17/12/2025
Wczoraj zaliczyłam wizytę na NFZ i śmiało nazwę ją „żenadą roku” - długo na nią czekałam i poza owszem profesjonalnym USG jak weszłam tak i wyszłam z niczym 😳 kurtyna! Haha
Dlatego dziś odważnie powiem, że JESTEM DUMNA z mojego podejścia do pracy z pacjentem, że tworzę taki gabinet i taką jakość, jakiej sama od medyka oczekuję. Zaczynając od możliwości technicznych lokalu, wygody i zabezpieczenia podstawowych potrzeb, przez zakres usług fizjoterapeutycznych i możliwości moich rąk (oraz oczywiście igieł i całej reszty zabiegowej!), przez stałe dokształcanie się i poszukiwanie wiedzy kompletnej (gonię króliczka! Tfu! Ścigam ideały haha). Mam ponad 13 lat doświadczenia zawodowego i stale podnoszę sobie poprzeczkę. Dla siebie i dla Was. Jeszcze parę miesięcy temu nie wrzuciłabym do sieci takiego „chwali-postu”, ale pewne sytuacje sprawiły, że nieco śmielej mówię o swoim ♥️
Kończący się rok sprzyja podsumowaniom. Do tej pory tych publicznych unikałam, a dziś? Dziękuję za to co się w tym roku wydarzyło…
✨za docenienie mojej pracy gabinetowej i szkoleniowej! Po stokroć
✨za współprace z ludźmi którzy pomogli mi rozwijać moje
✨za lekcje pokory i pokazanie, że nie każdy w branży poda pomocną rękę, ale chętnie podetnie skrzydła
✨za rozwijającą się we mnie upartość i mój totalny indywidualizm! To był fundament każdego przetrwania
✨ za powrót do treningów, myśleniu o sobie i moich potrzebach w natłoku życia
Ta lista jest o wiele dłuższa, ale o tym może innym razem. Jeśli w ogóle … tak więc biorąc odpowiedzialność za każdy element mojej codzienności mówię sobie - dobra robota, trzymaj tą jakość dalej i idź konsekwentnie po swoje‼️