27/12/2025
NA SYLWESTRA ZRÓB PIZZĘ
Pizza, pospolite danie, zamawiane przez telefon w wielu domach.
Nie każdy wie, że została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO
Najmniejsza o średnicy 30 cm (taką wysokość ma kartka a4) kosztuje około 30 zł i powiem Wam, daleko jej do prawdziwej domowej pizzy.
Dlaczego?
Ponieważ w grę wchodzą pieniądze, czego Ja Wiejski Zielarz nie rozumiem i nie akceptuję.
Od razu zastrzegam, są doskonałe pizzerie, doskonali mistrzowie, artyści pizzy, im chylę czoła i proszę: wytrwajcie
Pizza może bowiem stać się częścią magicznego świata.
Zrobiona w domu, będzie pachniała i smakowała jak nigdy, gdy zaczniecie ją robić, powiększy się grono Waszych przyjaciół (to pewne). To jedno z najbardziej kreatywnych dań i wcale nie musi być niezdrowe.
Na początku był Neapol, miasto portowe założone przez Greków, starożytnych mistrzów kanapek, a konkretnie greckiej Pity. Samo słowo „pita” znaczy po grecku „płaski placek”, a te z kolei pochodzi od starogreckiego słowa „pektos”, czyli „solidny”.
Tak, Grecy do kanapek ładowali co popadnie już 12 tysięcy lat temu, ponieważ (to mnie bardzo bawi) żyli szybko i nie mieli na nic zbyt dużo czasu, zwłaszcza w Neapolu.
Teorie i spory o to, kiedy pojawiło się słowo „pizza” jest wiele, ciekawą jest pochodzenie od słowa „pinsere” które po łacinie oznacza zgniatanie, spłaszczenie, rozciąganie. Dokładnie tak postępuje się z ciastem na pizzę.
Na początku placek był prosty, nie było wielu dodatków, ciepło ciasta, niebiański zapach i jedyna w swoim rodzaju chrupkość napełniały szczęściem i syciły prostych mieszkańców do czasu, gdy mistrz neapolitańskiej kuchni i szef założonej w 1780 roku Pizzerii di Pietro, podał królowej Małgorzacie trójkolorową pizzę (kolory symbolizowały flagę Włoch), której podstawowymi składnikami były: pomidory (czerwień), ser mozzarella (biały) i bazylia (zielony).
Narodziła się najsłynniejsza pizza na świecie, czyli Margerita.
Bazą każdej pizzy jest ciasto, serce i dusza każdego cudownie pachnącego placka. Zwłaszcza przepis na ciasto na zaczynie polish jest warty uwagi i dzisiaj właśnie taką pizzę sobie mykotoksyn.zrobimy,
NA POCZĄTEK MĄKA TYP 00
Włosi preferują mąkę pszenną typ 00, rzeczywiście jest chyba najlepsza. Można zrobić pizzę z mąki orkiszowej typ 450 lub nawet typ 630, eksperymentowanie z ciastem to prawdziwa przygoda.
Ważne, aby była przebadana, wolna od GMO, pestycydów, glifosatu, metali ciężkich.
Za kg. najwyższej jakości mąki pszennej typ 00 zapłacimy około 4-5 zł. Z takiej ilości można wykonać 4 placki (łącznie z dodatkową ilością mąki na podsypanie stolnicy)
Nasza baza najwyższej jakości będzie nas kosztować 1zł
ZACZYNAMY DZIEŃ WCZEŚNIEJ
Wieczorem przesiewamy przez sito 300g mąki pszennej do dużej miski (osobiście mam 6 litrową).
Dodajemy 1/8 łyżeczki suchych drożdży i delikatnie mieszamy ręką.
Pizzę należy wykonywać ręcznie, delikatność mąki, jedwabne jej tulenie się do rąk sprawia, że możemy poczuć się szczęśliwi.
Mieszanie ciasta to najważniejsza czynność, wymaga połącznia mistrza z materiałem, dzieło końcowe zachwyci wkrótce świat.
Gdy już wymieszaliśmy drożdże z mąką, dodajemy 300 ml wody w temperaturze ok 21 stopni. Temperatura jest ważna, kto nie może jej zmierzyć, dolewa wodę lekko chłodną a nie zimną.
Całość mieszamy delikatnymi ruchami rąk, doprowadzając „bazę” do kremowej delikatnej konsystencji.
Zapytacie, jak długo mam mieszać?
Tak długo, aż ciasto zacznie się do Was uśmiechać, tak to nie żart, wprawny domowy piekarz może dojść do tego stanu (dokładnie odnajdzie chwilę, w której ciasto uśmiechnie się i błogo rozłoży w dzieży)
Tak wykonany zaczyn polish zostawiamy na około 12 godzin, czyli na całą noc.
Więcej drożdży już nie będziemy dodawać, czas zrobi swoje, w ciszy i ciemności nocy będzie rodzić się nasza pizza.
W DNIU WYPIEKU
Rano delikatnie zaglądamy do naszej miski (dzieży), powinny pojawić się gazowe bąbelki. Musi ich być dużo (jeżeli będzie mało, musimy poczekać).
Szykujemy drugą miskę (również około 6 litrową)
Wsypujemy do niej 300 g przesianej przez sito mąki pszennej typ 00, dosypujemy 12 g soli i ręcznie wszystko dokładnie i powoli mieszamy.
Przygotowujemy 150 ml wody o temperaturze 41 stopni (ciepła woda) i delikatnie wlewamy ją do pierwszej miski (tej z poprzedniego dnia) Wodę lejemy wzdłuż ścianek aby dobrze ciasto się za chwilę od miski odklejało.
Gdy już wlejemy wodę, liczymy do 15 i przekładamy całe ciasto z pierwszej miski do drugiej miski (tej z mąką i solą)
Teraz nastąpi RĘCZNE MIESZANIE ciasta. Mamy w misie łącznie 600g ciasta i 450 ml wody, szczyptę drożdży suchych oraz 12 g soli.
Wyjdą z tego 3 wspaniałe pizze o średnicy około 30 cm każda.
Powolnymi ruchami mieszamy ciasto, jest delikatne, puszyste i drżące jak ptaszek. Wyczuwa się jak „żyje” pod naszymi palcami, gładzimy je i spokojnie wyrabiamy aż… „się do nas uśmiechnie”
Gdy skończymy wyrabianie (ciasto gładkie i jedwabiście miękkie), pozostawiamy całość w misce na kilka godzin (około 4-6) Miskę przykrywamy ściereczką.
KAMIEŃ ZA 25 ZŁOTYCH
Pizzę pieczemy na kamieniu. Najlepszy jest granit, twarda, wulkaniczna skała doskonale absorbująca ciepło i długo je oddająca.
Następna niespodzianka, granitowe kółko o średnicy 30 cmi grubości 2 cm jest dostępne w strefie ogrodowej w Castoramie i kosztuje niecałe 25 złotych!
Jest przeznaczone na ogrodową ścieżkę, topornie obrobione, gładkie tylko z jednej strony, ale na nasze potrzeby idealne.
Z czasem możemy zaopatrzyć się w profesjonalny kamień do pizzy, ale ten z marketu budowlanego będzie równie dobry.
Kamień nagrzewamy w maksymalnej temperaturze naszego piekarnika (czyli około 250 stopni) przez co najmniej 30 minut.
Ale to później.
POMIDORY, MOZARELLA, BAZYLIA
Co możemy przygotować na naszą pizzę?
Pulpę pomidorową z rejonu Parmy (jest na zdjęciu) za około 4,5 zł (wystarczy na 3 pizze)
Kulę serka Mozarella (około 4zł), wystarczy na 3 pizze
Bazylię w doniczce (około 5 zł), wystarczy na wiele placków.
Osobiście dodaję (teraz czas na wasze ulubione dodatki):
Cebulę
Pieprz
Twardy ser (dodawany po wyjęciu pizzy z pieca, tarty na tarce)
Kilka ziarenek kminku (czasem)
Paprykę pieczoną
Plastry jajka na twardo
Oliwki
PO 4-5 GODZINACH
Na solidnie oprószoną mąką stolnicę wykładamy nasze ciasto, dzielimy na trzy części i zaczynamy składanie.
Pamiętacie etymologię nazwy pizza? Było coś rozciąganiu, zgniataniu i spłaszczaniu.
Bierzemy nasz kawałek bardzo delikatnego ciasta, rozciągamy jego prawą stronę i składamy na pół, następnie rozciągamy jego lewą stronę i składamy na pół, następnie rozciągamy „na północ” i składamy na pół. Po tej czynności formujemy spłaszczoną kulę i układamy na stolnicy.
Tak postępujemy ze wszystkimi trzema kawałkami ciasta
NAGRZEWAMY KAMIEŃ
Po około 40 minutach, bierzemy pierwszą „kulę” i delikatnie palcami formujemy placek, tak aby powstał wyraźny wyższy brzeg i płaskie „uklepane” palcami dno.
Zostawmy na razie formowanie placka poprzez wirowanie w powietrzu, do tego z pewnością dojdziemy, jednak na początku nie jest to konieczne.
Układamy placek na deseczce lub specjalnej szufli do pizzy i rozpoczynamy umieszczanie składników:
- smarujemy środek pulpą pomidorową
- nakładamy kawałki rwanej mozzarelli
- opcja (kilka kropel oliwy)
WKŁADAMY PIZZĘ DO PIECA
W naszym przypadku do piekarnika. Zsuwamy placek na kamień i pieczemy 5 minut w temperaturze 250 stopni.
Po tym czasie włączamy górny grill i obserwujemy jak nasze ciasto brązowieje.
CIASTO NIE MOŻE BYĆ W PIECU DŁUŻEJ NIŻ 7 MINUT (bo potem stwardnieje)
Wyjmujemy placek z pieca, czekamy około 30 sekund aż trochę ostygnie, nakładamy liście bazylii, tniemy na trójkąty i nakładamy na talerz.
Po 10 minutach (pierwsza pizza znika błyskawicznie) przygotowujemy drugi placek.
Trzeci placek jemy już trochę spokojniejsi, a na pewno
ABSOLUTNIE SZCZĘŚLIWI
SZCZĘŚLIWY DOM
Ten w którym powstała Pizza Wiejskiego Zielarza.
Koszt?
- mąka 3 zł
- mozzarella 4 zł
- pomidory 5 zł
- sól i drożdże 0,2 zł
(nie czepiamy się kosztów bo w różnych regionach ceny mogą być inne ale z pewnością domowy budżet tę biesiadę uniesie :)
RAZEM 12,2 zł za 3 niebiańskie pizze.
Mąka uwiodła Wiejskiego Zielarza, z pewnością rozwijać będę wątek dobrodziejstwa pradawnych pszenic.
Bywajcie
SMACZEGO