18/09/2025
Ode mnie słowo wstępne i to co widać na fotkach, resztę posta dopowie pacjent, dzięki któremu prawdopodobnie uda się w końcu pomóc mu 100%. Pacjent typ (w moim odczuciu powietrzno/wodny), chociaż z nadmiaru objawów można przyjąć to tylko i wyłącznie umownie.
Trafił do mnie jakieś półtora roku temu, ze względu na nawracające bóle pleców, odcinka piersiowego, lędżwiowego i jak to pacjent określił „dociążenie kolan”. W trakcie terapii dodatkowo skarżył się na problemy wisceralne(wybaczcie już nie pamiętam dokładnie co to, było, ale tutaj zastosowaliśmy pijawki, i udało się temat wyprowadzić, co po części pomagało na problemy z plecami).
W końcu z braku dla mnie zadowalającej poprawy odesłałem pacjenta do dr Mateusza Kuliga, eksperta w dziedzinie MSK i świetnego specjalistę. Mateusz po przeprowadzeniu badań, stwierdził u pacjenta 13 cm !!śródmięśniowe zwapnienie, które próbował leczyć swoimi metodami(będzie opisane poniżej). Jednak ze względu na brak poprawy odesłał na zabieg.
Pisze może zbyt ogólnie, ale temat nie zdarza się często i może być odebrany jako ciekawostka, ale niech przemówi sam zainteresowany, człowiek, dzięki któremu co raz bardziej odsyłam na wszelkiej maści badania obrazowe, nawet wtedy kiedy efekt terapii jest dobry.
Enjoy moi drodzy 😉
„W 2017 roku miałem rekonstrukcji ACL lewego kolana i rehabilitację przez 8-9 miesięcy, wróciłem do gry w piłkę w 2018 roku.
Po miesiącu gry od powrotu, podczas oddania strzału poczułem chwilowy skurcz w mięśniu czworogłowym. Za każdym razem, gdy próbowałem powrócić do gry na przestrzeni 2 miesięcy i kopnąć piłkę to był ten sam efekt - uczucie chwilowego skurczu w nodze. Aż do momentu, gdy mi przestał mnie łapać skurcz, ale zrobiło się stwardnienie, czułem napięty mięsień.
Od tamtego czasu jak próbowałem grać w piłkę to czułem sie sztywny, odczuwałem ucisk w plecach na wysokości odcinka piersiowego, napięcie w kolanie i mięśniu i zdarzały się też skurcze w podbrzuszu z lewej strony po graniu. Zacząłem też odczuwać ból w plecach na codzień oraz sztywności w kolanach, stawie biodrowym - także, gdy miałem przerwę od piłki i siłowni.
Treningi wzmacniające raz pomagały na chwilę, a raz pogarszały sprawę - czułem się gorzej niż przed treningiem. Fizjoterapia również pomagała na chwilę lub zdarzało się, że jeden rozwiązany problem tworzył kolejny.
Fizjoterapeuci przeze mnie chcieli zmienić zawód, aż w końcu trafiłem do Andrzeja, opisałem co miałem robione i pokazałem napięcie w mięśniu czworogłowym. Na pierwszej wizycie podziałał igłami pod USG, co sprawiło że polepszył mi się sen i nie odczuwałem aż tak bólu pleców, jednak ciągle odczuwałem jakieś problemy zdrowotne na codzień - przeważnie były to sztywności, ból pleców (mniejszy niż przed iglowaniem na pierwszej wizycie), promieniujący ból z tyłu nogi, raz lewej, a raz prawej (ostatnio była to przeważnie prawa strona).
Po rolowaniu pleców miałem wrażenie, że jest gorzej ze mną, tak samo po wzmacnianiu pośladka / pośladków. Nastepnie była próba rozbicia tego poprzez barbotage, a ostatecznie trafiłem na operacje wycięcia tego skostnienia.
(Tutaj macie fragment odczuć pozabiegowych pacjenta i stan objawów teraz) 😉
Po zabiegu odczuwałem mocny ból w lewym pośladku, z dnia na dzień był on coraz mniejszy, ale np w zeszłym tygodniu mocniej zacząłem go odczuwać (być może przez obciazenie). Po zabiegu dodatkowo czułem jak mi chrupie w biodrach, zapewne ustawiało się. Odczuwam też mniejszy ból w plecach, ale nadal coś czuję, no i mniej czuję prawą stronę od pośladka w dół, ale myślę że to jest kwestia obciążenia prawej strony przez odciążenie lewej strony po zabiegu i pewnie będzie trzeba podziałać coś z moim ciałem, żeby mnie „naprostować”
.
Jeśli będą pytania o skany, zamieszczę w komentarzach dla widoczności posta. Szczególne słowa uznania kieruje do Tomasz Krzęciesa bo dzięki temu zacząłem się interesować MSK.