09/12/2025
Cierpienie jest naturalną częścią rzeczywistości - dopóki jesteśmy z nim, nie może nas zranić.
To, co przepływa, nie zostawia śladu.
Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy z lęku, nawyku albo starego bólu zaczynamy kłócić się z rzeczywistością:
uciekać od niej, stawiać mury albo próbować ją zaczarować.
Wszystko, co pozostaje nieprzyjęte, nabiera mocy.
Im większy opór, tym większe napięcie; im większe napięcie, tym większa moc.
A im większa moc, tym trudniej przyjąć… i koło cierpienia kręci się dalej.
Uciekamy na tysiące sposobów, ale narkotyki (w tym alkohol) są szczególnie niebezpieczne, kiedy służą do regulowania emocji.
Dają chwilową ulgę, lecz tworzą kaskadę procesów, która w dłuższej perspektywie tylko zwiększa napięcie - jak gaszenie pożaru ogniem.
A jednak w każdym momencie (im wcześniej, tym łagodniej, a czasem bywa niestety za późno) można się zatrzymać i zacząć czuć.
Po prostu czuć i być.
Otwarta Świadomość jest Twoim największym zasobem.
Zapewnia bezpośredni, bezwysiłkowy dostęp do Końca Cierpienia - tylko przez spoczywanie w tym, co już jest.
Otwarta Świadomość nic nie robi.
Nie analizuje, nie rozumuje, nie próbuje pomagać.
Otwarta Świadomość po prostu widzi - a to, co widzi, jest:
Niewinne
Piękne
Jasne
Doskonałe
Ilekroć moje doświadczenie siebie lub drugiej osoby nie dorasta do widzenia tych jakości Istnienia, wiem, że jakaś część psychiki stanęła przed obiektywem i przesłania Prawdziwe Widzenie.
To, co możemy zrobić, jest zaskakująco proste:
Być z tą przesłaniającą częścią.
Pozwolić, by przepływała przez Ciebie w bezwysiłkowy sposób - aż Otwarta Świadomość znów się objawi, a świat zobaczy się na nowo, wyraźnie.
Dlaczego podkreślam bezwysiłkowość?
Bo wysiłek często pochodzi z części, która wciąż wierzy, że trzeba coś zmienić.
A wysilanie się rodzi równą i przeciwną reakcję - wewnętrzną polaryzację.
W moim własnym systemie wygląda to tak:
Zauważam napięcie,
Zauważam części, która przesłania,
Bezwysiłkowo zapadam się w nią,
Otwieram się na to, co wysyła,
Czuję intymne połączenie,
I pozwalam, by Otwarta Świadomość objawiła się sama.
To wszystko rozwija się bez agendy.
Jeśli część łagodnieje i odsłania Świadomość - pięknie.
Jeśli pozostaje - także pięknie.
To najtrudniejszy ruch: pozwolić, by wszystko było dokładnie takie, jakie jest.
A jednak w obu przypadkach rezultat jest ten sam:
albo Świadomość prześwieca,
albo bezwarunkowe kochanie części takiej, jaka jest, otwiera system z powrotem na Świadomość.
Żadnego naprawiania.
Żadnego wymuszania.
Żadnego pchania ku transcendencji.
Tylko zapadanie się w to, co jest, witanie i kochanie tego, co przesłania - aż zmięknie… albo nie… w cieple Twojej obecności.
Koniec Cierpienia jest obecny zarówno wtedy, gdy Otwarta Świadomość prześwieca, jak i wtedy, gdy część wciąż przesłania - ale jest w pełni przyjęta i kochana.
A jeśli zdołasz wracać do tej otwartości,
alchemia sama się rozwinie.
Cierpienie zacznie się odwijać,
a promienna Prawda naszej zawsze obecnej Otwartej Świadomości znów bezwysiłkowo rozbłyśnie. ☀️✨