05/08/2022
Życie to nie tylko plan i działanie, ale przede wszystkim to niespodziewane ;-) Trwa nasz trening. Jak zawsze zbieram informacje z otoczenia. Patrzę w prawo, a tam ktoś z własnej pasji rzuca piłką o mur ubrany w rękawice bramkarskie. Krzyczę, "chodź do nas, mur oddaje tak jak Ty rzucisz, a tu Cię sprawdzimy" :) akurat 40 min treningu, już od paru chwil celujemy w tarcze. Szybko przeliczam tarcze < bramkarz ;) Nieśmiało reaguje, ale widać, że zawodnik do przełamania. Nadchodzi. Wskakuje do klaty. Nadal nieśmiało, chwilę wcześniej mówiąc, że może jednak musi się czegoś napić.. Nieważne. Przełamał się. 👏💪 Stoi. Pełne zaangażowanie, pełna pasja i wiele pięknych parad. Łukasz się nie oszczędza, a jest po 5 latach przerwy, jak sam mówi. Klei kolejną bombkę, nie odbijając przed siebie, niczym bramkarze z lat 90tych. Obustronna radość, symbioza i korzyści z możliwości strzelania i bronienia. Raz Stachu i ja górą, raz Łukasz...dorzucamy ile się da, wyciskamy z Łukasza maksa, z ręki, z ziemi, półwolej, wolej, wolej boczny.... Co się da. Uśmiechy i zadowolenie biją po całem orliku. Piątki, wymiana numerów telefonu, bo z chęcią przyjdzie i stanie. (choć to słowo nie pasuje do tego co wyczyniał w polu karnym) Grafik, piłkarski amator. Amator z pasją :) Video 👇 Warto do końca ;-)