28/01/2026
💔 Rana poczucia bezpieczeństwa: „Chcę czuć się bezpiecznie”
Czy pamiętasz moment, w którym po raz pierwszy poczułaś/poczułeś, że świat nie jest miejscem bezpiecznym?
Nie chodzi tu o jeden dramatyczny epizod. Często to cisza, brak reakcji, emocjonalna nieobecność, która boli najbardziej.
W rozdziale 7 książki „Traumy dzieciństwa” Vienna Pharaon opisuje jedną z najgłębszych i najbardziej podstępnych ran: ranę poczucia bezpieczeństwa. To rana, która nie zawsze krzyczy, ona raczej szepcze przez całe dorosłe życie. 🕯️
🧠 Jak powstaje rana poczucia bezpieczeństwa?
Dziecko potrzebuje jednego podstawowego komunikatu:
„Jesteś bezpieczna/y.”
„ Czuwam nad Tobą .”
Jeśli jednak dorastaliśmy w środowisku, które było:
👉 pełne chaosu, nagłych wybuchów emocji lub przemocy
👉 z opiekunami nieprzewidywalnymi, zalęknionymi lub niedostępnymi
👉 gdzie miłość była określona wieloma warunkami
👉 gdzie trzeba było „zasłużyć” na spokój
nasz układ nerwowy nauczył się jednego:
świat nie jest bezpieczny i w związku z tym potrzebuję być w ciągłej gotowości.
⚠️ Jak ta rana żyje w dorosłości?
To nie jest tylko wspomnienie. To strategia przetrwania, która wciąż działa jako:
🔹 nadmierna kontrola
🔹 trudność z zaufaniem (sobie i innym)
🔹 czujność, napięcie, brak wewnętrznego spokoju
🔹 potrzeba „bycia silnym” za wszelką cenę
🔹 lęk przed bliskością albo paniczny strach przed porzuceniem
Osoby z tą raną często mówią:
„Nie potrafię się rozluźnić.”
„Ciągle czekam, aż coś się wydarzy.”
„Kiedy jest dobrze to trudno mi temu zaufać .”
To nie słabość.
To pamięć ciała. 🧬
💔 Najboleśniejsza prawda
Dziecko z raną bezpieczeństwa bardzo wcześnie uczy się:
„Nie mogę na nikim polegać, muszę radzić sobie samo.”
I choć w dorosłości może to wyglądać jak niezależność, siła, samowystarczalność…
w środku często mieszka samotne, przestraszone dziecko, które nigdy nie miało na kim się oprzeć. 😔
🌱 Czy można tę ranę uleczyć?
Vienna Pharaon podkreśla:, że tak, ale nie przez zaprzeczanie jej istnieniu.
Uzdrowienie zaczyna się od:
✨ zauważenia swoich reakcji bez wstydu
✨ nazwania lęku zamiast walki z nim
✨ budowania bezpieczeństwa krok po kroku – w relacji z samą/samym sobą i z innymi
Czasem pierwszy raz w życiu bezpieczeństwo nie przychodzi z zewnątrz.
Rodzi się w nas. 🫶
🕊️ Zatrzymaj się na chwilę…
Zapytaj siebie (delikatnie, bez presji):
👉 Gdzie w moim życiu wciąż „czuwam”, zamiast odpoczywać?
👉 Co musiałam/musiałem robić jako dziecko, żeby przetrwać?
👉 Jakiego bezpieczeństwa dziś najbardziej mi brakuje?
Twoje odpowiedzi mają znaczenie.
Twoja historia ma znaczenie.
💬 Jeśli czujesz gotowość – podziel się w komentarzu jedną refleksją, zdaniem, emocją, która pojawiła się podczas czytania.
Nie musisz się tłumaczyć. Wystarczy prawda, która w Tobie jest 🤍
A jeśli ten tekst poruszył coś ważnego w Tobie to udostępnij go dalej. Może ktoś właśnie dziś potrzebuje poczuć, że nie jest sam/a.
Miej wspaniały dzień 🥳🌸
Katarzyna Jedlińska 🥰❤️