Szkoła Jedzenia Tadek Niejadek

Szkoła Jedzenia Tadek Niejadek Neurologopeda, terapeuta karmienia, logopeda wcz. interwencji, terapeuta miofunkcjonalny.Terapeuta: neurorozwojowy, AAC, SI, IAS, EEG BIOFEEDBACK, pedagog spec.
(1)

Autor publikacji w prasie spec., szkoleniowiec. Natalia Górka-P*k, Pro-Integris, tel.604292981 mgr Natalia Górka-P*k, neurologopeda, logopeda, logopeda wczesnej interwencji, terapeuta karmienia, terapeuta: SI, BI, EEG Biofeedback, terapeuta AAC, terapeuta JIAS, neuroterapeuta, mioterapeuta. Specjalista wczesnego wspomaganie rozwoju, terapeuta pracujący el. Metody Krakowskiej, terapeuta ręki, terap

euta pracujący metodami S. Masgutowej. Autorka artykułów w prasie spec., rozdziałów w publikacjach akademickich, współautorka książki "Strategie sensoryczne w terapii...". Szkoleniowiec w zakresie SI, t. karmienia, t. ręki. Szkoła Jedzenia Tadek Niejadek (terapeuta- Natalia Górka-P*k)- terapia wyzwań w zakresie jedzenia/ karmienia: neofobia żywieniowa, wybiórczość pokarmowa, dysfagia, nauka żucia, gryzienia, połykania, nauka picia, nadwrażliwość oralna, nadmierne ślinienie, zaburzenia miofunkcjonalne. Prewencja i wsparcie w zakresie karmienia niemowląt (kp) i dzieci starszych. Sz.J. Tadek Niejadek (Natalia Górka-P*k) to także terapia: neurologopedyczna, logopedyczna, wczesna interwencja logopedyczna. Mowa, komunikacja AAC. Terapia integracji sensorycznej, BI, JIAS, EEG Biofeedback, terapia metodami S. Elektrostymulacja, oraz wiele innych metod terapeutycznych . Szkoła Jedzenia Tadek Niejadek (Natalia Górka-P*k) to holistycznie podejście do terapii wyzwań w jedzeniu u dzieci.

🌷🐣 Wesołych Świąt Wielkanocnych! 🐰🥚Szanowni Państwo,z okazji Świąt Wielkanocnych życzyę Wam zdrowia, spokoju i radości k...
03/04/2026

🌷🐣 Wesołych Świąt Wielkanocnych! 🐰🥚
Szanowni Państwo,
z okazji Świąt Wielkanocnych życzyę Wam zdrowia, spokoju i radości każdego dnia. Niech ten wyjątkowy czas napełni Was nadzieją, uśmiechem i pysznymi chwilami przy świątecznym stole!

Natalia Górka-P*k

Dlaczego dziecko nie je w domu, a w przedszkolu zjada spora i jeszcze próbuje nowych rzeczy?To jedno z tych najczęstszyc...
01/04/2026

Dlaczego dziecko nie je w domu,
a w przedszkolu zjada spora i jeszcze próbuje nowych rzeczy?

To jedno z tych najczęstszych pytań, które słyszę od rodziców. I za każdym razem zaczynam od tego samego: to naprawdę może być normalne. I nie, to nie oznacza, że rodzic robi coś źle.

Różnice między jedzeniem w domu
a w przedszkolu wynikają z kilku ważnych czynników, które są dobrze opisane
w badaniach nad rozwojem dzieci
i zachowaniami żywieniowymi.

Po pierwsze — ogromną rolę odgrywa grupa. Dzieci uczą się przez obserwację. Kiedy siedzą przy stole z innymi dziećmi i widzą, że one jedzą, próbują, czasem nawet z entuzjazmem, same częściej się na to otwierają. To tzw. modelowanie społeczne. Badania pokazują, że dzieci są dużo bardziej skłonne spróbować nowych produktów, jeśli widzą, że robią to rówieśnicy.

Po drugie — dom to przestrzeń bezpieczeństwa. I to jest bardzo dobra wiadomość, choć bywa trudna w praktyce.
W domu dziecko może powiedzieć „nie”, może odmówić, może pokazać swoje preferencje i granice. To część budowania autonomii.
W przedszkolu ta przestrzeń jest bardziej uporządkowana, mniej negocjowalna, więc dziecko częściej dostosowuje się do sytuacji.

Kolejna rzecz to struktura. W przedszkolu posiłki są o stałych porach, przebiegają według podobnego schematu. Taka przewidywalność wspiera regulację głodu
i sytości. W domu bywa różnie — czasem jemy w biegu, czasem między aktywnościami, czasem przy okazji innych rzeczy. To naturalne, ale wpływa na apetyt.

Warto też wspomnieć o stylach podejścia do jedzenia. W literaturze często mówi się o stylu responsywnym jako najbardziej wspierającym. Polega on na tym, że rodzic decyduje, co i kiedy jest podawane, a dziecko decyduje, ile zje. Bez nacisku, ale też bez całkowitego oddawania kontroli. Badania pokazują, że presja przy jedzeniu albo ciągłe namawianie mogą zmniejszać gotowość dziecka do jedzenia i osłabiać jego zdolność do odczuwania własnego głodu i sytości.

W przedszkolu ten balans często dzieje się „sam z siebie”. Dziecko dostaje jedzenie, widzi, że inni jedzą, nie ma dużej uwagi skupionej tylko na nim — i to sprzyja jedzeniu.

Nie bez znaczenia jest też emocjonalna atmosfera przy stole. W domu jedzenie potrafi być obciążone napięciem. Rodzic się martwi, dziecko to wyczuwa, pojawiają się próby zachęcania, negocjacje, czasem frustracja. To wszystko jest bardzo ludzkie. Jednocześnie wiemy, że stres — nawet ten niewielki — może obniżać apetyt.

W przedszkolu posiłki są zazwyczaj bardziej neutralne emocjonalnie. Nikt nie analizuje każdego kęsa, nie komentuje, ile dziecko zjadło. To daje więcej swobody.

Jest jeszcze jedna rzecz: dzieci często potrzebują wielu kontaktów z nowym jedzeniem, zanim je zaakceptują. Czasem kilkunastu, a nawet więcej. W przedszkolu te ekspozycje dzieją się regularnie, bez presji i w innej atmosferze niż w domu. To zwiększa szansę, że dziecko w końcu spróbuje.

Nie każde „nie lubię” oznacza wybredność. Czasem za odmową stoi coś znacznie głębszego — lęk.Dla wielu dzieci jedzenie t...
01/04/2026

Nie każde „nie lubię” oznacza wybredność. Czasem za odmową stoi coś znacznie głębszego — lęk.

Dla wielu dzieci jedzenie to nie tylko smak. Bardzo często kluczowy jest jego wygląd. Kształt, kolor, faktura, to czy coś jest gładkie czy grudkowate, jednolite czy „pomieszane”. To wszystko może mieć ogromne znaczenie.

Są dzieci, dla których jedzenie po prostu wygląda… strasznie. Nie w sensie „nieapetycznie”, tylko naprawdę budzi niepokój. Coś jest za bardzo zielone, za bardzo miękkie, zbyt śliskie, ma „dziwne kawałki” albo wygląda inaczej niż powinno. Czasem przypomina coś nieznanego, coś trudnego do nazwania, coś, co budzi skojarzenia, których dziecko samo nie rozumie.

Dla dorosłego to nadal jest zwykły posiłek. Dla dziecka to może być coś obcego i nieprzewidywalnego.

Zdarza się też, że problemem nie jest konkretne jedzenie, tylko to, jak ono wygląda w danym dniu. Ta sama potrawa raz jest „ok”, a innym razem już nie — bo ma inny kolor, inaczej się ułożyła na talerzu, coś się rozpadło albo zmieniło konsystencję.

Do tego dochodzą opakowania, obrazki, zapachy i wcześniejsze doświadczenia. Czasem jeden szczegół wystarczy, żeby pojawiło się napięcie.

Warto pamiętać, że u niektórych dzieci — zwłaszcza tych z większą wrażliwością lub trudnościami lękowymi — reakcja na wygląd jedzenia może być bardzo silna. To nie jest „wymysł” ani „fanaberia”. To realne odczucie, które trudno im zignorować.

W takich momentach jedzenie staje się czymś więcej niż jedzeniem. Staje się źródłem niepokoju.

Dlatego zamiast naciskać, warto spróbować zrozumieć, co dokładnie w tym wyglądzie jest trudne. Czasem pomaga rozdzielenie składników, zmiana formy podania, a czasem po prostu danie dziecku czasu i przestrzeni.

Bo kiedy coś przestaje straszyć, dopiero wtedy może stać się znajome. A dopiero potem — akceptowalne.

I naprawdę czasem wystarczy: możesz tylko popatrzeć. To też jest w porządku.

✅️Zdjęcie pochodzi z: Czech cookbook.✅️

Wielkanoc to czas spotkań przy stole, rodzinnych rytuałów i jedzenia, które dla wielu z nas ma emocjonalne znaczenie. Al...
01/04/2026

Wielkanoc to czas spotkań przy stole, rodzinnych rytuałów i jedzenia, które dla wielu z nas ma emocjonalne znaczenie. Ale dla dzieci – szczególnie tych z trudnościami żywieniowymi – świąteczne dni potrafią być wyzwaniem.

Badania pokazują, że nawet 20–30% dzieci w wieku przedszkolnym przechodzi przez okres wybiórczości pokarmowej. To nie jest „fanaberia”, tylko etap rozwoju lub sygnał, że dziecko potrzebuje więcej wsparcia w budowaniu relacji z jedzeniem. W święta ten temat często się zaostrza – pojawia się presja („spróbuj chociaż kawałek”), nowe potrawy i komentarze ze strony bliskich.

Wielkanocny stół w polskich domach to często jajka, żurek, biała kiełbasa, mazurki. Dla dziecka z trudnościami sensorycznymi czy neofobią żywieniową to zestaw bardzo wymagający – intensywne zapachy, różne tekstury, nowe formy podania.

Co możemy zrobić jako rodzice?

Po pierwsze – odpuścić presję. Z badań nad zachowaniami żywieniowymi dzieci jasno wynika, że nacisk i zmuszanie do jedzenia przynoszą odwrotny efekt. Dziecko nie zaczyna jeść więcej – zaczyna się bardziej bronić.

Po drugie – dać wybór. Nie chodzi o gotowanie osobnych posiłków, ale o zadbanie, by na stole było coś „bezpiecznego” dla dziecka – coś, co zna i akceptuje.

Po trzecie – budować atmosferę. Dzieci uczą się jedzenia przez obserwację, nie przez wykłady. Wspólny stół, spokojna rozmowa i brak ocen naprawdę robią różnicę.

Wielkanoc nie musi być testem dla dziecka ani dla rodzica. Może być kolejną okazją do budowania zdrowej relacji z jedzeniem – bez stresu i bez walki.

Wybiórczość pokarmowa to nie tylko trudność przy stole. Może mieć realny wpływ na rozwój mowy dziecka.O co mi chodzi?Otó...
30/03/2026

Wybiórczość pokarmowa to nie tylko trudność przy stole. Może mieć realny wpływ na rozwój mowy dziecka.
O co mi chodzi?
Otóż...
Dziecko, które unika gryzienia i żucia twardszych produktów, nie ćwiczy w wystarczającym stopniu mięśni języka, warg i policzków. A to właśnie te struktury odpowiadają za prawidłową artykulację dźwięków

W praktyce może to prowadzić do konkretnych wad wymowy. Często obserwuje się seplenienie, czyli nieprawidłową wymowę głosek s, z, c, dz. Język zamiast pracować precyzyjnie, może wysuwać się między zęby albo układać się zbyt płasko

Kolejnym przykładem jest rotacyzm, czyli trudność z głoską r. Jej prawidłowa realizacja wymaga dobrej sprawności języka i odpowiedniego napięcia mięśniowego. Jeśli dziecko nie ma okazji trenować tych ruchów podczas jedzenia, głoska r może się nie pojawić lub być zniekształcona

Można też zauważyć problemy z głoskami sz, ż, cz, dż. W ich przypadku potrzebna jest precyzyjna praca języka i jego pionizacja. Przy ograniczonej diecie często brakuje tej kontroli

U niektórych dzieci pojawia się także niewyraźna mowa, zbyt mała wyrazistość wypowiedzi lub szybkie męczenie się podczas mówienia

Nie chodzi o to, żeby zmuszać dziecko do jedzenia. Kluczowe jest stopniowe oswajanie z różnymi konsystencjami i wspieranie naturalnego rozwoju funkcji oralnych

Wybiórczość w jedzeniu jest zjawiskiem powszechnie obserwowanym w okresie wczesnego dzieciństwa i często traktowana jest...
27/03/2026

Wybiórczość w jedzeniu jest zjawiskiem powszechnie obserwowanym w okresie wczesnego dzieciństwa i często traktowana jest jako naturalny etap rozwoju.

W większości przypadków ma ona charakter przejściowy i ustępuje wraz z wiekiem. Jednak u części osób trudności związane z akceptacją różnorodnych pokarmów utrzymują się znacznie dłużej, wpływając na nawyki żywieniowe oraz jakość życia w późniejszych latach.

Co więcej, badania wskazują, że wybiórczość pokarmowa nie zawsze rozpoczyna się w dzieciństwie — może pojawić się również w okresie dorastania lub nawet we wczesnej dorosłości.

I choć wiemy, że wybiórczości jest zazwyczaj uznawana za typowy etap rozwojowy we wczesnym dzieciństwie (Cardona Cano i in., 2015), w niektórych przypadkach może utrzymywać się także w życiu dorosłym. Co więcej, trudności związane z jedzeniem mogą pojawić się dopiero w późniejszym okresie, takim jak adolescencja lub wczesna dorosłość (Van Tine, McNicholas, Safer i Agras, 2017).

Szacuje się, że wśród dorosłych częstość występowania wybredności pokarmowej w Stanach Zjednoczonych mieści się w przedziale od 18% do 46%, w zależności od badanej próby (Dial i in., 2021; Ellis, Zickgraf i in., 2018; Kauer i in., 2015; Van Tine i in., 2017; Zickgraf i Schepps, 2016).

Dlaczego dzieci z wyzwaniami w jedzeniu nie chcą dotykać jedzenia?To pytanie słyszymy bardzo często od rodziców. I choć ...
27/03/2026

Dlaczego dzieci z wyzwaniami w jedzeniu nie chcą dotykać jedzenia?

To pytanie słyszymy bardzo często od rodziców. I choć może się wydawać, że to „grymaszenie” lub etap, w rzeczywistości za takim zachowaniem często stoją ważne potrzeby dziecka — zwłaszcza sensoryczne i emocjonalne.

Aspekt sensoryczny
Dla niektórych dzieci jedzenie to nie tylko smak. To także tekstura, temperatura, wilgotność czy zapach, które mogą być odbierane jako zbyt intensywne lub nieprzyjemne.
Klejące dłonie od banana, mokra konsystencja jogurtu czy grudki w zupie mogą wywoływać realny dyskomfort. Unikanie dotykania jedzenia jest wtedy formą ochrony.

Aspekt emocjonalny
Jedzenie to także emocje. Jeśli dziecko doświadcza presji („zjedz”, „spróbuj”), może zacząć kojarzyć posiłki z napięciem.
Brak chęci do dotykania jedzenia może oznaczać potrzebę kontroli, lęk przed nowym doświadczeniem lub być efektem wcześniejszych trudnych sytuacji przy stole.

Co możesz zrobić jako rodzic?
Daj dziecku czas i przestrzeń
Pozwól na kontakt z jedzeniem bez presji (np. poprzez zabawę i eksplorację)
Szanuj granice — nawet małe kroki mają znaczenie
Buduj pozytywne skojarzenia z posiłkami

Dotykanie jedzenia to ważny etap w nauce jedzenia. Dziecko poznaje świat wszystkimi zmysłami — nie tylko smakiem.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć potrzeby swojego dziecka i wspierać je w spokojny sposób — jesteś w dobrym miejscu.

Na początku lat 80. psycholog Leann Birch przeprowadziła serię badań, które wykazały, że ludzie rozwijają preferencje ży...
24/03/2026

Na początku lat 80. psycholog Leann Birch przeprowadziła serię badań, które wykazały, że ludzie rozwijają preferencje żywieniowe, wykorzystując proces podobny do klasycznego warunkowania Pawłowa. Kiedy smak potrawy jest kojarzony z pozytywnymi doświadczeniami – takimi jak przyplyw/ dostawa kalorii, uwolnienie substancji chemicznych odpowiedzialnych za poczucie nagrody w mózgu lub nawet przyjemny ton głosu matki – te pozytywne doświadczenia mogą zwiększyć upodobanie do danego jedzenia. Ale niekoniecznie. Z drugiej strony, negatywne doświadczenia, takie jak ból brzucha czy kara związana ze spożyciem potrawy – „Musisz zjeść wszystkie warzywa albo nie będziesz korzystać z telefonu!” – często mogą zmniejszyć czyjąś sympatię do danego jedzenia.

Dzieci zaczynają poznawać jedzenie jeszcze przed narodzinami. W klasycznym badaniu biopsycholog Julie Mennella , kobiety w ciąży, które piły sok marchwiowy cztery razy w tygodniu w czasie ciąży lub karmienia piersią, miały dzieci, które chętniej przyjmowały płatki śniadaniowe o smaku marchewki, gdy po raz pierwszy zostały im podane. Smaki przekazywane przez płyn owodniowy do rozwijającego się płodu przygotowują przyszłe dziecko do akceptacji kuchni rodzinnej.

To wszystko sprawia, że wybiórczość pokarmowa nie jest wyłącznie „fanaberią” czy przejawem uporu, ale wynikiem złożonych procesów uczenia się i biologii. Preferencje smakowe kształtują się stopniowo – pod wpływem doświadczeń, emocji oraz sygnałów płynących z ciała. Jeśli dziecko wielokrotnie doświadcza napięcia, presji lub negatywnych konsekwencji związanych z jedzeniem, może zacząć unikać nie tylko konkretnej potrawy, ale całej kategorii produktów, które się z nią kojarzą.

Z drugiej strony, pozytywne, spokojne i powtarzalne ekspozycje na nowe smaki zwiększają szansę ich akceptacji. Kluczowe znaczenie ma tutaj brak presji – dziecko, które może samodzielnie eksplorować jedzenie, dotykać go, wąchać i próbować we własnym tempie, ma większe szanse na stopniowe poszerzanie swojej diety. Istotną rolę odgrywa także modelowanie zachowań – obserwowanie rodziców i opiekunów, którzy jedzą różnorodne produkty z przyjemnością, buduje poczucie bezpieczeństwa i ciekawość.

Wybiórczość pokarmowa może więc być rozumiana jako naturalna konsekwencja wcześniejszych doświadczeń, a nie problem wymagający natychmiastowej „naprawy”. Zamiast stosowania nacisku czy kar, bardziej efektywne jest tworzenie wspierającego środowiska żywieniowego – opartego na rutynie, przewidywalności i pozytywnych skojarzeniach. W takim kontekście dziecko ma przestrzeń, by stopniowo rozwijać bardziej elastyczne i zróżnicowane preferencje żywieniowe.

Osoba w spektrum autyzmu może wykazywać specyficzne preferencje żywieniowe, które nie wynikają z uporu czy „wybrzydzania...
23/03/2026

Osoba w spektrum autyzmu może wykazywać specyficzne preferencje żywieniowe, które nie wynikają z uporu czy „wybrzydzania”, lecz z odmiennego przetwarzania bodźców sensorycznych. W praktyce oznacza to, że niektóre osoby akceptują różnorodne produkty spożywcze, pod warunkiem że są one podane oddzielnie – tak, aby nie stykały się ze sobą na talerzu. Kontakt różnych struktur, zapachów czy konsystencji może być bowiem odbierany jako nadmiernie intensywny lub nieprzyjemny.

Z tego względu dla części osób komfortowe jest spożywanie posiłków, w których każdy składnik zachowuje swoją wyraźną odrębność. Inni natomiast mogą całkowicie unikać potraw mieszanych lub takich, w których elementy łączą się ze sobą w sposób trudny do rozdzielenia. Takie zachowania nie są przejawem braku kultury czy złych nawyków, lecz naturalną konsekwencją indywidualnego funkcjonowania układu nerwowego.

Zrozumienie tych potrzeb oraz ich akceptacja sprzyjają budowaniu poczucia bezpieczeństwa i autonomii, a także pozwalają uniknąć niepotrzebnego napięcia związanego z jedzeniem.

https://www.facebook.com/share/r/1CUan8Q821/

Jeszcze nie opadł kurz dzisiejszej konferencji, której organizatorami byli Pro-Integris Przedszkole Pro-Integris oraz AK...
21/03/2026

Jeszcze nie opadł kurz dzisiejszej konferencji, której organizatorami byli Pro-Integris Przedszkole Pro-Integris oraz AKP, a ja już zapraszam Państwa na kolejną ⭐️⭐️⭐️konferencję, podczas której 🌟🌟będę prelegentem. To kolejna w tym roku konferencja, w której będę miała przyjemność💪💪 wystąpić.

Mój 🧠wykład 🧠dotyczyć będzie oczywiście wyzwań 👄🍉🥥🍅w jedzeniu u dzieci w spektrum autyzmu: "Neurorozwojowe i diagnostyczne determinanty wybiórczości pokarmowej u osób w spektrum autyzmu: wielowymiarowa analiza porównawcza profilu sensorycznego, funkcjonowania oralno-motorycznego oraz wzorców behawioralnych. Analiza badań."

Zapraszam w imieniu organizatorów do zapisów. Do zobaczenia w kwietniu.
Konferencja jest bezpłatna.

https://www.facebook.com/share/p/17wDcqVTqc/

Wszystko zgodnie z planem!Nasza konferencja. PRO-INTEGRIS i AKP. Bydgoszcz 21.03.2026Jest nas 300!Konferencja Pro-Integr...
21/03/2026

Wszystko zgodnie z planem!
Nasza konferencja. PRO-INTEGRIS i AKP.
Bydgoszcz 21.03.2026
Jest nas 300!

Konferencja Pro-Integris

Już dziś! Ogólnopolska Konferencja Dydaktyczno-Naukowa Autyzm od potrzeb -  holistycznego wsparcia rozwoju,  organizowan...
21/03/2026

Już dziś! Ogólnopolska Konferencja Dydaktyczno-Naukowa Autyzm od potrzeb - holistycznego wsparcia rozwoju, organizowana przez PRO-INTEGRIS: przedszkola trapeutyczne Przedszkole Pro-Integris i Centra Terapii Pro-Integris, a także Szkoła Jedzenia Tadek Niejadek Pro-Integris oraz Centrum Kształcenia Podyplomowego i Ustawicznego Kujawsko-Pomorskiej Akademii w Bydgoszczy.

To wyjątkowe wydarzenie inauguruje 11. Międzynarodowe Otwarte Dni Nauki. Konferencja stanowi przestrzeń spotkania praktyków, wymiany doświadczeń oraz inspirujących rozmów. To także czas zdobywania wiedzy o potrzebach osób w spektrum autyzmu, wyzwaniach, z jakimi mierzą się one oraz ich rodziny, a także o roli całego środowiska terapeutycznego we wspieraniu ich rozwoju.

Będzie nas ponad 300!
Kto dziś z nami Będzie? 👍

Adres

Centrum Terapii Pro-Integris, Jana Ostroroga 40
Bydgoszcz
85-330

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 07:00 - 19:00
Wtorek 07:00 - 19:00
Środa 07:00 - 19:00
Czwartek 07:00 - 19:00
Piątek 07:00 - 19:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szkoła Jedzenia Tadek Niejadek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Szkoła Jedzenia Tadek Niejadek:

Udostępnij

Kategoria

TADEK NIEJADEK

Natalia Górka- P*k neurologopeda, terapeuta karmienia: neofobia pokarmowa, wybiórczość pokarmowa, dysfagia, karmienie terapeutyczne, terapia SI.