Wiejski Zielarz

Wiejski Zielarz Nie ma już Wiejskich Zielarzy

Związani z naturą jesteśmy od zawsze, szacunek do innych istot, troska o ich dobrostan, wysiłek by nieść pomoc.

Oto miara człowieczeństwa. Przyłóż ucho do ziemi i wsłuchaj się w głos matki natury.

Po obiedzie nie zawsze chce się kawy.Czasem wystarczy kubek ciepłego naparu i kilka minut przy stole.U nas w domu taki z...
28/12/2025

Po obiedzie nie zawsze chce się kawy.

Czasem wystarczy kubek ciepłego naparu i kilka minut przy stole.

U nas w domu taki zwyczaj był od zawsze.
Po posiłku stawiało się dzbanek z ziołami i siadało jeszcze na chwilę.

Z tego zwyczaju powstał prosty duet stołowy:

Zioła po obiedzie – melisa i babka lancetowata.

Zestaw jest dostępny.
Link w komentarzu.

NA SYLWESTRA ZRÓB PIZZĘ Pizza, pospolite danie, zamawiane przez telefon w wielu domach.Nie każdy wie, że została wpisana...
27/12/2025

NA SYLWESTRA ZRÓB PIZZĘ

Pizza, pospolite danie, zamawiane przez telefon w wielu domach.

Nie każdy wie, że została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO

Najmniejsza o średnicy 30 cm (taką wysokość ma kartka a4) kosztuje około 30 zł i powiem Wam, daleko jej do prawdziwej domowej pizzy.

Dlaczego?

Ponieważ w grę wchodzą pieniądze, czego Ja Wiejski Zielarz nie rozumiem i nie akceptuję.

Od razu zastrzegam, są doskonałe pizzerie, doskonali mistrzowie, artyści pizzy, im chylę czoła i proszę: wytrwajcie
Pizza może bowiem stać się częścią magicznego świata.

Zrobiona w domu, będzie pachniała i smakowała jak nigdy, gdy zaczniecie ją robić, powiększy się grono Waszych przyjaciół (to pewne). To jedno z najbardziej kreatywnych dań i wcale nie musi być niezdrowe.

Na początku był Neapol, miasto portowe założone przez Greków, starożytnych mistrzów kanapek, a konkretnie greckiej Pity. Samo słowo „pita” znaczy po grecku „płaski placek”, a te z kolei pochodzi od starogreckiego słowa „pektos”, czyli „solidny”.

Tak, Grecy do kanapek ładowali co popadnie już 12 tysięcy lat temu, ponieważ (to mnie bardzo bawi) żyli szybko i nie mieli na nic zbyt dużo czasu, zwłaszcza w Neapolu.

Teorie i spory o to, kiedy pojawiło się słowo „pizza” jest wiele, ciekawą jest pochodzenie od słowa „pinsere” które po łacinie oznacza zgniatanie, spłaszczenie, rozciąganie. Dokładnie tak postępuje się z ciastem na pizzę.

Na początku placek był prosty, nie było wielu dodatków, ciepło ciasta, niebiański zapach i jedyna w swoim rodzaju chrupkość napełniały szczęściem i syciły prostych mieszkańców do czasu, gdy mistrz neapolitańskiej kuchni i szef założonej w 1780 roku Pizzerii di Pietro, podał królowej Małgorzacie trójkolorową pizzę (kolory symbolizowały flagę Włoch), której podstawowymi składnikami były: pomidory (czerwień), ser mozzarella (biały) i bazylia (zielony).

Narodziła się najsłynniejsza pizza na świecie, czyli Margerita.

Bazą każdej pizzy jest ciasto, serce i dusza każdego cudownie pachnącego placka. Zwłaszcza przepis na ciasto na zaczynie polish jest warty uwagi i dzisiaj właśnie taką pizzę sobie mykotoksyn.zrobimy,

NA POCZĄTEK MĄKA TYP 00

Włosi preferują mąkę pszenną typ 00, rzeczywiście jest chyba najlepsza. Można zrobić pizzę z mąki orkiszowej typ 450 lub nawet typ 630, eksperymentowanie z ciastem to prawdziwa przygoda.

Ważne, aby była przebadana, wolna od GMO, pestycydów, glifosatu, metali ciężkich.

Za kg. najwyższej jakości mąki pszennej typ 00 zapłacimy około 4-5 zł. Z takiej ilości można wykonać 4 placki (łącznie z dodatkową ilością mąki na podsypanie stolnicy)

Nasza baza najwyższej jakości będzie nas kosztować 1zł
ZACZYNAMY DZIEŃ WCZEŚNIEJ

Wieczorem przesiewamy przez sito 300g mąki pszennej do dużej miski (osobiście mam 6 litrową).

Dodajemy 1/8 łyżeczki suchych drożdży i delikatnie mieszamy ręką.
Pizzę należy wykonywać ręcznie, delikatność mąki, jedwabne jej tulenie się do rąk sprawia, że możemy poczuć się szczęśliwi.

Mieszanie ciasta to najważniejsza czynność, wymaga połącznia mistrza z materiałem, dzieło końcowe zachwyci wkrótce świat.

Gdy już wymieszaliśmy drożdże z mąką, dodajemy 300 ml wody w temperaturze ok 21 stopni. Temperatura jest ważna, kto nie może jej zmierzyć, dolewa wodę lekko chłodną a nie zimną.

Całość mieszamy delikatnymi ruchami rąk, doprowadzając „bazę” do kremowej delikatnej konsystencji.

Zapytacie, jak długo mam mieszać?

Tak długo, aż ciasto zacznie się do Was uśmiechać, tak to nie żart, wprawny domowy piekarz może dojść do tego stanu (dokładnie odnajdzie chwilę, w której ciasto uśmiechnie się i błogo rozłoży w dzieży)

Tak wykonany zaczyn polish zostawiamy na około 12 godzin, czyli na całą noc.

Więcej drożdży już nie będziemy dodawać, czas zrobi swoje, w ciszy i ciemności nocy będzie rodzić się nasza pizza.

W DNIU WYPIEKU

Rano delikatnie zaglądamy do naszej miski (dzieży), powinny pojawić się gazowe bąbelki. Musi ich być dużo (jeżeli będzie mało, musimy poczekać).

Szykujemy drugą miskę (również około 6 litrową)
Wsypujemy do niej 300 g przesianej przez sito mąki pszennej typ 00, dosypujemy 12 g soli i ręcznie wszystko dokładnie i powoli mieszamy.

Przygotowujemy 150 ml wody o temperaturze 41 stopni (ciepła woda) i delikatnie wlewamy ją do pierwszej miski (tej z poprzedniego dnia) Wodę lejemy wzdłuż ścianek aby dobrze ciasto się za chwilę od miski odklejało.

Gdy już wlejemy wodę, liczymy do 15 i przekładamy całe ciasto z pierwszej miski do drugiej miski (tej z mąką i solą)
Teraz nastąpi RĘCZNE MIESZANIE ciasta. Mamy w misie łącznie 600g ciasta i 450 ml wody, szczyptę drożdży suchych oraz 12 g soli.

Wyjdą z tego 3 wspaniałe pizze o średnicy około 30 cm każda.
Powolnymi ruchami mieszamy ciasto, jest delikatne, puszyste i drżące jak ptaszek. Wyczuwa się jak „żyje” pod naszymi palcami, gładzimy je i spokojnie wyrabiamy aż… „się do nas uśmiechnie”

Gdy skończymy wyrabianie (ciasto gładkie i jedwabiście miękkie), pozostawiamy całość w misce na kilka godzin (około 4-6) Miskę przykrywamy ściereczką.

KAMIEŃ ZA 25 ZŁOTYCH

Pizzę pieczemy na kamieniu. Najlepszy jest granit, twarda, wulkaniczna skała doskonale absorbująca ciepło i długo je oddająca.
Następna niespodzianka, granitowe kółko o średnicy 30 cmi grubości 2 cm jest dostępne w strefie ogrodowej w Castoramie i kosztuje niecałe 25 złotych!

Jest przeznaczone na ogrodową ścieżkę, topornie obrobione, gładkie tylko z jednej strony, ale na nasze potrzeby idealne.
Z czasem możemy zaopatrzyć się w profesjonalny kamień do pizzy, ale ten z marketu budowlanego będzie równie dobry.
Kamień nagrzewamy w maksymalnej temperaturze naszego piekarnika (czyli około 250 stopni) przez co najmniej 30 minut.

Ale to później.

POMIDORY, MOZARELLA, BAZYLIA

Co możemy przygotować na naszą pizzę?

Pulpę pomidorową z rejonu Parmy (jest na zdjęciu) za około 4,5 zł (wystarczy na 3 pizze)

Kulę serka Mozarella (około 4zł), wystarczy na 3 pizze

Bazylię w doniczce (około 5 zł), wystarczy na wiele placków.

Osobiście dodaję (teraz czas na wasze ulubione dodatki):

Cebulę
Pieprz
Twardy ser (dodawany po wyjęciu pizzy z pieca, tarty na tarce)
Kilka ziarenek kminku (czasem)
Paprykę pieczoną
Plastry jajka na twardo
Oliwki

PO 4-5 GODZINACH

Na solidnie oprószoną mąką stolnicę wykładamy nasze ciasto, dzielimy na trzy części i zaczynamy składanie.

Pamiętacie etymologię nazwy pizza? Było coś rozciąganiu, zgniataniu i spłaszczaniu.

Bierzemy nasz kawałek bardzo delikatnego ciasta, rozciągamy jego prawą stronę i składamy na pół, następnie rozciągamy jego lewą stronę i składamy na pół, następnie rozciągamy „na północ” i składamy na pół. Po tej czynności formujemy spłaszczoną kulę i układamy na stolnicy.

Tak postępujemy ze wszystkimi trzema kawałkami ciasta

NAGRZEWAMY KAMIEŃ

Po około 40 minutach, bierzemy pierwszą „kulę” i delikatnie palcami formujemy placek, tak aby powstał wyraźny wyższy brzeg i płaskie „uklepane” palcami dno.

Zostawmy na razie formowanie placka poprzez wirowanie w powietrzu, do tego z pewnością dojdziemy, jednak na początku nie jest to konieczne.

Układamy placek na deseczce lub specjalnej szufli do pizzy i rozpoczynamy umieszczanie składników:

- smarujemy środek pulpą pomidorową
- nakładamy kawałki rwanej mozzarelli
- opcja (kilka kropel oliwy)

WKŁADAMY PIZZĘ DO PIECA

W naszym przypadku do piekarnika. Zsuwamy placek na kamień i pieczemy 5 minut w temperaturze 250 stopni.
Po tym czasie włączamy górny grill i obserwujemy jak nasze ciasto brązowieje.

CIASTO NIE MOŻE BYĆ W PIECU DŁUŻEJ NIŻ 7 MINUT (bo potem stwardnieje)

Wyjmujemy placek z pieca, czekamy około 30 sekund aż trochę ostygnie, nakładamy liście bazylii, tniemy na trójkąty i nakładamy na talerz.

Po 10 minutach (pierwsza pizza znika błyskawicznie) przygotowujemy drugi placek.

Trzeci placek jemy już trochę spokojniejsi, a na pewno
ABSOLUTNIE SZCZĘŚLIWI

SZCZĘŚLIWY DOM

Ten w którym powstała Pizza Wiejskiego Zielarza.
Koszt?

- mąka 3 zł
- mozzarella 4 zł
- pomidory 5 zł
- sól i drożdże 0,2 zł

(nie czepiamy się kosztów bo w różnych regionach ceny mogą być inne ale z pewnością domowy budżet tę biesiadę uniesie :)

RAZEM 12,2 zł za 3 niebiańskie pizze.

Mąka uwiodła Wiejskiego Zielarza, z pewnością rozwijać będę wątek dobrodziejstwa pradawnych pszenic.
Bywajcie

SMACZEGO

Wigilijne chlebki już wyszły z pieca. Skwierczą i śpiewają
24/12/2025

Wigilijne chlebki już wyszły z pieca.
Skwierczą i śpiewają

Świąt jak ze snu, ciepłych i otulających dobremGdy nadchodzi czas świąt i widzisz w oknach blask ubranych choinek , musi...
23/12/2025

Świąt jak ze snu, ciepłych i otulających dobrem

Gdy nadchodzi czas świąt i widzisz w oknach blask ubranych choinek , musisz wiedzieć że za każdą z nich kryje się ta sama tajemnica

Jest nią nadzieja

aby to co być może już utracone dało się przywrócić

by miłość znalazła drogę do domu

a gwar wigilijnej biesiady
obejmował ciepłem każdą duszę

I nawet jeżeli w tym dniu ktoś zasiądzie do stołu sam , samotnym nie będzie

bowiem wraz z Bożym Narodzeniem na świat przychodzi nadzieja

ujrzysz ją w oczach bezdomnego psa
i wszędzie tam gdzie nie odwrócisz wzroku

gdy ona żyje, świat może nie mieć końca

W te Święta ściskam Was wszystkich mocno
Wesołych Świąt 🎄🎄🎄

Wiejski Zielarz

22/12/2025

Dziś opowiem, jak Wiejski Zielarz piecze chleb.

Kto zacznie jutro, na Wigilię będzie miał w domu zapach prawdziwego chleba.

Podcast jest komentarzem do przepisu na chleb orkiszowy.
Dotyczy przebiegu pieczenia i pracy z ciastem.

W niedzielę zamykam wysyłki świątecznej Bramy do Ziół.Od poniedziałku paczki nie mają już gwarancji dotarcia przed Wigil...
19/12/2025

W niedzielę zamykam wysyłki świątecznej Bramy do Ziół.

Od poniedziałku paczki nie mają już gwarancji dotarcia przed Wigilią.

Następna odsłona Bramy będzie już inną opowieścią.

Od poniedziałku zaczynamy przygotowania do Wigilii:
będą opowieści zielarza i podcast o wypieku chleba.

Przepis już podałem — osobisty komentarz będzie moim prezentem na święta.

Wiejski Zielarz

NA ŚWIĘTA – UPIECZ CHLEB WIEJSKIEGO ZIELARZAChleb z mąki orkiszowej – stare, dobre czasy w polskim domuNie każdy wie, że...
17/12/2025

NA ŚWIĘTA – UPIECZ CHLEB WIEJSKIEGO ZIELARZA

Chleb z mąki orkiszowej – stare, dobre czasy w polskim domu
Nie każdy wie, że na całym świecie wysoko ceniony jest polski chleb.

Przyjdzie czas na prawdziwą chlebową opowieść, ale dziś – zgodnie z obietnicą – podaję przepis, na który czekało wiele osób.

Pieczcie zdrowe chleby i czujcie się szczęśliwi.

To przepis na dwa bochenki chleba orkiszowego – z chrupiącą skórką i dodatkami ziół i nasion.

Piekę go od lat. Zawsze się udaje.

Uwaga: po pierwszym wypieku domownicy mogą wymusić pieczenie w systemie ciągłym.

Zostaniecie domowymi piekarzami i zyskacie wielu nowych „przyjaciół od chleba”.

ZACZYNAMY

Sprzęt

– misa do wyrastania (ok. 6 litrów, z przykryciem)
– formy do pieczenia (żaroodporne / ceramiczne z pokrywą / żeliwne)
– rękawice kuchenne
Składniki (2 bochenki po ok. 700 g)
Mąka
– mąka orkiszowa typ 630 lub 700 – łącznie 1000 g
(odmiana Frankenkorn sprawdza się bardzo dobrze)

FAZA I ZACZYN

Faza I – zaczyn Poolish (12–14 h)
– 500 g mąki orkiszowej
– 500 ml wody
– 0,4 g drożdży suszonych (ok. 1/8 łyżeczki)

Wszystko mieszamy wieczorem, przykrywamy i zostawiamy w kuchni na noc.

Rano zaczyn powinien być pełen pęcherzyków i wyraźnie zwiększyć objętość.

FAZA II FERMENTACJA WSTEPNA

Faza II – fermentacja wstępna (4–5 h)
Do zaczynu dodajemy:
– 500 g mąki orkiszowej
– 250 ml wody
– 20 g soli (najlepiej rozpuszczonej w wodzie)
– 4–5 g drożdży suszonych

Dodatki Wiejskiego Zielarza:
– 2 łyżki pestek dyni
– 4 łyżki ziaren słonecznika
– 1 łyżka siemienia lnianego
– 1 łyżka nasion chia
– 1 łyżeczka nasion babki lancetowatej i zwyczajnej

(Alternatywy: kminek, żurawina, rodzynki, migdały, figi – albo chleb bez dodatków).

Mieszamy (łyżką lub ręką zwilżoną wodą).

Przykrywamy i zostawiamy na 4–5 godzin.

FAZA III GAROWANIE

Faza III – garowanie (1 h)
Ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę, dzielimy na 2 części.

Formujemy bochenki (ok. 3 minuty pracy).

Układamy w koszykach lub na blacie, przykrywamy i zostawiamy na 1 godzinę.

Po 20 minutach garowania zaczynamy nagrzewać piekarnik do 240°C

razem z formami (muszą być bardzo gorące).

FAZA IV PIECZENIE

Faza IV – pieczenie
– 30 minut w 240°C pod przykryciem
– następnie zdejmujemy pokrywki i dopiekamy 17–18 minut

Skórka ma być ciemna, zdecydowana – jak na zdjęciach.
Po wyjęciu chleby studzimy minimum 20 minut na kratce.

To najtrudniejszy moment.

Chleb skwierczy, pachnie – ale warto poczekać.

Podpowiedzi
1. Harmonogram
– piątek wieczór: zaczyn
– sobota rano: faza II
– południe: garowanie
– ok. 14–15: chleby na kratce

2. Sekret prababci
W fazie II można dodać jeden mały, ugotowany i przetarty ziemniak.

Chleb zachowuje wilgoć nawet ponad tydzień.
Podziel się tym przepisem.

Niech to będzie Twój świąteczny prezent.

Wiejski Zielarz

W domu pachnie dziś chlebem.Jutro podzielę się przepisem na chleb orkiszowy, który piekę od lat.Wiejski Zielarz
16/12/2025

W domu pachnie dziś chlebem.

Jutro podzielę się przepisem na chleb orkiszowy, który piekę od lat.

Wiejski Zielarz

CUDOWNY ŚWIĄTECZNY PRZEPIS, W 30 MINUT WYCZARUJESZ PRAWDZIWY SMAKOŁYKSezamie otwórz się, czyli własnej roboty Sezamki, k...
15/12/2025

CUDOWNY ŚWIĄTECZNY PRZEPIS, W 30 MINUT WYCZARUJESZ PRAWDZIWY SMAKOŁYK

Sezamie otwórz się, czyli własnej roboty Sezamki, które zachwycą domowników i gości.

Podam dzisiaj przepis, który zawsze się udaje, jest pyszny i pełen świątecznych składników.

Będziemy potrzebowali:
- patelnię z grubym dnem (może też być duży rondel z grubym stalowym dnem)
- torebkę maku (200g)
- torebkę sezamu (200g)
- cukier 150 g
- wodę 30ml
- 2 łyżki stołowe siemienia lnianego
- 1 łyżkę stołową startej skórki z pomarańczy
- 1 łyżkę stołową syropu klonowego
- zestaw ulubionych kolęd

Dodatkowo:
- łyżkę drewnianą do mieszania
- miarkę do odmierzenia 30 ml wody
- miskę do przełożenia rozgrzanych ziaren
- papier do pieczenia (2 arkusze)
- stolnica
- wałek do ciasta

Sam przepis jest bananie prosty, da satysfakcję każdemu, a końcowy produkt to prawdziwe niebo w buzi.

Zaczynamy:

MAK, SEZAM I SIEMIĘ TAŃCZĄ NA PATELNI
Na patelnię wsypujemy mak, sezam i siemię lniane, włączamy średni poziom palnika i delikatnie co chwilę wstrząsamy patelnią w celu przemieszania ziaren

Gdy patelnia będzie po kilku minutach dobrze rozgrzana, samo wstrząsanie może nie wystarczyć, wtedy co jakiś czas delikatnie mieszamy drewnianą łyżką, pilnując, aby ziarna się nie spaliły.

W kuchni zacznie się unosić zapach gorącego sezamu, zmiesza się z Waszą ulubioną kolędą i pomoże myślom odnaleźć najpiękniejsze obrazy.

Gdy sezam się już ładnie przyrumieni, całość gorącej mieszanki przesypujemy do miski.

CZAS NA KARMEL

Na patelnię wsypujemy cukier i 30 ml gorącej wody, mieszamy wszystko na papkę i na małym ogniu (od czasu do czasu mieszając) czekamy aż uzyskamy płynny piękny jasnobrązowy karmel.

To jest chwila na dodanie łyżki stołowej syropu klonowego (kto nie ma, nic się nie stanie)

Patelnia „zaszumi” , trzeba szybko i delikatnie przemieszać.

TWORZYMY MASĘ

Zdejmujemy patelnię z palnika i wsypujemy naszą masę wraz ze startą skórką pomarańczową.
Mieszamy łyżką tworząc gorącą jednolitą masę sezamowo-makową.

MASA IDZIE NA PAPIER

Na stolnicy wykładamy arkusz papieru do pieczenia i na ten papier wykładamy naszą gorącą masę. Równomiernie, łyżka po łyżce.

Gdy już powstanie swoisty „placek”, przykrywamy go drugą warstwą papieru i rozwałkowujemy całość dość cienko (max 5mm)

Rozwałkowaną masę pozostawiamy do przestygnięcia
Osobiście przekładam całość na zimna blachę – szybciej stygnie

ŁAMANIE SŁODKIEJ TAFLI

Gdy ostygnie, łamiemy na kawałki i wkładamy do pudełeczka na ciasteczka
Można też każdy kawałek przewiązać tasiemką i zawinąć w celofan – cudowny mały prezent

Smacznego,
Wiejski Zielarz

Brama do Ziół – zdążysz przed ŚwiętamiJeżeli zamówisz w tym tygodniu, zestaw Brama do Ziół dotrze do Ciebie przed Święta...
14/12/2025

Brama do Ziół – zdążysz przed Świętami

Jeżeli zamówisz w tym tygodniu, zestaw Brama do Ziół dotrze do Ciebie przed Świętami.

Bez pośpiechu. Bez nerwów. Bez szukania prezentu na ostatnią chwilę.

Przez ostatnie miesiące przygotowywałem coś, co sam chciałbym dostać w prezencie.

Zestaw prosty, spokojny i sensowny – do domowej zielarni, codziennych naparów i chwil dla siebie.

To gotowy, przemyślany zestaw 9 polskich ziół, przygotowany z myślą o regularnym, bezpiecznym korzystaniu – do picia, zaparzania i powolnego używania w domowym rytmie.

W środku znajdziesz:
– lipę (kwiat i liść)
– dziewannę (kwiat)
– melisę (liść)
– pokrzywę (liść)
– stokrotkę (kwiat)
– serdecznik (ziele)
– babkę lancetowatą (liść)
– mniszek (kwiat)
– szałwię (liść)

Każde zioło:
– zapakowane osobno w szklany słoik z ciemnego szkła
– opisane prostym, rzetelnym językiem na etykiecie w stylu retro
– gotowe do użycia bez potrzeby dodatkowej wiedzy

– uzupełnione o przepisy i spokojne wsparcie w korzystaniu
Do zestawu dołączone są drobne dodatki, które dopełniają całość i czynią go gotowym, przemyślanym prezentem.

To dobry wybór, jeśli:

– nie chcesz alkoholu ani przypadkowych drobiazgów
– szukasz prezentu naturalnego i sensownego
– wiesz, że druga osoba lubi herbaty, zioła i domowe rytuały

🎁 Cena zestawu: 178 zł
📦 Seria limitowana – 80 zestawów
🚚 Wysyłka w tym tygodniu oznacza dostawę przed Świętami

Jeżeli ten zestaw jest dla Ciebie,
napisz – odpowiem, jak zamówić.

ℹ️ Informacja porządkowa:
Projekt Wiejski Zielarz prowadzony jest w ramach działalności Place of Dreams Bogdan Paterek – dlatego taka nazwa widoczna jest w koszyku i płatnościach.

Wiejski Zielarz

BRAMA DO ZIÓŁ - ZDĄŻYSZ PRZED ŚWIĘTAMI WYSYŁKA. OD RĘKI Brama do Ziół – zdążysz przed Świętami 178 zł | wysyłka od rękiP...
13/12/2025

BRAMA DO ZIÓŁ - ZDĄŻYSZ PRZED ŚWIĘTAMI

WYSYŁKA. OD RĘKI

Brama do Ziół – zdążysz przed Świętami
178 zł | wysyłka od ręki

Przez ostatnie miesiące przygotowywałem coś, co sam chciałbym dostać w prezencie.

Jeżeli zamówisz w tym tygodniu, zestaw Brama do Ziół dotrze do Ciebie przed Świętami.

Bez pośpiechu. Bez nerwów. Bez szukania prezentu na ostatnią chwilę.

To gotowy, przemyślany zestaw 9 polskich ziół, przygotowany z myślą o domowej zielarni – do picia, zaparzania i spokojnego korzystania w codziennym rytmie.

W środku znajdziesz:
– lipę (kwiat i liść)
– dziewannę (kwiat)
– melisę (liść)
– pokrzywę (liść)
– stokrotkę (kwiat)
– serdecznik (ziele)
– babkę lancetowatą (liść)
– mniszek (kwiat)
– szałwię (liść)

Każde zioło:
• osobno zapakowane w szklany SŁOIK ZE SZKŁA AMBER
• opisane prostym, rzetelnym językiem ,ETYKIETA RETRO
• gotowe do użycia bez dodatkowej wiedzy , PRZEPISY I WSPARCIE
- GRATISY

To dobry prezent, jeśli:

– nie chcesz alkoholu ani przypadkowych drobiazgów
– szukasz czegoś naturalnego i sensownego
– wiesz, że druga osoba lubi herbaty, zioła, domowe rytuały

🎁 Cena: 178 zł
📦 Seria limitowana – tylko 80 zestawów
🚚 Wysyłka w tym tygodniu = dostawa przed Świętami

👉 Kupisz tutaj:
https://1ct.eu/Deo4w

ELFY ZIELARSKIE JUŻ PAKUJA DLA CIENIE TEN WYJĄTKOWY PREZENT, DZIAŁAJ :)

ℹ️ Informacja porządkowa:
Projekt Wiejski Zielarz prowadzony jest w ramach działalności Place of Dreams Bogdan Paterek – dlatego taka nazwa widoczna jest w koszyku i płatnościach.

Wiejski Zielarz

PIJ NAPAR Z KWIATKÓW STORKOTKI - CO ZIELARZ O TYM MYŚLI  A CO MÓWI O TYM NAUKA)FLAWONOIDY STOKROTKI (BELLIS PERENNIS)Cic...
12/12/2025

PIJ NAPAR Z KWIATKÓW STORKOTKI - CO ZIELARZ O TYM MYŚLI A CO MÓWI O TYM NAUKA)

FLAWONOIDY STOKROTKI (BELLIS PERENNIS)

Cichy filar jej biologicznej siły – spojrzenie naukowe i domowe jednocześnie

Stokrotka pospolita (Bellis perennis) jest rośliną powszechną, niskorosnącą i często niedocenianą.

Z punktu widzenia biologii roślin jej środowisko życia należy do wymagających: stały kontakt z glebą, wilgocią, zmiennymi temperaturami, promieniowaniem słonecznym oraz uszkodzeniami mechanicznymi.

W odpowiedzi na te warunki stokrotka, jak wiele roślin wykształciła złożony, wieloskładnikowy system chemiczny, który umożliwia jej długotrwałe funkcjonowanie.

W jej surowcu roślinnym wykazano obecność kilku kluczowych grup związków:saponin triterpenowych, flawonoidów, składników fenolowych, związków śluzowych oraz niewielkich ilości garbników. Ich współwystępowanie tworzy spójny system biologiczny, a nie przypadkową mieszaninę substancji.

PO LUDZKU

Stokrotka to nie „jeden składnik”, tylko dobrze prowadzony dom: coś chroni z zewnątrz, coś dba o środek, a coś łagodzi i porządkuje.

FLAWONOIDY UJĘCIE NAUKOWE

Flawonoidy stanowią dużą grupę związków polifenolowych syntetyzowanych przez rośliny.

Pełnią funkcje regulacyjne, ochronne oraz adaptacyjne.

W Bellis perennis wykazano obecność flawonów, flawonoli oraz ich pochodnych glikozydowych, szczególnie w kwiatach i liściach – częściach najbardziej eksponowanych na światło i stres środowiskowy.

Z biologicznego punktu widzenia flawonoidy nie są metabolitami wtórnymi „drugiej kategorii”, lecz aktywnymi regulatorami procesów komórkowych rośliny, związanymi m.in. z ochroną przed promieniowaniem UV, stresem oksydacyjnym i starzeniem się tkanek.

PO LUDZKU

Flawonoidy można porównać do codziennego sprzątania w domu.

Nie robią spektakularnych zmian, ale sprawiają, że:
nic się nie psuje za szybko,
wszystko działa spokojnie,
dom „trzyma się latami”.

Dlaczego flawonoidy przechodzą do naparów wodnych?

UJĘCIE NAUKOWE

Flawonoidy w roślinach występują głównie w postaci glikozydów flawonoidowych, czyli związków, w których aglikon flawonoidowy połączony jest z cząsteczką cukru.

Glikozylacja zwiększa polarność cząsteczki, jej rozpuszczalność w wodzie oraz stabilność w roztworach wodnych.

Podczas parzenia suszu gorąca woda penetruje tkanki roślinne i ekstrahuje związki hydrofilowe, w tym flawonoidy glikozydowe.

Mechanizm ten jest zgodny z ogólnymi zasadami fitochemii i dotyczy większości klasycznych surowców naparowych.

PO LUDZKU

To dokładnie tak, jak z cukrem i olejem w herbacie:

olej pływa i nie chce się rozpuścić,
cukier znika od razu.
Roślina „doczepia” flawonoidom cukrowy uchwyt, dzięki czemu:
woda je chwyta,
herbata nie jest „pusta”,
napar naprawdę coś z rośliny zabiera.

FLAWONOIDY A WOLNE RODNIKI

UJĘCIE NAUKOWE

Flawonoidy należą do związków fenolowych zdolnych do oddawania elektronu lub atomu wodoru, co umożliwia im stabilizację reaktywnych form tlenu (ROS). Ich działanie polega na przerywaniu reakcji łańcuchowych wolnych rodników i zmniejszaniu ich reaktywności, a nie na całkowitej eliminacji tych cząsteczek.

Wolne rodniki są naturalnym elementem metabolizmu, jednak ich nadmiar prowadzi do stresu oksydacyjnego i uszkodzeń struktur komórkowych.

PO LUDZKU

Wolne rodniki są jak:
iskry z pieca,
rdza na ogrodzeniu,
drobne pęknięcia w ścianach.

Flawonoidy działają jak małe gaśnice:
nie gaszą całego pożaru,
ale nie pozwalają, żeby ogień się rozszedł.

STOKROTKA W ŚWIECIE WSPÓŁCZESNYCH WYZWAŃ I OBCIĄŻEŃ

UJĘCIE NAUKOWE

Współczesne środowisko życia człowieka wiąże się ze zwiększoną ekspozycją na czynniki prooksydacyjne, w tym zanieczyszczenia powietrza i dym tytoniowy, który stanowi jedno z najlepiej opisanych zewnętrznych źródeł wolnych rodników.

Napar ziołowy zawierający związki fenolowe nie neutralizuje tych czynników, lecz może stanowić element diety wspierający utrzymanie równowagi oksydacyjnej.

PO LUDZKU

To jak wietrzenie domu przy ruchliwej ulicy:
nie zmieni świata,
ale w środku oddycha się lżej.
Napar ze stokrotki – miejsce w domowym stosowaniu

Napar z suszonych kwiatów stokrotk

Jest łagodnym, roślinnym napojem, który:
wnosi flawonoidy i inne związki fenolowe,
pasuje do codziennego rytmu,

Był obecny w tradycji domowej od pokoleń.

Tradycja – bez mitów

Dawne powiedzenia o stokrotce są świadectwem tego, jak ludzie obserwowali rośliny i włączali je do codziennych napojów. Nauka nie potwierdza przysłów jako takich, ale pozwala dziś lepiej zrozumieć, co realnie znajduje się w surowcu roślinnym (np. flawonoidowe glikozydy w kwiatach) i dlaczego napar nie jest „wodą z zapachem”, tylko wyciągiem wodnym pewnych związków.

Tam gdzie nauka idzie pod rękę z wiedzą ludową, powstaje nowa droga po której idzie się lżej.

i od tego właśnie są Wiejscy Zielarze , aby pokazywać te drogi

Adres

Bierun Nowy

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wiejski Zielarz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram