25/11/2025
To będzie niewygodne, ale prawdziwe: nie każdy powinien iść na terapię.
Niektórzy nie chcą się zmienić — chcą jedynie znaleźć profesjonalne usprawiedliwienie, dlaczego ich życie wygląda jak wygląda.
Chcą terapeuty, który potwierdzi: „to nie twoja wina”.
Chcą ukojenia, ale nie chcą odpowiedzialności.
Tylko że terapia to nie pralnia win.
To nie jest miejsce do przerzucania wszystkiego na „rodzinę”, „byłych” albo „traumę”, która wygodnie tłumaczy każdą złą decyzję.
Są ludzie, którzy latami „pracują nad sobą”, a jednocześnie nie zrobią ani jednego kroku, który wymaga dyscypliny, konsekwencji albo rezygnacji z wygody.
I to nie jest terapia. To jest komfortowa stagnacja w profesjonalnym opakowaniu.
Największa tajemnica psychologii, o której nikt nie mówi:
Nie każdy problem to trauma.
Nie każdy lęk to zaburzenie.
Nie każdy chaos to „wewnętrzne dziecko”.
Czasem to po prostu brak dorosłości, który nikt nie odważył się nazwać po imieniu.