Dr Jerzy Lewko

Dr Jerzy Lewko Lekarz specjalista rehabilitacji i medycyny rodzinnej. Koordynator Oddziału Rehabilitacji w Białymstoku. Medycyna, która przywraca harmonię.

Promuję medycynę stylu życia, łącząc wiedzę kliniczną z naturą: ruch, dieta i suplementacja.

Insulinooporność i Miażdżyca. Dwaj Mordercy z Jednym ZleceniemWitajcie w drugiej części naszej medycznej układanki. Osta...
12/04/2026

Insulinooporność i Miażdżyca. Dwaj Mordercy z Jednym Zleceniem

Witajcie w drugiej części naszej medycznej układanki. Ostatnio w komentarzach poruszyliśmy temat tego, jak idealny cukier potrafi latami usypiać naszą czujność. Dziś wejdziemy znacznie głębiej. Połączymy dwie kropki, które współczesna medycyna często traktuje oddzielnie: insulinooporność i miażdżycę.

To nie są dwie różne choroby, które przypadkiem spotykają się w jednym organizmie. One mają to samo źródło. Istnieją konkretne zapalniki, które z jednej strony zamykają komórki na działanie insuliny, a z drugiej – brutalnie niszczą śródbłonek naszych naczyń krwionośnych, torując drogę blaszce miażdżycowej.

Jakie to mechanizmy i dlaczego działają z tak konkretną siłą?

Ukryta Hiperinsulinemia (Gdy trzustka pracuje na najwyższych obrotach)
Pisałem już w komentarzach, że glukoza na czczo rzędu 74 mg/dl i książkowa hemoglobina glikowana (HbA1c) wcale nie wykluczają insulinooporności. Kiedy komórki stają się „głuche” na sygnał, trzustka kompensuje to potężnym wyrzutem insuliny, by siłą wtłoczyć glukozę do tkanek. Ten nadmiar krążącej insuliny jest niezwykle toksyczny dla układu krążenia. Insulina w nadmiarze działa jak tkankowy czynnik wzrostu – stymuluje komórki mięśni gładkich w tętnicach do namnażania się, pogrubiając ich ściany i zwężając światło. Co więcej, napędza uogólniony stan zapalny, bezpośrednio uszkadzając nasz naczyniowy „teflon”, czyli śródbłonek.

Płynna Fruktoza - dlaczego litry soków to metaboliczna pułapka..

Często wydaje nam się, że sok z wyciskarki wolnoobrotowej to kwintesencja zdrowia i witalności. Tymczasem fruktoza wyciśnięta z owoców, pozbawiona swojego naturalnego hamulca w postaci błonnika, trafia błyskawicznie prosto do wątroby. Wątroba nie radzi sobie z taką lawiną energii, więc przekształca ją w tłuszcz. Tak powstaje stłuszczenie wątroby, które często dotyka osób szczupłych (to tzw. fenotyp TOFI – Thin Outside, Fat Inside). Stłuszczona wątroba natychmiast staje się insulinooporna i zaczyna produkować ogromne ilości trójglicerydów w postaci cząsteczek VLDL. Te z kolei w krwiobiegu ulegają przebudowie w małe, gęste cząsteczki LDL (sd-LDL). To właśnie ten specyficzny, drobny rodzaj cholesterolu najłatwiej przenika przez pęknięcia w śródbłonku i jest pochłaniany przez makrofagi, tworząc w naczyniach komórki piankowate – fundament blaszki miażdżycowej.

Zrozumienie tej ścieżki daje nam jednak proste rozwiązanie.

Eliminacja przemysłowej i płynnej fruktozy z diety szybko cofa miażdżycorodną dyslipidemię. Kiedy odcinamy taki cukier, w wątrobie hamowane są enzymy odpowiedzialne za produkcję tłuszczu, co bezpośrednio obniża poziom trójglicerydów i VLDL. Zmniejsza się także stężenie kwasu moczowego. Kwas moczowy w nadmiarze generuje w naczyniach szkodliwe wolne rodniki i blokuje produkcję tlenku azotu (NO). Gdy naczynia odzyskują tlenek azotu, pracują sprawniej, a tkanki poprawiają swoją wrażliwość na insulinę.

W praktyce oznacza to całkowitą eliminację napojów słodzonych, sklepowych soków owocowych dosładzanych syropem glukozowo-fruktozowym (HFCS), cukremi (zawiera również fruktozę), mocno przetworzonej żywności. Pamiętajmy przy tym, że fruktoza zjadana pod postacią całych owoców pozostaje dla nas bezpieczna w umiarkowanych ilościach, ponieważ naturalny błonnik działa tu jako przyzwoita tarcza ochronna.

Utlenione Tłuszcze (Złudzenie zdrowego smażenia)

Pamiętacie popularny mit o zdrowym smażeniu na oleju z pestek winogron lub rzepakowym? Przemysłowe oleje roślinne, bogate w kwasy omega-6, są niezwykle podatne na utlenianie pod wpływem temperatury i tlenu. Podobnie zachowa się źle przechowywana w cieple oliwa z oliwek czy zjełczałe kapsułki omega-3.

Te uszkodzone tłuszcze wbudowują się w błony naszych komórek, czyniąc je sztywnymi i zablokowanymi na sygnały insuliny – to bezpośredni mechanizm powstawania insulinooporności tkankowej. Jednocześnie te same wolne rodniki z utlenionych olejów modyfikują we krwi cząsteczki LDL. Utleniony LDL (oxLDL) jest natychmiast rozpoznawany przez układ odpornościowy jako groźny intruz. Rozpoczyna się potężna kaskada zapalna w ścianie tętnicy, która fizycznie buduje zator.

Na drugim biegunie mamy jednak tłuszcze, które to zapalenie skutecznie gaszą.

Świeża oliwa z oliwek extra virgin (EVOO) – to płynna substancja ochronna. Zawarte w niej polifenole, takie jak oleaceina i tyrozol, fizycznie blokują utlenianie cząsteczek LDL (chroniąc je przed przemianą w groźny oxLDL) i wspierają regenerację uszkodzonego śródbłonka. Oliwa kryje w sobie także oleokantal – unikalny związek o działaniu do złudzenia przypominającym ibuprofen, ponieważ celowanie hamuje enzymy zapalne (COX-1 i COX-2). Kiedy regularnie dostarczamy organizmowi dobrej oliwy, wyciszamy w komórkach główny "przełącznik" stanu zapalnego (białko NF-κB), co wyraźnie obniża poziom krążących markerów zapalnych, takich jak IL-6 czy TNF-α. Równocześnie rośnie poziom adiponektyny – hormonu, który kapitalnie przywraca wrażliwość tkanek na insulinę.
Jakby tego było mało, polifenole z oliwy karmią nasz mikrobiom jelitowy. Zdrowe jelita to zablokowana tzw. endotoksemia metaboliczna (gdy toksyny bakteryjne LPS przenikają do krwi) i drastyczny spadek uszkadzającego tętnice związku o nazwie TMAO.

Jak to działa w prawdziwym życiu?

W prestiżowym badaniu PREDIMED udowodniono, że spożycie zaledwie 4 łyżek oliwy z oliwek dziennie redukowało ryzyko twardych zdarzeń sercowo-naczyniowych aż o 30% w porównaniu z klasyczną "dietą niskotłuszczową".

Do usłyszenia w kolejnej części, jestem ciekaw waszych dalszych komentarzy i zachęcam do udostępniania żeby wiedzę mogła trafić pod każdą "strzechę"🙂

Dr Jerzy Lewko

Więcej niz lipidy.. dlaczego obnizanie cholesterolu to tylko czesc planu naprawczego dla sercazaczynamy dzisiaj potężną ...
11/04/2026

Więcej niz lipidy.. dlaczego obnizanie cholesterolu to tylko czesc planu naprawczego dla serca

zaczynamy dzisiaj potężną 5-częściową serię o prawdziwych przyczynach miażdżycy i degeneracji naszych naczyń.. często słyszy się że jedynym winowajcą jest wysoki cholesterol i trzeba go za wszelką cenę zbijać.

to bardzo wąskie spojrzenie które odbiera nam szansę na dotarcie do sedna problemu i prawdziwe zdrowienie.. pomyślcie o swoich naczyniach krwionośnych nie jak o zwykłych rurach ale jak o wysoce inteligentnym ekosystemie. Głównym reżyserem tego naczyniowego dramatu wcale nie jest sam cholesterol ale właśnie insulinooporność.

kiedy nasze komórki przestają reagować na sygnał insuliny dochodzi do prawdziwej katastrofy w komunikacji na poziomie śródbłonka.. to jest ta niesamowicie delikatna wyściółka naczyń która w zdrowym organizmie produkuje tlenek azotu.. ten gaz to nasze naturalne wewnętrzne lekarstwo które rozszerza naczynia i sprawia że są elastyczne i idealnie gładkie.

w stanie insulinooporności produkcja tlenku azotu drastycznie spada a naczynia sie kurczą stają się sztywne i chropowate.. i to właśnie w te mikrouszkodzenia z łatwością wnika utleniony cholesterol tworząc niebezpieczną blaszkę.. organizm w ten sposób woła o pomoc próbując po prostu łatać uszkodzenia

ale żeby sprawa była jeszcze bardziej fascynująca ten proces ma też swoich niezależnych aktorów.

Bo nawet jeśli wasza wrażliwość na insulinę jest absolutnie książkowa to naczynia mogą cierpieć z zupełnie innych powodów..

środowisko w którym żyjemy jest pełne ukrytych wyzwań. metale ciężkie takie jak ołów czy kadm z zanieczyszczeń powietrza silnie uszkadzają komórki od wewnątrz..

Do tego dochodzi przewlekły brak snu mechaniczny stres związany z nadciśnieniem a nawet specyficzne uwarunkowania genetyczne jak wysoki poziom lipoproteiny(a). to wszystko niszczy nasz śródbłonek całkowicie niezależnie od działania insuliny wywołując przewlekły stan zapalny.. dlatego samo mechaniczne obniżanie cholesterolu to stanowczo za mało żeby naprawić ten skomplikowany układ

w tej serii przejdziemy przez konkretne warstwy holistycznej naprawy. dzisiaj zaczynamy od absolutnych fundamentów czyli tego co możecie wdrożyć do swojego życia od zaraz żeby ugasić ten naczyniowy pożar..

Pierwsza potężna zmiana to całkowita eliminacja fruktozy przemysłowej z diety. te wszystkie syropy glukozowo-fruktozowe ukryte w napojach słodzonych i przetworzonej żywności to najgorszy zapalnik dla naszej wątroby i naczyń.. fruktoza z całych owoców zjadana naturalnie z błonnikiem jest im bardziej bezpieczna jeśli nie spożywamy owoców w nadmiarze, ale jej płynna przemysłowa forma to omijanie naturalnych barier organizmu i cios prosto w nasze tętnice..

druga sprawa to mądry ruch który jest najpotężniejszym darmowym narzędziem bez skutków ubocznych. aktywność fizyczna sprawia że nasze mięśnie otwieraja sie na glukozę bez udziału insuliny co daje potężnie odpocząć trzustce a naszym naczyniom pozwala nareszcie głęboko oddychać i produkować leczniczy tlenek azotu.

trzeci fundament to rygorystyczna wręcz higiena snu.. jeśli sypiasz krócej niż sześć godzin twój układ nerwowy jest napięty kortyzol rośnie a naczynia nie mają szans na nocną regenerację i odbudowę.. zadbajcie o chłodną sypialnię i odcięcie niebieskiego światła przed snem a serce wam za to niesamowicie podziękuje

to jest spora dawka wiedzy na początek ale przed nami jeszcze wiele mam nadzieję że fascynujących wątków..

w kolejnych częściach wejdziemy głęboko w nutraceutyki witaminy modulację mikrobiomu jelitowego i inne bardzo celowane interwencje. podzielcie sie tym wpisem z każdym kto boryka się z problemami metabolicznymi i chce mądrze wesprzeć swoje ciało..

napiszcie mi w komentarzach jak to wygląda u was i czy ten temat wciąga was równie mocno jak mnie

Dr Jerzy Lewko

Cholesterol to nie wszystko.. dlaczego zatykamy się od środkaWiele osób wciąż myśli że cholesterol to zwykły tłuszcz któ...
08/04/2026

Cholesterol to nie wszystko.. dlaczego zatykamy się od środka

Wiele osób wciąż myśli że cholesterol to zwykły tłuszcz który zatyka rury w naszym organizmie ale sprawa jest znacznie bardziej fascynująca i zlozona.. dzisiaj opowiem wam o oxLDL czyli utlenionym cholesterolu bo to on gra tutaj główne skrzypce a nie ten natywny LDL którego nasz organizm przecież bardzo potrzebuje.

natywny LDL krąży sobie we krwi i robi świetną robotę bo komórki go rozpoznają biorą co potrzebują i jest równowaga.. problem zaczyna sie gdy ten LDL utknie w ścianie naczynia i ulegnie utlenieniu czyli mówiąc obrazowo po prostu zardzewieje.

Wtedy nasze makrofagi czyli komórki odpornościowe pożerają go bez opamiętania aż pękają zamieniając sie w komórki piankowate a to juz bezpośredni początek blaszki miażdżycowej.

Skąd biorą się te złe cząstki w naszej krwi

Zapytacie pewnie jak to się dzieje otóż najgorsze są tak zwane małe gęste cząstki LDL (sdLDL) które z racji swoich gabarytów łatwo przenikają do ścian naczyń mają mało witaminy E i słabą ochronę.. i tutaj ważna uwaga bo głównym winowajcą tworzenia tego substratu wcale nie jest tłuszcz nasycony. to insulinooporność i nadmiar węglowodanów w diecie a w szczególności fruktoza powodują że wątroba produkuje te małe groźne cząstki w ogromnych ilościach. fruktoza obecna w napojach i mocno przetworzonym jedzeniu oraz zjadanych w nadmiernych ilościach owocach nakręca ten proces obciążając metabolizm niezależnie od tego czy insulina działa dobrze czy nie.

Co o tym wszystkim mówi współczesna nauka

Hipoteza oksydacyjna to absolutny fundament naszego rozumienia miażdżycy ale badacze widzą wyraźnie ze to nie jest jedyna przyczyna. zapalenie i utlenianie napędzają sie nawzajem tworząc błędne koło.. rdzewiejący cholesterol to podstawa ale mamy tez inne czynniki takie jak lipoproteina (a) która u niektórych z nas ze względów genetycznych jeszcze łatwiej ulega utlenieniu inicjując problemy w naczyniach.

Do tego dochodzą specjalne enzymy jak mieloperoksydaza (MPO) wydzielana w stanach zapalnych. ten enzym potrafi uszkadzać cząstki LDL jeszcze zanim trafią do ściany naczynia tworząc wysoce szkodliwe formy krążące w krwiobiegu

Recepta medycyny stylu życia na zdrowie naczyń

Jak więc możemy sie bronić przed tym procesem mam dla was konkretne i bardzo rzeczowe podpowiedzi. podstawą jest dieta uboga we fruktozę i wysokoprzetworzone węglowodany zeby odciąć produkcję tych małych gęstych cząstek. Niezwykle cenne są kwasy omega 3 ale szczególnie EPA który w przeciwieństwie do innych działa jak wspaniała pułapka na wolne rodniki i silnie chroni nasze lipidy przed utlenieniem..

musimy też dbać o nasz wrodzony system obronny czyli enzym PON1 na który rewelacyjnie wpływa dieta śródziemnomorska bogata w prawdziwą oliwę z oliwek i polifenole takie jak kwercetyna czy resweratrol.

Jeśli mierzycie sie z insulinoopornością to regularna aktywność fizyczna i wyciszanie stanów zapalnych jest absolutnie kluczowe dla redukcji stresu oksydacyjnego. a co ze zwykłymi antyoksydantami w pigułce.. badania pokazują że łykanie samej witaminy E przez ogół populacji niewiele daje bo suplementacja musi być celowana. u osób z nasilonym ryzykiem i problemami metabolicznymi sprawdzic sie może przemyślane połączenie selenu który jest niezbędny dla naszych enzymów ochronnych GPx4 koenzymu Q10 czy kwasu alfa liponowego i NAC wspierających produkcję glutationu.
to wszystko to jedna wielka połączona układanka gdzie właściwe jedzenie i styl życia zmniejszają ilość podatnego na rdzewienie materiału a dbałość o równowagę w organizmie gasi ogień zapalny..

mam pełną świadomość ze w jednym poście wciąż nie jesteśmy w stanie poruszyć tak wielu ważnych wątków.. każdy z nich właściwie budzi nas do tego zeby mocniej interesować sie tą wiedzą. ale jeśli tylko chcecie to wrzucajcie swoje pytania i wątpliwości w komentarzach i pogadajmy o wielu aspektach miażdżycy bo temat jest naprawdę mocno na fali. wiec proszę śmiało piszcie swoje spostrzeżenia.. uczmy sie wspólnie i budujmy razem społeczność ludzi którzy patrzą tak naprawdę szeroko na swoje zdrowie

Dr Jerzy Lewko

Insulinooporność cd..Często skupiamy się tylko na badaniu glukozy a tymczasem prawdziwym winowajcą wielu problemów które...
03/04/2026

Insulinooporność cd..

Często skupiamy się tylko na badaniu glukozy a tymczasem prawdziwym winowajcą wielu problemów które rozwijają się w ukryciu jest chronicznie podwyższona insulina.

Zanim padnie diagnoza cukrzycy typu 2 organizm przez długi czas może maskować ten stan pompując ogromne ilości insuliny żeby tylko utrzymać glukoze w ryzach. to zjawisko bywa mocno przeoczone jeśli nie badamy samej insuliny
Kiedy jemy rafinowane węglowodany takie jak ryż chleb czy ziemniaki układ trawienny rozkłada je do glukozy która szybko wchłania sie do krwi.

Trzustka działa tu jak termostat wyczuwa wzrost i błyskawicznie uwalnia insuline dając sygnał że mamy obfitość i musimy magazynować energię.. ten insulinowy sygnał blokuje nam spalanie tłuszczu i spycha glukoze miedzy innymi do wątroby oraz mięśni

To właśnie mięśnie są naszym największym magazynem u kobiet mogą pomieścić około 300 gramów a u dobrze wytrenowanych mężczyzn nawet ponad 500 gramów co daje rezerwę w postaci około 2000 kalorii.. Jeśli jednak przez dłuższy czas jemy nadmiar węglowodanów to tkanki są ciągle bombardowane wysokimi dawkami insuliny i w końcu zaczynają sie na nią uodparniać. sygnały w komórkach ulegają dysfunkcji i insulina po prostu przestaje otwierać komórki na glukoze

Co niezmiernie istotne insulina ma bezpośredni wpływ na nasz mózg. Znasz to uczucie nagłego i potężnego zmęczenia w środku dnia po zjedzeniu dużej kanapki na lunch? Ten poposiłkowy spadek energii wynika z faktu że insulina w końcu obniża poziom glukozy ale jego ogromną częścią jest też bezpośrednie uderzenie samej insuliny prosto do mózgu

Insulinooporność to jedna z głównych przyczyn chorób przewlekłych w dzisiejszym świecie. Wysoki poziom insuliny powoduje zatrzymywanie wody w tkankach co nakręca nadciśnienie tętnicze.. przewlekły nadmiar uszkadza naczynia i zwiększa ryzyko nowotworów oraz chorób krążenia. do tego wahania glukozy i insuliny utrudniają mózgowi utrzymanie neurobiologicznej równowagi więc normalizacja tych poziomów często redukuje objawy przy schorzeniach psychicznych

W miarę postępu tego problemu pacjenci wchodzą w stan przedcukrzycowy a ich trzustka traci zdolność do pierwszej fazy odpowiedzi insulinowej wiec reaguje z opóźnieniem co daje bardzo wysokie skoki cukru a w konsekwencji gwałtowne spadki czyli hipoglikemie poposiłkową

Jezeli zareagujesz na tym wczesnym etapie i drastycznie obniżysz węglowodany możesz cofnąć ten problem metaboliczny zaledwie w ciągi kilku dni chociaż u osób otyłych potrwa to trochę dłużej. z rozwiniętą cukrzycą typu 2 jest już o wiele trudniej bo mamy tam nagromadzenie uszkodzeń tkanek od długotrwałego stresu oksydacyjnego i procesów zapalnych. Gdy komórki beta trzustki zostaną krytycznie zniszczone proces staje się zazwyczaj nieodwracalny i to samo dotyczy uszkodzeń z tytułu zapalenia trzustki..

żeby odwrócić klasyczną cukrzyce typu 2 konieczna jest potężna i trwała utrata masy ciała. statystyki sa tu niestety brutalne bo poniżej 5 procent ludzi jest w stanie trwale zrzucić i utrzymać 20 procent masy ciała przez rok co czyni to niezwykle trudnym

Najskuteczniejszym sposobem na te niszczycielskie skoki jest ucięcie podaży węglowodanów. Diety takie jak keto to potężne narzędzie bo w naturalny i bezwysiłkowy sposób hamują głód.. skrajne metody w stylu długotrwałych postów potrafią drastycznie obniżyć insuline ale ciężko utrzymać taki reżim w dłuższej perspektywie. ważne żeby w tym wszystkim zadbać też o zjawisko o którym często się teraz mówi czyli o optymalne działanie naszych mitochondriów które odpowiadają za przemiany energetyczne w komórkach

Dr Jerzy Lewko

Opanowujemy insulinooporność raz na zawsze..z mojej codziennej praktyki i obserwacji pacjentów a takze z solidnych badań...
31/03/2026

Opanowujemy insulinooporność raz na zawsze..

z mojej codziennej praktyki i obserwacji pacjentów a takze z solidnych badań naukowych płynie niesamowicie budujący wniosek..

insulinooporność jest w pełni odwracalna i w zdecydowanej większości przypadków wcale nie wymaga farmakoterapii.

Pełne wycofanie tego problemu zajmuje zazwyczaj od 3 do 12 miesięcy konsekwentnych zmian i to bez grama leków. zeby to osiągnąć musimy obniżyć przewlekły stan zapalny przywrócić funkcje mitochondriów i radykalnie zmniejszyć poziom insuliny a nie tylko maskować wysoki cukier.

przygotowałem obszerne kompendium wiedzy oparte na faktach ktore krok po kroku wyjaśnia jak odzyskać zdrowie metaboliczne

fundamentem leczenia są oczywiście interwencje żywieniowe na czele z dietami o niskiej podaży węglowodanów. Diety low-carb czy ketogeniczna gdzie schodzimy poniżej 50 gramów węglowodanów dziennie drastycznie obniżają wydzielanie insuliny. co ciekawe wzrost wrażliwości mięśni szkieletowych widać już po 3 tygodniach i to nawet bez utraty wagi.

dla osób z bardzo silną opornością świetną opcją na 4 do 8 tygodni może byc dieta carnivore eliminująca węglowodany i substancje antyodżywcze z roślin co doskonale resetuje układ metaboliczny.. niesamowicie ważna jest tez kolejność jedzenia. Jeśli zaczniecie posiłek od warzyw i mięsa a węglowodany zjecie na końcu po jakichś 10 minutach zredukujecie wyrzut insuliny o 25 procent.

genialnym trikiem jest również skrobia oporna czyli ugotowanie schłodzenie w lodówce i ponowne odgrzanie ryżu lub ziemniaków co obniża skok glikemiczny o kolejne kilkanaście procent
nie mniej istotne od tego co jemy jest to kiedy jemy..

zamykanie posiłków w oknie żywieniowym trwającym od 6 do 10 godzin czyli popularne posty przerywane to potężne narzędzie. Wczesne okno żywieniowe sprawdzające sie rano i wczesnym popołudniem jest dużo lepsze niż wieczorne objadanie się ponieważ rano nasz organizm ma naturalną obronę przed insuliną. Z kolei dłuższe posty takie od 24 do 72 godzin potrafią całkowicie opróżnić wątrobę z glikogenu resetując oś insulinową. poprawę insulinowrażliwości widać już po 4 do 5 dniach stosowania takich okien. Musimy dac organizmowi czas na odpoczynek i autofagię

kolejna sprawa to odblokowanie mięśni bo to właśnie tam a nie w nadwadze zaczyna sie insulinooporność. Mięśnie zużywają 80 procent glukozy z naszego ciała.. spadek aktywności do 1300 kroków dziennie powoduje utratę wrażliwości na insulinę o 17 procent w zaledwie dwa tygodnie. absolutną podstawą jest trening oporowy czyli siłowy ktory zwiększa magazyny na cukier w mięśniach.
Genialnym i prostym nawykiem jest krótki 10-15 minutowy spacer tuż po posiłku który potrafi ściąć poposiłkowy skok glukozy o połowę. na oporny tłuszcz trzewny najlepiej działają natomiast uderzeniowe sprinty i krótkie interwały

teraz przejdźmy do snu i stresu bo to tutaj bardzo często leży przyczyna problemów.. Sen wolnofalowy czyli ta głęboka faza pojawiająca się na początku nocy to nasz złoty Graal. niszczenie tej fazy przez alkohol niewłaściwe godziny snu czy nadmiar światła błyskawicznie pogarsza tolerancję glukozy i blokuje hormon wzrostu kluczowy do spalania tłuszczu. zarwanie nocy potrafi podnieść insulinooporność o 20 do nawet 40 procent następnego dnia a zaledwie kilka dni snu po 4-5 godzin obniża wrażliwość mięśni na insulinę o prawie 30 procent. Zeby ten sen naprawić warto zadbać o całkowitą ciemność i chłód w sypialni nie jeść na 3 godziny przed snem i ewentualnie wesprzeć się magnezem

ogromne wsparcie daje nam tez naturalna farmakopea i celowana suplementacja.

Berberyna to potężny mimetyk insuliny działający jak metformina a dawka 500 mg dwa do trzech razy dziennie fantastycznie obniża HOMA-IR i HbA1c bez ryzyka niedocukrzenia.. nowsza dihydroberberyna wymaga tylko 100-200 mg dziennie.

Do tego warto włączyć mio-inozytol i D-chiro-inozytol w proporcji 40 do 1 w dawce 4 gramów i 400 mg. to świetnie otwiera komórki na sygnały insulinowe zwłaszcza przy PCOS.

dobrym wyborem jest również kwas alfa-liponowy w aktywnej formie R-ALA w dawce 600 mg
chrom w dawce 250 mikrogramów ktory świetnie działa w połączeniu z treningiem siłowym oraz dobrze przyswajalny magnez w dawce 300-400 mg brany wieczorem..
nie zapominajcie o occie jabłkowym. dwie łyżki w wodzie przed posiłkiem węglowodanowym działają na komórki jak trening zatrzymując produkcję glukozy przez wątrobę

czego bezwzględnie unikać zeby nie napędzać problemu..

przede wszystkim syropu fruktozowo-glukozowego i samej fruktozy która natychmiast otłuszcza wątrobę. rafinowanych węglowodanów i ultraprzetworzonego jedzenia tłuszczów trans oraz nadmiaru olejów z nasion bogatych w omega-6.. bezwzględnie ograniczamy alkohol przewlekły stres i oczywiście dbamy o nieprzerwany sen

wyjście z insulinooporności wymaga czasu i konsekwencji ale systematyczne adaptowanie organizmu do spalania glukozy wprowadzanie postów i unikanie szkodliwych połączeń tłuszczowo-węglowodanowych sprawia ze ciało samo naprawia uszkodzone mechanizmy.

Po udanym odwrocie od choroby organizm znów potrafi poprawnie metabolizować dobrej jakości złożone węglowodany bez natychmiastowego tycia. Trzymam za was kciuki

Dr Jerzy Lewko

Twoje wyniki na czczo oszukują.. cała prawda o diagnozowaniu insulinoopornościInsulinooporność to podstępny stan który p...
28/03/2026

Twoje wyniki na czczo oszukują.. cała prawda o diagnozowaniu insulinooporności

Insulinooporność to podstępny stan który potrafi latami rozwijać się po cichu niszcząc od środka nasze zdrowie.. to główny wstęp do cukrzycy typu 2 i poważnych chorób układu krążenia

Otyłość brzuszna której za nic w świecie nie możesz zgubić mimo diety to krzyczący znak że narządy wewnętrzne toną w tłuszczu a wątroba przestaje właściwie reagować na insulinę.. często dochodzi do tego potężna senność po posiłkach i napady głodu na słodkie. Insulinooporność rzadko występuje sama bo zazwyczaj idzie pod rękę ze stłuszczeniem wątroby, PCOS, nadciśnieniem czy złym profilem lipidowym z wysokimi trójglicerydami i niskim HDL

Największym błędem w diagnostyce jest patrzenie wyłącznie na glukozę na czczo..

To że rano masz cukier w normie nie znaczy zupełnie nic. Możesz mieć idealny poziom utrzymywany kosztem tego że twoja trzustka produkuje wiaderka insuliny żeby na siłę wepchnąć tę glukozę do komórek

Jak to właściwie sprawdzić?

Na co dzień posługujemy się badaniem HOMA-IR. Obliczasz go na podstawie glukozy i insuliny pobranych rano na czczo. Wynik w okolicach 1 to świetna wrażliwość, między 1,5 a 2,5 zapala się lampka ostrzegawcza, a powyżej 2,5–3,0 masz już wyraźny problem ze swoim metabolizmem.. Pamiętajcie że te wartości są orientacyjne – HOMA-IR nie ma jednego progu obowiązującego dla wszystkich populacji, dlatego zawsze interpretujcie go razem z obrazem klinicznym
Świetnym narzędziem zastępczym jest też indeks TyG który łączy glukozę i trójglicerydy na czczo. Często działa to lepiej niż samo HOMA-IR bo omija problem braku standaryzacji przy badaniach insuliny w laboratoriach.. we współczesnych pracach naukowych próg ryzyka to około 8,5–8,7 i zasada jest tutaj prosta – jak jest wyżej to znaczy że jest źle, a wynik poniżej to super sprawa..
linki do tych 2 darmowych kalkulatorów wrzucę wam w pierwszym komentarzu pod postem żebyście nie musieli ręcznie walczyć ze wzorami

Jeśli wyniki poranne wychodzą pięknie ale ty po własnych objawach i sylwetce widzisz że coś jest nie tak to strzałem w dziesiątkę będzie test obciążenia glukozą (OGTT) ale koniecznie z jednoczesnym pomiarem insuliny w punktach 0, 60 i 120 minut. Cukier po dwóch godzinach musi bezwzględnie spaść poniżej 140 mg/dL. Jeśli trzyma się między 140 a 199 to macie już konkretny stan przedcukrzycowy, a od 200 w górę to cukrzyca..

Ale to insulina robi tutaj główną robotę – insulina na czczo powinna być niska, najlepiej poniżej 10, a po godzinie od wypicia glukozy powinna skoczyć ale trzymać się w ryzach tak do 40–50, maksymalnie 70 µIU/mL.. Po dwóch godzinach musi szybko zjechać poniżej 30. Jeśli po 120 minutach dalej wisi pod sufitem to trzustka pompuje jej ogromne ilości na oślep żeby upchnąć cukier w komórkach.

Te wartości insuliny to kryteria stosowane klinicznie przez endokrynologów i diabetologów zajmujących się metabolizmem, oparte m.in. na pracach Krafta i Crofts – nie są to co prawda oficjalne normy żadnego towarzystwa naukowego, bo towarzystwa takich norm jeszcze nie opublikowały, ale mają solidne oparcie w badaniach naukowych

Jest jeszcze jeden świetny wskaźnik o którym mało kto mówi a mianowicie QUICKI. To w zasadzie matematyczny brat HOMA-IR oparty na tych samych parametrach ale mierzy zupełnie coś innego czyli waszą wrażliwość na insulinę zamiast oporności.. tutaj im wyżej tym lepiej dla waszego zdrowia. Zdrowy szczupły człowiek kręci się w okolicach wyniku 0,45. Jeśli wasz QUICKI spada i wynosi gdzieś w granicach 0,33 do 0,35 to już wchodzicie w mocną insulinooporność, a wartości bliskie 0,30 to poziom pacjentów z rozwiniętą cukrzycą typu 2..

Dlaczego warto go sprawdzać?

QUICKI używa przekształceń logarytmicznych więc matematycznie dużo lepiej radzi sobie z interpretacją bardzo skrajnych, wywalonych w kosmos wyników glukozy i insuliny.. Jest też rozszerzona wersja M-QUICKI która uwzględnia wolne kwasy tłuszczowe co fajnie pokazuje jak krążący tłuszcz nasila oporność

jest jeszcze jedna mega prosta rzecz ktora możecie sprawdzic sami majac w ręku zwykły lipidogram.. to stosunek trójglicerydów do tego dobrego cholesterolu hdl wystarczy po prostu podzielić poziom trójglicerydów przez wartość hdl.. jesli zastanawiacie sie co jest tutaj ideałem to celujcie w okolice 1.0 ogólnie przyjmuje sie ze wszystko poniżej 2.0 to bezpieczna strefa i znak ze wasz organizm świetnie radzi sobie z metabolizmem tłuszczów.. im blizej jedynki tym większa pewność ze uciekacie przed problemami
z kolei jesli wasz wynik w jednostkach mg/dL zbliża sie do 3.0 to macie w ręku silny marker pokazujący ze organizm nie wyrabia juz z nadmiarem energii i lipidów to naprawde świetne uzupełnienie całej tej układanki diagnostycznej

Najszybszy darmowy pomiar możesz zrobić już dzisiaj biorąc do ręki zwykły centymetr krawiecki. Tutaj muszę podać wam dwie różne wartości bo normy różnią się w zależności od płci:
Mężczyźni – już powyżej 94 cm zapala się żółte światło, a od 102 cm w górę to wyraźny sygnał alarmowy
Kobiety – próg jest znacznie niższy i już powyżej 80 cm warto się przyjrzeć metabolizmowi, a od 88 cm to konkretny problem

Jeden próg 100 cm dla wszystkich to błąd który funkcjonuje w internecie ale nie ma oparcia w żadnych wytycznych – kobietom w szczególności fałszywie daje zielone światło

Pamiętajcie tylko że żeby diagnoza miała sens to idźcie na badania wyspani i bez trwającej infekcji

Dr Jerzy Lewko

linki do tych 2 darmowych kalkulatorów wrzucam wam w pierwszym komentarzu pod postem
żebyście nie musieli ręcznie walczyc ze wzorami

Czy margaryny „obniżające cholesterol” naprawdę chronią Twoje serce? Prawda o fitosterolach, o której głośno się nie mów...
25/03/2026

Czy margaryny „obniżające cholesterol” naprawdę chronią Twoje serce? Prawda o fitosterolach, o której głośno się nie mówi.

Zewsząd słyszymy, że fitosterole to wspaniałe związki roślinne, które są kluczem do zdrowego układu krążenia. Badania naukowe faktycznie pokazują ich fascynujące działanie: obniżają poziom LDL, wspierają naszą odporność, wykazują działanie przeciwzapalne, a nawet mają udokumentowany potencjał w profilaktyce onkologicznej.

Wydawałoby się, że rozwiązanie jest proste – wystarczy kupić reklamowaną margarynę wzbogaconą fitosterolami, smarować nią pieczywo, a serce będzie bezpieczne. Niestety, rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana, a to, co miało leczyć, może paradoksalnie nam szkodzić.

Ciemną stroną fitosteroli jest ich utlenianie

Fitosterole są wspaniałe, ale tylko wtedy, gdy są w stu procentach świeże i nienaruszone. Będąc roślinnymi odpowiednikami cholesterolu, są niezwykle wrażliwe na tlen, światło i wysoką temperaturę. Kiedy poddamy je obróbce termicznej lub niewłaściwie przechowujemy, przekształcają się w tak zwane POPs, czyli produkty utleniania fitosteroli.

I tu zaczyna się problem. Utlenione fitosterole całkowicie zmieniają swoje oblicze. Zamiast działać przeciwzapalnie, stają się cytotoksyczne i prozapalne. Co gorsza, o ile świeże fitosterole z roślin wchłaniają się w naszych jelitach zaledwie w ułamku procenta, to te utlenione przenikają do naszego krwiobiegu znacznie łatwiej, siejąc spustoszenie oksydacyjne.

Kiedy kupujesz wysoko przetworzoną margarynę z dodanymi fitosterolami, musisz wiedzieć, że tłuszcz ten przeszedł wcześniej przez agresywne procesy przemysłowe, w tym dezodoryzację w temperaturze 200°C. Następnie stoi miesiącami na półkach, a po otwarciu w Twojej lodówce. Jeśli użyjesz takiej margaryny do smarowania a jeszcze gorzej do smażenia, fundujesz sobie potężną dawkę utlenionych, niebezpiecznych związków.

Co więcej, sam fakt, że dany produkt obniży Twój poziom LDL na papierze, wcale nie oznacza automatycznie, że uchroni Cię to przed zawałem czy udarem. Twardych dowodów klinicznych na to, że izolowane, dodawane przemysłowo do żywności fitosterole realnie wydłużają życie, wciąż po prostu brakuje.

Jak czerpać z fitosteroli to, co najlepsze?

Kluczem nie jest ucieczka przed fitosterolami, ale poszukiwanie ich w naturalnych, bezpiecznych i przede wszystkim świeżych formach. Prawdziwym skarbem w naszej kuchni są oleje z zimnego tłoczenia, takie jak olej lniany, czy olej z lnianki. Wymagają one jednak specjalnego traktowania. Krytyczną zasadą jest to, aby po otwarciu trzymać je w ciemności, najlepiej w lodówce. Olej lniany warto schować nawet do zamrażalnika, co rewelacyjnie powstrzymuje procesy utleniania, a zużyć go powinniśmy w ciągu maksymalnie kilku tygodni.

Warto też czerpać moc prosto z pełnego ziarna, jedząc takie produkty w towarzystwie odrobiny zdrowego, świeżego tłuszczu. Niezwykle ważne jest tu dokładne i powolne przeżuwanie każdego kęsa. Ten prosty, mechaniczny proces pozwala naturalnie uwolnić świeże fitosterole, które są uwięzione głęboko w błonach komórkowych roślin.

Do tego dochodzą pyszne i bezpieczne źródła, z którymi warto się zaprzyjaźnić na co dzień, czyli świeże awokado, nieprażone orzechy włoskie i migdały.

Musimy przy tym pamiętać o żelaznej regule dotyczącej temperatury. Nigdy nie smażmy na olejach bogatych w fitosterole, szczególnie tych tłoczonych na zimno, i omijajmy szerokim łukiem przemysłowe, rzekomo prozdrowotne oleje i margaryny, które po podgrzaniu stają się tykającą bombą oksydacyjną.

Natura wyposażyła nas we wspaniałe substancje ochronne, ale musimy z nich mądrze korzystać. Świeżość i brak agresywnej obróbki termicznej to absolutny fundament zdrowia. Zwracajcie baczną uwagę na to, w jakiej formie dostarczacie swojemu organizmowi tłuszcze, bo granica między lekarstwem a trucizną jest w tym przypadku niezwykle cienka.

Czy zwracaliście wcześniej uwagę na to, jak przechowujecie swoje oleje i czy unikacie obróbki termicznej wrażliwych tłuszczów?

Dajcie znać w komentarzach!

Dr Jerzy Lewko

Adres

Ulica Sw. Rocha 7 M 13
Białystok
15-879

Telefon

+48604974985

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dr Jerzy Lewko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dr Jerzy Lewko:

Udostępnij