Gabinet Terapeutyczny Vega Test

Gabinet Terapeutyczny Vega Test Gabinet Terapeutyczny Vega-Test "Alina" proponuje usługi diagnostyczne metodą VegaTest. VEGA-TEST - Wegetatywno-Rezonansowy test WRT.

Gabinet prowadzi doświadczona terapeutka, która poznała techniki związane z holistycznym wspieraniem zdrowia i nadal pogłębia wiedzę.
1. Vega-Test wykrywa w organizmie pasożyty, wirusy i bakterie, drożdżaki, metale ciężkie oraz pozostałości po antybiotykach czy lekach przeciwbólowych i niweluje skutki ich niepożądanych działań. Vega-Test to metoda całkowicie bezpieczna i bezbolesna. Bardzo dobrze tolerowana przez dzieci. Vega-Test jest przeprowadzany metodą rezonansu indywidualnego.
2. INFORMOTERAPIA to nowy kierunek w medycynie wspomagający wytworzenie odporności człowieka. Informoterapia bada wpływ informacji na fizjologiczne, biochemiczne, biofizyczne i patologiczne procesy w organizmie człowiek. Na podstawie tych badań można wykorzystać procesy trafiania, kodowania, przechowywania, rozkodowywania informacji, opracowując metody leczniczego i profilaktycznego zastosowania informacji. Informacja może być przekazywana przy pomocy przekaźnika, którym może być substancja lub energia. Wraz z substancją czy energią – czynnikiem leczniczym przekazywana jest informacja – komunikat informacyjny, który daje komórkom program jak osiągnąć uporządkowanie wszystkich procesów wymiany.
3.Kamertony - moc uzdrawiajacego dzwieku

02/03/2026

MYKOPLAZMA – Ochrona Organów....

​Mykoplazmy to patogeny, które działają jak biologiczni złodzieje aby przetrwać i namnażać się
w Twoim ciele, dosłownie okradają Cię z niezbędnych zasobów. Skuteczna walka z infekcją
to nie tylko eliminacja bakterii, ale przede wszystkim mądra ochrona narządów i systematyczne uzupełnianie strat.

​Co musisz uzupełniać?

• ​Witaminy z grupy B: Wszystkie gatunki mykoplazm zużywają witaminy B6, B9 i B12.

• ​Cynk i Miedź: To pierwiastki kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania Twojej odporności.

• ​Aminokwasy: Bakterie pożerają L-Argininę i L-Tryptofan, dlatego zaleca się stosowanie diety wysokobiałkowej.

​Strategie ochrony Twojego organizmu:

• ​Ochrona Krwinek (Erytrocytów): Sida acuta – chroni krew przed bezpośrednim uszkodzeniem
przez patogen.

• ​Ochrona Naczyń: Rdestowiec japoński – wsparcie dla układu krwionośnego.

• ​Ochrona Mitochondriów: Aby przywrócić komórkom energię, niezbędne są Koenzym Q10,
Różeniec górski oraz Cytryniec chiński.

​Wiedza o tym, jak chronić swoje organy, to fundament regeneracji w trakcie i po infekcji.
​Opracowanie na podstawie publikacji Stephena Harroda Buhnera.

​UWAGA: Niniejszy post służy wyłącznie celom edukacyjnym i informacyjnym.
Decyzję o leczeniu podejmuj zawsze w porozumieniu z lekarzem prowadzącym.
Boreliozabezfiltra

01/03/2026

Przez dekady uważano, że układ nerwowy i odpornościowy to dwa odrębne światy, które rzadko ze sobą rozmawiają. Nawet dziś trudno uwierzyć w to, że jeden impuls elektryczny z mózgu może w kilka milisekund przejąć kontrolę nad układem immunologicznym. Mechanizm ten nazwano przeciwzapalnym szlakiem cholinergicznym CAP i jest to najszybszy znany nam mechanizm regulacji odporności, jaki posiada człowiek.

Kiedy wiecznie czuwający nerw błędny wykryje nadprodukcję cytokin prozapalnych wysyła raport do pnia mózgu. Szybka analiza i drugą nitką "autostrady" nerwu błędnego mknie już impuls do zagrożonych narządów. W odpowiedzi zakończenia nerwowe uwalniają acetylocholinę, która łączy się ze specyficznym receptorem nikotynowym na powierzchni komórek odpornościowych.

Zakończenia nerwu błędnego nie mają bezośredniego dostępu do każdej komórki odpornościowej, dlatego też pień mózgu nade wszystko stymuluje śledzionę, która odgrywa w tym mechanizmie kluczową rolę. To tam znajduje się ogromna populacja limfocytów T, które zaczynają działać jak „przekaźniki". Odbierają sygnał od nerwu, wylewają się do obiegu i same zaczynają produkować acetylocholinę, zalewając nią okoliczne makrofagi i mastocyty..

Od tej pory układ immunologiczny jest na smyczy układu nerwowego. Kiedy acetylocholina „usiądzie” na receptorze, wewnątrz komórki odpornościowej zostaje zablokowany sygnał do jądra komórkowego, a sama komórka dostaje kategoryczny zakaz produkcji cytokin zapalnych i wyrzucania histaminy bez zgody. Gotowość do walki pozostaje niezmienna , ale kończy się sianie niekontrolowanego stanu zapalnego w organizmie.

Mózg korzystając z tego szlaku może wyciszyć każdy stan zapalny w konkretnym narządzie, nie osłabiając odporności w całym ciele. Wiedza o tym szlaku zmienia podejście do leczenia wielu chorób. Wiemy, że jego dysfunkcja czyli niskie napięcie nerwu błędnego występuje w chorobach autoimmunologicznych, sepsie, depresji czy MCAS

Ten system działa świetnie, pod warunkiem że nerw błędny jest sprawny. Istnieją dwa główne czynniki, które tę "smycz" luzują, pozwalając komórkom odpornościowym na samowolkę.
Mowa o przewlekłym stresie, gdzie następuje ciągła aktywacja układu współczulnego, który fizycznie "wyłącza" nerw błędny, oraz dysbiozie jelitowej gdzie toczy się permanentna wojna bakteryjna w której nadmiar sygnałów alarmowych może "zawiesić" mechanizm.

Histamina jest wyjątkowo "zaczepna". Kiedy komórki odpornościowe (mastocyty) nie czują trzymającej je smyczy acetylocholiny, wyrzucają histaminę przy najmniejszym bodźcu, przy zmianie temperatury, stresującym zdarzenie czy zjedzeniu dojrzałego pomidora.

W przypadku MCAS, relacja między nerwem błędnym a układem odpornościowym wchodzi na poziom krytyczny. O ile w zdrowym organizmie mastocyty są zdyscyplinowanymi strażnikami, o tyle w MCAS przypominają one wojsko, które straciło łączność z bazą i zaczęły strzelać do wszystkiego, co się rusza.

Mastocyt jest komórką unikalną, ponieważ nie musi czekać na instrukcje z jądra komórkowego, by zaatakować. Posiada setki gotowych pęcherzyków wypełnionych nie tylko histaminą, ale wieloma innymi mediatorami zapalnymi. Bez stałego dopływu acetylocholiny ze szlaku CAP, próg aktywacji mastocytów drastycznie spada. To, co dla zdrowego człowieka jest neutralnym tłem (zapach perfum, zmiana ciśnienia atmosferycznego, lekki stres), dla mastocytów w MCAS jest sygnałem do pełnej detonacji.

W kontekście MCAS korelacja z nerwem błędnym staje się pułapką. Słaby nerw nie kontroluje mastocytów, które plują czym się da. Drażnią włókna nerwu błędnego na tyle, że zamiast go mobilizować do obrony, przy przewlekłym stanie zapalnym mogą powodować jego neuroinflamację czyli stan zapalny w samym nerwie. W efekcie mózg dostaje zniekształcony raport o zagrożeniu, co jeszcze bardziej nakręca układ współczulny do "walki". System "smyczy" przestaje istnieć, mastocyty są wolne i bezkarne.

Badania wykazują, że w tkankach (szczególnie w jelitach) mastocyty fizycznie "przytulają się" do zakończeń nerwowych. Ta bliskość jest tak duża, że mówi się o jednostce neuro-immunologicznej. W MCAS ta bliskość działa przeciw nam, ponieważ mastocyt może bezpośrednio "podrażnić" nerw, wywołując natychmiastowe objawy neurologiczne (migreny, lęki, ataki paniki, mgłę mózgową), zanim jeszcze histamina rozniesie się po całym krwiobiegu.

Większość osób dotkniętych MCAS skupia się jedynie na blokowaniu receptorów histaminowych lub stabilizowaniu mastocytów chociażby kromoglikanem. To jednak tylko próba łagodzenia objawów. Przywrócenie sprawności przeciwzapalnego szlaku cholinergicznego (CAP) to niesamowite wsparcie i sposób, by wysłać do mastocytów systemowy sygnał, aby ogarnąć piekło. Bez sygnału, mastocyty zawsze znajdą sposób, by wywołać stan zapalny, niezależnie od tego, jak restrykcyjną dietę zastosujemy i jakie wymyślimy leki.

Stymulacja nerwu błędnego nie jest „dodatkiem” do terapii MCAS, ale próbą naprawy głównego bezpiecznika w systemie, która działa na trzech poziomach. Pierwszy poziom to podwyższenie prógu aktywacji, co sprawia, że mastocyt potrzebuje silniejszego bodźca, by pęknąć. Drugi to hamowanie kaskady, nawet jeśli mastocyt już wcześniej wyrzucił histaminę, a trzeci to zmiana mapy w mózgu, aby wyłączyć tryb walki.

Stymulacja bioelektroniczna (tVNS), to obecnie najsilniejszy „kaliber” w medycynie funkcjonalnej. Używa się do tego urządzeń generujących mikroprądy (np. Nurosym, Sensate lub modyfikowane urządzenia TENS).
Elektrodę umieszcza się najczęściej na lewej małżowinie usznej (w odnodze czółka małżowiny lub skrawku). To tam znajduje się jedyne miejsce na ciele, gdzie ramię czuciowe nerwu błędnego wychodzi tuż pod skórę. Delikatne impulsy elektryczne bezpośrednio aktywują drogę do pnia mózgu, wymuszając odpalenie szlaku CAP.

W MCAS stymulacja musi być prowadzona z głową, bo... sama stymulacja może być bodźcem. Nadwrażliwy system może to uznać za atak i zareagować wyrzutem histaminy. Lepiej 5 minut delikatnego oddechu 3 razy dziennie niż godzina raz w tygodniu. Układ nerwowy potrzebuje przypominajek i regularności że jest bezpieczny.

Stymulacja to w rzeczywistości trening smyczy. Każda sesja oddechowa czy impuls elektryczny to sygnał wzmacniający połączenie między mózgiem a mastocytami. W MCAS nie chodzi o to, by układ odpornościowy zabić, ale by przywrócić mu sprawnego zarządcę, czyli funkcjonalny nerw błędny i acetylocholinę.

Sama suplementacja acetylocholiną jest zbędna, jako związek nie przechodzi przez barierę krew-mózg i jest błyskawicznie trawiona. Suplementuje się jedynie prekursory jak cholinę, ale nawet jeśli uda nam się zwiększyszyć ilość prekursorów, to i tak wciąż potrzebować będziemy sygnału elektrycznego z nerwu błędnego.

Ku przestrodze napiszę dokąd prowadzą leki przeciwhistaminowe. Niektóre z nich w mniejszym lub większym wymiarze są antycholinergiczne. To znaczy, że blokują działanie acetylocholiny i fizycznie zaburzają nerw błędny, czyli główną broń przeciwzapalną.

Histamina w mózgu nie do końca jest wrogiem, bo przecież jest kluczowym neuroprzekaźnikiem odpowiadającym za czujność, koncentrację i cykl snu. Skutkiem może być chroniczne zmęczenie, senność, spowolnienie procesów myślowych i pogłębienie mgły mózgowej. To histamina reguluje fazę snu REM, tę, w której mózg się regeneruje i porządkuje emocje. Poza tym mamy efekt odbicia, czyli im więcej leków, tym więcej organizm stara się wyprodukować histaminy, bo jej zwyczajnie potrzebuje. Odstawienie leków, to wybuch bomby.

Blokowanie histaminy (szczególnie lekami typu H2-blokery, ale H1 też mają na to wpływ) obniża kwasowość żołądka. Efekt? SIBO, gnicie pokarmu, niedobory B12 i magnezu. Dodatkowo, blokada receptorów H1 zmienia metabolizm, co często prowadzi do niekontrolowanego przybierania na wadze.

Jeszcze 10 lat temu lekarze patrzyli na stymulację nerwu błędnego jak na ciekawostkę, ale dzisiaj, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Medycyna nie tylko „zapatruje się” na elektrostymulację, ale ją systemowo wdraża. Niestety w kontekście MCAS jest ostrożna, bo brakuje im metaanaliz. Jednak pomimo braku twardych dowodów, neurolodzy i immunolodzy wręcz zachęcają do jej stosowania.W przypadku Long-Covid, tVNS jest obecnie jedną z najczęściej badanych metod na wyjście z przewlekłego zmęczenia i mgły mózgowej.

Artykuł ma odniesienie jedynie do MCAS- u nabytego (funkcjonalnego,wtórnego), kiedy mówimy o zaburzonej regulacji, a nie o genetycznie „wadliwych” mastocytach.
Tylko w takich wypadkach tVNS może:

-zwiększać próg reaktywności układu nerwowego,
-może zmniejszać współczulną nadaktywność,
-może redukować neurozapalne sprzężenia zwrotne,
-może poprawiać tolerancję stresu.

Ale nie zastąpi od razu całkowicie stabilizatorów mastocytów, kontroli wyzwalaczy, pracy nad jelitami czy
leczenia współistniejących zaburzeń
Dariusz Rozbicki

27/02/2026

⚠️ DNA MOCZANOWA. Błąd dietetyczny czy systemowa awaria wentylacji?

Dna moczanowa (podagra) w powszechnej świadomości funkcjonuje jako „choroba królów” – efekt nadmiaru mięsa, wina i fruktozy. Diagnoza wydaje się prosta: „System został przeciążony paliwem”.

Ale jako inżynier, patrząc na ludzki organizm przez pryzmat bilansu energetycznego i mechaniki płynów, widzę tu coś więcej. Widzę błąd w systemie spalania i odprowadzania spalin.

Zgłębiłem temat biochemii hipoksji (niedotlenienia) i raporty kliniczne z ostatnich lat (2018-2025) rzucają na ten temat nowe światło. Dna moczanowa to często nie problem z tym, co wkładasz do ust, ale z tym, jak (nie)efektywnie dostarczasz tlen do komórek.

Oto techniczna dekompozycja mechanizmu, który łączy Twój oddech z bólem w dużym palcu stopy.

1️⃣ MECHANIZM ZRZUTU PALIWA (Degradacja ATP)

Wyobraź sobie, że komórka to elektrownia. Jej paliwem jest ATP. Do produkcji ATP niezbędny jest tlen. Co się dzieje, gdy tlenu brakuje (np. przez bezdech senny, chrapanie lub chroniczną hiperwentylację i efekt Bohra)?

Produkcja staje. Ale to nie wszystko. Zapasy ATP zaczynają się rozpadać. 📉 ATP → ADP → AMP → Adenozyna... Na końcu tej kaskady „awaryjnego zrzutu paliwa” znajduje się KWAS MOCZOWY.

Wniosek inżynierski: Kwas moczowy w dnie to często nie „nadmiar puryn ze steka”, ale gruzowisko powstałe z rozpadu TWOICH WŁASNYCH komórek, które dusiły się w nocy. Organizm produkuje go od wewnątrz w reakcji na niedotlenienie.

2️⃣ KONKURENCJA NA WYLOCIE (Kwasica Mleczanowa)

Gdy silnik nie ma tlenu, przechodzi na tryb awaryjny (glikoliza beztlenowa). Produktem ubocznym jest kwas mlekowy (mleczany). I tu pojawia się problem hydrauliczny w nerkach.

Transportery nerkowe (URAT1) to bramki wyjazdowe. Obsługują zarówno kwas mlekowy, jak i moczowy. ⚠️ Priorytet systemu: Usuń mleczany (bo szybciej zakwaszają krew).
⚠️ Skutek: Kwas moczowy dostaje „🚫zakaz wyjścia” i jest cofany do krwiobiegu (reabsorpcja).

Rośnie stężenie kwasu moczowego we krwi (hiperurykemia) nie dlatego, że nerki nie działają, ale dlatego, że są zajęte usuwaniem skutków niedotlenienia (kwasu mlekowego).

3️⃣ TERMODYNAMIKA I HYDRAULIKA (Dlaczego duży palec?)

Tu wchodzi Twoja inżynieria i fizyka. Dlaczego dna atakuje najpierw duży palec u stopy, a nie np. ciepłe ramię? Odpowiedź: Rozpuszczalność spada wraz z temperaturą.

Kryształy moczanu sodu wytrącają się tam, gdzie jest najzimniej i najwolniejszy przepływ. A co decyduje o cieple obwodowym? Krążenie. A co steruje krążeniem? Dwutlenek węgla (CO₂).

Jeśli oddychasz za szybko/przez usta (hiperwentylacja), wypłukujesz CO₂. Dwutlenek węgla jest najsilniejszym wazodylatatorem (rozszerza naczynia). Niski CO₂ = obkurczone naczynia = zimne dłonie i stopy. Równanie jest brutalne: Zimna stopa (brak CO₂) + Nadmiar kwasu moczowego (brak O₂) = Krystalizacja (Atak dny).

4️⃣ ZAPALNIK GENETYCZNY (HIF-1α)

Na koniec sterowanie. Organizm posiada czujnik niedotlenienia – białko HIF-1α. W warunkach hipoksji ten czynnik aktywuje stan zapalny (inflamasom NLRP3). To iskra, która zmienia „piasek w stawach” w bolesny pożar.

🛠️ ROZWIĄZANIE SYSTEMOWE

Medycyna konwencjonalna skupia się na chemicznym obniżaniu kwasu moczowego (Allopurinol) i diecie. To ważne. Ale jeśli nie naprawisz „układu dolotowego” (oddechu), silnik nadal będzie pracował na ubogiej mieszance.
Gdzie szukać rezerw?
✅ Wyeliminuj nocną hipoksję: Chrapanie i bezdech to główni producenci kwasu moczowego.
✅ Zadbaj o CO₂ (Efekt Bohra): Oddychanie przez nos, wolniej, mniej objętościowo. To poprawi ukrwienie stóp i dostarczy tlen do tkanek, zapobiegając rozpadowi ATP.
✅ Mierz, nie zgaduj: Obserwuj Pauzę Kontrolną (BOLT), poranne tętno i saturację (SpO₂ ).

Dna moczanowa to sygnał z deski rozdzielczej: „⚠️Check Engine – System Hypoxia”. Nie zaklejaj kontrolki tabletką przeciwbólową. Sprawdź, dlaczego system się dusi.

📚 Źródła::
1. Cohen S.D. et al. (2018) – Hipoksja a uszkodzenia nerek i metabolizm.
2. Quiroga F. et al. (2025) – Mechanizm retencji kwasu moczowego przez mleczany.
3. Fitzpatrick (2024) – Wpływ temperatury i perfuzji na krystalizację moczanów.

27/02/2026

MERIDIAN ŚLEDZIONY (SP)
Fundament energii, koncentracji i stabilności emocjonalnej
W medycynie chińskiej Śledziona to nie tylko organ.
To system odpowiedzialny za:
• produkcję energii z pożywienia
• transport i transformację płynów
• koncentrację i jasność myślenia
• stabilność emocjonalną
• utrzymanie tkanek w odpowiednim napięciu
Meridian Śledziony należy do elementu Ziemi.
To on daje poczucie „gruntowania” i wewnętrznej stabilności.
Przebieg meridianu
Zaczyna się przy:
-przyśrodkowym kącie dużego palca stopy (SP-1)
-biegnie po wewnętrznej stronie nogi
-przechodzi przez kolano i udo
-wnika do jamy brzusznej
-łączy się ze Śledzioną i Żołądkiem
-kończy się w okolicy klatki piersiowej (SP-21)
To jeden z najważniejszych meridianów regulujących oś brzuch–emocje–energia.
Emocja Śledziony: zamartwianie się
Gdy nadmiernie analizujemy, martwimy się, przeżuwamy myśli —
energia Śledziony słabnie.
Objawy osłabienia:
• przewlekłe zmęczenie
• wzdęcia
• ciężkość po jedzeniu
• obrzęki
• mgła mózgowa
• potrzeba słodyczy
• „ciężkie nogi”
• niestabilność emocjonalna

To nie zawsze brak silnej woli.
Często to brak prawidłowej transformacji energii.
W ujęciu współczesnym
Meridian Śledziony powiązany jest z:
• funkcją jelit
• mikrobiotą
• regulacją poziomu glukozy
• stanem zapalnym niskiego stopnia
• osią mózg–jelita
Przewlekły stres zaburza trawienie.
Zaburzone trawienie wpływa na energię i nastrój.

To system naczyń połączonych.
Meridian Śledziony w terapii kamertonami
W pracy wykorzystuję:
64 Hz – regulacja autonomiczna
128 Hz – napięcia powięziowe
256 Hz – harmonizacja układu nerwowego
częstotliwości Solfeggio – wsparcie pracy emocjonalnej
Wibracja mechaniczna oddziałuje na tkanki i mechanoreceptory, wspierając neuromodulację i poprawę przepływu.
To praca z fizjologią i regulacją.
Podsumowanie
Silna Śledziona to:
-stabilna energia
-spokojniejszy umysł
-lepsza koncentracja
-mniejsza potrzeba „zajadania stresu”
-lekkość w ciele
Jeśli czujesz, że jesteś ciągle zmęczona —
czasem problem nie jest w braku siły.
Czasem to system transformacji potrzebuje wsparcia.
Renata Kamertony Wibracyjne Luton

25/02/2026

MYKOPLAZMA – Ukryte wyzwanie wewnątrz Twoich komórek 🧬🦠

​Mykoplazma to nie jest „typowa bakteria”. To podstępny intruz, który nie posiada ściany komórkowej co sprawia, że wiele standardowych metod wsparcia organizmu okazuje się nieskutecznych. Potrafi wniknąć głęboko do wnętrza komórek, wpływając na poziom energii i stymulując przewlekłe procesy zapalne, które bywają mylone z objawami obniżonego nastroju
lub alergii.

​WIELOWYMIAROWY WPŁYW – Gdy organizm traci równowagę:

• ​Obszar oddechowy i laryngologiczny: Nawracające infekcje, dyskomfort w uszach czy zatokach. To często sygnał, że Mykoplazma zadomowiła się w błonach śluzowych,
osłabiając Twoje naturalne bariery ochronne.

• ​Wpływ na układ nerwowy: Mgła mózgowa, trudności z koncentracją i zaburzenia snu.
Patogen ten może wywoływać stan zapalny w układzie nerwowym,
co sprawia, że codzienne funkcjonowanie staje się walką o jasność myślenia.

• ​Wyzwania emocjonalne: Mykoplazma istotnie oddziałuje na biochemię organizmu.
Odczuwany lęk czy stany depresyjne mogą mieć swoje źródło w biologicznej reakcji mózgu
na obecność toksyn i toczący się proces zapalny.

• ​Dyskomfort wędrujący i autoagresja: Bóle mięśni, stawów czy nadwrażliwość pęcherza.
Obecność tej bakterii może dezorientować układ odpornościowy, prowadząc do mechanizmów,
w których organizm zaczyna reagować przeciwko własnym tkankom.

​DLACZEGO DIAGNOSTYKA BYWA TAK TRUDNA? 🎭

​Wiele osób szukających odpowiedzi na pytanie o stan swojego zdrowia czuje się zagubionych, ponieważ standardowe badania nie zawsze dają jednoznaczny obraz sytuacji.

​Złożoność serologii: Organizm może nie wytwarzać przeciwciał w sposób ciągły lub widoczny
dla testu. Ujemny wynik bywa mylący i nie zawsze wyklucza obecność problemu.

​Ograniczenia testów PCR: Okno czasowe na wykrycie materiału genetycznego bywa bardzo krótkie, co sprawia, że łatwo o wynik fałszywie ujemny.

​Różnorodność gatunków: Standardowe panele często skupiają się tylko na jednym rodzaju Mykoplazmy, pomijając inne szczepy, które również mogą rzutować na Twoje samopoczucie.

​Zaufaj swojej intuicji. Jeśli Twoje ciało wysyła sygnały alarmowe, a rutynowe testy pozostają
bez odpowiedzi, warto szukać głębiej. Mykoplazma wymaga zrozumienia procesów zachodzących na poziomie komórkowym tam, gdzie tradycyjne podejście diagnostyczne nie zawsze dociera
w pierwszej kolejności. ✨🔥
Boreliozabezfiltra

25/02/2026

🧠👁️ Czy bakteria obecna w siatkówce oka może mieć związek z chorobą Alzheimera?

Nowe badanie rzuca światło na zaskakujące połączenie…

Czy zwykła bakteria wywołująca zapalenie płuc może mieć coś wspólnego z demencją?

Naukowcy z Cedars-Sinai Medical Center pokazują, że to wcale nie jest takie science fiction.

W badaniu opublikowanym w Nature Communications zespół kierowany przez prof. Maya Koronyo-Hamaoui wykazał, że Chlamydia pneumoniae – powszechna bakteria odpowiedzialna za zapalenie płuc i zatok – może przetrwać w siatkówce oka… a stamtąd być powiązana z procesami zachodzącymi w mózgu osób z chorobą Alzheimera.

👁️ Oko jako „okno do mózgu”

Siatkówka to w zasadzie wysunięta część ośrodkowego układu nerwowego. Badacze przeanalizowali tkanki 104 osób (z prawidłowymi funkcjami poznawczymi, łagodnymi zaburzeniami i chorobą Alzheimera).

Wynik?
📌 U osób z Alzheimerem wykryto znacznie wyższy poziom bakterii w siatkówce i mózgu.
📌 Im więcej bakterii – tym większe zmiany neurodegeneracyjne i gorsze funkcje poznawcze.
📌 Zależność była silniejsza u nosicieli wariantu genu APOE4 (znanego czynnika ryzyka).

🔥 Mechanizm: infekcja → stan zapalny → neurodegeneracja

W modelach laboratoryjnych (neurony i myszy z modelem Alzheimera) infekcja bakterią:
• zwiększała stan zapalny,
• nasilała obumieranie komórek nerwowych,
• przyspieszała pogorszenie funkcji poznawczych,
• zwiększała produkcję beta-amyloidu (białka odkładającego się w mózgu w Alzheimerze).

Krótko mówiąc: bakteria może działać jak „dopalacz” procesu chorobowego.

💡 Co to oznacza?

Nie oznacza to, że Alzheimer to „choroba zakaźna”.
Ale sugeruje, że przewlekłe infekcje i stan zapalny mogą przyspieszać jego rozwój.

To otwiera kilka ciekawych kierunków:
• 🧪 terapie przeciwzapalne,
• 💊 wczesne leczenie antybiotykami w wybranych przypadkach,
• 👁️ nieinwazyjna diagnostyka – obrazowanie siatkówki jako biomarker ryzyka.

🧠 Dowcipnie, ale poważnie

Jeśli oczy są zwierciadłem duszy, to – jak widać – mogą być też lustrem dla mózgu.
A bakterie, które zwykle kojarzymy z katarem i kaszlem, mogą mieć znacznie ambitniejsze (i mniej pożądane) plany.

Badanie przypomina nam coś bardzo ważnego:
neurodegeneracja to nie tylko geny i wiek. To także środowisko, odporność i mikroorganizmy, z którymi żyjemy od lat.

Nauka znowu pokazuje, że w biologii wszystko jest połączone – czasem w sposób, którego zupełnie się nie spodziewaliśmy.

24/02/2026

Przyczyny depresji ?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jest kilka teorii:
1. zakłócenia w pracy mózgu i neuroprzekaźników, głównie serotoniny, dopaminy i noradrenaliny
2. niski poziom niektórych hormonów, zwłaszcza endorfin,
3. nadmierny stres i nieumiejętność radzenia sobie z nim,
4. niska samoocena, nadmierna wrażliwość i skłonność do samokrytyki,
5. zdarzenie losowe śmierć w rodzinie, mobing
6. źle funkcjonujący układ pokarmowy.

Doktor Danuta Myłek często powtarza, nim sięgniemy po leki psychotropowe warto zadbać o mikrobiotę jelit.

Jeden z neurologów powiedział, że wszystko zaczyna się w jamie ustnej. Dobrze rozgryziona masa i wymieszana ze śliną będzie łatwiej przyswajalna przez nasze ciało. Czy wiesz, że każdy odcinek jelita grubego stymuluje inny organ. Oznacza to, że jeżeli w danym odcinku jelita powstanie uchyłek w tym miejscu rozpocznie się proces gnilny i funkcje danego organu powiązanego z tym odcinkiem jelita grubego powoli zaczną wygasać. Z praktyki wiadomo, że osad, kamienie kałowe tworzą się w miejscach zgięć jelita grubego, gdzie przesuwanie mas kałowych zostaje spowolnione. W wyniku tego procesu powstają choroby:
1- tarczycy
2- wątroby
3- serca i płuc
4- żołądka
5- nerek
6- pęcherza moczowego
7- prostaty

Bardzo pomocna przy depresji jest refleksologia która stymuluje mózg, splot słoneczny odpowiedzialny za bieżące emocje oraz jelita- nasz drugi mózg 🧠

Rysunek i informacje na podstawie książek Rosyjskiego Naturopaty G.P. Małachowa

24/02/2026

Pasożyt w mózgu? Toksoplazma.

„Toksoplazmy to pasożyty wewnątrzkomórkowe. Ten czynnik chorobotwórczy jest pasożytem należącym do pierwotniaków i wyróżnia się natura skupiskowa. Wrażliwe są na niego wszystkie ssaki i ptaki.”

Nie atakują z zewnątrz. Wchodzą do środka. Do komórki. Tam się ukrywają, namnażają i przeczekują. To cichy model działania bez spektakularnych objawów, bez alarmu.

„W organizmie człowieka i zwierząt(kotów, psów, krów i innych) toksoplazmy zakorzeniają się w komórkach mózgu...”

Mózg. Centrum dowodzenia. To właśnie tam pasożyt potrafi znaleźć dla siebie miejsce. Nie na chwilę, czasem na lata. I choć nie zawsze daje wyraźne sygnały, sama jego obecność w tkance nerwowej brzmi niepokojąco.

„Tworzą duże skupiska pseudocysty wielkości 40–60 μm.”

To nie pojedynczy intruz. To kolonie. Skupiska, które mogą trwać w organizmie w formie uśpionej. Organizm żyje, funkcjonuje, a one są.

„Na toksoplazmozę częściej chorują dzieci, podczas gdy dorośli mogą pozostawać bezobjawowymi nosicielami.”

Nie każdy chory czuje się chory. U dorosłych infekcja bywa cicha. U dzieci szczególnie przy zakażeniu wrodzonym konsekwencje mogą być poważniejsze. To różnica, która ma znaczenie.

„Najczęściej zarażenie odbywa się jeszcze w czasie życia płodowego za pośrednictwem matki.”

Zakażenie może zacząć się jeszcze przed narodzinami. Niewidzialny pasażer przeniesiony z matki na dziecko zanim świat zdąży się zacząć.

„Toksoplazmy przedostają się do komórek (…) tkanki nerwowej, mózgu, siatkówki oka…”

Nie ograniczają się do jednego miejsca. Przemieszczają się, adaptują, osiedlają w różnych tkankach. To właśnie ta zdolność sprawia, że pytanie z tytułu przestaje być tylko prowokacją.

„Szczególnie toksyczne formy toksoplazm znajdują się w mózgu.”

Nie gdziekolwiek. W mózgu. W najbardziej wrażliwym, strategicznym miejscu organizmu. To zdanie wybrzmiewa najmocniej bo dotyka centrum sterowania całym ciałem.

„Źródłem zarażenia toksoplazmozą są chorzy ludzie i zwierzęta, w tym ptaki.”

Pasożyt nie funkcjonuje w próżni. Krąży między gatunkami. Przenosi się. Występuje tam, gdzie jest człowiek i tam, gdzie są zwierzęta. Bliskość natury to jednocześnie bliskość potencjalnego zakażenia.

„Głównymi źródłami infekcji są psy, koty, króliki, świnie itd.”

To zdanie nie powinno przejść obojętnie. Zwierzęta są częścią naszych domów, naszej codzienności, śpią na kanapach, bawią się z dziećmi, są traktowane jak członkowie rodziny. Ale bliskość to także odpowiedzialność.

Nie chodzi o strach. Chodzi o świadomość. O higienę. O rozsądek. O to, by nie ignorować faktu, że kontakt ze zwierzęciem może wiązać się z ryzykiem zakażenia, zwłaszcza gdy w domu są małe dzieci lub kobieta w ciąży.

Osobiście jestem zwolennikiem szczególnej ostrożności w takich sytuacjach. Uważam, że przy obecności małych dzieci bezpieczeństwo powinno być absolutnym priorytetem. Miłość do zwierząt nie wyklucza czujności. A czujność bywa kluczowa.

„Czynnik chorobotwórczy wydziela się wraz ze śliną, moczem, fekaliami i mlekiem.”

Drogi przenoszenia nie są spektakularne. Są codzienne. Zwyczajne. To właśnie ta zwyczajność sprawia, że zagrożenie bywa niedoceniane.

„Wysoki procent zarażenia toksoplazmozą obserwuje się u osób spożywających źle wysmażone mięso, mleko (szczególnie wprost od krowy).”

Czasem ryzyko nie kryje się w egzotycznych podróżach, lecz w kuchni. W tym, co trafia na talerz. W niedogotowanym, niedopieczonym, nieprzebadanym.

„Toksoplazmoza jest bardzo trudna do zdiagnozowania tradycyjnymi metodami.”

To nie infekcja, która zawsze daje jednoznaczny sygnał. Objawy mogą być niespecyficzne. Rozproszone. Przypominające inne schorzenia. A to utrudnia rozpoznanie.

„Nikt i nigdzie (…) nie rozpoznaje zarażenia tym strasznym pasożytem...a dzieci, osiągając wiek dojrzałości płciowej, starają się żyć jak wszyscy, z całym bukietem ciężkich objawów, takich jak ból głowy, choroby płuc, serca, wątroby, mięśni, oczu, nosa, skóry, choroby krwi i limfy.”

To najmocniejszy fragment. Sugestia systemowego przeoczenia. Obraz choroby, która pozostaje w cieniu niezauważona, nieleczona, niedoszacowana. A konsekwencje mają dotyczyć wielu narządów i całych układów organizmu.

„Należy wyjaśnić, że toksoplazmy nawet przy dobrym zdrowiu człowieka potrafią przetrwać przez długie lata, zwłaszcza w mózgu.”

Nie jest to infekcja, która znika po kilku dniach. Może trwać. Uśpiona. Cicha. Obecna. Właśnie ta zdolność przetrwania szczególnie w tkance nerwowej i budzi największe pytania.

„Toksoplazmoza to choroba całego organizmu…”

Nie dotyczy jednego narządu. Nie ogranicza się do jednego układu. W narracji autora to problem ogólnoustrojowy, coś, co może wpływać szeroko, a nie punktowo.

„Kiedy przynoszą do lekarza roczne dziecko, które nie siedzi, nie utrzymuje główki, nie rozwija się, to prawie zawsze jest to ofiara toksoplazmozy.”

To jedno z najmocniejszych zdań. Uderza w emocje. Wskazuje na poważne konsekwencje i sugeruje związek między zakażeniem a zaburzeniami rozwoju.

„Mózg jest zdolny wykryć i zniszczyć pasożyty, dopóki nie zostanie ogłupiony przez spożycie alkoholu, palenie i narkotyki.”

Tu pojawia się wątek stylu życia. Sugestia, że odporność organizmu w tym mózgu zależy od naszych codziennych wyborów.

„Dodatkowo (…) mleko ma właściwości pobudzające toksoplazmy. Rosną one jak grzyby po deszczu!”

To obrazowe, mocne porównanie. Język wyraźnie przestaje być neutralny, pojawia się metafora, która ma wzmocnić przekaz i wywołać reakcję.

„Bardzo wysoki jest procent zarażenia toksoplazmozą niemowląt.”

To zdanie zamyka fragment tonem ostrzegawczym. Kiedy mowa o niemowlętach, narracja przestaje być czysto medyczna i staje się emocjonalna. Ta część jest wyraźnie bardziej dramatyczna niż wcześniejsze.

" Człowiek może uratować się poprzez swoją czystą krew.”

Autorka przedstawia krytyczne stanowisko wobec tradycyjnych metod leczenia, co stanowi element szerszej dyskusji.

W swojej pracy kładę nacisk na profilaktykę, higienę, wspieranie odporności i świadome podejście do zdrowia, czysty organizm, w tym krew... Uważam, że organizm należy wzmacniać i nie lekceważyć pierwszych sygnałów zaburzeń.

Jednocześnie każda decyzja dotycząca leczenia chorób zakaźnych powinna być konsultowana z lekarzem i opierać się na aktualnej wiedzy medycznej.

Powyzszy tekst to analiza treści bestsellerowej literatury Nadieżdy Siemionowej. Cytaty przedstawiają stanowisko autorki i są elementem dyskusji.

Materiał ma charakter publicystyczny i analityczny. Nie stanowi porady medycznej.

Opracował Ascaris Piotr Warchol

Źródło: Bestsellerowa literatura Nadieżdy Siemionowej

23/02/2026

DMSO 🌳

1. Alakalizuje krew ( w preparacie zastosowano nie wiadomo dlaczego lipidy, które zmieniają napięcie powierzchniowe krwi z anionowego na kationowe ).
2. Kompletnie uniemożliwia tworzenie się zakrzepów krwi, co stanowi główną przyczynę Nop-ów.

DMSO ( dimetylosulfotlenek ) jako naturalne lekarstwo dane nam przez Naturę, testowane było już w latach 50 -tych, w amerykańskim wojsku, okazuje się, iż nie wykazuje żadnych ubocznych skutków i jest bezpieczne dla zdrowia.

Ze wszystkich stron dochodzą do nas informacje, że % ludzi z zakrzepicą wzrósł o 500 % w stosunku do lat ubiegłych, co oznacza, że problem jest bardzo poważny.

DMSO, w porównaniu do tradycyjnych preparatów używanych przy iniekcjach w stanach zakrzepowych, jest aż 10-cio krotnie skuteczniejszy, jest również b. silnym antyoksydantem niepozwalającym namnażać się wolnym rodnikom.

Dzielmy się tą informacją z kim tylko możemy, niewykluczone, że ocali ona niejedno życie ale nie jest to porada medyczna. Oczekujesz porady medycznej,to idź do dobrego lekarza.

Z neta 💜💜💜

Adres

Ulica Piękna 25 Lok. 2
Bydgoszcz
85-303

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Terapeutyczny Vega Test umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Terapeutyczny Vega Test:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram