13/04/2026
Są takie porody, które na długo zostają w pamięci – spokojne, uważne, prowadzone w rytmie natury i zaufania. Taki właśnie był pierwszy poród Pani Antoniny ♥️. Rozpoczął się niespodziewanie – od odejścia czystych wód płodowych 💦 przed terminem. W tej niepewności najważniejsze było jedno: uważna obserwacja i cierpliwość. Wiedzieliśmy, że każda dodatkowa godzina, którą mała Liia spędzi jeszcze pod sercem mamy, ma ogromne znaczenie dla jej startu po narodzinach. Zaufaliśmy naturze – i nie pomyliliśmy się 🤗.
Dopiero 2 doby później pojawiły się pierwsze skurcze. Od samego początku Pani Antonina była otoczona wsparciem – partnera, naszych położnych oraz studentki położnictwa - Emilii, która z ogromnym zaangażowaniem towarzyszyła rodzącej🤰 przez cały czas. Poród rozwijał się spokojnie 🧘♀️. Ulgę rodzącej przynosiły techniki oddechowe, ruch, piłka oraz bliskość i obecność partnera 👩❤️👨. Kiedy skurcze przybrały na sile, największe ukojenie dawała przyszłej mamie immersja wodna – ciepła woda pozwoliła ciału się rozluźnić, a umysłowi odnaleźć rytm ♥️.
To był piękny poród bez ingerencji medycznych i bez farmakologicznych metod łagodzenia bólu – prowadzony intuicyjnie, w zgodzie z ciałem rodzącej 🤰. Tuż przed końcową fazą, Pani Antoninie udało się zdrzemnąć 💤 podczas regeneracyjnej chwili w wannie 🛁. W drugim okresie porodu rodząca podjęła decyzję o zmianie pozycji – wybrała pozycję stojącą. To właśnie w niej, z ochroną krocza i pełnym wsparciem zespołu, na świecie pojawiła się Liia 👣.
Po niemal trzech dniach od pęknięcia pęcherza płodowego, w ramionach mamy znalazła się silna, choć drobna dziewczynka – ważąca 2800 g. Otrzymała najwyższe noty i od pierwszych chwil była tam, gdzie najbezpieczniej – blisko mamy 🤍.
To był wyjątkowy poród – pierwszy dla Pani Antoniny, drugi w pozycji stojącej dla studentki Emilii, i kolejny dla nas, który przypomina, jak ogromną wartość ma cierpliwość, zaufanie i podążanie za naturą 💖.
Po wszystkim Pani Antonina powiedziała coś, co zostaje z nami na długo – że nie boi się kolejnego porodu 💪. Dziękujemy za zaufanie. To dzięki takim historiom wiemy, jak wielki sens ma nasza praca ❤️.
✒️ mgr Weronika Pelc, położna
📷 lek. Kurek