys i pojawia się ból, trzeba podchodzić do tego ostrożnie. Trzeba uważać na preparaty żółciopędne, stymulujące oraz kwasy ursodeoksycholowe – mogą one po prostu pogorszyć stan.
Przy zapaleniu trzustki nie wolno stosować enzymów zawierających żółć ani kwasów ursodeoksycholowych czy preparatów z żółcią bydlęcą. Dlaczego? Bo żółć stymuluje trzustkę, a gdy jest w stanie zapalnym, dodatkowe pobudzenie zwiększy ból i zaostrzy chorobę, tzn. przepraszam, nie chorobę, a objawy chorobowe. Trzeba więc odciążyć trzustkę i stosować enzymy, które nie zawierają żółci, a do tego mają działanie przeciwzapalne. Świetnie sprawdzają się tu boswellia i kurkuma, szczególnie aktywna kurkumina.
Największy niedobór przy zapaleniu trzustki dotyczy lipazy. Jeśli w badaniu kału widać dużo tłuszczu lub niestrawionych włókien mięśniowych, to znak, że trzustka nie radzi sobie z trawieniem. Typowe objawy to tłusty, taki wręcz mazisty, nie wiem... kleisty stolec, częste wypróżnienia i niedobory witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
W okresie zaostrzenia dobrze jest stosować enzymy zawierające lipazę. Przy przewlekłym zapaleniu tłuszcze praktycznie się nie wchłaniają, dlatego najlepiej działają enzymy zwierzęce w kapsułkach z mikrosferami, np. Kreon. Dawkę ustala się indywidualnie, a w miarę poprawy zaczyna zmniejszać. Można oczywiscie w odpowiednich przypadkach rozważyć produkty Bołotowa, bromelaine z papainą i te. Prawdę mówiąc, enzymy są potrzebne nie tylko przy zapaleniu trzustki. Każdy problem z przewodem pokarmowym, problemy z pęcherzykiem żółciowym, zapalenie żołądka i dwunastnicy, wrzody, choroby wątroby, dysbioza, SIBO, Candida, pasożyty – w tych wszystkich przypadkach enzymy bedą tutaj bardzo pomocne. Czasem też potrzebne są przy niedoborach hormonów jelitowych.
Choroby takie jak niedoczynność tarczycy, cukrzyca typu 1, niedobór laktazy, choroba Crohna czy celiakia wymagają dodatkowej suplementacji enzymów. Każdy problem trawienny, szczególnie w okresach zaostrzeń, można wspomóc enzymami – przy wzdęciach, bulgotaniu, przelewaniach, po infekcjach jelitowych, a także przy leczeniu dysbiozy i kandydozy.