12/04/2026
Kolejna doba walki – z gorączką 🤒, bólami głowy , brzuchem, brakiem możliwości przełykania, brakiem apetytu i prawie zerowym piciem.
Jedynym ratunkiem na ten moment jest lizak, jeden lód dziennie i mleko truskawkowe 😶
Podanie choćby syropu przeciwgorączkowego to ogromne wyzwanie – w zasadzie kilkugodzinna walka … o reszcie nawet nie wspomnę.
Maksio musi nabrać więcej siły, żeby móc lepiej funkcjonować .. i zacząć cokolwiek jeść .
Ale w tym wszystkim " Nasz Maki" - bo tak został nazwany na oddziale - jest najbardziej dzielnym zawodnikiem 💙🩵💪
A my wciąż bardzo się boimy, żeby nie doszło do krwotoku. Najbardziej nie chcielibyśmy trafić na oddział laryngologiczny w Katowicach – bo to dla Maksia byłaby już ostateczność…
Spokojnej niedzieli życzymy wszystkim 🫂