15/01/2023
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=457729259860706&id=100068709086357
Czasem wystarczy jedno kichnięcie Twojego dziecka.
Nietypowe zachowanie.
Nadprogramowa drzemka.
Niewinny katarek...
..by obudziła się w Tobie cała armia lęków.
Lęk o zdrowie Twojego dziecka to tylko część tej potężnej armii, bo obok niej jest mnóstwo innych źródeł Twojego napięcia.
Jest obawa o to, że będziesz musiała podejmować trudne decyzje.
Podawać leki, robić infalacje, mierzyć temperaturę i robić to czego Twoje dziecko nie chce robić.
Jest strach przed zaległościami w pracy. Reakcją na kolejne zwolnienie.
Ale jest też lęk przed tym, że nie dasz rady!
Że Twój poziom zmęczenia jest już teraz tak duży, że na myśl o kolejnych urywanych nocach i trudnych dniach, masz ochotę krzyknąć: "Mam dość! Zaraz się popłaczę...".
Nie jesteś w tym sama kochana!
Takie momenty chorobowych zawirowań to niezwykle trudny, a niekiedy wręcz kryzysowy czas.
Dla wielu z nas czas choroby dziecka jest jakimś rodzajem zagrożenia dla naszych wartości. Dlatego nie dziw się, że Twój umysł na każdą taką podejrzaną anomalię w zachowaniu, pobudza lękową armię, która ma postawić Cię w stan gotowości.
Problem tylko w tym, że ten stan gotowości to też stan napięcia.
Dlatego pamiętaj, że masz prawo czuć się tym przytłoczona.
Naprzemiennie smucić się, martwić, działać i złościć się na niesprawiedliwość losu.
Ale najważniejsze jest to, abyś w takich momentach była tam, gdzie jest Twój spokój.
Jeśli Twój spokój jest przy dziecku- bądź przy nim. Jeśli Twój spokój jest w pracy - zapewnij sobie zaufane wsparcie.
Odejmuj sobie zadań, myśli, decyzji spraw na które nie masz wpływu... Już i tak masz na swojej głowie tyle trudnych zadań.
Choroba dziecka to trudny czas.
Nie da się do tego przyzwyczaić.
Zawsze może być ciężko, męcząco, pod górkę.
Ale w każdym takim momencie czeka na Ciebie Twój spokój.
Poszukaj go.
Odkrywaj i pomnażaj
swoją czułą uważnością ❤️
Słowa: Mama Terapeutka
Ilustracja: this_mama_doddles