Na spokojnie

Na spokojnie Psychoterapia online i na żywo. Szkolenia dla firm, szkół i instytucji.

07/02/2026

Moi drodzy! Świetne njusy! Czasowo otwieram soboty od 11 do 15. Zimowa smuta wymaga radykalnych rozwiązań! Zapraszam na priv lub przez znanego lekarza 😘

Rzekłam.
29/01/2026

Rzekłam.

Masz exa? Mamy karaczana. A surykatka już czeka… 😈🪳
W te Walentynki w naszym Orientarium możesz nadać karaczanowi imię byłej lub byłego i symbolicznie zamknąć pewien rozdział 😉 Śmiech gwarantowany, a przy okazji robisz coś dobrego!

🎁 Pakiety adopcyjne:
👉 50 zł – certyfikat + imię dla karaczana
👉 150 zł – certyfikat + zdjęcie z „konsumpcji” 📸
👉 300 zł (VIP) – karmisz surykatkę osobiście 🐾 (limitowana opcja)

❤️ Cały dochód trafia do Fundacji Pangolin – na ochronę zagrożonych gatunków.

💳 Wpłaty:
Nr konta: 96 1240 3073 1111 0011 3245 4811
W tytule: imię i nazwisko, imię karaczana oraz e-mail.

📅 Akcja trwa do 28 lutego 2026 r.

Nie jest ważne kto jak się nazywa. Ważna jest wiedza, doświadczenie, umiejętności a przede wszystkim człowieczeństwo (kt...
05/01/2026

Nie jest ważne kto jak się nazywa. Ważna jest wiedza, doświadczenie, umiejętności a przede wszystkim człowieczeństwo (którym niestety wielu psycho-cośtam się nie wykazuje.

Pacjentów nie interesuje wojna psychologów z psychoterapeutami.
Dla osoby w kryzysie to jest jedno pole. Jeden gabinet. Jedna relacja. Jedna odpowiedzialność.
Pacjent nie przychodzi na spór o tytuły, tylko po pomoc.
Środowisko od lat prowadzi wewnętrzną wojnę plemienną. Kto ma prawo. Kto jest bardziej. Kto kogo nie uznaje.
Z boku wygląda to jak kłótnia o mundur na statku, który przecieka.
Fakt jest prosty i niewygodny.
W Polsce można prowadzić psychoterapię po czteroletniej szkole weekendowej (a nawet i bez), bez wykształcenia bazowego z psychologii.
To nie jest pluralizm. To jest ryzyko systemowe.
Nie chodzi o to, czy ktoś jest psychologiem czy psychoterapeutą.
Chodzi o to, czy rozumie psychopatologię, granice odpowiedzialności i konsekwencje błędów.
Relacja terapeutyczna nie wybacza ignorancji.
Pacjent nie widzi wojenek.
Pacjent widzi tylko skutki.

26/10/2025

Brawo ty! I brawo papuga!

20/10/2025

Dokładnie tak to jest!

😂
13/09/2025

😂

I to jest prawdziwy dramat. Tyle dronów tej nocy przeleciało nad Ukrainą. 19 zaplątało się nad Polskę, jeden budynek mie...
10/09/2025

I to jest prawdziwy dramat. Tyle dronów tej nocy przeleciało nad Ukrainą. 19 zaplątało się nad Polskę, jeden budynek mieszkalny został zniszczony, dzieci w jednej gminie miały wolne od szkoły, nikt nie ucierpiał. Ale gadające głowy całego świata aż parują, media w szale rwą szaty. W wielu z nas pojawiła się dziś wątpliwość: a jeśli będzie wojna, to czy ktoś nam pomoże czy nasi „sojusznicy” znów pozostawią nas samych jak 60 lat temu? Trauma II wojny światowej dalej w nas jest, mimo że jesteśmy drugim, a nawet trzecim pokoleniem urodzonym po jej zakończeniu. Ponoć nawet 20% współcześnie żyjących Polek i Polaków ma regularne PTSD po II wojnie, a przecież osób, które jej doświadczyły pozostała zaledwie garstka. To trauma międzypokoleniowa jak nic. Myślę, że może tym razem nas nie zostawią - tym razem to my mamy „szczęście” być w obozie zostawiających. Mówimy asertywnie, zdecydowanie, dobitnie, że nam się nie podoba to, co się dzieje na Ukrainie a potem idziemy na latte na roślinnym i pistacjowego croissanta.

Jeszcze w temacie rosyjskich dronów, które w nocy zestrzelono lub zaobserwowano nad Polską, taka przerażająco piękna mapa pokazująca trasy i uderzenia dronów i pocisków nad Ukrainą. Widać, że część dronów przeszła na terytorium naszego kraju, a jeden nawet zawędrował na Białoruś.

Przy powadze sytuacji w Polsce, warto uzmysłowić sobie, że to, co my przeżyliśmy dzisiaj, Ukraińcy przeżywają w zwielokrotnionej sile już od trzech lat.

Warto pamiętać, że urodzenie się w Polsce to jednak jak wygranie na loterii - można było urodzić się ledwie kilkaset kilometrów dalej i nasze życie - o ile ciągle byśmy je mieli - wyglądałoby zupełnie inaczej.

Mapa pochodzi z kanału na Telegramie monitor_ua i monitoringwar

16/08/2025

Friedrich Nietzsche, człowiek, który pisał o woli mocy i sile, zatrzymuje się na ulicy. Widzi woźnicę brutalnie bijącego konia. Podchodzi. Obejmuje zwierzę i płacze, a następnie całuje je w pysk. Chwilę później upada i nigdy już nie wraca do zdrowia psychicznego.

To był początek końca. Kolejne lata spędził w zakładach psychiatrycznych i pod opieką rodziny. Jego genialny umysł, ten sam, który inspirował pokolenia, został uwięziony w ciszy choroby.

Scena z koniem z Turynu stała się symbolem. Człowiek, który wzywał do przekraczania granic własnej siły, został pokonany przez…współczucie.
Być może prawdziwa siła nie zawsze wygląda tak, jak w książkach o bohaterach. Może czasem jest nią łza uroniona nad bólem kogoś, kto nawet nie potrafi o nią poprosić.

Nietzsche odszedł w 1900 roku. A jego ostatni świadomy gest do dziś przypomina, że nawet najsilniejszy umysł może ugiąć się pod ciężarem cudzego cierpienia.

Sama prawda. Ludzie wręcz patologicznie nie chcą pokazać słabości. A tymczasem bycie i silnym i słabym jednocześnie czyn...
16/07/2025

Sama prawda. Ludzie wręcz patologicznie nie chcą pokazać słabości. A tymczasem bycie i silnym i słabym jednocześnie czyni nas całymi, pełnymi ludźmi.

„Byłem najbardziej znanym dzieckiem na świecie... a mimo to w domu czułem się zupełnie samotny"

Miałem zaledwie 10 lat i już zarabiałem miliony. Wszyscy widzieli we mnie idealne dziecko, ale za kulisami wszystko wyglądało inaczej. Moi rodzice kłócili się o moje pieniądze, o kontrolę nad moją karierą... ale nie o mnie. Byłem tylko kolejnym produktem na ich wystawie. Podczas kręcenia "Kevina sam w domu" wszyscy mnie wychwalali, ale nikt nie zapytał, czy naprawdę wszystko ze mną w porządku.

W wieku 14 lat postanowiłem wyemancypować się prawnie od rodziców. Wyobraź sobie – nastolatek zmuszony wyrzucić rodziców ze swojego życia, żeby móc w ogóle oddychać. Czułem się zdradzony. Straciłem dzieciństwo wśród pozwów, presji, kamer i wrzasków. A kiedy spróbowałem znów być zwykłym chłopakiem… było już za późno. Odsunięto mnie. Oceniano. Niektóre media wymyślały historie tylko po to, żeby mieć o czym napisać.

Przez lata zniknąłem z życia publicznego. Wielu myślało, że upadłem na samo dno. W rzeczywistości po prostu uciekałem. Uciekałem przed przeszłością, nienawiścią, światłami reflektorów. Żyłem zamknięty w sobie, bez celu. I wtedy zrozumiałem, że leczenie nie polega na tym, żeby pokazać siłę, ale na przyznaniu, że jest się złamanym i chce się na nowo poskładać. Krok po kroku zacząłem znowu się uśmiechać, pisać, grać… ale tym razem dla siebie. Nie dla kontraktu, nie po to, żeby kogoś zadowolić.

„Czasem najtrudniejsze nie jest to, że świat cię porzuci… tylko że zrobią to ci, których kochasz najbardziej. Ale jeśli nauczysz się dawać sobie to, czego nikt ci nie dał, pewnego dnia spojrzysz w lustro i będziesz dumny, że się nie poddałeś.”

– Macaulay Culkin

Bardzo zachęcam do pobrania i używania tej aplikacji do medytacji. Cały rok za darmo! Jest, niestety, tylko po angielsku...
18/04/2025

Bardzo zachęcam do pobrania i używania tej aplikacji do medytacji. Cały rok za darmo! Jest, niestety, tylko po angielsku.

Adres

Ulica Lipowa 29 (róg Grochowej)
Białystok
15-269

Telefon

+48533014488

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Na spokojnie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Na spokojnie:

Udostępnij

Kategoria