21/04/2023
Świetna polska tenisistka Magda Linette napisała o czymś niesamowicie istotnym - o prawie do... siebie.
Nie mogę jej zatem nie zacytować jej słów :)
"Nieustannie pracuję nad tym, żeby zrozumieć, że mam prawo mieć gorszy dzień, że mogę mieć słabsze samopoczucie, że sukces zawodowy w ogóle nie świadczy o tym, jaka jestem".
Stawia w tym kontekście jakże ważne pytanie - Czy kiedyś nauczymy się sobie odpuszczać?
I daje na to pytanie taką odpowiedź:
"Ja się tego uczę, żeby podnieść wzrok wyżej i dostrzec, że ponad wynikiem jestem ja. Nie jestem perfekcyjna i mam swoje potknięcia, ale jestem wystarczająca! Nauczmy się sobie czasami odpuszczać. Wpuśćmy trochę wiosny w nasze głowy".
Brawo! Nic dodać, nic ująć 👏👏👏
Najtrudniejsze w sporcie dla mnie jest odróżnienie wyniku meczu od tego jaką jestem osobą. Zastanawiam się, dlaczego tak często wynik potrafi decydować o moim poczuciu wartości. Dlaczego tak często patrzymy na siebie przez pryzmat osiągnięć i potknięć?
Żyjemy w czasach, w których sukcesy zawodowe, popularność społeczna, lajki w mediach społecznościowych traktujemy, jako miary naszej wartości. Stajemy się tak bardzo samokrytyczni, że czujemy palące poczucie porażki, kiedy tylko coś nie idzie tak, jakbyśmy tego chcieli. Pozwalamy, żeby niepowodzenia definiowały nas jako osoby.
Nadal czuję, że jestem „tym”, co reprezentuję na korcie, i że nie mogę popełnić błędu, bo moja wartość zależy od tego, jaki osiągnę wyniki. Ale nieustannie pracuję nad tym, żeby to zmienić, żeby zrozumieć, że mam prawo mieć gorszy dzień, że mogę mieć słabsze samopoczucie, że sukces zawodowy w ogóle nie świadczy o tym, jaka jestem.
Czy kiedyś nauczymy się sobie odpuszczać?
Ja się tego uczę, żeby podnieść wzrok wyżej i dostrzec, że ponad wynikiem jestem ja. Nie jestem perfekcyjna i mam swoje potknięcia, ale jestem wystarczająca! Nauczmy się sobie czasami odpuszczać. Wpuśćmy trochę wiosny w nasze głowy.