Pełną piersią - Justyna Giedrojć

Pełną piersią - Justyna Giedrojć Edukacja i poradnictwo laktacyjne. Konsultacje oraz pomoc w problemach zwiazanych z karmieniem 🤱 Obecnie zawodowo jestem związana z dwiema placówkami.

O tym, iż karmienie piersią często stwarza problemy i nie zawsze jest rzeczą naturalną, mówią mi Mamy. Jestem więc po to, aby edukacją poprzez aktualizowaną wiedzę medyczną i wsparcie po porodzie pomóc przejść przez etap laktacji, gdy pojawią się wątpliwości i problemy. Jestem po to, aby każda Mama świadomością i wiedzą była o krok do przodu. Sprawuje opiekę laktacyjną poprzez edukację przedporodową i wsparcie po porodzie. Medycyna XXI wieku to wsparcie i pomoc Pacjentowi oparte na badaniach naukowych i wiedzy zdobywanej doświadczeniem. Jestem Absolwentką wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. W tym roku bronię dyplom Psychologii o specjalności klinicznej na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS w Warszawie.
2014 r. jako jedna z pierwszych Położnych w Białymstoku zdobyłam tytuł Specjalisty w dziedzinie Pielęgniarstwa neonatologicznego. Jestem Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym ( I tytuł 2012; recertyfikacja 2019 ). Moją pasją są zagadnienia dotyczące resuscytacji Noworodka, od 2017 roku jestem Instruktorem kursów NLS w Polskiej Radzie Resuscytacji. To w czym szkole się ostatnio, co wynika z potrzeby Mam i środowiska to jest wiedza z zakresu zaburzeń oralnych Noworodków i Niemowląt. Opieka Logopedyczna nad Niemowlakiem, ocena i podejście praktyczne do krótkiego wędzidełka językowego to realna cześć mojej pracy i każdej konsultacji laktacyjnej. Pomogłam wielu Mamom w trudnościach laktacyjnych pracując w Poradni laktacyjnej. Jeśli udało mi się im pomóc to tylko poprzez ciągłość sprawowanej opieki oraz stały i często dłuższych niż jedno spotkanie laktacyjne kontakt. W pracy zawodowej pierwsze kroki w 2010 roku stawiałam w oddziale Noworodków w SP ZOZ w Sokółce. To tam ówczesna Ordynator i Położne zaraziły mnie pasją do laktacji. Wiedzę z zakresu opieki nad Wcześniakiem uzyskałam pracując w Klinice Neonatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Od 2014 roku jest to Poliklinika Ginekologiczno-Położnicza Arciszewscy w Białymstoku oraz od ponad roku Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny prof. J Orłowskiego CMKP w Warszawie. W obu placówkach pracuje jako Położna w oddziale Neonatologii. Dodatkowo w szpitalu w Warszawie z pomocą Koleżanek doskonale swoją wiedzę w zakresie opieki nad Wcześniakami i Noworodkami z ciąż wysokiego ryzyka. Zapraszam na stronę ,,Pełną piersią - Justyna Giedrojć” celem edukacji oraz na konsultacje laktacyjne wraz z pakietami opieki. Do zobaczenia :-)

28/10/2025

Witajcie 🫶

W rozmowie z Wami, Matkami pada stwierdzenie, że najtrudniejsze w opiece nad dzieckiem jest właśnie karmienie, teoretycznie tak naturalne, a praktycznie tak trudne.

Na stronie przedstawiam Wam historie pozytywne, bo taka jest idea. Wspierać, wzmacniać, motywować. Myślę, że każda z Was doświadczająca trudności w karmieniu maluszka wie, że te wszystkie historie zakończone pozytywnie nie obyły się bez wyrzeczeń. To godziny na laktatorze, na karmieniach dłuższych lub krótszych, na ćwiczeniu cierpliwości, gdy zasoby fizyczne i psychiczne są na wyczerpaniu, a wsparcie jest ograniczone. To decyzje matki, rodziny - na co poświecić czas…

Wielokrotnie zaznaczam, jak ważny jest moment, kiedy poprosi się o pomoc i z perspektywy dziecka i perspektywy matki. Dziecko, im strasze tym bardziej świadomie swoich doświadczeń, wzorców i nawyków często nieprawidłowych, gdy problemy są manifestowane. A mama? Tutaj praca na zasobach.

Zasobach, gdy to one przesądzają, że kończymy naszą współpracę na pojedynczej wizycie bo plan pracy choć możliwy, dostosowany do słownego oczekiwania i celu okazuje się zbyt trudny do zrealizowania. I wtedy trudno jest wiedzieć szklankę do połowy pełną.

Z perspektywy matki to praca na zasobach, o które trzeba zadbać na ile to możliwe już w trakcie ciąży poprzez chociażby edukacje. Powiecie teoria? Tak, ale wyobraźcie sobie, że w czasie 3 dniowego pobytu w szpitalu temat teorii prawidłowej pozycji matki i dziecka, techniki karmienia jest już odhaczony, a czas poświęcony jest na naukę technicznych elementów. Ile problemów można, by uniknąć.

Zasoby to wsparcie partnera, rodziny w tym co najprostsze. Bo miłość jest wtedy kiedy, ktoś przejmie choć na chwile dokarmianie butelka, odbijanie, czynności pielęgnacyjne przy dziecku, by mama mogła poświecić czas na laktator, sen, posiłek.

Zasoby to również nastawienie. Bo edukator/doradca może zaproponować plan. Plan odtosowany do oczekiwań, ale NAJWAŻNIEJSZE realny, osiągalny. Bo, gdy o pomoc prosi mama dziecka w 2 miesiącu laktacji, karmionego butelką, mieszanką mleczna, z stymulacją i odciąganiem 2 razy na dobę, a celem deklarowanym na spotkaniu jest wyłączne karmienie piersią, chciałoby się zapytać dlaczego tak późno prośba o pomoc ? I wyciągnąć różdżkę 😔. Większość problemów z karmieniem widoczna jest w pierwszym miesiącu laktacji i rzetelna konsultacja laktacyjna jest w stanie to wyłapać. Dlatego czasem tak bardzo jest przykro, gdy były już konsultacje Neurologopedy, Fizjoterapeuty w problemach w karmieniu a Doradcą wchodzi najpóźniej.

Czy zdarzyło mi się ocenić, że już nic nie da się zrobić, by pomóc, uratować laktację, karmienie?
Nie. W każdym spotkaniu laktacyjnym można określić cele, cele które sa osiągalne i widzieć szklankę do połowy pełną. Czasem sukcesem będzie wystymulowanie laktacji, by w butelce było mleko mamy, a nie mieszanka mleczna. Czasem sukcesem będzie brak zwiększania ilości mieszanki mlecznej na dobę przez okres np. miesiąca, kiedy dziecko rośnie i zwiększa swoje zapotrzebowanie o około 150 ml. Czasem sukcesem będzie karmienie dziecka piersią w ciągu dnia, a butelką w nocy, lub odwrotnie zamiast wyłącznego karmienia butelką z zestawem smoczka i siedzenie z laktatorem 8 -10 razy na dobę.

Często są zapytania o wizytę, a po wysłaniu oferty zapada cisza.
Wiec dzis o tym czy warto i czego możemy się spodziewać na konsultacji laktacyjnej pojedynczej i w ofercie pakietowej.

❓Pierwsze pytanie dotyczy problemu z jakim zgłasza się mama oraz wieku dziecka. Im wcześniej tym lepiej, zwłaszcza, gdy trudności są widoczne już na stracie.
Każda osoba wspierająca stratuje z pozycji, w której się znajduje i para i specjalista. Pewnych procesów w zależności od momentu spotkania już się nie da cofnąć i należy mieć tego świadomość dla określenia celów, które będą realne i osiągalne.

🕐 Czas na efekt. Czas dany na pracę adekwatny do czasu trwania problemu. Wyjście z problemu to proces zmiany dotyczący laktacji, nawyków, matki, rodziny i dziecka. Dziś poradnictwo laktacyjne to nie tylko wiedza o laktacji i medycyna, to również psychologia motywacji, zmiany, rozwoju.

📲 Z tych powodów w moim odczuciu wynika konieczność bycia w kontakcie dla wsparcia, motywacji oraz potrzeba fizycznych spotkań dla oceny laktacji, pomiarów i badania dziecka.
Ile potrzeba spotkań ? To zależy od problemu.
Jeśli oceny będzie wymagał proces ssania, nauka techniki karmienia, czy ocena stanu dziecka z kontrolą masy ciała w czasie zmniejszania porcji dokarmiania, może okazać się, że na przestrzeni 2 tygodni będzie konieczność 4-5 spotkań. Na każdym spotkaniu robimy tyle ile pozwolą zasoby matki i DZIECKA. Ale może zdarzyć się tak jak w przypadku Pani Ani i jej córeczki, których historie opisywałam w poprzednim poście, gdy użyczyłam wagę niemowlęcą i w czasie 2 miesięcy spotkałyśmy się dwa razy, będąc ze sobą w kontakcie 📲każdego dnia.

Pierwsza wizyta jest najistotniejszą. Elementy porady laktacyjnej - wywiad, badanie dziecka z oceną masy ciała i funkcji ssania, badanie piersi, obserwacja aktu karmienia piersią/butelką. Po 4 elementach porady laktacyjnej jako piąty element - zalecenia. To ten moment, gdy określamy cele - realne, osiągalne i tworzymy plan działania z wizytami i wsparciem innych specjalistów, jeśli jest to etap procesu.

W mojej pracy pierwsze spotkanie jest najdłuższe, gdy spędzam w waszym domu prawie 2 godziny. Kolejne mogą być krótsze z uwagi na codzienny kontakt, ale SĄ i musza obejmować dalej wszystkie 5 elementów porady.

Dlaczego raportujemy każdego dnia? Często po to, aby ograniczyć ilość spotkań i koszt, zwłaszcza jeśli problem NIE jest związany z technika karmienia, bo ta już pod koniec pierwszej konsultacji po wstępnych korektach wymaga tylko praktyki. Czasem zalecenia dobrane na pierwszej wizycie do celu jaki mama chce osiągnąć są zwyczajnie trudne do zrealizowania, wówczas jest tylko jedna wizyta i kontakt przez 3-4 dni zanim rodzice zdecydują się na współpracę.

Raportujemy, bo nie zawsze wiemy jak na nasze zalecenia zareaguje dziecko, zwłaszcza w chorobie refluksu, alergii, trudności anatomicznych aparatu oralnego. Może się okazać, iż po jednym dniu nasze zalecenia należy zmodyfikować. A często raport to kontakt, by motywować słowem ,,jest pięknie Pani Edyto 🥹🫶”.

Czy warto? To już odpowiedz dla każdej z Was indywidualnie w duszy ze spojrzeniem na swoje nastawienie, cele, zasoby fizyczne i psychiczne.

Do zobaczenia🫶 ale przez najbliższe miesiące już raczej nie w Waszych domach, ale w poczekalni edukacji na stronie. Przed nami kolejne tematy edukacyjne przygotowujące do roli mamy i karmienia z perspektywy specjalisty, który wspomaga w trudnościach. W ciągu kilkunastu dni bazując na historiach laktacyjnych omówmy tematy:

🤕 Kiedy karmienie piersią boli, czyli przyczyny i sposoby jak sobie poradzić;

💦Szybkiego wypływu pokarmu i hiperlaktacji z perspektywy dziecka;

👩‍🍼⚖️ Dokarmienie dzieci karmionych piersią - kiedy, czym i w jaki sposób;

👶🚼 Noworodek a niemowlę - jak zmienia się rytm karmienia w zależności od rozwoju;

🍼 Dobór smoczka do karmienia i korzyści z karmienia mlekiem mamy; I celowo nie karmienia piersią, bo tych jest stosunkowo bardzo mało;

👅 Skrócone wędzidełko języka okiem doradcy laktacyjnego - jeden problem, trzy różne podejścia;

🤱 Kapturek do karmienia - jedno narzędzie na cztery problemy dla sukcesu w laktacji.

Zapraszam 🫶

25/10/2025

,,Myślałam, że jak laktacja już się ustabilizuje to będzie więcej mleka”, czyli o procesie stabilizacji laktacji na tle historii Pani Ani.

Zebrałam historie i postaram się Wam je wszystkie opublikować. Historie, które pokazują, iż można pokonać trudność, a często tej można uniknąć, gdyby otrzymać wsparcie i właściwą edukacje już w ciąży. I teraz jest to dla mnie szczególnie ważne, bo zdaje sobie sprawę jak bardzo wiedza może pomoc w praktyce.

Przestrzeń kliniczna mówi, że jeśli dziecko w 2-3 miesiącu życia odrzuca karmienie piersią, jest ku temu konkretna przyczyna.
Warunkiem, by karmienie piersią mogło się udać, jest nastawienie i dobra technika karmienia. Składają się na nią pozycja matki, pozycja dziecka, sposób podania piersi, jej uchwycenie, prawidłowe funkcje i szczelność aparatu oralnego dla pobrania pokarmu. Wystarczy, że kuleje jeden aspekt i już pojawia się trudność.
Przez doświadczonego edukatora/doradcę jest to widoczne już na początku, dlatego tak ważne jest wsparcie, wiedza i kontrola procesu karmienia już od porodu ( mam nadzieję, że porada laktacyjna wejdzie do świadczenia standardu).
A jeśli problem nie zostanie rozwiązany, skorygowany a będzie trwał doprowadzając do nieprawidłowych wzorców ssania i negatywnych doświadczeń na tle stresującego karmienia przełoży się to na sam akt karmienia, a trudności będą widoczne szybciej czy później, ale napewno w czasie, gdy dziecko otworzy okno świadomości (2-3 miesiąc życia). Wówczas laktacja działająca w trybie autokrynnym, nie będzie się stabilizować, a raczej wygasać.

Po 6 tygodniu ilość pokarmu zależna jest od efektywnego pobierania pokarmu i opróżniania piersi. Co to znaczy efektywne karmienie i opróżnienie? To karmienie, gdzie dziecko pobiera odpowiednia ilość pokarmu dla swoich potrzeb, osiąga ilość karmień około 8-12 w ciagu doby z jednej lub obu piersi na jedno karmienie ( wyjątkiem są skoki rozwojowe, gdy zwiększa się zapotrzebowania dziecka i wtedy ilość karmień na kilka dni może wzrosnąć do nawet 15 na dobę), obecny jest odruch wypływu pokarmu, słychać lub widać przełykanie, dziecko moczy odpowiednia ilość pieluch w ciagu doby i przybiera na masie ciała w określonych dla swojego wieku normach, czasem przybierając skokowo, ale zawsze przybierając. Jeśli wiec karmienie piersią jest efektywne, ilość pokarmu w piersiach jest regulowana przez ssanie i akt karmienia dziecka.

Co jest potrzebne, żeby proces stabilizacji laktacji ,,zaskoczył’’?
Dobra technika karmienia, brak zaburzeń ssania, efektywne opróżnianie piersi i tym samym stymulacja ilości na potrzeby dziecka.

Historia Pani Ani jest przykładem, iż nie można mówić o stabilizacji laktacji, ba, można mówić o wygaszaniu jej, bo nawet obecna ilość pokarmu w piersiach przy brzydkich karmieniach i nie efektywnym opróżnianiu piersi będzie się zmniejszać, a przecież dziecko potrzebuje więcej i więcej…

Karmienia stawały się trudniejsze, zakończone w efekcie coraz większą ilością mieszanki i stresu więc o pomoc poprosiła Pani Ania pisząc tak ,,Jestem Mamą 6 tygodniowej dziewczynki, karmię piersią i dokarmiam mm bo dziecko (od początku w zasadzie) się nie najada i nie przybiera na wadze. Byłam już u CDL, zasugerowano, iż może taki mój urok, że nie produkuję odpowiedniej ilości mleka, ale czuje, że mogłabym jeszcze o tę laktację powalczyć. Polecił mi Panią znajomy’’.

Umawiamy się na spotkanie. No tak może uroda, bo ładnie ,,urodą” być może inny CDL nazwał niedorozwój tkanki gruczołowej…
Spotykamy się, witamy. Mia 7 tygodni i Pani Ania, z którą już kiedyś miałam kontakt, gdy to ja byłam pacjentką. Znajomy, ulubiony ortopeda, który zawsze mówi ,,Mam taka cudowną kobietę od karmienia, mi przy dwójce pomogła’’, a ja od razu czuję się dojrzalsza 😂

Zbieramy wywiad. Trochę czynników opóźnienia laktogenezy II jest, brak z tego powodu nawału pokarmowego, ale to nie znaczy, że karmienie się nie uda. Odruch wypływu pokarmu obecny, karmienia mimo trudności utrzymane w ilości około 7-8 na dobę, krótkie i nerwowe, zakończone co któreś karmienie mieszanką. Dokarmienie mieszanką mleczną od tygodni, aktualnie na poziomie 200 ml na dobę i na ten moment patrząc na przyrost masy ciała córeczki - konieczne.

Mia reaguje na głos, skupia wzrok, uśmiecha się zaczepiana. To znaczy okno świadomości otwarte🤔, doświadczenia i wzorce utrwalone. Dziecko za którym będziemy podążać, na siłę nie zrobimy nic. Wiedza z laktacji, ale już i psychologia rozwoju, motywacji, szczęście że zasoby Pani Ania ma 🥹
Słabe mięśnie brzucha, badam buźkę i widzę odruch wymiotny przesunięty na górne dziąsło, wysokie podniebienie, silna praca języka i słabe napięcie warg. Skutek płytkiego przystawiania do piersi, czy stresujących karmień z powodu nieprawidłowego napięcia mięśni ciała? A może jedno i drugie?

Pani Aniu więc tak: po pierwsze niezależnie czy będzie pierś czy butelka, komfort jedzienia jest mega istotny bo to podstawowa potrzeba wg piramidy 😉 i te trudności oralne trzeba ogarnąć. Po drugie będzie to proces - na już brakuje nam 200 ml pokarmu, a z każdym tygodniem dziecko potrzebuje więcej o około 30-40 ml na dobę na tydzień. Po trzecie zmiana nawyków żywieniowych dziecka, musimy ją nauczyć jak to jest być tylko na piersi. Dajemy sobie 3 tygodnie pracy na wystymulowanie laktacji na potrzeby dziecka. W tym czasie potrzeba nam zaklejenia brzuszka i ćwiczeń w obrębie buziaka. Potrzeba nam planu, cierpliwości i zaufania bo będą okresy, gdzie postąpimy inaczej niż inni… powoli powoli … żebyście mogły się spotkać na wspólnej drodze.

6 tygodni pracy, 2 spotykania, codzienny kontakt przez 2 miesiące - kontrolki, laktator, wyliczenie porcji, dużo miłości, uspokajanie, gdy Mia przybrała mniej w procesie zmiany schematów i nawyków żywieniowych. Bo praca nad laktacja i zaburzeniami ssania to jedno, a zmiana nawyków żywieniowych dziecka na fizjologiczne dla karmienia piersią to drugie.
Pani Ania i jej piersi były gotowe po 3 tygodniach intensywnej pracy, za to Mia potrzebowała 6 tygodni, by przestawiać się tylko na pierś. Od trzech tygodni te dwie Kobiety idą wspólna drogą. A Pani Ania wysyłając zdjęcia z basenu podpisuje ,,cudownie chodzić z bufetem dla dziecka i nie czuć lęku jak i kiedy je nakarmić’’. Przyrosty masy ciała ponad normę, tylko pierś, tylko mleko mamy w ilości ponad litr na dobę.. a zapasy? Zapasy pokarmu też powoli powoli, czyli najlepszą droga - już się tworzą 😉

Dziewczyny ♥️ dziękuje♥️ dziękuję za 100 % zaufania przez tyle tygodni 🥹

20/10/2025

Pozycjonowanie, mechanizmy kompensacyjne a karmienie piersią, czyli o tym do czego doprowadzić może stresujące karmienie.

Witajcie 🙂
Pani Paulina z Celinką, Pani Ania i Mia, Pani Beata i jej córeczka, Pani Edyta i Michałek, Pani Karolina i jej synek, Pani Paulina i Sylwia oraz Ignasie, Pani Agata i Marylka…. Jest was tak wiele, iż teraz gdy aktywności zawodowej
mniej wracam do waszych historii i myślę czy pewnych przeżyć, gdyby edukacja i
wsparcie wyglądało inaczej można uniknąć?
I skoro te karmienia odniosły sukces bo dzieci wspierane otrzymują mleko mamy, a cele postawione na pierwszym spotkaniu
zostały osiągnięte to znaczy, że TAK.
Dzis historia Pani Eweliny i w momencie spotkania 3 tygodniowej Alicji, która aktualnie szykuje się do posiłków stałych smakując swoje stopy😉.

Prosząc o konsultacje Pani
Ewelina pisze tak ,,urodziłam dwa tygodnie temu i marzę o karmieniu piersią, ale mam wrażenie, że niektóre rzeczy robię źle i dlatego moje dziecko płacze. Mała przybiera na masie ciała, jest na piersi, ale od piersi bardzo ciężko ją odstawić, a jedząc zasypia, po odłożeniu do łóżeczka spokoju można zaznać przez 30 min potem chyba jest znów głodna. N piersi zrobiło mi się zgrubienie😔

Umówiliśmy się więc na konsultacje, a po trzech dniach od pierwszej wizyty Pani Ewelina napisała, że nie poznaję swojego dziecka i na pewno robi nie wszystko idealnie, ale Alicja zachowuje się zupełnie inaczej niż przed naszym spotkaniem😍.

Czy ta droga była prosta do zmian i utrzymania karmienia piersią przez już 5 miesięcy ? Nie, bo wielokrotnie zaznaczam, że dziecko jest takie jakie ma doświadczenia, a odwracanie tego co negatywne może nam zająć tyle czasu ile
dziecko jest w danym problemie i nawykach, plus nie wszystko naprawimy😞. Trzeba prób, czasu, łez że zmęczenia i morza cierpliwości. Droga pani Eweliny i Alicji nie była prosta również z powodu czynników ryzyka okołoporodowych, które wpływały na to jak dziecko reagowało
na trawinie pokarmu.

Niedobór tlenu okołoporodowo, czego obrazem są zielone wody płodowe, choć nie musi wpływać na punktację Apgar ani organy życiowo ważne takie jak serce czy praca mózgu, wypływa na stan jelit doprowadzając do obumierania kosmków jelitowych. Jelita na brak tlenu są bardzo wrażliwe. Wyobraźcie sobie wtedy trawienie mieszanki mlecznej, ale również mleka mamy, bogatego w składniki mniej dobrze tolerowane chociażby laktoza. Chcielibyśmy iść dalej odnosząc to do innych historii? Dołóżmy do tego podawanie mieszanki mlecznej, jeśli laktacja jest obniżona - stan jelit po nawet jednorazowym podaniu mieszanki wraca do stanu jelit jak u dzieci karmionych wyłącznie mlekiem mamy dopiero po miesiącu od ostatniej podaży formuły. Dołóżmy jeszcze kwestie związane z nieprawidłową techniką karmienia, czy problemy z cofniętą żuchwą lub nieprawidłowymi funkcjami oralnymi na tle skróconego wędzidełka.
I pomyślmy co się dzieje, jeśli edukacja nie przychodzi w czas ….

Przestrzeń kliniczna oraz publikacje związane z karmieniem piersią zaznaczają, że najczęstszą przyczyną problemów z karmieniem do drugiego miesiąca życia jest nie prawidłowa technika karmienia. Prawidłowa budowa anatomiczna twarzy, czaszki, jamy ustnej dziecka oraz
sprawności mięśni warg i języka, obecność odruchów oralnych jest warunkiem efektywnego pobierania pokarmu. Ssanie jest możliwe dzięki prawidłowej technice karmienia, na którą składają się odpowiednia pozycja matki i dziecka, prawidłowe podanie piersi, uchwycenie z zachowaniem szczelności. Aby karmienie mogło być efektywne potrzebne jest znormalizowane, czyli prawidłowe napięcie mięśniowe u dziecka, które umożliwią mu swobodne, płynne ruchy pobierania pokarmu.
Zobaczenie ile to jest elektów na sukces 🥹

W przypadku trudności w karmieniu, aby stworzyć plan ,,naprawy” istotą
powodzenia są umiejętność zobaczenia normatywnych, czyli prawidłowych
odruchów oralnych. Pozwoli to dziecku
wycofać mechanizmy kompensacyjne.
Zapytacie mnie co to są mechanizmy kompensacyjne? To inaczej droga w trudnych warunkach do tego co jest podstawową potrzebą fizjologiczną - do pobrania pokarmu.
Za przykład widoczny na filmiku, w
którym w roli aktorki wystąpiła Alicja może posłużyć generowanie napięcia w okolicy barku i podciąganie ich do góry w czasie, gdy Ala próbuje uchwycić brodawkę głęboko przy znacznym oddaleniu od ciała mamy. Na załączonym filmie widoczny jest kolejny przykład mechanizmu kompensacyjnego - wzmożone napięcie w okolicy warg jako droga płytkiego trzymania piersi i wypadania brodawki w czasie karmienia.

Prawidłowe ułożenie dziecka do karmienia ma torować odruchy ułatwiające przystawianie do piersi, a nieprawidłowe ułożenie może je utrudniać, powodując zaburzenia mechanizmu ssania na drodze nieprawidłowego pozycjonowania!!!! Dotyczy to również karmienia za pomocą butelki z zestawem smoczka, tutaj też ważna jest edukacja.

Dlatego taki duży nacisk kładzie się na prawidłową technikę karmienia ze wszystkimi składowymi elementami tego procesu.
Przystawianie dziecka do piersi w sposób, gdzie brodawka sutkowa przed przystawieniem kierowana jest na dolną (a nie na górną) wargę spowoduje, że dziecko będzie przyginało głowę do klatki piersiowej, będzie miało problem z uszczelnieniem chwytu piersi. Zareaguje rozszczelnieniem, cmokaniem, nerwowością w czasie karmienia. A ten obraz możecie zobaczyć na drugim filmiku, z udziałem miesięcznego Filipa.

Te doświadczenia będą powodowały dyskomfort oraz napięcia i będą sytuacją dla dziecka stresującą. Stres, który trwa przez całe karmienie, a przecież pobieranie pokarmu zajmuje w pierwszym miesiącu życia około 2-3 h z całej doby życia.

Wydarzenia stresujące mogą doprowadzić do ( zdjęcia w komentarzu ) wiotkości w obrębie tułowia, kończyn i twarzy, wzmożonego napięcia mięśniowego objawiającego się nadmiernym wyprostem kończyn dolnych, górnych i tułowia
(takie widoczne wygięcie dziecka w łuk), nadmiernej aktywności zgięciowej - dziecko będzie przyjmowało pozycję płodu zaciskając pięści i wkładając je do ust - ssanie jako forma łagodzenia bólu i napięcia.

Te zachowania ruchowe to nic innego jak sygnały motoryczna stresu powstałego na
skutek nieprawidłowej techniki karmienia. Kluczowa jest więc obserwacja jak dziecko wykonuje nakwaznjsza czynność - pobiera pokarm w czasie, którego wykonuje około 1000 ruchów mięśniowych całym aparatem oralnym. 

Co jeszcze może doprowadzić do
nieprawidłowości kontroli motorycznej? Choroby dziecka związane z układem pokarmowym np. refluks lub alergie, a tym samym niechęć do przyjmowania pokarmu wywołana bólem, przebodzcowanie dziecka i negatywne doświadczenia oralne oraz nadwrażliwość powstała na skutek podawania pokarmu oralnie, gdy dziecko nie wykazuje oznak głodu.

Wszystkie nieprawidłowości techniki karmienia będą zwiększały ryzyko powikłań, niepowodzenia laktacji ze strony matki, takich jak uszkodzenia brodawek sutkowych, obniżenie ilości pokarmu, zapalenia piersi doprowadzając wreszcie do przedwczesnego zakończenie karmienia. Jeśli dziecko w trzecim miesiącu życia odrzuca całkowicie karmienie piersią nie jest to jego wybór, zawsze wcześniej pojawiła się konkretna przyczyna, którą mowa ciała sygnalizował.

Nieprawidłowości będą wpływały na dziecko, doprowadzając do powstania
nienormatywnego wzorca ssania, czy problemów z utrzymaniem napięcia
mięśniowego. Te ostatnie przełożą się na kontrolę motoryczną, na nieprawidłowe funkcje odruchów noworodkowych odpowiedzialnych za ssanie.

A więc można powiedzieć kończąc wpis i gratulując Alicji i Pani Ewelinie, że najważniejszym elementem wsparcia jest korekta techniki karmienia, na którą składają się pozycja matki oraz dziecka, sposób podania piersi, moment przystawiania dziecka do piersi, co umożliwia pobieranie pokarmu przez
niemowlę i warunkuje jego prawidłowy rozwój pod względem napięcia mięśni ciała
oraz rozwój aparatu oralnego i żuchwy.
Można powiedzieć, że w zasadzie każda metoda dokarmiania stosowana nieumiejętnie będzie predysponowała do zaburzeń ssania a stosowana prawidłowo, gdy zaburzenia mechanizmu ssania takie jak wzmożone lub obniżone napięcie mięśnia okrężnego ust, nieprawidłowe unoszenie języka, cofnięta żuchwę będzie pełniła funkcję terapeutyczną.

Pani Ewelino dziękuję Pani i wszystkim Mamom, które dały radę mimo trudnego początku. 🤩 ♥️

16/10/2025

Wystartowały dwie 😍 co je łączyło ?
Ta sama ulica i kilka domów od siebie, wizyty, gdy wychodziłam od jednej kierowałam kroki do drugiej pary, chęć karmienia piersią i problem w karmieniu dziecka.

Pani Sylwia prosząc o pomoc pisze tak: ,,Dzień dobry. Chciałbym się dopytać o możliwość konsultacji podczas wizyty. 29.04 urodziła nam się córeczka i mamy problem z efektywnym karmieniem piersią, noworodek się nie najada, zasypia przy piersi, a przez to też nie przybiera wystarczająco na wadze”.

Pani Sylwia zgłosiła się, gdy jej córeczka miała prawie miesiąc. Próby przystawiania do piersi zakończone płaczem, nienajadaniem się lub spaniem na cycu, a po chwili znów głód. Dokarmienie dziecka w ilości około 400 ml mieszanki, plus 200 mleka mamy, odciąganie pokarmu laktatorem dosłownie kilka razy przez ostatnie dni. Laktacja obniżona, by nie mówić na wygaszaniu z powodu braku regularnej stymulacji i opróżniania, dziecko z cofnięta żuchwą i nieprawidłową techniką karmienia. Siłą rzeczy nienormatywny, a dysfunkcyjny wzorzec ssania, odruch kąsania, płytkie otwieranie ust i zaciskanie brodawki na dziąsłach - efekt płytkiego przystawiania, bo trudno jest przystawiać ot tak łatwo jak dziecko ma swoje ograniczenia. Ale Zojka chwyta pierś i jeszcze nie otworzyła ,,okna świadomości”, uff 😍

Pani Justyno a to ma szansę się udać ?
Ma, zdecydowanie tylko potrzebny Nam będzie czas, cierpliwość i podążanie za Dzieckiem. Musimy sobie dać około 3-4 tyg na zmianę nawyków żywieniowych Dziecka, na rozkręcenie laktacji i przechodzenie z butelki na pierś. Bo wychodzenie z problemu trwa proporcjonalnie tyle ile problem.

Ponad miesiąc pracy - 4 wizyty, prawie 2 miesiące kontaktu telefonicznego każdego dnia. Gdy inni chcieli zburzyć to co udało się osiągnąć bo książka mówi inaczej, my robiłyśmy swoje. Ja uparcie stałam, że się uda, podążając za dzieckiem nie zawsze za książką, Pani Sylwia ufała mimo obaw i wyczerpania, trzymała się planu z pierwszej wizyty.

I tak od już od dobrych kilkunastu tygodni karmią się tylko cycem, obie uwielbiają karmienia nocne, które kiedyś były trudne i jak mówi Pani Sylwia ,,często Panią wspominam” 😍

Kilka domów dalej Pani Ewelina w 6 tygodniu laktacji prosząc o poradę piszę: ,,Synek zaczął po chwili spokojnego jedzenia z piersi odginać się, prężyć, ciągle puszczać i znowu łapać brodawkę. Nie wiem czy to kwestia wypływu mleka, czy innych przyczyn. Świeżo po porodzie miałam problem z przystawieniem go, mało wsparcia, kazano po prostu dokarmiać mm. Pokarmu miałam mało, ale to się w moim odczuciu poprawiło. Szczerze mówiąc już sama nie wiem, czy problem leży po stronie ilości mleka z piersi, czy gdzieś indziej. Pozycję maluszka przy karmieniu staram się utrzymywać prawidłową, chwyt brodawki koryguję w miarę możliwości. Chciałabym karmić tylko piersią, ale kiedy od się tak wierci i pręży to nie jestem w stanie go długo karmić, on widać że się nie najada i sięgam po butelkę”.

Butelka z mieszanką mleczną od ponad tygodnia weszła na porcje po 90 ml na każde karmienie. Laktator okazjonalnie. I tutaj znów laktacja w 6 tygodniu zależna od opróżniania zaczyna wyhamowywać…

I Dziecko, które już się uśmiecha, otwiera okno świadomości, reaguje na nową twarz i głos skupieniem, otwiera buźkę szeroko, nie kąsa, pozwala wejść na podniebienie i od razu reaguje wymiotnie. Mięsień okrężny ust osłabiony, brak szczelności w czasie badania po palcu, jak więc zrobi próżnię? silna praca języka bo próbuje to jakoś kompensować i ,,drżenia bródki” po kilku zassaniach, mięsień prosty brzucha w dużym rozejściu ( drżenia i rozejście widoczne na filmie) a to tak bardzo wpływa na żuchwę i funkcje języka tak konieczne jako prawidłowe dla pobrania pokarmu, stymulowania laktacji i jej stabilizacji.

Czy się uda ? Tutaj potrzebujemy współpracy z fizjoterapeutą, która oklei brzuszek, by wspomóc funkcje języka, ssanie i pozycjonowanie.

Ponad 6 tygodni pracy - 4 wizyty, start od prawie 700 ml mieszanki na dobę, kontakt telefoniczny każdego dnia. I znów zaufanie😍 jako kluczowy element w powodzeniu pracy specjalisty.

Co te Mamy musiały zaakceptować?
👩‍⚕️że muszą mi zaufać - podstawa;
📝 że będą musili pisać kontrolki karmienia, bo ja jako specjalista muszę czuć się pewnie;
🕰️ że potrzebny będzie czas, plan i spotkania;
🤱że w czasie jednego ssania dziecko wykonuje około 1000 ruchów mięśniowych, a na karmienie w ciągu doby poświęca 2-3 godziny- więc nie ma lepszego wsparcia oralnego niż pierś i prawidłowe karmienie!;
👼że dziecko jest takie jakie ma doświadczenia, a my zmieniamy im ich nawyki żywieniowe dla nich jedyne znane i prawidłowe;
😔 że czasem będziemy w tym samym miejscu kilka dni pomimo starań i to będzie nasz krok do przodu;
🥛że mieszanka mleczna, gdy znacznie brakuje mleka mamy to sprzymierzeniec, bo dziecko musi rosnąć;
🍼 że będzie dużo czasu na laktator, a butelka traktowana będzie jako metoda dokarmiania i wsparcie terapeutyczne; przy zaburzeniach ssania i dużych porcjach nie zastosujemy kubeczka, systemu SNS 😔;
👨‍🍼że gdy tylko można trzeba wykorzystać pomoc i podzielić pracę - bo to nie tylko praca mamy i dziecka, a rodziny;
😰 że będzie to tyle pracy, że pojawi się zwątpienie, zmęczenie da o sobie znać, a kiedy tak się stanie na chwilę będzie 🛑 stop klatka na sen, odpoczynek czy łzy ;
🥘🍶że trzeba dbać o odpowiednią podaż płynów i posiłków ( po 6 tyg jest to szczególnie ważne, posiłki poniżej 2000 kcal na dobę - Nie! można płacić, stymulować się a mleka być może nie przybędzie );
💊 że potrzebne będą nam suplementy;
🚶‍♀️🚶‍♀️🚶‍♀️że powoli to najlepsza droga, żeby osiągnąć cel określony na pierwszym spotkaniu.

Dziś z tego miejsca - Pani Sylwio i Pani Ewelino - dziękuję, że mogłam z Wami być 😘

Proszę Księdza potrzebna Msza i to w Św. Antonim. Na kiedy? Na wczoraj, bo chłopak walczy o życie po wypadku - mówi Pani...
23/07/2025

Proszę Księdza potrzebna Msza i to w Św. Antonim. Na kiedy? Na wczoraj, bo chłopak walczy o życie po wypadku - mówi Pani Basia.

Wjeżdżam na parking kościelny przed 7 rano, a tam One 😍 Basia, Ela, Grażynka, Ania, Bogusia, Ewa, Asia …. Mój Dom szpitala w Sokółce. Nie mówiły nic, przytuliły i usiadły obok.

Były ze mną jak się zakochałam, puszczając mnie wcześniej na randkę z dyżuru🥹. Były ze mną w dniu ślubu, i były te dni.

O 9 po mszy odprowadzam pod salę operacyjną wzrokiem człowieka, który mnie zawsze wspierał. To było moje najdłuższe 8 h życia. Ale jeszcze wtedy nie wiedziałam, że kolejne 2 lata zrobię to 11 razy, za każdym razem z większą pokorą i wiarą.
Godz 16 - Wyjechał. Koleżanka z bloku przytuliła mnie - ,,chciał odejść”.
A w mojej głowie spoglądając na człowieka tak umęczonego - chciał zostać🥹. Bo od 3 dni wg wiedzy medycznej nie powinno go już ze mną być.
Wieczór, obchód dwie godziny po operacji. A jak mój mąż? Lekarz, spoglądając na mnie mówi: Pani poważnie? Proszę za mną. I otworzył płyty tomografii głowy nie uszkodzonej, a za chwilę tą która interesowała mnie. ,,Widzi Pani różnice? Stan jest krytyczny od 3 dni, ta operacja nie powinna była się odbyć bo to już nic nie da. Proszę zostawić numer kontaktowy jeśli jeszcze tego Pani nie zrobiła”.

Jak wyjść, gdy czas odwiedzin mija. Ach mam dodatkowe 30 minut bo na sali nr 10 pielęgniarki w moim wieku- matki, żony.

Wyszłam. Telefon nocą zadzwonił. I kolejne dwie też. Ale to nie był ten czas, żeby się żegnać, choć za każdym razem opuszczając oddział przez tygodnie tak czułam, jakby to był ostatni raz.

Mijały tygodnie. Sinusoida. Życie w zawieszaniu. A co jeśli tak już będzie…

Mogłaby się wydawać, że to trudny czas, ale kolejne dwa lata przerosło wszystko.
Jak spełniać rolę żony, gdy musisz być Wonder Women za dwoje każdego dnia. Jak widzieć w sobie kobietę, gdy malując usta na czerwono zakładasz tylko maskę, bo poddając się poddajesz się za dwoje. Jak nie myśleć o rodzinie i dzieciach, gdy wszyscy wokół realizują życiowe plany.
Jak pracować i realizować zawodowe plany, gdy perspektywa umycia się wieczorem urasta do rangi niemożliwego.

5 lipca siedzę sobie w niebieskiej sukience i myślę ile miałam szczęścia 🥹 patrzę na ludzi wokół🥹 myślę o tych dzięki, którym przetrwałam, i o tych nowych, których Ten na górze postawił na mojej drodze przez ostatnie dwa lata.
Myślę o oczekiwaniach i nowych rolach, którym starałam się sprostać: dyrektora, wykładowcy, edukatora. Przez pół roku odbyło się 16 kursów NLS, przez rok mogłam przekazać swoją wiedzę o laktacji 150 położnym na kursie laktacyjnym. Dzięki ludziom, którzy widzieli we mnie coś czego ja nie dostrzegam - napisałam książkę, w której główną rolę mają moje Pacjentki - Matki, żony, Wonder Women.

Dziś wiem, że każdy trud jest niczym, jeśli życie trwa i nie ma w nim zawieszenia. Najtrudniej jest nie móc zrobić nic i czekać.

Dziś wiem, że czasem warto zarwać noc, płakać aż zasnąć, stracić ludzi zwłaszcza tych co mówią źle ale i tych których się kocha, gdy miłość jest w jedną stronę. Dziś wiem, że warto inwestować w siebie, kosztem wielu innych wyrzeczeń. I że nie można mieć wielu przyjaciół.

Dziś dziękuję Wam za wasze życzenia całym sercem ♥️ było ich mnóstwo od bliskich ale i ludzi, dla których ja też przez chwile jako Położna, Człowiek czy Doradca byłam ważna.

Nie spodziewałam się 🥹
ściskam, pijąc melisę i czekając na kolejną życiową rolę 🤰⏱️⏰ … 💣😍

Adres

Białystok

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 20:00
Sobota 08:00 - 20:00
Niedziela 09:00 - 17:00

Telefon

+48509431308

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pełną piersią - Justyna Giedrojć umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram