21/09/2025
Dlaczego Bios to jest Twoje treningowe miejsce?
Odpowiem trochę przydługo, bo Wasze reakcje na info o studio naprawdę chwyciły mnie za serce...
Dzięki za zapisy praktycznie w ciemno!!! Tak jak piszę Wam w DM-ach, daliście nam wiatr w żagle!
Jesteśmy wdzięczni za Waszą szczerą radość z naszego powrotu. To wspaniale czuć i wiedzieć, że jesteśmy potrzebni lokalnemu środowisku, że ponownie możemy dzielić się wspólnie swoim doświadczeniem, energią, wiedzą i umiejętnościami.
Odpowiem na własnym, 50-letnim przykładzie:
Po kilkunastu latach nieprzerwanej pracy jako instruktor na siłowni, trener personalny, dalej trener we własnym klubie, którego praca polegała tylko na ruchu, wsiadłem do kabiny ciężarówki jako kierowca. Nie że bardzo chciałem. Po prostu świat stanął na głowie i dosłownie się zatrzymał: siłownie pozamykano, lasy pozamykano, a ja żyłem tylko z treningów.
Bałem się, musiałem zapewnić bezpieczeństwo finansowe rodzinie. Praca kierowcy była jedyną pewną opcją zatrudnienia i dobrych zarobków. Po 4 miesiącach od podjęcia decyzji, że robię prawko *na duże* po raz pierwszy siedziałem w TIRze.
Na własnej skórze odczułem, gdzie można włożyć fit trenerskie rady typu: 100% albo nic! czy zero wymówek! Kiedy zjada cię stres, gonią terminy, masz jednocześnie 3 telefony, z czego 2 w niezrozumiałym jeszcze języku :), pracujesz nocami, a po pracy z wyczerpania zasypiasz w ubraniu...
Ten czas to była moja najcenniejsza trenerska lekcja.
I chociaż jeszcze podczas życia w Niemczech wróciłem do zawodu trenera, to wiem i na zawsze zapamiętam, jakiej determinacji trzeba by zadbać o siebie mając 1000 innych obowiązków: jako pracownik, szef, mama, tata, czy jako Człowiek, który z różnych powodów musi brać się z życiem za bary. Wiem jak czasami okoliczności, niezależnie od nas wpędzają nas w kłopoty ze zdrowiem, wagą, rozwalają nasz metabolizm, rozsypują sylwetkę.
Dzisiaj ponownie życie dało mi szansę na powrót do kochanego miasta, pracę we własnym studio. Ale nie tworzę go już tylko dla siebie, tworzymy miejsce, gdzie ktoś zrobi formę życia a ktoś inny po prostu z rozsypanych kawałków ponownie poskłada się do kupy.