Balans Pracownia Diagnozy, Terapii i Psychoedukacji

Balans Pracownia Diagnozy, Terapii i Psychoedukacji Celem Pracowni Balans Agata Furman jest pełna diagnostyka , terapia i psychoe

Balans, czyli osiągnięcie równowagi psychofizycznej każdej trafiającej do mnie osoby. Uwzględniając fakt, jak ogromne znaczenie w życiu człowieka mają relacje i rodzina, dużą uważność kieruję na funkcjonowanie w parze, małżeństwie, w rodzinie.

01/01/2026

Poczucie bycia niewystarczającym przypomina trochę aktywność prokuratora. Ale takiego w typie sowieckim, który mówi: „Daj mi człowieka, a ja już znajdę na niego paragraf";. Poddane jego władzy osoby, choć nie mają się do czego przyczepić, zawsze znajdą powód do niezadowolenia z siebie. Żyją w klimacie prześladowczego samoudręczenia. Być może niektórzy bywają nadmiernie pobłażliwi dla siebie i zbyt łatwo sobie wybaczają, ale ci ludzie nigdy się nie rozgrzeszają. Wspinają się na najwyższy szczyt świata i myślą: „A może da się wdrapać wyżej?”. Najchętniej zrobiliby to jeszcze bez tlenu albo na jednej nodze. Życie staje się niekończącą się konkurencją w byciu mistrzami świata i okolic. Nie potrafią powiedzieć sobie: „Dasz radę. Fajna jest ta prawdziwa wersja ciebie". Niektórzy na tę salę sądową biegną wręcz w podskokach. A to dlatego, że mogą wówczas odgrywać rolę męczennika. Czują wtedy moralną wyższość nad pozostałymi - „Wszyscy już dawno by się poddali, ale nie ja. Jestem wyjątkowy, bo nigdy nie idę na łatwiznę".
Ten mechanizm można objaśnić, przywołując klasyczny podział konstrukcji psychicznej człowieka. W umyśle mamy trzy instancje. To, co nazywamy ego, zajmuje się oceną rzeczywistości. Negocjujemy z nią, na co możemy sobie pozwolić. To jak rozmowa z mediatorem. Druga instancja - zwana id - jest skrajna, popędowa. Podpowiada: „Wszystko możesz! Wszystko chcesz! Już, natychmiast!". I teraz wkracza instancja trzecia (superego) - formująca nasze zasady - jest niczym jowialny dziadek, który ostrzega: „No nie, takich rzeczy się nie robi", zalecająca nam ostrożność.
W przypadku osób czujących się niewystarczającymi dochodzi do zwyrodnienia całej tej konstrukcji. Wówczas ego słabnie, superego przestaje być życzliwym dziadkiem, a staje się wspomnianym sowieckim prokuratorem. Oczywiście to nie jest choroba psychiczna. Taki człowiek radzi sobie w społeczeństwie. Tylko strasznie się ogranicza i potępia. Ciągle na baczność. Nie rozwija się. Nie ma wobec siebie grama życzliwości. Nie uczy się od innych, bo nie potrafi wejść z nimi w relacje. Choć tylko dzięki innym ludziom mógłby coś w sobie zmienić."

Danuta Golec, Czyim życiem żyjesz, wyd Ingenium
il Milenci Creator: Galanda, Mikuláš Date: 1920/1930

29/12/2025

Marta Młyńska: Żeby rozpoznać, że jest stan, o którym mówimy „wypalenie zawodowe”, istotne jest zrozumienie słowa klucza: zmiana. To jest istota każdego kryzysu psychicznego. Jeśli wcześniej byłam osobą pogodną, wesołą, towarzyską, a od jakiegoś czasu doświadczam spadku nastroju, motywacji, wkrada się apatia – to jest to sygnał ostrzegawczy. Trzeba postawić sobie pytanie: jak długo ten stan trwa, jaka jest jego intensywność i jaki ma wpływ na moje życie? To bardzo ważne, żeby zauważyć, że np. przez drugi czy trzeci tydzień cierpię na migreny, choć wcześniej nie miałam w życiu tylu napięć, bólu czy smutku. Mogą też się pojawić symptomy fizyczne – mdłości, problemy ze snem czy emocjonalne: drażliwość, szybka irytacja, tzw. krótki lont, cynizm, sarkazm.
Dla wypalenia zawodowego charakterystyczna jest utrata poczucia sensu. To, co kiedyś sprawiało satysfakcję, nagle przestaje. Kiedyś praca dawała poczucie sensu, a teraz już absolutnie nie. To właśnie zmiany w obszarach emocjonalnym, poznawczym i relacyjnym stanowią niepokojące sygnały.
Jacek Taran: Brzmi to jak objawy depresji.
Marta Młyńska: Osoba wypalona zachowuje się i mówi podobnie, jak ta z depresją. Ten stan może się szybko przerodzić w epizod depresyjny. W jednej z klasyfikacji mówi się o stopniowaniu: zmęczenie – wypalenie – depresja. Ale najpopularniejszy jest model profesor Christiny Maslach, na który powołuje się też WHO. Maslach wskazuje trzy filary wypalenia: wyczerpanie emocjonalne – brak sił, spadek nastroju, apatia, irytacja; cynizm i sarkazm – obronny dystans wobec ludzi; oraz obniżenie poczucia wagi osobistych dokonań.
Jacek Taran: Można być wypalonym zawodowo, ale szczęśliwym w domu?
Niestety, nie da się tego oddzielić jak marynarki od wieszaka. Owszem, wypalenie zawodowe dotyczy pracy, ale promieniuje na inne sfery. Nadal mogę czerpać radość z biegania po lesie, relacji, duchowości – ale idę przez życie bardziej drażliwa, konfliktowa, zmęczona. Przy depresji wszystko ciemnieje, wszystkie obszary życia stają się dramatyczne. Przy wypaleniu cierpi głównie sfera zawodowa, ale wpływa na resztę.

„Wypalenie zawodowe: jak je rozpoznać i co zrobić, żeby się nie zajechać” rozmowa Jacka Tarana z Martą Młyńską w Tygodniku Powszechnym 44/25
Wybrała dla Was Agata Sobczak

fot Ante Hamersmit
fot Ante Hamersmit

09/12/2025

"Istnieje wiele zawstydzających, niebezpiecznych i błędnych „porad” na temat przebaczenia, zarówno w społeczności osób starających się odzyskać zdrowie, jak i w licznych przekazach duchowych. Wielu ocalałych z dysfunkcyjnych rodzin jest ranionych uproszczonym, czarno-białym przekazem, że muszą przyjąć postawę całkowitego i trwałego przebaczenia, aby wyzdrowieć. (…)
W rzeczywistości możliwość osiągnięcia prawdziwego przebaczenia zwykle przepada, kiedy taka próba jest podejmowana przedwcześnie. Dzieje się tak, ponieważ odtwarzamy wtedy mechanizmy obronne zaprzeczenia i wyparcia – utrzymujemy poza świadomością nieprzepracowane uczucia gniewu i bólu związane z traumą z dzieciństwa.
Prawdziwe przebaczenie jest czymś zupełnie innym niż przebaczenie przedwczesne. Jest prawie zawsze produktem ubocznym skutecznego żalu i nie ma takiej siły myśli, intencji, czy przekonań, które mogłyby je wywołać bez ogromnej pracy emocjonalnej. Z drugiej strony systemy przekonań, które nie są otwarte na możliwość przebaczenia, czasami blokują nam dostęp do takich uczuć, nawet jeśli one się w nas pojawią.
Być może najzdrowszą pozycją poznawczą dotyczącą przebaczenia jest postawa, która dopuszcza możliwość jego zaistnienia po przejściu procesu głębokiej żałoby. Postawa ta działa wtedy, jeśli przewiduje, że uczucia przebaczenia nie będą wymuszane lub fałszywie przywoływane w celu ukrycia jakichkolwiek nierozwiązanych uczuć krzywdy lub gniewu."

Pete Walker, Złożone PTSD, Od przetrwania do pełni życia
Proces powrotu do zdrowia po traumie dziecięcej
Harmonia Universalis, 2024 Gdańsk
fot Melanie Stander

04/12/2025

Jeśli masz w domu nastolatka, być może zastanawiasz się teraz, czy należy sprawdzać jego telefon (skoro tyle wokół zagrożeń i przemocy, pewnie tak samo jak w serialu „Dojrzewanie"), by dowiedzieć się, czy używa „podejrzanych" emotikonów w korespondencji ze znajomymi.
Lęk o dziecko jest zupełnie naturalną emocją. Chęć poznania jego świata – bardzo dobrym pomysłem. Warto wyciągać wnioski z tekstów kultury mówiących o zagrożeniach okresu dojrzewania.
Ale! Gdy coś nas niepokoi, martwi, zastanawia, pierwszym wyborem zawsze powinna być rozmowa z dzieckiem. A właściwie rozmowy, codziennie, przy różnych okazjach, na tematy błahe i ważne.
A wiadomości prywatne? Są i powinny pozostać prywatne. Zanim zaczniesz cokolwiek sprawdzać, zastanów się, z czego wynika twój pomysł. Czy to czysta ciekawość? Lęk rozbudzony obejrzanym serialem, filmem, reportażem (który nie dotyczy życia twojego, ale jakiegoś innego dziecka)? Wyobrażenie o tym, że rodzice „powinni trzymać rękę na pulsie"?
Jest jeszcze jedna kategoria zdarzeń – dziecko ma za sobą doświadczenia związane z przemocą, używaniem substancji psychoaktywnych, zagrożeniem zdrowia i życia. Zdarzyły się w waszym życiu rzeczy takie jak prześladowanie, grooming, interwencja policji, nadzór kuratora sądowego, pobyt w ośrodku leczenia uzależnień itd. Macie uzasadnione podejrzenie, że znów dzieje się coś niepokojącego. Wtedy trzeba działać, być może we współpracy ze specjalistami.

Joanna Szulc, psycholożka autorka książki "Kochaj i pozwól na bunt"
fot Luka Łukasiak

19/11/2025

"Teoria przywiązania ma nieco inny charakter niż koncepcje medyczne - mówimy o spektrum kontinuum, a nie o normach. Przytoczę przykład badaczy zajmujących się przywiązaniem, którzy udali się do Dalajlamy i zadali mu pytanie: “My mówimy, że najważniejsze w życiu jest przywiązanie bezpieczne, ufne. Ty uważasz, że najważniejszy jest brak przywiązania, czyli coś, co się nazywa detachment. Jak to można pogodzić ze sobą?”. Po wspólnej debacie doszli do wniosku, że bezpieczne przywiązanie jest tym samym, co brak przywiązania w buddyzmie. Jeżeli mamy pewną bazę do poczucia bezpieczeństwa w świecie, to figurę przywiązania możemy zostawić, odseparować, co nie znaczy wyrzucić ze swojego życia. Ona pozostaje w nas, utrzymujemy z nią więź, ale możemy poznawać rzeczywistość i nasz wewnętrzny świat, tworzyć nowe więzi. Jeżeli mamy zakłócone poczucie bezpieczeństwa, to będziemy koncentrowali się na tym, żeby w jakiś sposób tę figurę przywiązania przy sobie mieć.
Zawsze jest mozaika trudnych czy traumatycznych przeżyć i tych bezpiecznych. Co ciekawe, te bezpieczne doświadczenia często zapominamy, ale są gdzieś w naszych przeżyciach, dotyczą często bardzo wczesnych relacji. Pozostają na zawsze i kierują naszym zachowaniem."

Cezary Żechowski, Rozmowy o miłości, współczuciu i gniewie. Kiedy psychoanaliza
spotyka neuronaukę. Wyd. Fundament
fot Walter Randlehoff

29/10/2025

"Powtarzające się w literaturze popularnej wątki uczą nas, że romans ma swoje etapy: od początkowego zauroczenia z towarzyszącymi mu stanami zachwytu i idealizacji do pierwszych spotkań i pierwszych pocałunków; od radości znalezienia odwzajemnionej miłości do fuzji i „fazy miesiąca miodowego”. Wówczas „nieuchronnie” pojawia się rozczarowanie; przechodzimy od namiętności do obojętności i nudy, o ile nie wręcz do pogardy i nienawiści. I jeśli wytrwamy, zgodnie z tym, co nam mówiono, osiągniemy głębszą formę miłości - opartą na aktywnym wyborze, a nie na byciu ofiarą kompulsji, zauroczenia i wahań emocjonalnych. Taka trajektoria opisuje ruch od poczucia idealnego dostrojenia, jedności oraz idealizacji do rozczarowania. Trudno zdać sobie sprawę z tego, że ukochana osoba jest zarazem idealna i nieidealna, satysfakcjonująca i rozczarowująca, ekscytująca i nudna. Trudno też uświadomić sobie, że możemy oscylować i – faktycznie – bez końca oscylujemy między tymi całkowicie subiektywnymi biegunami: tak naprawdę ukochana osoba jest zawsze o krok dalej niż nasze projekcje."

Amir Levine, Rachel Heller „Partnerstwo bliskości. Jak teoria więzi pomoże stworzyć Ci szczęśliwy związek”, tłum. Grażyna Chamielec, wyd Feeria ( str. 373)
fot Toa Heftiba

27/10/2025

Każde dziecko przeżywa i doświadcza życia inaczej.

Być może Twoje dziecko:
🔸 przeżywa trudności rozwojowe - typowe innym dzieciom w jego wieku;
🔸 mierzy się z ekstremalną sytuacją;
🔸 przechodzi żałobę, przeżywa utratę,
🔸 doświadcza przemocy;
🔸 doświadcza choroby psychicznej, ma postawioną diagnozę;
🔸 przechodzi przez kryzys psychiczny.

Cierpienie i trudności są subiektywne.

Nie wartościuj dziecięcego cierpienia. Każda dziecięca trudność, wątpliwość, niepokój zasługuje na wsparcie.

Sprawmy, aby młodzi ludzie czuli, że każde wyzwanie, niepokój, wątpliwość są ważnymi tematami do rozmowy i uwagi ze strony dorosłych.

Zadanie realizowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025, finansowane przez Ministra Zdrowia.

26/10/2025

"Mentalizacja to aktywność naszej wyobraźni, która interpretuje zachowania ludzkie w kategoriach celowych stanów psychicznych. Ważną kwestią jest podkreślenie słowa „wyobraźnia”, ponieważ to ona stanowi podstawę mentalizacji; to ona umożliwia nam domyślanie się myśli, uczuć i zamiarów osób, które nas otaczają, i w ten sposób pozwala rozumieć sens ich działań w taki sam sposób, w jaki porządkujemy swoje subiektywne doświadczenia. „Stany psychiczne” oznaczają potrzeby, pragnienia, uczucia, przekonania, fantazje, dążenia, celów i motywacje drugiej osoby. Mentalizacja na ogół ma charakter przedświadomy , ale może być również celowym działaniem polegającym na refleksji. Ma kluczowe znaczenia dla reprezentacji, komunikacji i regulacji uczuć i przekonań powiązanych z naszymi chęciami i pragnieniami, niezależnie od tego, czy są realizowane, zagrożone czy niweczone. Te same mechanizmy psychologiczne i neuronalne, które wykorzystujemy żeby zrozumieć siebie, wykorzystywane są w celu zrozumienia innych. W taki sposób kładziemy fundamenty pod nasze interakcje społeczne.
Mentalizacja jest procesem społecznym o charakterze fundamentalnie dwukierunkowym czy też transakcyjnym ( Fonagy, Target 1997). Rozwija się w kontekście wczesnych relacji przywiązania i interakcji z innymi, a jej poziom w dużym stopniu zależy od tego, jak dobrze radziły sobie z mentalizacją osoby w naszym otoczeniu. Doświadczenie bycia obiektem mentalizacji jest uwewnętrzniane i umożliwia nam pogłębianie własnego potencjału empatii i głębszego angażowania się w interakcje społeczne."

Eia Asen, Peter Fonagy „ Terapia rodzin oparta na mentalizacji”
fot Clarissa Crosset

22/10/2025

"Odrzucenie wywołuje wstyd. Ten następnie wzbudza wściekłość i nienawiść do siebie. Gwałtownie spada samoocena. Napływają uczucia depresyjne. Osoba znajdująca się w takim stanie z jeszcze większą siłą czuje, że nie można jej chcieć ani kochać. Wstyd, wściekłość, nienawiść do siebie, pogarszająca się samoocena, depresja, a następnie dalszy wstyd – plątanina „skutków załamania” spowodowanego raną narcystyczną – spiralnie nasilają się wskutek narastającej negatywnej informacji zwrotnej; u osób szczególnie wrażliwych na zranienie osiągają apogeum, prowadząc do samobójstwa lub wyrządzenia sobie poważnej krzywdy. Takie osoby myślą, że z powodu pogarszającego się stanu psychicznego stają się coraz mniej atrakcyjne i niemile widziane, a to przyczynia się do ich poczucia wstydu.
Wstyd wywołuje wstyd – jedynym antidotum jest empatyczna i czuła reakcja drugiej osoby. Szczęściarze, którzy w dzieciństwie zaznają wystarczającej miłości i empatii, potrafią czerpać z tych uwewnętrznionych doświadczeń i odczuwać empatię wobec siebie samych. U osób, które mają mniej szczęścia, wstyd może rozrastać się bez ograniczeń."

Phil Mollon „ Wstyd i zazdrość. Ukryty zamęt”
rzeźba: Jerzy Kędziora ,“The Balancing", Aigle, Alpy Szwajcarskie

12/10/2025

„Wstyd jest reakcją na porażkę i wynikające z niej poczucie gorszości – zwłaszcza wtedy, gdy do niepowodzenia dojdzie tam, gdzie spodziewano się sukcesu. W takich sytuacjach człowiek zawsze ma wrażenie, że inni potraktują jego niepowodzenie jako porażkę. Porażki, których następstwem jest uczucie wstydu, miewają bardzo rozmaity charakter: mogą, na przykład, dotyczyć obszaru nauki lub pracy zawodowej; nabywania pożądanego akcentu, wyglądu ciała, ubioru lub umiejętności społecznych; zdobywania akceptacji innych i dołączania do jakiejś grupy społecznej; zdobywania informacji; dostrzegania społecznych wymogów danej sytuacji i adekwatnego reagowania; zdobywania symboli statusu oraz społecznego i materialnego sukcesu; utrzymywania kontroli nad okazywaniem emocji; kontrolowania własnego ciała. Uważam jednak, że najcięższą porażką jest niemożność wywołania empatycznej reakcji drugiej osoby. Podążając za hipotezą Brouceka (1979), zgodnie z którą doświadczenia skuteczności to podstawa budowania poczucia tożsamości, możemy zakładać, że jedna z najbardziej podstawowych form skuteczności przejawia się w zdolności dziecka do komunikowania własnych potrzeb oraz w tym, że matka lub inny podstawowy opiekun rozumie te komunikaty. To samo dotyczy osób dorosłych. Gdy pozostajemy w kontakcie z przyjaznymi ludźmi, którzy okazują empatyczne zrozumienie naszych doświadczeń i trudności, czujemy się względnie wolni od wstydu; mamy poczucie, że między naszym i ich doświadczeniem istnieje ciągłość”.

Phil Mollon „Wstyd i zazdrość. Ukryty zamęt”
( str. 37).
fot unsplash

10/10/2025
28/09/2025

"Konflikt pomiędzy chęcią wyparcia strasznych zdarzeń a chęcią głośnego opowiedzenia o nich tkwi w samym centrum dialektyki traumy. Ludzie, którzy spotkali się z okrucieństwem, często opowiadają swoje historie w sposób bardzo emocjonalny, pełen sprzeczności i fragmentaryczny; to podważa ich wiarygodność, a tym samym pozwala wypełnić sprzeczne nakazy: mówić i zarazem strzec tajemnicy. Dopiero kiedy prawda wyjdzie na jaw, człowiek może rozpocząć zdrowienie. Jednak zdecydowanie dużo częściej tajemnica zostaje zachowana, a historia traumatycznych wydarzeń, zamiast przybrać kształt zwerbalizowanej opowieści, staje się symptomem.”
Judith Herman, „Trauma. Od przemocy domowej do terroru politycznego”
fot Pegalina

Adres

11 Listopada 9/13
Bedzin
42-500

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 16:00 - 20:00
Wtorek 16:00 - 20:00
Środa 16:00 - 20:00
Czwartek 16:00 - 20:00
Piątek 16:00 - 20:00
Sobota 09:00 - 14:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Balans Pracownia Diagnozy, Terapii i Psychoedukacji umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Balans Pracownia Diagnozy, Terapii i Psychoedukacji:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Our Story

Celem naszej pracowni jest pełna diagnostyka , terapia i psychoedukacja dzieci, młodzieży i dorosłych, ze szczególnym uwzględnieniem trudności małżeńskich, wychowawczych i rodzinnych. Naszą misją jest psychobalans, czyli osiągnięcie równowagi psychofizycznej każdej trafiającej do nas osoby. Uwzględniając fakt, jak ogromne znaczenie w życiu człowieka mają relacje i rodzina, dużą uważność kierujemy na funkcjonowanie w parze, małżeństwie, w rodzinie.