06/01/2026
Gabinetowe Love # nie wiem już który 🙈
Dziś zacznę od pytania.
Czy ból w klatce zawsze oznacza coś poważnego?
W opisanym niżej przypadku nie. Ale warto się badać jeśli mamy niepokojące objawy, takie jak ból w klatce, duszność, drętwienie lewej ręki.
Pacjentka lat 33, od ponad roku rozrywający ból w klatce (okolica mostka)promieniujący na żebra.
Najgorzej po pracy, po wysiłku, po dłuższym siedzeniu.
Kardiologiczne czysto, w badaniach bez istotnych odchyleń i zmian (EKG, Echo, badania krwi, RTG klatki).
Po szybkiej diagnostyce napięciowej i funkcjonalnej, stwierdziliśmy zabetonowany (moje ulubione określenie) kręgosłup piersiowy, duże ograniczenie wyprostu i rotacji, wdechowe ustawienie żeber i ogólne wzmożone napięcie posturalne.
Ze względu na ograniczenia czasowe (pacjentka wyjeżdżała za tydz za granicę), na 1 spotkaniu wykonaliśmy intensywną terapię z zakresu medycyny manualnej (kat przesuwny - kto zna ten wie 😂).
Mobilizację klatki, mostka i żeber, przepony.
Na koniec iglowanie okolicy kręgosłupa piersiowego.
Efekt?
Dolegliwości zeszły o ok 80 proc.
Na 2 wizycie w tym samym tyg, skupiliśmy się na mobilizacji stawów kręgosłupa, wykonaliśmy manipulacje kręgosłupa, terapie manualną i szeroko pojęte rozluźnianie mięśni, okolicy kręgosłupa i żeber.
Efekt znaczącą ulga i redukcja dolegliwości. W tym brak uczucia w klatce i brak promieniowania, czyli objawów najbardziej niepokojących.
Czy się efekt się utrzyma? Zobaczymy za jakiś czas. Póki co duża poprawa, a pacjentka uspokojona i z zestawem ćwiczeń do domu.
Dlaczego opisuje ten przypadek?
Myślę, że to ciekawe, że objawy, które mamy często mogą wynikać z innej okolicy.
Kto doczytał do końca, to wielkie dzięki. 😉
przypadekgabinetowy casestudy