07/04/2022
Dzieciństwo ma ogromne znaczenie dla naszej dorosłości.
Bardzo przemawia do mnie cytat, który czytacie poniżej.
Dzieciństwo to nasza baza, podstawa, po której kroczymy przez resztę życia.
Czy wszystko od niego zależy? NIE.
Nawet jeżeli miałeś_aś trudne dzieciństwo, jesteś poraniony, skrzywdzona można to poukładać i z tego wyjść.
Jednak może być nam trudniej i często wymaga to ogromnej pracy i wsparcia.
Doświadczenie traumy, przewlekłej deprywacji potrzeb zostaje w naszych myślach, emocjach, ciele i zachowaniu.
Naraża nas na powstawanie wczesnych dezadaptacyjnych schematów, przez których pryzmat postrzegamy rzeczywistość.
Oczywiście, pisząc „doświadczenie traumy, przewlekłej deprywacji potrzeb” nie mam na myśli frustrujących zdarzeń, które wpisane są w każde dzieciństwo i w rodzicielstwo.
Nie jesteśmy idealni jako rodzice, dzieci nie mają idealnego życia - nie potrzebują tego - by prawidłowo i zdrowo się rozwijać potrzebują wystarczająco dobrych rodziców i zwyczajnego życia, w którym mają prawo wydarzyć się frustrujące wydarzenia.
Dzieciństwo, w którym zaspakajane są podstawowe potrzeby emocjonalne dziecka, to czynnik ochronny, zdrowa baza, z którą wchodzimy w dorosłość.
Pozwala się nam rozwijać adekwatnie do naszych biologicznych możliwości i kształtuje zdrowe, adaptacyjne przekonania o sobie i świecie.
Dzieciństwo w poczuciu bezpieczeństwa, wypełnione akceptacją, miłością, zgodą rodzica na autonomię, podparte realistycznymi granicami - to fundament na całe życie.