Psychoterapia Angelika Ścieszka-Knapik

Psychoterapia Angelika Ścieszka-Knapik Gabinet psychoterapii,diagnoza psychologiczna,przyjmuję młodzież, dorosłych,pary,rodziny. Jestem psychologiem i psychoterapeutą . prof. dr hab.

Gabinet psychoterapii oferuje pomoc psychologiczną/psychoterapeutyczną dla :
-dla młodzieży, dorosłych, dla par,rodzin.
-prowadzę konsultacje, badania psychologiczne oraz psychoterapię w nurcie systemowym oraz psychodynamicznym, pod stałą superwizją.
- osób doświadczających uczucia przygnębienia, cierpienia, niechęci do życia,
- stanów lękowych, fobii, depresji,
- będących w sytuacji, które wydają się nie mieć wyjścia,w kryzysie.
-praca z traumą met.EMDR.
- przeżywających trudności w relacjach z innymi ludźmi: konflikty partnerskie, trudności w tworzeniu związku,
- z zaburzeniami odżywiania,
- z problemami egzystencjalnymi (starzenie się, lęk przed śmiercią, uczucie osamotnienia),
- z problemami związanymi z utratą (śmierć
bliskiej osoby, utraty prokreacyjne),
- z zaburzeniem snu,
- z nieuzasadnionymi medycznie objawami somatycznymi,
- mających trudności wychowawcze ze swoimi dziećmi. Studiowalam psychologię na SWPS w Katowicach oraz ukończyłam 5letni Kurs Psychoterapii.Obecnie pracuję w Szpitalu oraz w Poradni Zdrowia Psychicznego w Cieszynie, jak również w prywatnym gabinecie, gdzie prowadzę psychoterapię indywidualną oraz terapię par,rodzin. Swoje umiejętności psychologiczno – psychoterapeutyczne nabyłam na Kursie Psychoterapii w podejściu systemowo-psychodynamicznym pod kier. Barbary Józefik w Krakowie. W trakcie Szkoły Psychoterapii zgłębiałam wiedzę teoretyczną dotyczącą psychopatologii, psychiatrii oraz historii i teorii psychoterapii. Nabyłam tam także umiejętności praktyczne potrzebne do prowadzenia długoterminowej psychoterapii zaburzeń nerwicowych, depresyjno-lękowych, osobowościowych w nurcie psychodynamicznym,jak również będąc na stażu w Zakładzie Terapii Rodzin i Psychosomatyki w Szpitalu Uniwersyteckim na ul. Kopernika w Krakowie oraz w Ośrodku Leczenia Nerwic i Zaburzeń Odżywiania "Dąbrówka" na Oddz.dziennym w Gliwicach. Pracuję pod stałą superwizją. Pracuję psychoterapeutycznie z młodzieżą, dorosłymi oraz parami, jak również jako psycholog w szpitalu z osobami m.in. geriatrycznymi, badając funkcje poznawcze i prowadząc terapię wspierającą.

Rodzicu zatrzymaj się,wesprzyj się,czytając poniższy post:)https://www.facebook.com/share/p/17rDEDxChX/
23/12/2025

Rodzicu zatrzymaj się,wesprzyj się,czytając poniższy post:)
https://www.facebook.com/share/p/17rDEDxChX/

💚Rodzicielstwo Skoncentrowane na Emocjach #1💚

Zanim powiesz cokolwiek: zrób PAUZĘ… zauważ swój odruch i wybierz inną (nową) ścieżkę

Przypuszczam, że doskonale znasz te zwykłą sytuację z codzienności rodzicielskiej: trzeba wyjść z domu. Ty już w głowie masz plan działania, czas, zakupy, autobus, „ogarnięcie dnia”. A dziecko? A Twoje dziecko ma zgoła inny plan w tym momencie: nagle staje w miejscu i mówi: „Nie idę” lub “Nie założę tego”. Po chwili robi się z tego “przepychanka”: Ty próbujesz zachęcić, potem naciskasz, potem(w bezradności) grozisz konsekwencją…. i zanim się obejrzysz, jest krzyk, płacz, czasem agresja, a Ty czujesz, że to wcale nie poszło tak, jak chciałeś.

Mam dla Ciebie dobrą i złą informację: ten moment to coś bardzo ludzkiego, oraz zdarza się WSZYSTKIM rodzicom:
dobra intencja, a potem szybka eskalacja... To się po prostu zdarza.

Dobra informacja jest taka, że można zacząć odzyskiwać stery w tych momentach.

Pracując z rodzicami proponuje coś co może wydawać się proste, ale ma potężny wpływ na to jak sytuacja się rozwinie.
Jest to punkt, w którym przydaje się PAUZA i „nowa ścieżka”: nie kolejne mądre zdania ani dłuższe tłumaczenie, tylko zmiana kolejności.

Najpierw: rozpoznaj swój „automatyczny odruch”

Kiedy dziecko jest w emocjach, większość z nas automatycznie robi coś, co ma sens i zwykle wynika z troski: chcemy, żeby przestało boleć, żeby było „już dobrze”, żeby sytuacja się skończyła. Tyle że te reakcje, choć życzliwe, często nie trafiają w to, czego dziecko potrzebuje w danej sekundzie.

Nazwijmy to roboczo “automatycznym odruchem ratowniczym”

Kiedy rozmawiam z rodzicami, to najczęściej możemy odnaleźc takie formy “ratowania” lub “porządkowania:

– uspokajanie: „nie martw się, będzie dobrze”,
– pomniejszanie: „to nic takiego”,
– natychmiastowe rady i rozwiązania,
– odwracanie uwagi,
– dopingowanie („dasz radę, nie przesadzaj”),
– zasypywanie pytaniami, żeby „wreszcie powiedziało, o co chodzi”,
– porównywanie do siebie („ja też tak miałem”),
– „nie powinieneś tak czuć”.

Drogi Rodzicu… Tu zatrzymajmy się na chwilę… Nie pisze tego żeby Cię obwiniać. Pisząć to, chcę pomóc Ci uświadomić sobie, coś co każdy z nas ma, czyli “automatyzm”. Z miejsca świadomości, będziesz mógł bardziej decydować o swoich reakcjach.

PAUZA I REFLEKSJA pozwalają żeby złapać ten moment: „Aha, to jest mój odruch. Wchodzę w niego, bo sam/sama mam napięcie.”

Kilka kroków, które być może Cię wesprą

Dobra wiadomość jest taka, że ta zmiana nie musi trwać pół godziny. Czasem naprawdę wystarczy kilka chwil oraz odpowiednio dobrane reakcji.

Popatrzymy na to razem?

1. Zauważ swój odruch i zrób PAUZĘ.
Dosłownie sekundę może dwie. Tyle, żebyś nie pojechał/pojechała na automacie. Wystarczy, że jesteś „w miarę spokojny/a”, nie musisz być idealny/a.

2. Wejdź na chwilę w perspektywę dziecka.
Nie chodzi nam o Twoja uległość czy zgodę. Przede wszystkim chcemy zrozumieć, co tu może się dziać „pod spodem”. Czasem dziecko mówi twardo („nie idę”), a pod tym jest wstyd, lęk, zmęczenie, poczucie, że nie ma wpływu.

3. Ubierz to w jedno–dwa zdania, które będą Twoim językiem, ale dopasowane do Twojego dziecka.
Takie zdania „od środka”, ale ostrożne, nie wszechwiedzące: „Może czujesz teraz smutek, bo wolisz zostać”, „Zastanawiam się, czy może boisz się wyjść lub naprawdę nie podoba ci się ten pomysł”. Ważne, żeby to było z sercem, a nie „terapeutycznym tonem”.

4. Dopiero potem przejdź do działania… jeśli to naprawdę konieczne
Dzieci zwykle potrzebują też działania: granicy, wyboru, wsparcia w przejściu przez sytuację, jakiejś małej propozycji „co teraz”. Tu kolejność robi też robotę: najpierw poczucie bycia zrozumianym, dopiero potem propozycje rozwiązania sytuacji.

(Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, przy agresji czasem trzeba najpierw przerwać i zabezpieczyć sytuację, a dopiero potem wracać do reszty. W innym poście napiszę o tym więcej.

Mini-ćwiczenie na 2 dni: „PAUZA”

Nie zmieniaj od razu całego swojego stylu. Zacznijmy od małego kąsku-świadomościowego. Na start wystarczy jedno:

Pomyśl o jednej emocji dziecka, która najbardziej Cię odpala (złość? płacz? panika?).
Zaznacz swój najczęstszy odruch z listy (uspokajanie / rady / pomniejszanie / pytania…).
Następnym razem, gdy to przyjdzie: spróbuj tylko jednego kroku: zauważ odruch… zrób PAUZĘ i powiedz jedno zdanie “pomocnicze” (krótkie, zwyczajne):

„Widzę, że ci trudno.”
„To cię naprawdę ruszyło.”
„Chyba bardzo tego chciałeś/chciałaś.”

To nie jest złoty środek na wszystko i nie zawsze się uda. Jednak ważniejsze teraz jest to, że PRÓBUJESZ INACZEJ.

A jeśli poszło źle? Zawsze może zrobić drugą PAUZĘ i nowe podejście… Liczy się, że próbujesz i nie poddajesz się… Nie musisz być idelany/a, wystaczy, że jesteś odrobinę wyregulowany/a. Pauza pomaga 🙂

Na koniec jedno pytanie: kiedy najczęściej wchodzi u Ciebie “odruch ratowniczy lub porządkujący”? Przy odmowie, złości, płaczu, czy przy porankach i pośpiechu?

PS. Rodzicu, pamiętaj. Jesteś czującą osobą, której też w codzienności może być trudno. Czasem możesz czuć sie przytłoczony, zawstydzony, bezradny. Zasługujesz na wsparcie, a Twoje dziecko zasługuje na rodzica, który jest wsparty.

💗

Krzysiek

Grupa wsparcia,Poik
23/12/2025

Grupa wsparcia,Poik

📣 Przypominamy o zapisach do grupy wsparcia

Jeśli przechodzisz przez rozstanie lub rozwód i czujesz, że potrzebujesz rozmowy oraz wsparcia — ta grupa jest dla Ciebie.
To przestrzeń na emocje, zrozumienie i odzyskiwanie równowagi w bezpiecznym gronie.

📅 Start grupy: 8 stycznia 2026
📍 Miejsce: Ośrodek Interwencji Kryzysowej, ul. Piękna 2, Bielsko-Biała
📞 Zapisy: 33 814-62-21 lub 19288

Nie musisz być z tym sama. 💙

Psychoterapia w teamie:)
23/12/2025

Psychoterapia w teamie:)

Czy warto chodzić na terapię par do dwóch terapeutek? Takie pytanie - różnie formułowane - często zadają pacjenci dzwoniąc na rejestrację.

To zrozumiała wątpliwość. Tym bardziej, że przez lata nasz ośrodek słusznie był kojarzony z miejscem, gdzie terapię par i rodzin prowadzą dwuosobowe zespoły terapeutyczne - kobieta i mężczyzna.

Ale pacjentów zgłaszało się do nas coraz więcej. Dlatego od dwóch lat w naszym ośrodku przyjmują również zespoły kobiece - doświadczonych, kompetentnych i wrażliwych terapeutek.

Zależało nam na zwiększeniu dostępności terapii par w naszym ośrodku. Ale wątpliwość pozostaje - czy warto chodzić na terapię do dwóch terapeutek?

Badania naukowe mówią, że tak. Że terapia prowadzona przez dwie terapeutki jest tak samo skuteczna, jak terapia prowadzona przez zespół mieszany płciowo. Skuteczności zespołów męskich nie badano. Gwoli uczciwości trzeba powiedzieć, że są to badania nieliczne i sprzed kilku dekad. (To zawoalowany apel do środowiska naukowego - jest taki temat do zbadania...😊).

Nasze doświadczenie z ostatnich dwóch lat potwierdzają wyżej wspomniane badania. Pacjenci, którzy zdecydują się na terapię u dwóch terapeutek, odnoszą sukcesy w przekształcaniu swojego związku.

Bo terapeuta czy terapeutka, żeby pomagać pacjentom potrzebuje kompetencji, wiedzy i empatii. A kompetencja, wiedza i empatia nie mają płci (nawet jeżeli gramatycznie są rodzaju żeńskiego 😊).

29/11/2025
Zapraszamy na konsultacje wstępne:)
27/11/2025

Zapraszamy na konsultacje wstępne:)

Trzeba pożegnać iluzję, że partner może być panaceum na wszystkie nasze rozterki. Niestety, nie jest on w stanie sprosta...
27/11/2025

Trzeba pożegnać iluzję, że partner może być panaceum na wszystkie nasze rozterki. Niestety, nie jest on w stanie sprostać tak trudnemu zadaniu, jakim jest zadośćuczynienie. Plasując partnera na takiej pozycji, traktujemy go przedmiotowo i stwarzamy szerokie pole do obustronnych nadużyć. Interesuje nas funkcja, jaką partner ma dla nas pełnić. Wiadomo więc, że prędzej czy później wszystko, co nie mieści się w ramach przypisywanej mu roli sprawi, że zostanie odrzucony.

Justyna Dworczyk o związkach opartych na koluzji, Wysokie Obcasy
Fot: Szymon Szcześniak
Link do artykułu w komentarzu

Różne oblicza przemocy,dobry tekst,przeczytaj,Zreflektuj.......https://www.facebook.com/share/p/1Eh5WDiEWm/
17/11/2025

Różne oblicza przemocy,dobry tekst,przeczytaj,
Zreflektuj.......

https://www.facebook.com/share/p/1Eh5WDiEWm/

Jest mnóstwo "Domów Dobrych", z których codziennie rano wychodzą dzieci i codziennie do swojego "Domu Dobrego" wracają.

Czy dziecko zawsze wie, że to co się dzieje jest poza normą. że to przemoc?

Michał zna tylko swój dom - jeśli ma 5 - 9 lat może nie mieć wielkiego porównania. Kiedy jest u kolegi w gościach nie widzi matki kolegi rozliczającej się we łzach z paragonów i uzasadniającej zakup drugiej pary skarpetek. No ale w jego domu rozliczanie z paragonów też nie odbywa się przy gościach. Wiele dzieci nie wie, że to co dzieje się w ich domu jest przemocą. Bo to ich norma. Tylko to znają. Jak dowiadują się, że to co znają z domu nie jest normą?

"Byłem u kolegi i jego mama rozlała cały kompot. Prawie zsikałem się ze strachu, że jego tata zaraz ją zbije. Ale on się rzucił ze ścierką sprzątać", "W Rossmanie jedna pani powiedziała, że zgubiła portfel, a jej mąż ją pocieszał, że nic się nie stało i że on zaraz zadzwoni do banku. Przysięgam pani, ona się wcale nie bała, proszę mi wierzyć, wcale", "Jak mój tata podnosi rękę to nasz pies się kładzie, a jak sąsiad podnosi rękę to pies skacze do zabawy". “Heniek powiedzial mamie, ze dostal uwagę, a ona powiedziala “Chodz się najpierw przytul. Ale on najpierw powinien dostac lanie albo karę od mamy. Jak pani mysli?”. Te okruchy konfrontacji z tym, że inni mają inaczej wyglądają bardzo różnie.

Dzieci, które rozumieją, że to przemoc żyją w niewyobrażalnym lęku, że spotka je to samo. Widzą, że mama siada do stołu z podbitym okiem, pękniętą wargę, strupami pod nosem. Widziały jak tata wystawił ją na dwór i stała w klapkach i w majtkach na balkonie. Ośmioletni Michał wie, że te wszystkie potworne rzeczy mogą spotkać i jego. Skoro dorosła mama nie dała rady się obronić, powtrzymać tego co się codziennie powtarza, to jak Michał o wadze 28 kilogramów poradzi sobie z pięścią? On wie, z jaką siła ta pięść spada. Michał widzi jak się tę matkę upokarza przy ludziach "No powiedz ile zarabiasz. Powiedz. Zawsze dzieciom mówię, nie uczcie się to skończycie jak matka". Michał wie, że, kiedy przyjdą do niego koledzy lepiej nie mieć w ojcu wroga, bo może zrobi żarcik o tym, jak Michał posikał łóżko rok temu? Lepiej nie ryzykować.

Dzieci na filmie widzą matkę zbitą, skrwawioną, upadającą i reagują całkiem spokojnie. Również dlatego, że chronią siebie. Czy z perspektywy ośmiolatka jest w tym domu ktoś, kto go ochroni?

Dziecko żyjące w domu z przemocą żyje w ciągłym napięciu. Jego układ nerwowy jest wyczulony, umie zdiagnozować tempo kroków, siłę z jaką zrzuca się buty w przedpokoju, subtelną zmianę tonu w "Już wróciłem". Mózg ciągle rejestruje i zlicza objawy ewentualnej utraty kontroli, nadchodzącej złości. Jest w ciągłym pobudzeniu, bo tornado jest zawsze na horyzoncie. Czujność gwarantuje szanse na przeżycie. Może uda się złamać swój lęk i jakoś tatę udobruchać? Pokazać laurkę, zaśpiewać piosenkę, rozśmieszyć. Dziecko staje się instalacją odgromową w domu. Ale z napięciem, które zbiera zostaje samo.

Mózg Michała się nie uczy. Jak w takim poziomie przeciążenia miałby się uczyć? Jakie znaczenie ma matematyka, tabliczka mnożenia i fotosynteza, jeśli o 17.00 drzwi zamykają się z trzaskiem, buty lecą z hukiem, a mama w panice sprawdza, czy ma wszystkie paragony, bo codziennie musi się z nich rozliczyć i wiadomo juz jak ten dzień się skończy.

To jest układ nerwowy, który wstaje rano pełen drutu kolczastego, żwiru i szkła. Nie ma w domu dorosłego, który byłby bezpieczną przystanią, miałby w sobie spokój i przestrzeń, żeby pomieścić emocje dziecka. Bo dzieci regulują się w kontakcie z bezpiecznym, bliskim i spokojnym dorosłym. Wstaje i kładzie się z potłuczonym szkłem w środku. Bo przerwy pomiędzy kolejnymi wybuchami nigdy nie są wystarczająco krótkie.

Ten układ nerwowy idzie do szkoły. Może reagować płaczem na najmniejszą porażkę - bo nie ma już ani milimetra miejsca na frustrację, niepowodzenie i dodatkowe napięcie. Żle napisana litera może być ostatnią kroplą, która przeleje czarę - dziecko podrze zeszyt, skopie plecak, rzuci piórnikiem i i ucieknie z lekcji. Wydaje się, że z powodu litery.

Michał przez lata słyszy "Mama doprowadziła tatę do szału. Mogła nie pyskować.", "Tata jest zmęczony, nic się nie stało", "Mama musiała się czepiać i proszę, podziękujcie jej, że znowu nie idziemy na basen, bo jej krew leci z nosa. A wystarczyło przynieść paragon". Mózg ośmiolatka słyszy, że nie idą na basen, bo mama specjalnie rozzłościła tatę. Jaką częścią mózgu dziecko ma zrozumieć, że to manipulacja? Tata mówi jak działa wiertarka i mówi co się zadziało przed chwilą. Na jakiej podstawie dziecko ma zweryfikowac, w co ma wierzyć. Dziecko widzi płaczącą mamę, ale słyszy, że nic się nie stało. Jak Michał ma zrozumieć reakcje kolegów, czy jeśli kolega płacze - to coś się stało, czy nie?

To jest dziecko, które często nie wie co czuje, jest odcięte, zamrożone. Musi odciąć się od swojego lęku, ciągłego poczucia zagrożenia - żeby przetrwać. Bo 365 dni w roku żyje w obliczu ewentualnego, nieprzewidywalnego wybuchu agresji. Zagrożenie nie znika, układ nerwowy nie ma wytchnienie i regeneracji więc wyłącza bezpiecznik. Ponieważ trudno odciąć się od jednej emocji - układ nerwowy odcina wszystko. Ale przecież odcięte napięcie i pobudzenie ciągle siedzi w środku, daje odczucie nieokreślonego niepokoju, dyskomfortu, rozkojarzenia, trudność w skupieniu się. To ciśnienie, które rozsadza od środka lubi się wydostać na przykład samookaleczeniami.

To jest dziecko, które może zamrozić się w schemacie uległości, przytakiwania, wykonywania poleceń i odczytywania oczekiwań dorosłych zanim zostaną wypowiedziane. Może być ulubienicą nauczyciela. Układ nerwowy tego dziecka wie, że trzeba być zawsze krok przed dorosłym, żeby nie prowokować. Dorosłych warto mieć po swojej stronie.

To jest Kasia, która może być autorką różnych trudnych zachowań wobec dzieci, wykluczających i upokarzających. Bo to jedyny moment w ciągu doby, kiedy to ona kontroluje sytuację, kiedy to nie ona się boi, to nie ona ucieka.

To może być Zosia, która przekracza swoje granice: nagra filmik jak tańczy w samych majtkach, pozwoli się upokorzyć za pozory przyjaźni. Skąd ona ma wiedzieć gdzie przebiegają granice. Wczoraj widziała mamę w majtkach i bosą stojącą na balkonie. Tata wyjaśnił, że nic się nie dzieje. Mama wie, że ma wybór: pyskować albo nie. Wszystko jest w porządku, jedz Zosiu zupę. Skoro to jest normalne - to filmik w majtkach tym bardziej.

To może być Bartek, który z łatwością uderzy kogoś w przedszkolu, bo kipi w nim strach, że mamie leciała krew z ucha, pamięć jej pisków z łazienki i atmosfera potwornego napięcia ze śniadania. Którą częścią czteroletniego mózgu ma to wyregulować, ponazywać i przeanalizować? Bartek cały czas topi się w adrenalinie i kortyzolu i na najmniejszą frustrację reaguje tym co adrenalinowy lot ma w ofercie.

To może być Paweł, który ciągle inicjuje działania związane z przekraczaniem granic, ma skłonność do zachowań ryzykownych, często ściąga na siebie systemowe konsekwencje bo pomazał auto polonistce, wysypał ziemię z doniczki na biurko nauczyciela, podpalił flagę na boiksu. Układ nerwowy Pawła od początku swojego istnienia funkcjonuje w kortyzolowej kąpieli, w ciągłym pobudzeniu i chociaż to go przeciąża - to jest jedyne środowisko w jakim umie funkcjonować. Dlatego organizuje sobie ciągłe źródła pobudzenia i zastrzyki nowej dawki. Czy robi to świadomie, planowo? Oczywiście, że nie.

To są dzieci, w których krzyczący nauczyciel może wywołać paraliżujący strach, bo wydzierający się dorosły działa jak odgłos wystrzału na kogoś, kto uciekł z obszaru wojny.

U starszych dzieci to są objawy stresu pourazowego, w końcu 15 latek od piętnastu lat mieszka w domu, w którym patrzy na przemoc wobec najbliższych. Czyli przeszedł więcej niż weteran czterech tur w Afganistanie. I ma siedzieć w szkole, być grzeczny, nie być bezczelnym, grzecznie się odzywać i czemu jest taki rozkojarzony i nic nie notuje? Co robi z układem nerwowym 15 lat doświadczania lęku, bezradności, złości, poczucia winy, wstydu, upokorzenia, a to wszystko zanurzone w ciągłej gotowości i czujności? Otóż robi różne rzeczy.

Nie ma jednej ścieżki. Nie ma jednego szablonu i wzoru, który odcisnąłby się w tak samo w każdym układzie nerwowym. Dlatego każdy kto pracuje dzieci powinien mieć uważne, czułe oko. Świeże spojrzenie, które nie zamyka się w perspektywie "Nieeee, tata ordynator, mama prawniczka, to na pewno coś innego. Nieee". Przemoc mieszka w wielu domach. Także w tych, które aż proszą się o definicję "domów dobrych".

Dla każdego rodzica ważna jest wiedza o tym jak obniżać napięcie i regulować skumulowane emocje dziecka, które lubią się wylać w okienkach "przed zaśnięciem / przed szkołą"- pakiet strategii przyślę Wam w czwartek newsletterem. Nie w kontekście przemocy, to jest po prostu ważne dla każdego rodzica. Jesli chcesz czytac kolejny elaborat zapraszam https://agnieszkamisiak.pl/moj-newsletter/

Takie długie posty nie zachęcają, ale bywa, że krótko się nie da. Myslisz, ze to wazne? Udostępnij.

Psychoterapia grupowa dla dorosłych: Zapraszamy na konsultacje wstępne. Bycie częścią grupy jest podstawowym doświadczen...
06/11/2025

Psychoterapia grupowa dla dorosłych: Zapraszamy na konsultacje wstępne. Bycie częścią grupy jest podstawowym doświadczeniem w życiu człowieka. Psychoterapia grupowa opiera się na założeniu, że nasze problemy, zarówno te świadome i nieświadome, po czasie uwidocznią się w grupie. Grupa terapeutyczna daje możliwość przyjrzenia się własnym wzorcom przeżywania oraz kontaktowania się z innymi ludźmi. Indywidualne trudności mogą być w grupie ponownie przeżyte, przede wszystkim jednak poddane refleksji i rozumieniu. Grupa, stwarzając możliwość samopoznania oraz doświadczenia wspólnoty może stać się źródłem zmiany sposobu budowania relacji z innymi.
Forma pracy: grupa prowadzona będzie w nurcie psychodynamicznym
Miejsce: Bielsko-Biała, ul. Bohaterów Warszawy 1/1
Konsultacje do grupy: uczestnictwo w terapii grupowej poprzedzają konsultacje z osobami prowadzącymi grupę:
Danuta Nowak, tel. 609 931 532
Angelika Ścieszka-Knapik, tel. 502 243 759
Termin spotkań: wtorek g. 17.00-19.00 (120 min.)
Koszt: 170zł za sesję.
Planowany termin rozpoczęcia: I kwartał 2026r.

Zapraszamy na konsultacje wstępne:)

- Każdy ma prawo czasem powiedzieć: nie, nie dam rady. Nie dlatego, że jest leniwy, tylko dlatego, że ma już za dużo. Mo...
05/11/2025

- Każdy ma prawo czasem powiedzieć: nie, nie dam rady. Nie dlatego, że jest leniwy, tylko dlatego, że ma już za dużo. Może trzeba dorosnąć do świadomości, że czasem ktoś pomyśli, iż jestem leniwa. Trudno, niech sobie myśli, to jego sprawa, nie moja. To trudne, szczególnie dla kobiet, które nie potrafią stawiać granic, ale niezbędne. W swojej książce pt. „Odwaga bycia nielubianym” japońscy filozofowie Ichiro Kishimi i Fumitake Koga piszą: zdrowie psychiczne zaczyna się wtedy, gdy akceptujesz, że nie wszyscy będą cię lubić. A ja mam kubek Marty Frej z napisem: „Nie mogę przejmować się tym, co mówią inni, bo innych jest wielu i każdy mówi co innego” - mówi Marta Młyńska.

Cała rozmowa Jacka Tarana 🔗 https://www.tygodnikpowszechny.pl/wypalenie-zawodowe-jak-je-rozpoznac-i-co-zrobic-zeby-sie-nie-zajechac-192010?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=post

Fot. Olga Danylenko / Shutterstock

Adres

Ulica Barlickiego 15/26
Bielsko-Biała
43-300

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia Angelika Ścieszka-Knapik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapia Angelika Ścieszka-Knapik:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria