08/03/2020
Kiedy najczęściej trafiamy do psychoterapeuty?
Ja nazywam to okrążaniem swojej góry...po raz któryś z kolei... Trudno wówczas nie zorientować się, że te niezwykle synchroniczne wypadki we własnym życiu coś chcą nam przekazać.Trudno wówczas nie poczuć dyskomfortu, że w jakiś dziwnie zaskakujący sposób mimo dobrych zamiarów wracamy do punktu , z którego właśnie usiłowaliśmy się wydostać. Trzeba być bardzo znieczulonym na rzeczywistość, aby nie mieć choćby chwilowej refleksji, że jakoś współtworzę te ''dziwne'' zbiegi okoliczności...
Więcej na ten temat w artykule, który serdecznie polecam
"Co to znaczy 'dobra psychoterapia'?
Dużo znaczy. Na przykład: pomaga zrozumieć na co mamy w naszym życiu wpływ, co możemy zmienić, a czego nie. Ktoś przychodzi, bo nie rozumie, jak to jest, że wszystko w życiu wydarza się niezgodnie z jego pragnieniami, praca marna, przyjaciele go opuścili, żona natrętna, a on źle sypia. W terapii ma szansę zobaczyć, w jaki sposób sam się do tego przyczynia - czyli, że jednak ma jakiś wpływ na swoje życie. I odwrotnie - ludzie czasem toczą latami z góry przegrane bitwy - np. żeby tata tak samo lubił ze mną rozmawiać jak ze starszą siostrą. A starsza siostra zawsze była 'tatusiowa', tak się w tej rodzinie ułożyło. Walka by z nią 'wygrać' w wieku prawie czterdziestu lat nie ma sensu, a angażuje naszą energię. Terapia pomaga to zobaczyć.
Ale przede wszystkim pod wpływem dobrej terapii człowiek prędzej czy później powinien poczuć się lepiej, być bardziej zadowolony ze swojego życia, ono powinno się zmieniać. Jeśli przychodzi kobieta w wieku 35 lat z nadzieją, że wreszcie zbuduje udany związek, mijają lata, związku jak nie było, tak nie ma, pacjentka wciąż cierpi, a terapia już odbywa się nie jeden, tylko trzy razy w tygodniu, to miałabym wątpliwości co do rzetelności psychoterapeuty...
Oczywiście czasem psychoterapia jest jedyną bezpieczną relacją w życiu, tam czujemy się akceptowani, traktowani z uwagą i szacunkiem. Ale na dłuższą metę terapia nie ma zastępować bliskich relacji, raczej powinna pomóc je tworzyć w realnym, pozaterapeutycznym, życiu."
Zofia Milska-Wrzosińska w rozmowie z Agnieszką Jucewicz dla Wysokich Obcasów Extra