Wiatraki Biała Piska - pieniądze to nie wszystko

Wiatraki Biała Piska - pieniądze to nie wszystko Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Wiatraki Biała Piska - pieniądze to nie wszystko, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Biała Piska.

17/04/2026
10/04/2026

Szanowni Mieszkańcy Miasta i Gminy Biała Piska,

GDZIE SĄ RADNI ?
To, co odkryliśmy w dokumentach urzędowych, powinno zaniepokoić każdego z nas.
Wystąpiliśmy o udostępnienie Prognozy oddziaływania na środowisko dla projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego nasze miejscowości.

To, co przeczytaliśmy, jest szokujące.
Na terenach określonych jako rolnictwo z zakazem zabudowy dopuszcza się budowę:
• ogromnych elektrowni wiatrowych,
• instalacji do produkcji wodoru (elektrolizerów),
• magazynów energii,
• magazynów wodoru,
• obiektów technicznych i zaplecza przemysłowego.

Czy ktoś z Was został o tym poinformowany?
Czy ktoś zapytał mieszkańców o zdanie?
Czy ktoś jasno powiedział, że obok naszych domów może powstać infrastruktura przemysłowa tej skali?

Rolnicy!
To także dotyczy bezpośrednio Waszych pól i Waszej przyszłości.

Mieszkańcy !
To dotyczy Waszego bezpieczeństwa, zdrowia i wartości Waszych nieruchomości.

To już nie są tylko wiatraki.
To plan przekształcenia naszej gminy w obszar przemysłowy.

ZADAJEMY PUBLICZNIE PYTANIA
Kto i kiedy złożył wnioski o dopuszczenie produkcji i magazynowania wodoru w MPZP?
Dlaczego nie poinformowano o tym mieszkańców wprost?
Dlaczego tak ważne zmiany pojawiają się „po cichu”,
w dokumentach, których nikt nie tłumaczy ludziom?
Bo prawda jest taka:
Decyzje, które zmienią naszą gminę na dziesięciolecia, próbuje się przeprowadzić bez realnej debaty społecznej.
Nie możemy na to pozwolić.

Domagamy się pełnej jawności, uczciwej informacji i prawdziwych konsultacji społecznych.
Ze swojej strony podejmujemy wszystkie możliwe działania prawne .Ktoś musi za to wszystko wziąć odpowiedzialność.
Stowarzyszenie Mazurska Droga

Upewnijcie się kto puka do Waszych drzwi i czemu ma służyć podpis. Można podpisać, a potem mieć problem przez całe życie...
29/03/2026

Upewnijcie się kto puka do Waszych drzwi i czemu ma służyć podpis. Można podpisać, a potem mieć problem przez całe życie.

UWAGA !!! Szanowni Mieszkańcy Gminy Biała Piska,

Stowarzyszenie Mazurska Droga otrzymało nieoficjalne informacje, że w okresie przedświątecznym planowana jest akcja przedstawicieli firm związanych z inwestycjami wiatrowymi na terenie naszej gminy.
Z przekazanych nam sygnałów wynika, że osoby te mogą odwiedzać Państwa bezpośrednio w miejscach zamieszkania, przedstawiając oferty lub zachęcając do podpisywania różnego rodzaju dokumentów.
Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności.
Zanim podejmą Państwo jakiekolwiek decyzje:
• sprawdźcie tożsamość osób oraz firm, które reprezentują,
• żądajcie pisemnych pełnomocnictw,
• nie podpisujcie dokumentów pod presją,
• skonsultujcie się z osobą zaufaną.

Ważne aspekty prawne, o których powinni Państwo wiedzieć

1. Obowiązek informacyjny (RODO)
Każda osoba zbierająca Państwa dane (np. podpis, numer działki, kontakt) ma obowiązek:
• wskazać kto jest administratorem danych,
• w jakim celu dane są zbierane,
• na jakiej podstawie prawnej,
• oraz jakie mają Państwo prawa.
Brak tych informacji to naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych.

2. Pełnomocnictwo i reprezentacja
Osoby działające w imieniu firm powinny posiadać:
• pisemne pełnomocnictwo,
• możliwość okazania, kogo reprezentują (konkretna spółka, KRS).
Bez tego nie ma pewności, że rozmówca działa legalnie.

3. Umowy zawierane poza lokalem (np. w domu)
Zgodnie z prawem konsumenckim:
• mają Państwo 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny,
• umowa musi zawierać jasne informacje o tej możliwości,
• brak informacji może wydłużyć ten termin nawet do 12 miesięcy.

4. Zakaz wprowadzania w błąd i wywierania presji
Praktyki polegające na:
• sugerowaniu „braku czasu”,
• wywieraniu nacisku na szybki podpis,
• podawaniu niepełnych lub mylących informacji
mogą stanowić nieuczciwe praktyki rynkowe, które podlegają sankcjom.

5. Udostępnianie informacji o nieruchomościach
Podawanie danych dotyczących działek, właścicieli czy planów inwestycyjnych powinno być przemyślane – mogą one zostać wykorzystane w procesach inwestycyjnych bez pełnej świadomości mieszkańców.

Pamiętajmy decyzje podejmowane dziś mogą mieć wpływ na naszą gminę na dziesięciolecia.
Budzi poważne pytania fakt, że zamiast otwartej i transparentnej debaty publicznej, pojawiają się działania prowadzone „od drzwi do drzwi”.

Czy tak powinna wyglądać uczciwa rozmowa o przyszłości naszej gminy?

Jako Stowarzyszenie Mazurska Droga będziemy monitorować sytuację i informować Państwa o wszelkich potwierdzonych działaniach.
Jeśli ktoś z Państwa został odwiedzony prosimy o kontakt i przekazanie informacji.

Nasza gmina – nasze decyzje.

25/03/2026
13/03/2026
01/03/2026

Wiatraki, które dzielą ludzi – jak inwestorzy niszczą lokalne wspólnoty

Firmy wiatrakowe pojawiają się w małych gminach z obietnicami rozwoju, pieniędzy i nowoczesności. Na początku wszystko wygląda dobrze – spotkania z mieszkańcami, kolorowe prezentacje, zapewnienia o ekologii i korzyściach dla wszystkich. Jednak za tymi słowami często kryje się coś zupełnie innego. Zamiast łączyć ludzi, takie inwestycje zaczynają ich dzielić.

Obietnice, które brzmią pięknie.
Przedstawiciele firm wiatrowych potrafią mówić przekonująco. Obiecują nowe miejsca pracy, wpływy do budżetu gminy, lepsze drogi i rozwój regionu. Dla wielu mieszkańców brzmi to jak szansa na lepsze jutro. Ale szybko okazuje się, że nie wszyscy widzą w tym samo dobro. Część ludzi zaczyna się obawiać – hałasu, migotania świateł, spadku wartości domów, zniszczenia krajobrazu.
Zaczynają się rozmowy, plotki, kłótnie. Jedni wierzą inwestorom, inni im nie ufają. W jednej chwili sąsiedzi, którzy przez lata żyli w zgodzie, stają po przeciwnych stronach. Wspólnota, która była siłą małych miejscowości, zaczyna się rozpadać.

Jak powstają podziały.
Firmy wiatrowe dobrze wiedzą, jak działać. Wykorzystują różnice zdań i emocje. Dzielą ludzi na „za” i „przeciw”, a potem obserwują, jak konflikt narasta. Często próbują przekonać część mieszkańców obietnicami rekompensat lub umowami dzierżawy. W ten sposób wprowadzają nieufność i zazdrość.
Z czasem pojawia się atmosfera podejrzeń. Ludzie zaczynają patrzeć na siebie z dystansem. Ci, którzy podpisali umowy, są postrzegani jako zdrajcy. Ci, którzy protestują, jako hamulcowi rozwoju. W efekcie nikt już nie rozmawia spokojnie, a każda dyskusja kończy się kłótnią.

Władza, która traci twarz.
W tym wszystkim ważną rolę odgrywają lokalne władze. Często zamiast słuchać mieszkańców, stają po stronie inwestorów. Liczą na wpływy do budżetu, na rozwój, na sukces, który można będzie pokazać w kampanii wyborczej. Ale gdy emocje w gminie sięgają zenitu, władza traci zaufanie.
Mieszkańcy czują się zdradzeni. Widzą, że ich głos się nie liczy, że decyzje zapadają za zamkniętymi drzwiami. Władza, która miała być blisko ludzi, staje się symbolem obojętności i interesowności. A gdy kadencja się kończy, odchodzi w niesławie – zapomniana, bez szacunku, z piętnem konfliktu, który sama pomogła wywołać.

Gdy wiatraki nie powstają..
Paradoks polega na tym, że wiele z tych inwestycji nigdy nie dochodzi do skutku. Projekty upadają, inwestorzy się wycofują, dokumenty trafiają do szuflady. Ale podziały, które powstały, zostają. Zniszczone relacje, brak zaufania, niechęć między sąsiadami – tego nie da się cofnąć.
Ludzie, którzy kiedyś wspólnie organizowali festyny, pomagali sobie w potrzebie, dziś mijają się bez słowa. Wspólnota, która była dumą gminy, znika. Zostaje tylko gorzkie poczucie, że ktoś z zewnątrz przyszedł, namieszał i odszedł, zostawiając po sobie chaos.

Trwałe rany
Podziały społeczne nie znikają same. Zaufanie, raz utracone, trudno odbudować. Firmy wiatrowe znikają, władze się zmieniają, ale ludzie zostają z emocjami, które nie gasną. W małych miejscowościach każdy zna każdego, więc konflikty ciągną się latami.
To właśnie największa szkoda, jaką przynoszą te inwestycje – nie w krajobrazie, lecz w ludzkich relacjach. Wiatraki mogą nigdy nie stanąć, ale rany, które zostawiły po sobie ich plany, zostaną na długo.

Smutna lekcja dla innych gmin.
Historia wielu gmin pokazuje jedno: obietnice inwestorów są krótkotrwałe, a skutki ich działań – trwałe. Firmy przychodzą i odchodzą, władza się zmienia, ale społeczeństwo zostaje podzielone. I choć wiatraki miały przynieść energię i rozwój, przyniosły coś zupełnie innego – niezgodę, nieufność i rozbite wspólnoty.

Stowarzyszenie Mazurska Droga

19/02/2026

W gminie Biała Piska życie płynie spokojnie. Krowy muczą, bociany stoją na jednej nodze, a mieszkańcy żyją nadzieją, że największym problemem będzie dziura w drodze do Kowalewa. I wtedy – jak w bajce o trzech świnkach – pojawia się wiatr. A za nim lobby wiatrakowe.

Rozdział I: Pukanie do drzwi
Od 2022 roku ktoś puka. Puka delikatnie, potem coraz śmielej.
Aż w końcu drzwi otwierają się szeroko Pani Beata Sokołowska z uśmiechem otwiera.
27 września 2023 roku Radni Rady Miejskiej w Białej Piskiej w osobach: Anna Albińska, Zbigniew Dąbkowski, Dariusz Gąska, Marek Grabowski, Jerzy Muszyński, Iwona Piechowska, Janusz Połujański Monika Ryży, Marcin Siejk podnoszą ręce i postanawiają przystąpić do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obrębów Kosaki-Sołdany-Lisaki oraz części Cwalin, Jakub, Kowalewa. Brzmi technicznie. Brzmi poważnie. Brzmi jak coś, czego zwykły mieszkaniec nie czyta do końca, bo zasypia w połowie nazwy. A gdzieś między paragrafami zaczyna kręcić się wiatr.

Rozdział II: Plan za 83 600 zł i pół sukcesu
29 listopada 2023 roku podpisana zostaje umowa. Wykonawca planu znalazł się szybko – za 83 600 zł. A konstrukcja wynagrodzenia wyrafinowana niczym zegarek szwajcarski.
50% jak plan się spodoba, 25% jak będzie wyłożony do konsultacji a pozostałe 25% jeśli uchwała „wejdzie”. Komu wszystkim? No… wiadomo komu. 17 maja 2024 roku Franciszek postanawia że pieniądze popłyną, 50% wpada do kieszeni firmy za super plan, atmosfera jest dobra, a część radnych – jak głosi gminna legenda – poznaje uroki Amsterdamu za pieniądze z wiatru. Ośmiu radnych wraca z podróży bogatszych o doświadczenia kulturowe i zapewne świeże spojrzenie na wiatr.

Rozdział III: Konsultacje zza biurka
Rok 2025. Konsultacje społeczne. Mieszkańcy dowiadują się – nie od radnych, nie z wielkiej debaty, nie z transparentnego komunikatu Franciszka – że plan zakłada 11 wiatraków. Jedenaście i ogłoszenie konsultacji? Jednego dnia. W urzędzie zza biurka. Frekwencja, więcej lobbystów niż mieszkańców.
Ktoś powie: demokracja lokalna. Ktoś inny: teatr jednego wiatru.

Rozdział IV: Podpisy i cudowne słowo „Etap I”
Mieszkańcy nie śpią. Zbierają podpisy. Składają wnioski. Piszą, tłumaczą, protestują. Kowalewo, Jakuby i Cwaliny mówi jasno nie. I wtedy pojawia się magia legislacyjna. Okazuje się, że na jednej z działek wydano pozwolenie na budowę dla budowy farmy fotowoltaicznej, którego w projekcie planu nie było. Co robić? Wycofać się? Przyznać do błędu? Nie wiatr i chłopaki z wieży. Dzielimy plan na etapy. Dodajemy zaklęcie: „Etap I”. Nowy dokument. Nowa wersja. Ta sama historia.
24 września 2025 roku – burzliwa sesja. Padają argumenty o tańszym prądzie. O rozwoju. O opinii mecenasa, który wszystko widział i wszystko zatwierdził. Mieszkańcy mówią swoje że ma wady. Dziewięciu radnych w osobach: Agnieszka Barbara Kowalczyk — ZA, Monika Ryży — ZA ✈️, Marek Konopka — WSTRZYMAŁ SIĘ ✈️ , Anna Albińska — ZA✈️, Jerzy Brzózka — PRZECIW, Katarzyna Cybula — ZA✈️, Monika Dauksz — ZA✈️, Mariusz Dąbrowski — NIEOBECNY✈️ , Wojciech Mroczkowski — ZA✈️, Andrzej Nitkiewicz — PRZECIW, Małgorzata Piotrowska — NIEOBECNA, Janusz Połujański — PRZECIW Renata Rybicka — ZA, Michał Smaka — ZA✈️, Krzysztof Wysocki — ZA. Ręce w górę, wiatr w plecy.
28.11.2025 r Franciszek podpisuje aneks do umowy z wykonawcą planu, czyli praktycznie „na styk” po upływie pierwotnego rytmu realizacji (umowa z 29.11.2023 → 24 miesiące kończy się ok. 29.11.2025). To wygląda jak ratowanie terminów aneksem zamiast formalnego rozliczenia opóźnień/odpowiedzialności. Franciszek nie podejmował działań: naliczenie kar umownych/wezwanie do usunięcia wad/odstąpienie/obniżenie wynagrodzenia/dochodzenie roszczeń – nic z tego. A do tego nie podejmował działań naprawczych dotyczących „wadliwego opracowania planu”.

Rozdział V: Wojewoda i cisza
Mija 30 dni. Plan nie jest publikowany. Luty 2026 roku – Wojewoda przygotowuje wniosek aby zaskarżyć uchwałę do sądu. Nagle okazuje się, że coś jednak było nie tak. Że może procedura nie była aż tak krystaliczna. Że może opinia „jest ok” nie wystarczyła. A wykonawca? Czeka na drugą połowę wynagrodzenia. I tu kolejny cud 28 listopada 2025 r. Franciszek podpisuje aneks. Poczekaj kochany zapłacimy ci w terminie późniejszym ale gdzie magiczny etap II? Bo przecież plan może nie wszedł w życie… ale faktura żyje własnym życiem.

Rozdział VI: Pytania, które kręcą się jak turbiny
I tu zaczyna się najciekawsza część opowieści. Kto zapłacił 62 700 zł za plan i dopłaci 20 900 zł, który nie obowiązuje?
Czy Pan Mariusz Dąbrowski – Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, który poznał uroki Amsterdamu – rozliczy niegospodarność? Czy publiczne pieniądze mają skrzydła i odlatują wraz z wiatrem?
Czy radni głosujący „za” czują ciężar odpowiedzialności – czy tylko lekkość podniesionej ręki?
Mieszkańcy patrzą. Liczą. Bo wiatr może być odnawialny. Ale zaufanie – niekoniecznie.

Epilog: Morał z Białej Piskiej
Ta historia nie jest o wiatrakach. Jest o przejrzystości. O tym, czy głos mieszkańca waży tyle samo co szept lobby. I o tym, że prędzej czy później każdy rachunek trafia na czyjeś biurko. A wiatr?
On dalej wieje. Tylko pytanie brzmi: w którą stronę.

A teraz pojawia się pytanie z gatunku tych zupełnie niewygodnych czy radni dalej będą uchwalać uchwały, które szybciej niż w życie wchodzą… pod „rękę boską” Wojewody?
Tylko że to nie jest konkurs prób i błędów. To są akty prawa miejscowego. To są skutki finansowe. To jest odpowiedzialność. Pytanie więc brzmi nie czy Wojewoda zareaguje, ale czy radni w końcu zaczną uchwalać coś, co nie wymaga boskiej interwencji nadzorczej.
Resztę pozostawiamy ocenie mieszkańców, którzy oddali na nich swój głos.

18/02/2026

Mówili będzie tańszy prąd, bo to zielona energia.

Adres

Biała Piska
12-230

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wiatraki Biała Piska - pieniądze to nie wszystko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij