Psychoterapia Bożena Zając - Certyfikat PTTPB

Psychoterapia Bożena Zając - Certyfikat PTTPB Certyfikat Psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego PTTPB nr 1486

19/11/2025
18/11/2025

Jest mnóstwo "Domów Dobrych", z których codziennie rano wychodzą dzieci i codziennie do swojego "Domu Dobrego" wracają.

Czy dziecko zawsze wie, że to co się dzieje jest poza normą. że to przemoc?

Michał zna tylko swój dom - jeśli ma 5 - 9 lat może nie mieć wielkiego porównania. Kiedy jest u kolegi w gościach nie widzi matki kolegi rozliczającej się we łzach z paragonów i uzasadniającej zakup drugiej pary skarpetek. No ale w jego domu rozliczanie z paragonów też nie odbywa się przy gościach. Wiele dzieci nie wie, że to co dzieje się w ich domu jest przemocą. Bo to ich norma. Tylko to znają. Jak dowiadują się, że to co znają z domu nie jest normą?

"Byłem u kolegi i jego mama rozlała cały kompot. Prawie zsikałem się ze strachu, że jego tata zaraz ją zbije. Ale on się rzucił ze ścierką sprzątać", "W Rossmanie jedna pani powiedziała, że zgubiła portfel, a jej mąż ją pocieszał, że nic się nie stało i że on zaraz zadzwoni do banku. Przysięgam pani, ona się wcale nie bała, proszę mi wierzyć, wcale", "Jak mój tata podnosi rękę to nasz pies się kładzie, a jak sąsiad podnosi rękę to pies skacze do zabawy". “Heniek powiedzial mamie, ze dostal uwagę, a ona powiedziala “Chodz się najpierw przytul. Ale on najpierw powinien dostac lanie albo karę od mamy. Jak pani mysli?”. Te okruchy konfrontacji z tym, że inni mają inaczej wyglądają bardzo różnie.

Dzieci, które rozumieją, że to przemoc żyją w niewyobrażalnym lęku, że spotka je to samo. Widzą, że mama siada do stołu z podbitym okiem, pękniętą wargę, strupami pod nosem. Widziały jak tata wystawił ją na dwór i stała w klapkach i w majtkach na balkonie. Ośmioletni Michał wie, że te wszystkie potworne rzeczy mogą spotkać i jego. Skoro dorosła mama nie dała rady się obronić, powtrzymać tego co się codziennie powtarza, to jak Michał o wadze 28 kilogramów poradzi sobie z pięścią? On wie, z jaką siła ta pięść spada. Michał widzi jak się tę matkę upokarza przy ludziach "No powiedz ile zarabiasz. Powiedz. Zawsze dzieciom mówię, nie uczcie się to skończycie jak matka". Michał wie, że, kiedy przyjdą do niego koledzy lepiej nie mieć w ojcu wroga, bo może zrobi żarcik o tym, jak Michał posikał łóżko rok temu? Lepiej nie ryzykować.

Dzieci na filmie widzą matkę zbitą, skrwawioną, upadającą i reagują całkiem spokojnie. Również dlatego, że chronią siebie. Czy z perspektywy ośmiolatka jest w tym domu ktoś, kto go ochroni?

Dziecko żyjące w domu z przemocą żyje w ciągłym napięciu. Jego układ nerwowy jest wyczulony, umie zdiagnozować tempo kroków, siłę z jaką zrzuca się buty w przedpokoju, subtelną zmianę tonu w "Już wróciłem". Mózg ciągle rejestruje i zlicza objawy ewentualnej utraty kontroli, nadchodzącej złości. Jest w ciągłym pobudzeniu, bo tornado jest zawsze na horyzoncie. Czujność gwarantuje szanse na przeżycie. Może uda się złamać swój lęk i jakoś tatę udobruchać? Pokazać laurkę, zaśpiewać piosenkę, rozśmieszyć. Dziecko staje się instalacją odgromową w domu. Ale z napięciem, które zbiera zostaje samo.

Mózg Michała się nie uczy. Jak w takim poziomie przeciążenia miałby się uczyć? Jakie znaczenie ma matematyka, tabliczka mnożenia i fotosynteza, jeśli o 17.00 drzwi zamykają się z trzaskiem, buty lecą z hukiem, a mama w panice sprawdza, czy ma wszystkie paragony, bo codziennie musi się z nich rozliczyć i wiadomo juz jak ten dzień się skończy.

To jest układ nerwowy, który wstaje rano pełen drutu kolczastego, żwiru i szkła. Nie ma w domu dorosłego, który byłby bezpieczną przystanią, miałby w sobie spokój i przestrzeń, żeby pomieścić emocje dziecka. Bo dzieci regulują się w kontakcie z bezpiecznym, bliskim i spokojnym dorosłym. Wstaje i kładzie się z potłuczonym szkłem w środku. Bo przerwy pomiędzy kolejnymi wybuchami nigdy nie są wystarczająco krótkie.

Ten układ nerwowy idzie do szkoły. Może reagować płaczem na najmniejszą porażkę - bo nie ma już ani milimetra miejsca na frustrację, niepowodzenie i dodatkowe napięcie. Żle napisana litera może być ostatnią kroplą, która przeleje czarę - dziecko podrze zeszyt, skopie plecak, rzuci piórnikiem i i ucieknie z lekcji. Wydaje się, że z powodu litery.

Michał przez lata słyszy "Mama doprowadziła tatę do szału. Mogła nie pyskować.", "Tata jest zmęczony, nic się nie stało", "Mama musiała się czepiać i proszę, podziękujcie jej, że znowu nie idziemy na basen, bo jej krew leci z nosa. A wystarczyło przynieść paragon". Mózg ośmiolatka słyszy, że nie idą na basen, bo mama specjalnie rozzłościła tatę. Jaką częścią mózgu dziecko ma zrozumieć, że to manipulacja? Tata mówi jak działa wiertarka i mówi co się zadziało przed chwilą. Na jakiej podstawie dziecko ma zweryfikowac, w co ma wierzyć. Dziecko widzi płaczącą mamę, ale słyszy, że nic się nie stało. Jak Michał ma zrozumieć reakcje kolegów, czy jeśli kolega płacze - to coś się stało, czy nie?

To jest dziecko, które często nie wie co czuje, jest odcięte, zamrożone. Musi odciąć się od swojego lęku, ciągłego poczucia zagrożenia - żeby przetrwać. Bo 365 dni w roku żyje w obliczu ewentualnego, nieprzewidywalnego wybuchu agresji. Zagrożenie nie znika, układ nerwowy nie ma wytchnienie i regeneracji więc wyłącza bezpiecznik. Ponieważ trudno odciąć się od jednej emocji - układ nerwowy odcina wszystko. Ale przecież odcięte napięcie i pobudzenie ciągle siedzi w środku, daje odczucie nieokreślonego niepokoju, dyskomfortu, rozkojarzenia, trudność w skupieniu się. To ciśnienie, które rozsadza od środka lubi się wydostać na przykład samookaleczeniami.

To jest dziecko, które może zamrozić się w schemacie uległości, przytakiwania, wykonywania poleceń i odczytywania oczekiwań dorosłych zanim zostaną wypowiedziane. Może być ulubienicą nauczyciela. Układ nerwowy tego dziecka wie, że trzeba być zawsze krok przed dorosłym, żeby nie prowokować. Dorosłych warto mieć po swojej stronie.

To jest Kasia, która może być autorką różnych trudnych zachowań wobec dzieci, wykluczających i upokarzających. Bo to jedyny moment w ciągu doby, kiedy to ona kontroluje sytuację, kiedy to nie ona się boi, to nie ona ucieka.

To może być Zosia, która przekracza swoje granice: nagra filmik jak tańczy w samych majtkach, pozwoli się upokorzyć za pozory przyjaźni. Skąd ona ma wiedzieć gdzie przebiegają granice. Wczoraj widziała mamę w majtkach i bosą stojącą na balkonie. Tata wyjaśnił, że nic się nie dzieje. Mama wie, że ma wybór: pyskować albo nie. Wszystko jest w porządku, jedz Zosiu zupę. Skoro to jest normalne - to filmik w majtkach tym bardziej.

To może być Bartek, który z łatwością uderzy kogoś w przedszkolu, bo kipi w nim strach, że mamie leciała krew z ucha, pamięć jej pisków z łazienki i atmosfera potwornego napięcia ze śniadania. Którą częścią czteroletniego mózgu ma to wyregulować, ponazywać i przeanalizować? Bartek cały czas topi się w adrenalinie i kortyzolu i na najmniejszą frustrację reaguje tym co adrenalinowy lot ma w ofercie.

To może być Paweł, który ciągle inicjuje działania związane z przekraczaniem granic, ma skłonność do zachowań ryzykownych, często ściąga na siebie systemowe konsekwencje bo pomazał auto polonistce, wysypał ziemię z doniczki na biurko nauczyciela, podpalił flagę na boiksu. Układ nerwowy Pawła od początku swojego istnienia funkcjonuje w kortyzolowej kąpieli, w ciągłym pobudzeniu i chociaż to go przeciąża - to jest jedyne środowisko w jakim umie funkcjonować. Dlatego organizuje sobie ciągłe źródła pobudzenia i zastrzyki nowej dawki. Czy robi to świadomie, planowo? Oczywiście, że nie.

To są dzieci, w których krzyczący nauczyciel może wywołać paraliżujący strach, bo wydzierający się dorosły działa jak odgłos wystrzału na kogoś, kto uciekł z obszaru wojny.

U starszych dzieci to są objawy stresu pourazowego, w końcu 15 latek od piętnastu lat mieszka w domu, w którym patrzy na przemoc wobec najbliższych. Czyli przeszedł więcej niż weteran czterech tur w Afganistanie. I ma siedzieć w szkole, być grzeczny, nie być bezczelnym, grzecznie się odzywać i czemu jest taki rozkojarzony i nic nie notuje? Co robi z układem nerwowym 15 lat doświadczania lęku, bezradności, złości, poczucia winy, wstydu, upokorzenia, a to wszystko zanurzone w ciągłej gotowości i czujności? Otóż robi różne rzeczy.

Nie ma jednej ścieżki. Nie ma jednego szablonu i wzoru, który odcisnąłby się w tak samo w każdym układzie nerwowym. Dlatego każdy kto pracuje dzieci powinien mieć uważne, czułe oko. Świeże spojrzenie, które nie zamyka się w perspektywie "Nieeee, tata ordynator, mama prawniczka, to na pewno coś innego. Nieee". Przemoc mieszka w wielu domach. Także w tych, które aż proszą się o definicję "domów dobrych".

Dla każdego rodzica ważna jest wiedza o tym jak obniżać napięcie i regulować skumulowane emocje dziecka, które lubią się wylać w okienkach "przed zaśnięciem / przed szkołą"- pakiet strategii przyślę Wam w czwartek newsletterem. Nie w kontekście przemocy, to jest po prostu ważne dla każdego rodzica. Jesli chcesz czytac kolejny elaborat zapraszam https://agnieszkamisiak.pl/moj-newsletter/

Takie długie posty nie zachęcają, ale bywa, że krótko się nie da. Myslisz, ze to wazne? Udostępnij.

12/11/2025

Ostatnio (niestety) rzadko tutaj publikuję. Ale dziś byłam na naprawdę ważnym filmie i postanowiłam zabrać głos.
Jestem psychoterapeutką, dla mnie osobiście dobry film ma sprawiać, że z sali kinowej wyjdziemy inni niż weszliśmy - lepsi, bardziej świadomi i uważni.
„Dom dobry” taki jest.
Po filmie słyszałam komentarze, że pokazana przemoc trwała zbyt długo, że można ją było przerwać wcześniej.
Od początku było wiadomo, w którą stronę będzie się rozwijać akcja, że agresja będzie tylko eskalować (bo tak mówią wszystkie statystyki), ale ja też ciągle miałam nadzieję, że Gośka zaraz nie wytrzyma i ucieknie od oprawcy. I ona uciekała, ale do środka, coraz bardziej dysocjując. Kiedy jej umysł nie dźwigał już więcej bólu, zaczął rozpadać się na kawałki.
Ofiary przemocy domowej mają nieustępliwą nadzieję, że jeśli przetrwają trudny okres, będą się odpowiednio zachowywać, nie „prowokować” partnera, to w końcu będzie dobrze, bezpiecznie. Poszatkowane sceny były trudne, ale pozwalały odczuć narastające zagubienie osoby gaslightingowanej, coraz większe niedowierzanie w autentyczność i adekwatność swojego punktu widzenia, swoich uczuć i myśli.
Do bólu realne były reakcje otoczenia - odwracanie wzroku, bagatelizowanie, podważanie wiarygodności relacji ofiary; ale i bezradność osób angażujących się w pomoc pokrzywdzonej osobie. Bezradność wobec systemu i bezradność wobec mechanizmów obronnych wykształcanych w obliczu traumy - które znieczulają i pozwalają przetrwać cierpienie, niestety jednocześnie utrudniając wyrwanie się z zaklętego kręgu. Mam nadzieję, że zdrowa część osobowości Gośki wygrała, że traumy z dzieciństwa nie zniszczyły całkowicie zasobów do walki o lepszą przyszłość dla siebie i córki. Ale wiem z doświadczenia, że bywa też inaczej, czasami przewlekłość przemocy (wliczając także dzieciństwo) totalnie paraliżuje i ubezradnia, co niejednokrotnie kończy się tragedią.
Dlatego takie filmy, choć niekomfortowe, są potrzebne. Ofiary przemocy nie dostrzegają często czerwonych flag. Ale bliscy, znajomi i sąsiedzi też.
Może po tym filmie ktoś zapyta koleżankę z pracy o siniaki na ręce i nie uwierzy, że znowu poślizgnęła się pod prysznicem, może zaoferuje wsparcie i pomoc. Może ktoś słysząc kolejną awanturę u sąsiadów, tym razem wezwie policję. A ktoś inny dowiadując się, że kuzyn czy brat jest bity przez partnerkę, nie będzie go zawstydzał, tylko stanie po jego stronie.
Może uda się wyrwać z matni choć jedną osobę. Zanim będzie za późno.

🚨Sprawozdanie za 2024 rok z podjętych przez policję działań wobec przemocy domowej dotyczące procedury „Niebieskie Karty”:
🖤Liczba osób doznających przemocy domowej (ogółem): 86 920
W tym
kobiet: 50 638
mężczyzn: 10 559
małoletnich: 25 723
🖤Liczba osób stosujących przemoc domową (ogółem): 60 535
W tym
kobiet: 8 124
mężczyzn: 52 411
🖤Liczba dzieci umieszczonych w rodzinie zastępczej lub w placówce opiekuńczo – wychowawczej: 490

🚫Przemoc domowa w świetle prawa jest przestępstwem (jak każdy inny rodzaj przemocy):
Art. 207 § 1–3 Kodeksu karnego (Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553 z późn. zm.)
§ 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą, małoletnim, osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny albo nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa,
sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie,
sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Numery telefonów dla ofiar przemocy:
📞800 120 002 - Ogólnopolskie Pogotowie „Niebiska Linia”
📞 +48 222 309 900 - Linia Pomocy Pokrzywdzonym
📞 116 111 - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
📞 116 123 - całodobowa telefoniczna poradnia dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
🆘 www.116sos.pl - całodobowy czat i możliwość skontaktowania się z konsultantami poprzez formularz

🛟Jeśli jesteś osobą doświadczającą przemocy, masz prawo do bezpłatnej pomocy. Sprawdź, jaką pomoc możesz uzyskać i jak to zrobić:

https://www.gov.pl/web/gov/skorzystaj-z-pomocy-dla-pokrzywdzonych-w-wyniku-przestepstwa

Fot. materiały prasowe

Nadopiekuńczość to przemoc!
19/10/2025

Nadopiekuńczość to przemoc!

12/10/2025

Od trzeciego roku życia dziecko zaczyna mieć potrzeby społeczne, wcześniej potrzebuje stałego, bezpiecznego opiekuna.

Wychowujmy silnych ludzi ❤️
28/09/2025

Wychowujmy silnych ludzi ❤️

O ryzyku nadopiekunczości i przygotowaniu dzieci do życia.
20/09/2025

O ryzyku nadopiekunczości i przygotowaniu dzieci do życia.

Jeśli potrzebujesz pomocy, zadzwoń na jeden z tych numerów lub zgłoś się do psychoterapeuty. Rozmowa naprawdę potrafi le...
11/09/2025

Jeśli potrzebujesz pomocy, zadzwoń na jeden z tych numerów lub zgłoś się do psychoterapeuty. Rozmowa naprawdę potrafi leczyć.

Rodzice, pozwólcie Waszym dzieciom doświadczać trudności, bo to tworzy ich siłę.
02/04/2025

Rodzice, pozwólcie Waszym dzieciom doświadczać trudności, bo to tworzy ich siłę.

Orzeł doradził kobiecie, jak najlepiej wychować dzieci.

— Czy wszystko w porządku, ludzka matko? — zapytał orzeł.

Kobieta, zaskoczona, spojrzała na niego uważnie.

— Boję się. Moje dziecko wkrótce się urodzi, a ja mam tyle wątpliwości. Chcę dać mu wszystko, co najlepsze, sprawić, by jego życie było łatwe i piękne. Ale skąd mam wiedzieć, czy wychowuję je dobrze?

Orzeł przyjrzał się kobiecie i usiadł blisko niej.

— Wychowanie dziecka nie jest łatwe. Nie chodzi o to, by wszystko było wygodne. Wręcz przeciwnie. Gdy moje pisklęta się rodzą, gniazdo jest miękkie, wyłożone puchem i delikatnymi gałązkami. To miejsce, gdzie mogą odpocząć i czuć się bezpiecznie. Ale gdy nadchodzi czas, by nauczyły się samodzielności, usuwam wszystko to, co miękkie. Zostawiam tylko kolce.

Kobieta zmarszczyła brwi, zdezorientowana.

— Kolce? Dlaczego tak utrudniasz im życie?

Orzeł spojrzał na nią poważnie.

— Bo kolce powodują dyskomfort. A ten dyskomfort jest konieczny. Pisklęta nie mogą po prostu czekać, aż wszystko zostanie im podane. Kolce zmuszają je do szukania lepszego miejsca, do wzrastania. Wygoda niczego ich nie nauczy.

Kobieta zastanowiła się nad słowami orła, ale nadal miała wątpliwości.

— A co robisz, gdy spadają? — zapytała z zaciekawieniem.

Orzeł odpowiedział:

— Wypycham je w powietrze. Na początku spadają, bo wiatr jest dla nich zbyt silny. Ale wtedy łapię je w moje szpony i znowu wyrzucam. Raz za razem, aż nauczą się latać samodzielnie. A kiedy już to zrobią? Odchodzę. Nie pomagam im więcej.

Kobieta spojrzała na orła szeroko otwartymi oczami, wciąż nie do końca rozumiejąc.

— Nie pozwalam na zależność — kontynuował orzeł. — Moje dzieci muszą nauczyć się latać, muszą nauczyć się być silne. Życie nie polega na trzymaniu ich przez cały czas w bezpiecznym gnieździe. Jeśli będę je zbyt długo chronić, nigdy niczego się nie nauczą. One muszą odnaleźć własną drogę, a ja wiem, że to zrobią.

Kobieta wzięła głęboki oddech.

— Więc powinnam pozwolić mojemu dziecku trochę cierpieć? — zapytała z niepokojem.

Orzeł skinął głową.

— To nie cierpienie. To nauka. I choć może cię to boleć, ludzka matko, najlepsze, co możesz zrobić, to nauczyć je, jak być silnym. Nie zatrzymuj go, nie rozpieszczaj go bez przerwy. Naucz je latać.

Kobieta pogładziła swój brzuch, spojrzała na orła przez dłuższą chwilę i z lekkim uśmiechem pożegnała się z nim.

— Dziękuję, matko orle — wyszeptała, odchodząc. — Twoje rady są bezcenne.

Ruszyła w dalszą drogę, gotowa być matką, której jej dziecko potrzebowało: stanowczą, odważną, taką, która nauczy je latać.

Jeśli chcesz, by twoje dziecko wzleciało wysoko… nie rób wszystkiego za nie. Nie trzymaj go w gnieździe pełnym wygody. Orły wypychają swoje pisklęta z gniazda, pozwalają im mierzyć się z kolcami, bo wiedzą, że tylko tak nauczą się latać.

Nie bój się patrzeć, jak upadają. Ty, jak orzeł, będziesz tam, by je podnieść, ale nie trzymaj ich wiecznie pod swoimi skrzydłami. Pozwól im zmierzyć się z wiatrem. Pozwól im nauczyć się siły.

Prawdziwa miłość to nie ochrona przed wszystkim, ale nauka latania – nawet jeśli oznacza to pozwolenie na upadek. Pozwól im odnaleźć własną drogę, nawet jeśli będą się potykać.

~ Corazon de Mama

-----
Kochani, jeśli ktoś nie ma jeszcze moich książek, to aktualnie może zamówić zestaw w promocji 4+2 gratis, w którym dwie książki otrzyma zupełnie za darmo, a w paczce znajdzie się również moja płyta w prezencie ❤🎁 Taka okazja się nie powtórzy, więc naprawdę warto! 👌

https://www.oczamimezczyzny.pl/produkt/seria-oczami-mezczyzny/

Adres

Ulica 3 Maja 4
Augustów
16-300

Telefon

+48515292445

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia Bożena Zając - Certyfikat PTTPB umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapia Bożena Zając - Certyfikat PTTPB:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram