BeataStefańska-Obuszko Psychoterapia

BeataStefańska-Obuszko Psychoterapia Beata Stefańska-Obuszko, psycholog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny (nr certyfikatu 2032)

Nie będziesz szczęśliwy żyjąc w przeszłości, nie znajdziesz szczęścia myśląc tylko o przyszłościŻyjesz tu i teraz, dział...
19/06/2024

Nie będziesz szczęśliwy żyjąc w przeszłości, nie znajdziesz szczęścia myśląc tylko o przyszłości
Żyjesz tu i teraz, działasz tu i teraz, czujesz tu i teraz
Przeszłość cię ukształtowała, przyszłość może dać nadzieję
Ty nadajesz im sens lub sens im odbierasz
Ciągnąc za sobą ciężar tego, co było, opóźniasz swój aktualny chód
Projektując każdy detal przyszłości, podważasz wiarę w umiejętność spontanicznego radzenia sobie
Perspektywa patrzenia -
To ona czyni nas wartościowymi, nie odbierając przeszłości, nie przekreślając przyszłości
Każda mała rzecz, która się zdarzy, może być cenna
Każda wielka rzecz, która się zdarzy, może nie mieć wartości
Stracone szanse, niespełnione nadzieje, niezrealizowane marzenia - mogą mieć wartość
Wartość jest w nas
To, co cenne, jest w nas
Banał.
Banały tworzą życie
Życie często niebanalne

Wszelkie początkiRoku, miesiąca, nowej pracy, szkoły, wiosny, lata i jesieni Działają budująco i nadziejotwórczo na nowe...
30/08/2023

Wszelkie początki
Roku, miesiąca, nowej pracy, szkoły, wiosny, lata i jesieni
Działają budująco i nadziejotwórczo na nowe szanse, na nowe cele
Cele stawiamy czasem bez opamiętania
Wierząc w niewyczerpane możliwości własne
Byle wyżej, byle najlepiej, byle doskonale
Niebezpieczeństwo zbyt wielkich celów, to niebezpieczna porażka
Dlaczego niebezpieczna?
Bo uderzająca w naszą wartość, myślenie o sobie, możliwości
Spadanie z nieosiąganych i nieosiągalnych celów bywa bolesne

Celem niech będzie po prostu pójście do przodu, zdobycie kolejnych etapów,
progres,
cokolwiek by ten progres oznaczał
Celem niech będzie droga, jak mawiał klasyk
Dla niektórych celem niech będzie zachowanie tego co mają
Lub pogodzenie się z tym, czego mieć nie mogą

Mądrze wyznaczajmy cele
By motywowały
A nie unieruchamiały

Nie przesadzaj, nie marudź, nie wymyślaj.Chłopaki nie płaczą, dziewczynki się nie złoszczą, (w każdym razie i jednym i d...
01/07/2023

Nie przesadzaj, nie marudź, nie wymyślaj.
Chłopaki nie płaczą, dziewczynki się nie złoszczą,
(w każdym razie i jednym i drugim nie wypada)
Nic się nie stało, to nic takiego, to nic wielkiego
Nie na tyle wielkiego, by pokazać swój smutek, złość, rozczarowanie
Ciągle gdzieś słyszymy, bezwiednie powtarzamy,
Tymczasem słowa mają moc
Moc umniejszania i dowartościowania
Gdy kolejny raz rzucimy w eter „daj spokój”, to TYLKO… zabawka, głupia wycieczka, krótka znajomość, sprawdzian…
pomyślmy, że dla kogoś może być to AŻ…
Szanujmy to AŻ, szanując prawo do takiego właśnie przeżycia,
indywidualnego, sobie właściwego
Bo przeżycie innego człowieka nigdy nie będzie całkowicie naszym

„Rozumiem, że jest to dla ciebie ważne”,
„Widzę, że może to być trudne”
„Nie wiem co przeżywasz, ale pobędę”
Bo jesteś ważny
I twoje uczucia są ważne

Gdy noworoczne postanowienia na bycie lepszą wersją siebie nieco przycichłyWarto pomyśleć czego tak naprawdę potrzebujęN...
15/01/2023

Gdy noworoczne postanowienia na bycie lepszą wersją siebie nieco przycichły
Warto pomyśleć czego tak naprawdę potrzebuję
Nie na pokaz, nie dla innych, nie dla wyśrubowanych standardów
Dla siebie, tylko i jedynie
Może jedynie świętego spokoju
Może jedynie rzeczy prostych, niekoniecznie modnych
A nawet zbyt prostych
W świecie w którym prawie wszystko ma swą cenę,
są jeszcze rzeczy bezcenne
Czas, uśmiech, spotkanie, ciekawość
Czas dla siebie
Uśmiech szczery i bezinteresowny
Spotkanie z drugim człowiekiem
Ciekawość każdego dnia, jakby był tym ostatnim
Biegnąc za tym, co wielkie w oczach świata,
jesteśmy w stanie przeoczyć rzeczy prawdziwe i ważne
jesteśmy w stanie przeoczyć poranek, dzień i wieczór
jesteśmy w stanie przeoczyć siebie

Taki czasTaka aura sprzyjająca Powadze i obawie nieśmiertelnejO własną śmiertelnośćBoimy się kresu i niebyciaZaniedbując...
01/11/2022

Taki czas
Taka aura sprzyjająca
Powadze i obawie nieśmiertelnej
O własną śmiertelność
Boimy się kresu i niebycia
Zaniedbując bycie tu i teraz

Boimy się wyborów
Boimy niektórych decyzji
Boimy ludzi silnych, wyższych rangą, odmiennych
Boimy się być odważni
Boimy się żyć zgodnie z sobą
Boimy się siebie

Wybieramy,
gromadzimy,
biegniemy za czymś nieuchwytnym
chwytając cokolwiek
w biegu
gdy największą obawą powinno być życie
w gdzieś tam, kiedyś, jutro, może, nigdy
pozbawione sensu

zamiast tu i teraz

Sens życia nadaje sens śmierci

Jak pomóc innym, by nie zaszkodzić sobieDylemat terapeutyDylemat kogoś obokDylemat człowiekaTo prawo, wybór czy też obow...
02/10/2022

Jak pomóc innym, by nie zaszkodzić sobie

Dylemat terapeuty
Dylemat kogoś obok
Dylemat człowieka

To prawo, wybór czy też obowiązek?

Jak zachować balans między chęcią, a powinnością,
Między mocą i bezsilnością
Między sobą, a tym „drugim”

Jak pomagać, nie będąc całkiem pewnym wyniku
A może ta niepewność ostatecznego rezultatu sprawia, iż wynik może być lepszy niż oczekiwania

Pomaganie jest wyborem
Choć czasem widzianym jako przymus
wewnętrzny
Przymus, by być przede wszystkim człowiekiem

W przymusie pomagania jesteśmy ludźmi

Tylko, a może aż

Mariola, dzięki za rozmowę💚

Dzisiejszy świat, media, otaczająca rzeczywistość, rówieśnicy, dorośli, inni ludzie, wreszcie my sami kreujemy obrazy pe...
15/09/2022

Dzisiejszy świat, media, otaczająca rzeczywistość, rówieśnicy, dorośli, inni ludzie, wreszcie my sami kreujemy obrazy pełne idealności. Problem polega na tym, iż idealny dla rówieśników jest nieidealny dla rodziców, idealność medialna niekoniecznie pokrywa się z idealnością szkolną, a idealny wygląd nijak ma się do niektórych idealnych oczekiwań.

Za gruby, za głupi, za mądry, za niski, za wysoki, za głupi, za ruchliwy, za cichy, za kolorowy

za..za…za…za…za….

niepasujący, nieidealny, nieszablonowy, nie wpisujący się w obowiązujące konwencje..

Dzisiaj nie trzeba już prześladowców wyzywających od durni, ciot, idiotów, cweli…wyzywamy się sami…w duchu, jawnie, do innych, czasem obscenicznie, czasem kulturalnie, w białych rękawiczkach…wyzywamy swoją niedoskonałą wagę, niedoskonałe nogi, niedoskonałą twarz, niedoskonałą płeć, niedoskonałe oceny, niedoskonałe zainteresowania. Bywa że jesteśmy tubą dla rozkrzyczanych haseł, skupionych wokół oderwanych od rzeczywistości wymagań, twarzy i ciał, tak doskonałych, że aż nieprawdziwych.

"Jestem głupi, paskudny, nienormalny, kto chciałby ze mną być, skończę źle, nigdy mi się to nie uda, jestem d***l, paskuda, patyk, klucha, wieszak, tyczka, karzeł, nieudacznik, mam brzydkie włosy, zęby, okropny uśmiech, wszyscy się ze mnie będą śmiać, wcześniej czy później odkryją, jaki jestem beznadziejny nieprzystający i głupi".

Wyzywających na zewnątrz również nie brakuje. Czasem głośno, czasem po cichu. Gdybyśmy zapomnieli wyzwać się sami, oni zrobią to za nas. Przypomną, że odstajemy… nie pasujemy, jesteśmy inni…

W dobie tolerancji odmienianej przez wszystkie przypadki, tolerancji na najwyższym poziomie, nie zapomnijmy zejść do poziomu tolerancji podstawowej. I akceptacji, podstawowej, dla samego siebie i dla innych. I w tej akceptującej tolerancji przekażmy dzieciom, że marka ubrań nie wyznacza czyjejś wartości, jąkanie nie definiuje czyjejś inteligencji, krótsza noga czy ręka nie stanie się dłuższa od ciągłego zwracania na nią uwagi w sposób daleki od przyzwoitego. Wyśmianie czyjejś wypowiedzi, nikomu nie podniesie samooceny na dłużej, a odrzucenie z powodu inności jest jedynie miarą ułomności naszego człowieczeństwa.

W świecie dużej i ważnej tolerancji, wszelkich body -, lajf- i innych positiwów oraz daleko idącej otwartości, czasem warto z tolerancją spojrzeć na tę byle jaką inność. Na tyle małą i byle jaką, że jej nie widać, na tyle dużą, że może zniszczyć czyjegoś ducha.

Nieidealność bywa fajna…bo zakłada wyjątkowość

Nowy rok, nowe możliwości, nowe obawy. Czy sprostam sprawdzianom, wymaganiom, punktacjom, przepisom, nowym-starym egzami...
28/08/2022

Nowy rok, nowe możliwości, nowe obawy. Czy sprostam sprawdzianom, wymaganiom, punktacjom, przepisom, nowym-starym egzaminom, maturom, oczekiwaniom… rodziców, nauczycieli, dyrektorów, kolegów, sąsiadów, komisji, znajomych…

O oczekiwaniach wiadomo tylko, że bywają duże, bo więcej w każdym początku niepewności niż jakiejkolwiek pewności..
A możliwości? Też podobno duże. Na zdobycie kolejnych „dobrych” ocen, pokazanie się, zaprezentowanie, sukces.

Czy jednak potrzebujemy kolejnej piątki czy raczej przeświadczenia, iż dziecko potrafi sobie radzić w tej mało sprzyjającej rzeczywistości? Czy ważniejszy jest konkurs, wzorowe zachowanie czy może to, że pomimo trudności idzie do przodu. Czy na pewno istotne jest, żeby zapamiętało najdrobniejszy szczegół lektury czy raczej umiejętność myślenia, dzięki której wybrnie nie tylko z odpowiedzi, ale i z różnych życiowych zakrętów.
Czy w perspektywie iluś tam lat ktokolwiek pamięta jaką ocenę dostał z matematyki na sprawdzianie z geometrii czy bardziej to, że ktoś go docenił, podał pomocną dłoń, podzielił się śniadaniem?

Kolejne zajęcia, kolejne korepetycje, kolejne godziny w wyścigu do… no właśnie do czego? Do lepszych ocen, lepszego zdania egzaminu, lepszej matury, lepszej szkoły, lepszej pracy. Tylko co to jest to „lepsze”?

Nie dajmy się temu zwariować. Dla jednych pospolita „trója” oznaczać może szczyt możliwości i godziny nauki, dla innych porażkę, którą chcieliby wymazać. Porażkę z powodu której będą myśleć, że są głupi, że nic w życiu nie osiągną, że nic nie znaczą. Nie mają prawa do błędów, gorszego dnia, pomyłki. Bo trója może nie mieścić się w kategorii „lepszych” ocen.

Tornister, który dziecko bierze do szkoły to w rzeczywistości osławione już dwa tornistry. Może w tym drugim jest choroba bliskiej osoby, może nałogi rodzica, może bezsilność, gdy się staram, a mi nie idzie, może jakaś niepełnosprawność, której nie widać gołym okiem (a może nawet widać, ale niewielu to interesuje, gdy liczą się tylko „lepsze” wyniki). Może też wiele godzin nad książkami z myślą „i tak wyjdzie, że znowu się nie uczyłem”… więc po co się starać...

Nowy rok niech będzie rokiem możliwości – możliwości rozwijania własnych pasji, zadbania o siebie, z poczuciem dumy, że coś mi się udało (nawet jeśli to „coś” wymyka się z kategorii powszechnie mieszczących się w pojęciu „lepszy”).

Bez porównywania z innymi, bez pytania dlaczego „tylko” trója, bez myślenia, że oceny są w szkole jedynym wyznacznikiem wartości.

Bo najważniejszy jest człowiek. I relacje międzyludzkie.

Zdrowe relacje, zdrowe myśli, zdrowe podejście.

Zdjęcie z Pixabaya ;)

Emocje… rzecz pozornie prosta, wiemy, że każdy je ma, że czasem okazuje adekwatnie, a czasem nie. Nierzadko je tłumimy, ...
21/08/2022

Emocje… rzecz pozornie prosta, wiemy, że każdy je ma, że czasem okazuje adekwatnie, a czasem nie. Nierzadko je tłumimy, nierzadko zaprzeczamy. Zdarza się, że trochę je pomijamy i ignorujemy powtarzając slogany w stylu „chłopcy/mężczyźni nie płaczą”, „nic się przecież nie stało”, „nie przesadzaj”. Często zdarza się z ust dzieci usłyszeć, iż są emocje dobre (radość) i złe (wszystkie pozostałe). Nawet dorosłe osoby mają spore problemy z określeniem tego, co czują (coś jest przyjemne lub nieprzyjemne, ale konkretnie jakie?, ciężko powiedzieć…). Zresztą po co mówić o jakichś tam emocjach, czy to w ogóle ważne, potrzebne…?
I potrzebne i ważne, bowiem z ignorowania i niewłaściwego podejścia do własnych emocji może wyniknąć szereg nieporozumień i trudności w życiu emocjonalnym, zachowaniu i myśleniu.
Pierwszą rzeczą, której należałoby nauczyć każdego jest to, iż WSZYSTKIE EMOCJE SĄ DOBRE (tak, tak, nawet złość wcale nie jest taka zła). Co najwyżej sposób okazywania emocji może być lepszy lub gorszy, a czasem wręcz niedopuszczalny (jak kopanie młodszego brata, gdy się zezłoszczę czy też jakakolwiek agresja w stosunku do drugiej osoby). Tak więc akceptujemy emocje każdego, ale już niekoniecznie zachowania, które się z tym wiążą.
Pamiętać należy, iż emocji oraz sposobów ich wyrażania uczymy się sami i powinniśmy też uczyć tego naszych dzieci, zaczynając od emocji najczęstszych i poniekąd najprostszych (jak złość, smutek i radość). Jednym ze sposobów „nauki” emocji jest łączenie mimiki wyrażającej jakąś emocję z sytuacją, która mogła ją wywołać (przewróciłeś się więc zapewne jesteś smutny; ktoś wyśmiał twój pomysł więc prawdopodobnie czujesz złość, a może wstyd). Pamiętajmy, że dana sytuacja może u różnych osób wywołać różne emocje (owe przewrócenie może być dla jednej osoby powodem smutku, dla innej złości, ale może się też zdarzyć ktoś, kto się będzie sam z siebie śmiał – zagapiłem się i malowniczo przewróciłem).
Małym ćwiczeniem, które możemy wprowadzić do codziennego życia jest mówienie o tym, co czujemy i dlaczego: „czuję dzisiaj złość, bo nie wyszło mi coś w pracy”; „jestem trochę przybity, bo nie udało mi się załatwić wszystkiego tak jak chciałem”; „ale się cieszę, że pomogłaś mi z tym zadaniem”. Czy przypadkiem tego typu komunikaty nie ułatwią nam i innym życia z nami…?
Cdn ;)

Obrazek z Pixabaya ;)

Zaczynam nową działalność w mediach 😉3...2...1...START
10/08/2022

Zaczynam nową działalność w mediach 😉

3...2...1...START

Adres

Fishera 12a
Bochnia
32-700

Telefon

+48605125637

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BeataStefańska-Obuszko Psychoterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij