10/02/2026
Ptaszki pomału zwiastują wiosnę, ja jeszcze na chwilę postoję w zimie❄️
Jej naturą jest wycofanie się, choć nie oznacza to, że głęboko nic się nie dzieje. Tak jak poruszenie rzeki pod lodem. To czas, który sprzyja „rozdziałom wewnętrznym”…jakże potrzebny. Zima to doświadczenie ciała, kiedy energia umiarkowanie płynie na zewnątrz a zasila nas od środka.
W ujęciu tradycyjnej medycyny związana jest z przemianą Wody- energią, która oczyszcza, przemienia, ale i zabiera… w kontekście etapu naszego życia, to pora starości- mądrości doświadczeń ale i momentu gdy materia tak się „rozwadnia”, ze może zmienić stan skupienia. I tego w tej zimie doświadczam.
W dużym skrócie, Zimą to czas Nerek- naszego zbiorniczka energii życiowej - przedurodzeniowej i pourodzeniowej. Tej pierwszej, którą przekazują nam rodzice, nie uzupełnimy. Drugą możemy ładować, dbać o jej rozsądne zużywanie. Jednym ze sposobów jest właśnie zimowe wycofanie. Planowanie ale jeszcze nie realizowanie dużych projektow. Podążanie za tym, do czego Natura nas zaprasza 🤲
Tak więc pobędę w tej zimie chwilę… i idę dalej, jak odwieczne koło przyrody🌿
A Ty, umiesz w zimowe odpuszczenie?