Dr n. med. Łukasz Blukacz

Dr n. med. Łukasz Blukacz Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Dr n. med. Łukasz Blukacz, Lekarz, Katowicka 157, Chorzów.

Na portalu HaloDoctor - Lekarz Online ukazał się artykuł poświęcony nawracającym infekcjom intymnym – problemowi, z któr...
05/01/2026

Na portalu HaloDoctor - Lekarz Online ukazał się artykuł poświęcony nawracającym infekcjom intymnym – problemowi, z którym w codziennej praktyce ginekologicznej spotykam się bardzo często. W tekście wyjaśniam, kiedy powtarzające się dolegliwości wymagają konsultacji lekarskiej i dlaczego samo leczenie objawowe zwykle nie przynosi trwałego efektu.

Zwracam uwagę na znaczenie dokładnego wywiadu, badania ginekologicznego oraz odpowiednio dobranej diagnostyki, które pozwalają dotrzeć do rzeczywistej przyczyny nawrotów. Artykuł podkreśla, że tylko podejście przyczynowe i indywidualne daje szansę na skuteczne, długofalowe leczenie.

Zachęcam do lektury i świadomego podejścia do zdrowia intymnego.

Powracające infekcje intymne potrafią skutecznie obniżyć komfort życia — zwłaszcza gdy pojawiają się mimo leczenia. 👩‍⚕️

Kiedy objawy wymagają pilnej konsultacji? Jakie badania pomagają znaleźć prawdziwą przyczynę nawrotów i dobrać skuteczną terapię?

W artykule wyjaśniamy m.in.:
✔️ które objawy są alarmujące
✔️ jakie znaczenie ma wczesna diagnostyka
✔️ kiedy warto wykonać posiew, mikroskopię lub PCR
✔️ dlaczego indywidualne podejście do leczenia ma kluczowe znaczenie

Przeczytaj i zadbaj o swoje zdrowie intymne — szybka reakcja naprawdę ma znaczenie. 💗

https://www.halodoctor.pl/news/nawracajace-infekcje-intymne-kiedy-udac-sie-do-lekarza-i-jak-znalezc-przyczyne

Na portalu HaloDoctor - Lekarz Online ukazał się artykuł poświęcony problemowi nawracających infekcji intymnych – temato...
02/01/2026

Na portalu HaloDoctor - Lekarz Online ukazał się artykuł poświęcony problemowi nawracających infekcji intymnych – tematowi, który w codziennej praktyce ginekologicznej wraca bardzo często i bywa nieskutecznie leczony jedynie objawowo.

W tekście omawiam, dlaczego infekcje intymne mają tendencję do nawrotów, jaką rolę odgrywają zaburzenia mikrobioty pochwy, czynniki hormonalne, odporność oraz dlaczego kluczowe znaczenie ma właściwa diagnostyka i indywidualne podejście do pacjentki.

Zachęcam do lektury i do świadomego, przyczynowego podejścia do problemu nawracających dolegliwości intymnych.

Nawracające infekcje intymne rzadko mają jedną przyczynę 🩺🌸 Jak podkreśla ginekolog, kluczowe jest odróżnienie jednorazowego epizodu od problemu przewlekłego 🔍 Objawowe leczenie bez diagnostyki często prowadzi do nawrotów ⚠️

Sprawdź, co naprawdę może stać za infekcjami i kiedy warto pogłębić badania 👇📘
🔗https://www.halodoctor.pl/news/nawracajaca-infekcja-intymna-jak-ja-rozpoznac-i-dlaczego-wraca

Konsultacja: Dr n. med. Łukasz Blukacz
Placówka: Severux Centrum Medyczne

Wybór szczepionki przeciwko HPV budzi wiele pytań, zwłaszcza wśród rodziców i młodych pacjentów. Warto więc uporządkować...
20/12/2025

Wybór szczepionki przeciwko HPV budzi wiele pytań, zwłaszcza wśród rodziców i młodych pacjentów. Warto więc uporządkować najważniejsze fakty. Celem szczepienia przeciwko HPV jest przede wszystkim zapobieganie nowotworom związanym z zakażeniem tym wirusem, w szczególności rakowi szyjki macicy, ale także nowotworom sromu, pochwy, odbytu, prącia oraz części nowotworów głowy i szyi.

Dostępne szczepionki różnią się liczbą typów wirusa HPV, przed którymi chronią. Im szerszy zakres ochrony, tym większa liczba typów wysokoonkogennych objętych profilaktyką, a także ochrona przed typami odpowiedzialnymi za kłykciny kończyste. Wszystkie dopuszczone do stosowania szczepionki przeciwko HPV są skuteczne i bezpieczne oraz znacząco zmniejszają ryzyko rozwoju raka szyjki macicy. Różnice między nimi dotyczą głównie zakresu ochrony, a nie samej skuteczności w zapobieganiu najgroźniejszym następstwom zakażenia.

Przy wyborze szczepionki warto kierować się celem szczepienia, wiekiem osoby szczepionej, dostępnością preparatu w danym programie szczepień oraz indywidualną rozmową z lekarzem. Największą korzyść zdrowotną przynosi szczepienie wykonane przed rozpoczęciem aktywności seksualnej, jednak szczepienie ma sens również u osób starszych, które nie były wcześniej zaszczepione.

Decyzja o szczepieniu przeciwko HPV to inwestycja w długoterminowe zdrowie, oparta na solidnych danych naukowych i doświadczeniach krajów, które od lat prowadzą powszechne programy profilaktyki HPV.

Czy schemat szczepienia przeciwko HPV rozpoczęty szczepionką 2- lub 4-walentną można dokończyć szczepionką 9-walentną?Ta...
19/12/2025

Czy schemat szczepienia przeciwko HPV rozpoczęty szczepionką 2- lub 4-walentną można dokończyć szczepionką 9-walentną?

Tak. Zgodnie z aktualnymi opiniami eksperckimi możliwe jest dokończenie rozpoczętego schematu szczepienia przeciwko HPV szczepionką 9-walentną, nawet jeśli pierwsza dawka była podana preparatem 2- lub 4-walentnym.

Nie jest to postępowanie rutynowo zalecane jako standard, jednak w praktyce klinicznej jest dopuszczalne. Nie ma konieczności rozpoczynania całego cyklu szczepień od początku. Kolejne dawki podaje się zgodnie ze schematem właściwym dla szczepionki 9-walentnej, z uwzględnieniem wieku osoby szczepionej oraz odstępów między dawkami.

U dzieci i młodzieży, u których szczepienie rozpoczęto przed 15. rokiem życia, standardowo stosuje się schemat dwudawkowy. W przypadku zbyt krótkiego odstępu między dawkami lub rozpoczęcia szczepienia w starszym wieku może być konieczne podanie trzech dawek, analogicznie jak w innych schematach szczepień przeciwko HPV.

Szczepionka 9-walentna obejmuje ochroną większą liczbę typów wirusa HPV, w tym dodatkowe typy o potencjale onkogennym, jednak dostępne dane wskazują, że kliniczna korzyść z „rozszerzenia” ochrony u osób wcześniej zaszczepionych preparatem 2- lub 4-walentnym jest ograniczona. Dlatego decyzja o zmianie preparatu powinna być podejmowana indywidualnie, po konsultacji z lekarzem.

Warto również pamiętać, że szczepienie przeciwko HPV nie zastępuje badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy, które pozostają kluczowym elementem profilaktyki.

Plamienia i krwawienia podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej to jeden z najczęstszych powodów niepokoju u pacjent...
19/12/2025

Plamienia i krwawienia podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej to jeden z najczęstszych powodów niepokoju u pacjentek i jednocześnie bardzo częsty temat rozmów w gabinecie. Część takich objawów mieści się w granicach fizjologicznej adaptacji organizmu do hormonów, ale są też sytuacje, w których wymagają diagnostyki i zmiany postępowania.
W artykule dla HaloDoctor - Lekarz Online poruszam m.in. kwestie, kiedy plamienia mogą być zjawiskiem przejściowym, a kiedy powinny skłonić do konsultacji lekarskiej, modyfikacji preparatu lub poszerzenia diagnostyki. Miałem przyjemność wypowiedzieć się w tym materiale i odnieść do najczęstszych pytań, które słyszę od pacjentek stosujących antykoncepcję hormonalną.
Zachęcam do lektury i do rozmowy ze swoim lekarzem – dobrze dobrana antykoncepcja to proces, który wymaga indywidualnego podejścia i kontroli, a nie jednorazowej decyzji.

Plamienia i krwawienia przy antykoncepcji hormonalnej ➤ kiedy są normalne, a kiedy wymagają konsultacji z ginekologiem ❓ Sprawdź, co oznaczają objawy.

Coraz częściej pojawia się pytanie, czy przebycie COVID-19 w ciąży może mieć znaczenie dla dalszego rozwoju dziecka. W o...
18/12/2025

Coraz częściej pojawia się pytanie, czy przebycie COVID-19 w ciąży może mieć znaczenie dla dalszego rozwoju dziecka. W opublikowanym dużym amerykańskim badaniu kohortowym obejmującym analizowano ponad 18 tysięcy urodzeń z pierwszego okresu pandemii. Porównano w nim dzieci matek, które w ciąży miały potwierdzone zakażenie SARS-CoV-2, z dziećmi nienarażonymi prenatalnie na ten wirus. Analizowano rozpoznania zaburzeń neurorozwojowych do 3. roku życia, takie jak opóźnienie rozwoju mowy, trudności koordynacyjne czy inne problemy rozwojowe odnotowane w dokumentacji medycznej.

Wyniki pokazały, że u dzieci narażonych prenatalnie na SARS-CoV-2 takie rozpoznania pojawiały się częściej niż w grupie kontrolnej. Po uwzględnieniu czynników zakłócających ryzyko względne pozostawało umiarkowanie, ale istotnie wyższe, szczególnie gdy zakażenie miało miejsce w trzecim trymestrze ciąży oraz u chłopców. Autorzy podkreślają jednak, że nie jest to dowód na bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy. Badanie miało charakter obserwacyjny, opierało się na rozpoznaniach z dokumentacji medycznej, a analizowany okres obejmował czas dużych ograniczeń w dostępie do opieki medycznej i diagnostyki.

Z punktu widzenia praktyki klinicznej wnioski są raczej uspokajające niż alarmujące. Przebycie COVID-19 w ciąży nie oznacza, że dziecko będzie miało problemy rozwojowe, ale może być sygnałem do uważniejszej obserwacji rozwoju we wczesnym dzieciństwie i szybkiej reakcji, jeśli pojawią się wątpliwości dotyczące mowy, motoryki czy kontaktu społecznego.

W tym kontekście warto przypomnieć, że szczepienia przeciwko COVID-19 są zalecane zarówno kobietom planującym ciążę, jak i ciężarnym oraz karmiącym piersią. Aktualne rekomendacje towarzystw naukowych i instytucji zdrowia publicznego wskazują, że szczepienie w ciąży jest bezpieczne i zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby u matki, hospitalizacji oraz powikłań położniczych. Szczepienie poza ciążą pozostaje jednym z podstawowych elementów profilaktyki populacyjnej i przygotowania do zdrowej ciąży. Decyzję zawsze warto omówić indywidualnie z lekarzem, ale z perspektywy aktualnej wiedzy medycznej szczepienie jest ważnym narzędziem ograniczania ryzyka związanego z COVID-19.

W przestrzeni publicznej ponownie pojawiają się wypowiedzi dotyczące rzekomej obecności rtęci w szczepionkach, tym razem...
17/12/2025

W przestrzeni publicznej ponownie pojawiają się wypowiedzi dotyczące rzekomej obecności rtęci w szczepionkach, tym razem w kontekście stanowiska Roberta F. Kennedy’ego Jr. Wymaga to uporządkowania faktów i precyzji języka, bez których rzetelna debata w obszarze zdrowia publicznego nie jest możliwa.

Tiomersal nie jest „rtęcią” w potocznym rozumieniu tego słowa. Jest to związek organiczny zawierający etylortęć, stosowany w przeszłości jako konserwant w niektórych szczepionkach, przede wszystkim w opakowaniach wielodawkowych, w celu zapobiegania ich skażeniu mikrobiologicznemu. Etylortęć istotnie różni się od metylortęci, znanej z toksykologii środowiskowej – jest szybciej eliminowana z organizmu i nie wykazuje tendencji do kumulacji w tkankach. Utożsamianie tych form jest błędem merytorycznym.

W Stanach Zjednoczonych tiomersal został usunięty z rutynowo zalecanych szczepień dzieci około 2001 roku. Decyzja ta miała charakter ostrożnościowy i komunikacyjny, a nie była konsekwencją wykazanej szkodliwości. Od tego czasu przeprowadzono liczne badania epidemiologiczne, które nie potwierdziły związku między szczepieniami, w tym szczepionkami wcześniej zawierającymi tiomersal, a autyzmem czy innymi zaburzeniami neurorozwojowymi.

Obecnie w USA tiomersal może występować wyłącznie w niektórych szczepionkach przeciw grypie w fiolkach wielodawkowych, z powodów logistycznych i związanych z bezpieczeństwem mikrobiologicznym. Równolegle dostępne są preparaty w opakowaniach jednodawkowych, które tego konserwantu nie zawierają. W Europie zakres stosowania tiomersalu jest jeszcze bardziej ograniczony.

W Polsce żadna ze szczepionek zalecanych dzieciom ani kobietom w ciąży nie zawiera i nie zawierała tiomersalu ani innych związków rtęci. Dotyczy to zarówno szczepień realizowanych w ramach Programu Szczepień Ochronnych, jak i szczepień zalecanych, w tym przeciw grypie, krztuścowi czy RSV w ciąży.

W tym kontekście publiczne ogłaszanie, że „ze szczepionek w USA usunięto rtęć”, jest sformułowaniem wprowadzającym w błąd. W odniesieniu do szczepień dziecięcych oznacza ono w praktyce usunięcie składnika, który nie był w nich obecny od ponad dwóch dekad. Tego rodzaju narracja nie wnosi wartości merytorycznej, a jedynie utrwala fałszywe przekonanie o istnieniu wcześniejszego, istotnego zagrożenia.

Zdrowie publiczne opiera się na zaufaniu, a zaufanie wymaga precyzyjnej komunikacji. Uogólnienia i skróty myślowe dotyczące „rtęci w szczepionkach”, pozbawione kontekstu chemicznego, toksykologicznego i historycznego, nie sprzyjają rzeczowej dyskusji ani świadomym decyzjom zdrowotnym.

Nudności i wymioty w ciąży to jeden z najczęstszych objawów pierwszego trymestru. Dane prezentowane przez ekspertów Pols...
16/12/2025

Nudności i wymioty w ciąży to jeden z najczęstszych objawów pierwszego trymestru. Dane prezentowane przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników oraz amerykańskiego ACOG wskazują, że w różnym natężeniu dotyczą nawet 50–80 procent ciężarnych. Najczęściej zaczynają się około 4. tygodnia ciąży i ustępują między 12. a 16., rzadziej utrzymują się dłużej. U niewielkiej grupy kobiet (około 0,5–3 procent) rozwija się ciężka postać, nazywana niepowściągliwymi wymiotami ciężarnych, wymagająca nawodnienia i leczenia szpitalnego.

Coraz lepiej rozumiemy mechanizmy, które stoją za tymi dolegliwościami. Zespoły badawcze z ośrodków w USA, Wielkiej Brytanii i Skandynawii zwracają uwagę na rolę hormonów produkowanych przez łożysko, a w ostatnich latach szczególne znaczenie przypisuje się białku GDF15. Wyższe stężenia tego białka obserwowano u kobiet z nasilonymi nudnościami i wymiotami, co może tłumaczyć, dlaczego objawy bywają tak różne u poszczególnych pacjentek. Ciekawostką jest to, że umiarkowane nudności łączono w badaniach z nieco mniejszym ryzykiem poronienia – prawdopodobnie jako efekt uboczny prawidłowo rozwijającej się ciąży.

Kiedy objawy stają się groźne?
Alarmujące są odwodnienie, niemożność przyjmowania płynów przez 24 godziny, bardzo skąpy lub ciemny mocz, utrata masy ciała, omdlenia, kołatanie serca, gorączka czy wymioty z domieszką krwi. W takich przypadkach wytyczne PTGiP i ACOG rekomendują pilną ocenę lekarską, często również hospitalizację, aby wyrównać zaburzenia elektrolitowe i nawodnić organizm.

Co możesz zrobić sama, gdy objawy są łagodniejsze?
Dobrze sprawdza się jedzenie mniejszych porcji, ale częściej, unikanie pustego żołądka, ostrożne wybieranie produktów o łagodnym smaku i zapachu oraz picie chłodnych płynów małymi łykami. W wielu krajach – także według zaleceń brytyjskiego NICE – stosuje się imbir jako bezpieczną metodę wspomagającą.

Jeśli jednak objawy uniemożliwiają funkcjonowanie, nie warto się męczyć. Możemy bezpiecznie stosować leki o potwierdzonej skuteczności, między innymi preparaty z witaminą B6, leki przeciwhistaminowe czy prokinetyczne. Schemat leczenia powinien być dobrany indywidualnie, zgodnie z aktualnymi rekomendacjami towarzystw ginekologicznych.

Podsumowując: nudności w ciąży są częste i zwykle mijają zazwyczaj nie później niż do 16.–20. tygodnia, ale nie oznacza to, że trzeba je po prostu przetrwać. Jeżeli objawy nasilają się, powodują odwodnienie, utratę masy ciała lub po prostu przestają być do opanowania, koniecznie skonsultuj się z lekarzem. Dysponujemy skutecznymi i bezpiecznymi formami pomocy, a wspólna ocena nasilenia dolegliwości pozwala zaplanować dalsze postępowanie tak, aby ciąża była jak najbardziej komfortowa.

Na początku dziękuję dr Bartosz Fiałek za podniesienie kolejnego bardzo ciekawego tematu i za to, że konsekwentnie śledz...
15/12/2025

Na początku dziękuję dr Bartosz Fiałek za podniesienie kolejnego bardzo ciekawego tematu i za to, że konsekwentnie śledzi i komentuje najnowsze osiągnięcia w profilaktyce chorób zakaźnych.

Nowe czterowalentne szczepionki przeciw grypie oparte na technologii mRNA są już po dużych, dobrze zaprojektowanych badaniach III fazy. W jednym z nich uczestniczyło około 18 tysięcy dorosłych. Badanie porównywało nową szczepionkę mRNA ze standardową czterowalentną szczepionką inaktywowaną. Wyniki były bardzo obiecujące — szczepionka mRNA okazała się o około jedną trzecią bardziej skuteczna w zapobieganiu laboratoryjnie potwierdzonej grypie sezonowej, szczególnie tej wywołanej przez wirusy typu A (H1N1 i H3N2), które odpowiadają za większość ciężkich zachorowań.

Pod względem bezpieczeństwa nie odnotowano żadnych nowych, niepokojących sygnałów. Działania niepożądane były przewidywalne i zgodne z tym, co znamy z wcześniejszych szczepionek mRNA: ból i zaczerwienienie miejsca wkłucia, uczucie rozbicia, bóle mięśni czy głowy. Objawy te były zwykle łagodne lub umiarkowane i ustępowały samoistnie. Częstość ciężkich działań niepożądanych była podobna jak w przypadku klasycznej szczepionki.

Równolegle trwają badania nad innym preparatem mRNA przeciw grypie, który w kilku badaniach III fazy wykazał zdolność do wywołania silniejszej odpowiedzi immunologicznej niż dostępne preparaty inaktywowane — zarówno u młodszych dorosłych, jak i u osób po 50. roku życia. Bardzo ciekawe są także wyniki badania typu human challenge, w którym zaszczepionych ochotników poddano kontrolowanej ekspozycji na wirusa grypy. W grupie otrzymującej szczepionkę mRNA nie odnotowano przypadków objawowej grypy, co sugeruje potencjalnie bardzo wysoką skuteczność.

Co to oznacza dla praktyki. Nowe szczepionki mRNA przeciw grypie są w trakcie procesów rejestracyjnych. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, w najbliższych sezonach mogą stać się ważnym uzupełnieniem dotychczasowej profilaktyki. Technologia mRNA pozwala szybciej projektować i dostosowywać skład szczepionki do krążących szczepów, co w przyszłości może przełożyć się na lepszą ochronę przed grypą sezonową.

Jednocześnie kluczowe jest, aby podkreślić: dostępne obecnie szczepionki inaktywowane wciąż skutecznie zmniejszają ryzyko ciężkiego przebiegu grypy, hospitalizacji i zgonu. Technologia mRNA nie zastępuje ich „z dnia na dzień”, ale ma szansę realnie wzmocnić naszą strategię ochrony zdrowia w kolejnych latach.

Udostępniam i polecam lekturę najnowszego wpisu ze strony Patolodzy na klatce.Obniżenie narządu rodnego zazwyczaj nie je...
15/12/2025

Udostępniam i polecam lekturę najnowszego wpisu ze strony Patolodzy na klatce.
Obniżenie narządu rodnego zazwyczaj nie jest tak dramatyczne jak w opisie, ale pacjentki z całkowitym wypadaniem macicy nadal się pojawiają.
Winne jest tu przede wszystkim fałszywe przekonanie o braku konieczności wizyt ginekologicznych po zakończeniu planów prokreacyjnych czy po przekwitaniu.

Szeroki uśmiech na dobry początek tygodnia, proszę wszystkich. Dzisiejszy preparacik nie jest zaopatrzony w dane kliniczne, szczęśliwie jednak nie mamy tu do czynienia z patologią szczególnie egzotycznej czy ekscentrycznej natury. Wręcz przeciwnie, to problem dość często spotykany. No ale cofnijmy się nieco, bo pewnie nie wszyscy wiedza na co patrzymy, prawda?

To szyjka macicy. Zwrócona do nas tą swoją częścią, którą nazywamy tarczą części pochwowej szyjki, uśmiech zaś to ujście zewnętrzne. Zresztą uśmiech nie jest tu tylko takim zupełnie pustym skojarzeniem, w końcu całkiem formalnie mówimy tu też o wargach - przedniej (tu poniekąd górnej) i tylnej.

Główną diagnozą było tu obniżenie czy wypadanie narządu rodnego. W literaturze fachowej zazwyczaj znajdziecie to zgadnienie pod hasłem "zaburzenia statyki narządu rodnego" (w piśmiennictwie anglojęzycznym szukajcie "pelvic organ prolapse", POP), ale obniżenie i wypadanie nieco przystępniej i bardziej obrazowo tłumaczą o co chodzi.

Różnego stopnia obniżenie lub wypadanie narządu rodnego notuje się nawet u kilkunastu procent kobiet w ogóle, w tym u prawie połowy kobiet w okresie około- i pomenopauzalnym. Przebieg dolegliwości bywa różny, od bólów brzucha (głównie podbrzusza) i okolicy krzyżowej kręgosłupa przez problemy z trzymaniem moczu (czy nawet stolca) po zupełnie dosłowne widoczne od zewnątrz (w szparze sromowej) szyjki macicy właśnie.

Tylko część (niewielką) przypadków leczy się operacyjnie (czy to z wycięciem całej macicy lub tylko jej szyjki, jak tutaj, czy to różnymi formami plastyki pochwy, z zastosowanie różnych i różnie mocowanych siatek syntetycznych, możliwości są rozmaite), u części chorych poprzestaje się na leczeniu zachowawczym - warto podkreślić rolę prawidłowo prowadzonej fizjoterapii, wspomaganej często preparatami estrogenowymi czy dodatkowego oprzyrządowania takiego jak pessaria (takie tworzywne krążki zakładane dopochwowo).

Jeśli już jednak do rozwiązań chirurgicznych i do wycięcia narządu rodnego lub jego fragmentu dojdzie, tym co najbardziej będzie się rzucało w oczy, będzie powierzchnia tarczy części pochwowej szyjki macicy właśnie. Zdrowa tarcza ma gładką powierzchnię, tarcza podrażniona w narządzie patologicznie obniżonym - nieco pomarszczoną, możecie się zetknąć z terminem zeskórzałą, jakkolwiek tu nie jest to aż tak ewidentne, jak się czasami zdarza. Mikroskopowo w podobnych preparatach również zwraca uwagę typowe dla skóry rogowacenie, którego zazwyczaj w zdrowych wycinkach z tarczy nie ma.

Skala dokuczliwości problemu będzie oczywiście różna, rzecz nie jest zerojedynkowa i wiele zależy od tego z jakim nasileniem patologii mamy do czynienia, istnieją specjalne służące temu skale i klasyfikacje. Żeby było bardziej obrazowo przytoczę wam - często przytaczam ten kawałek, gdy mowa o tej konkretnej patologii - cytowaną już tu na fanpejdżu historię z pamiętnika przedwojennej lekarki, Zofii Karasiówny, wspominaną przez świetną książkę Eweliny Szpak, "Chory człowiek jest wtedy jak coś go boli. Społeczno-kulturowa historia zdrowia i choroby na wsi polskiej po 1945 r.":

"Upłynęło chyba dwanaście lat od porodu podczas którego nastąpiło pęknięcie krocza. Kobieta urodziła jeszcze siedmioro dzieci. Ma trzydzieści dwa lata. Wygląda na pięćdziesiąt. Chodzi i pracuje, kopie w polu. Nosi konewki, dźwiga snopki. A pomiędzy nogami pląta się worek wielkości głowy dziecka, pokryty ropiejącymi ranami. Straciły wnętrzności oparcie od dołu. Macica zsuwała się coraz niżej. wreszcie opadła całkiem. Pochwa wywróciła się na lewą stronę jak rękaw. Wisi to wszystko i ociera się o nogi. Zawadza przy pracy. Boli".

No i zawsze możecie zajrzeć na wikipedię, gdzie obok opisów i klasyfikacji znajdziecie też fotografię (ale ostrożnie, niekoniecznie będzie to fotografia, którą chcecie oglądać w towarzystwie, rzecz jest raczej z kategorii NSFW), więcej zdjęć będzie na stronach innych wersji językowych hasła - https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_statyki_narządu_rodnego

[zdjęcie - z bieżącej diagnostyki - podesłał kolega po fachu]

Jedna dawka szczepionki przeciw HPV – co naprawdę pokazują nowe dane?Szczepienie przeciw HPV na stałe weszło do programu...
13/12/2025

Jedna dawka szczepionki przeciw HPV – co naprawdę pokazują nowe dane?

Szczepienie przeciw HPV na stałe weszło do programu szczepień ochronnych w Polsce. To ogromny krok w stronę realnej eliminacji raka szyjki macicy oraz części nowotworów głowy i szyi. W krajach, które od lat konsekwentnie realizują powszechne szczepienia przeciw HPV, obserwujemy dramatyczny spadek zachorowań na te nowotwory. Obecnie w Polsce dziewczęta i chłopcy w wieku 9–14 lat szczepieni są według schematu dwudawkowego.

Na łamach jednego z najbardziej prestiżowych czasopism medycznych świata, The New England Journal of Medicine, opublikowano właśnie wyniki dużego, randomizowanego badania obejmującego ponad 20 tysięcy nastolatek. Autorzy porównali skuteczność i bezpieczeństwo schematu jednodawkowego oraz dwudawkowego szczepienia przeciw HPV. Punktem końcowym była ochrona przed zakażeniem najbardziej onkogennymi typami wirusa HPV 16 i 18.

Wynik jest bardzo wyraźny: jedna dawka szczepionki okazała się nie gorsza od dwóch dawek w zapobieganiu zakażeniom tymi typami wirusa, a skuteczność ochrony sięgała około 97 procent. Co równie istotne, nie stwierdzono różnic w zakresie bezpieczeństwa – profil działań niepożądanych był porównywalny w obu schematach.

To potencjalny przełom z punktu widzenia zdrowia publicznego. Uproszczenie schematu szczepienia do jednej dawki mogłoby znacząco poprawić wyszczepialność, zwłaszcza w populacjach, w których problemem jest brak zgłoszenia się po drugą dawkę. W praktyce to właśnie nieukończenie schematu, a nie brak skuteczności szczepionki, bywa największą barierą w profilaktyce.

Jednocześnie warto jasno podkreślić: na dziś w Polsce nadal obowiązuje schemat dwudawkowy u dzieci w wieku 9–14 lat i to zgodnie z nim powinniśmy szczepić. Zmiany w programach szczepień zawsze wymagają czasu, analiz i decyzji instytucji odpowiedzialnych za zdrowie publiczne. Nowe badanie pokazuje bardzo wyraźnie kierunek, w którym może podążać przyszłość, ale nie oznacza jeszcze natychmiastowej zmiany zaleceń.

Najważniejsze przesłanie pozostaje niezmienne: szczepienie przeciw HPV ratuje zdrowie i życie, a każda zaszczepiona dziewczynka i każdy zaszczepiony chłopiec to realnie mniejsze ryzyko nowotworów w dorosłym życiu.

Dziękuję dr Bartosz Fiałek za zwrócenie uwagi na ten ważny i bardzo aktualny temat – to właśnie takie dane mają potencjał, by jeszcze skuteczniej chronić kolejne pokolenia.

Kilka dni temu dr Bartosz Fiałek pisał o wyraźnym spadku liczby raków szyjki macicy w populacji australijskiej po wprowa...
13/12/2025

Kilka dni temu dr Bartosz Fiałek pisał o wyraźnym spadku liczby raków szyjki macicy w populacji australijskiej po wprowadzeniu szczepień profilaktycznych przeciwko HPV. Efekt ten obserwujemy również w innych krajach, które wprowadziły tę szczepionkę do powszechnego kalendarza szczepień.

W Polsce również dysponujemy dziś realnym narzędziem prewencji pierwotnej. Zgodnie z aktualnym programem Ministerstwa Zdrowia bezpłatne szczepienia przeciw HPV są dostępne dla dziewcząt i chłopców po ukończeniu 9. roku życia do ukończenia 14. roku życia. Szczepienie realizowane jest w schemacie dwudawkowym, w szkołach i w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Program ma charakter powszechny, ale szczepienie pozostaje zalecane, a nie obowiązkowe, co w praktyce przekłada się na nadal niewystarczający poziom wyszczepialności.

Tymczasem rak szyjki macicy w Polsce wciąż stanowi istotny problem zdrowia publicznego. Co roku rozpoznaje się kilka tysięcy nowych zachorowań, a około połowa pacjentek umiera z powodu choroby. Nadal zbyt często nowotwór wykrywany jest w stadium zaawansowanym, co bezpośrednio pogarsza rokowanie. Pięcioletnie przeżycia chorych w Polsce są wyraźnie gorsze niż w krajach Europy Zachodniej czy w Australii.

Na tle państw takich jak Australia, Wielka Brytania, Szwecja czy Kanada wypadamy blado. Tam wysokie wyszczepienie populacyjne, połączone z dobrze funkcjonującym programem badań przesiewowych, doprowadziło do dramatycznego spadku zapadalności na raka szyjki macicy – zwłaszcza w młodszych grupach wiekowych – do poziomów zbliżonych do eliminacji choroby jako problemu zdrowia publicznego.

Szczepienie przeciw HPV nie zastępuje badań przesiewowych, ale stanowi ich fundament i najsilniejsze ogniwo profilaktyki. Dane epidemiologiczne są dziś jednoznaczne: tam, gdzie szczepienia są powszechne, rak szyjki macicy przestaje być częstym nowotworem. W Polsce mamy program, mamy dowody naukowe i mamy doświadczenia innych krajów. Kluczowe pozostaje jedno – realne wykorzystanie tej szansy.

❗️Wczorajszy wpis o sytuacji w Australii (0 przypadków raka szyjki macicy u osób poniżej 25. roku życia w 2021r.) miał ogromny zasięg - blisko 1,5 miliona wyświetleń. Jednocześnie w komentarzach pojawiła się też cała paczka mitów o szczepieniu przeciw HPV, raku szyjki macicy i rozwiązłości seksualnej.

➡️Zebrałem najczęstsze fałszywe tezy i przygotowałem krótkie, rzeczowe odkłamanie - punkt po punkcie. Jedziemy.

🔴TEORIA 1: „Wystarczy się nie puszczać/jeden partner/badania przed seksem - szczepienia zbędne.”

✅ODKŁAMANIE: To moralizowanie zamiast profilaktyki. Ryzyko zakażenia HPV nie znika od deklaracji (wystarczy, że którykolwiek partner miał wcześniejszą ekspozycję). Badania przesiewowe (cytologia/test HPV) są ważne, ale nie zastępują prewencji pierwotnej - najlepszy efekt daje szczepienie + screening.

🔴TEORIA 2: „Szczepienie przeciw HPV powoduje ciężkie zespoły neurologiczne.”

✅ODKŁAMANIE: Europejska Agencja Leków (EMA) przeanalizowała sygnały po raz kolejny po wprowadzeniu szczepionki i uznała, że dostępne dane nie wspierają związku przyczynowego HPV↔ciężkie powikłania neurologiczne.

🔴TEORIA 3: „Szczepionka powoduje bezpłodność/poronienia/ ‘dzieci już nie będzie’.”

✅ODKŁAMANIE: To klasyczna narracja dezinformacyjna. WHO ocenia HPV jako bardzo bezpieczne, a CDC podsumowuje ponad 15 lat monitoringu jako spójnie uspokajające w zakresie bezpieczeństwa.

🔴TEORIA 4: „Szczepionki Cervarix/Gardasil były wstrzymane po ujawnieniu powikłań.”

✅ODKŁAMANIE: To fałszywa sugestia. Regulacyjne przeglądy (EMA) zakończyły się podtrzymaniem dodatniego bilansu korzyść-ryzyko i brakiem potwierdzenia kluczowych zarzutów (np. CRPS/POTS).

🔴TEORIA 5: „To propaganda/sponsoruje to Big Pharma/‘kto sponsoruje tego typa’.”

✅ODKŁAMANIE: To atak ad personam bez danych. Ocena szczepionek opiera się na badaniach klinicznych oraz wieloletnim nadzorze bezpieczeństwa w populacjach, a nie na emocjach wobec firm. WHO i CDC przedstawiają publiczne podsumowania dowodów.

🔴TEORIA 6: „WHO i Bill Gates trzymają na tym rękę, a ‘potem wszyscy zaszczepieni i tak dostaną raka’.”

✅ODKŁAMANIE: Odwracanie rzeczywistości: szczepienie przeciw HPV zmniejsza ryzyko rozwoju zmian przednowotworowych i raka szyjki macicy, szczególnie gdy jest podane przed ekspozycją. Cochrane (2025) pokazuje silne i spójne dowody skuteczności w prewencji raka i stanów przednowotworowych.

🔴TEORIA 7: „Norymberga 2.0, rozliczymy naganiaczy.”

✅ODKŁAMANIE: To retoryka zastraszania zamiast rozmowy o danych. Medycynę rozlicza się jakością dowodów naukowych i wynikami zdrowotnymi populacji, a nie groźbami.

🔴TEORIA 8: „W Australii manipulują statystykami/ nie badają/ ‘Australia to komuna’.”

✅ODKŁAMANIE: To denializm. Dane o efektach szczepień przeciw HPV są obserwowane także w wielu innych krajach i w różnych źródłach. Kluczowe jest rozumienie opóźnienia: szczepienie wchodzi najpierw w najmłodsze grupy populacyjne, więc efekt widać najpierw u młodych, a dopiero później wśród starszych.

🔴TEORIA 9: „Po szczepieniu jest eksplozja innych nowotworów.”

✅ODKŁAMANIE: Takie twierdzenie wymaga twardych danych i kontroli czynników zakłócających. Bez tego to typowa „korelacja = przyczyna”. Aktualny konsensus instytucji zdrowia publicznego jest odwrotny: szczepienie przeciw HPV działa ochronnie wobec nowotworów HPV-zależnych.

🔴TEORIA 10: „Znam przypadek: po HPV ktoś przestał chodzić/dostał padaczki, więc szczepionka to powoduje.”

✅ODKŁAMANIE: Historia pojedynczej osoby nie rozstrzyga przyczyny. W medycynie liczą się dane z badań naukowych i nadzoru populacyjnego: zbieżność czasowa ≠ związek przyczynowo-skutkowy. Jeśli po szczepieniu wystąpił ciężki objaw, to wymaga diagnostyki, a nie „wyroku” z anegdoty.

🔴TEORIA 11: „Szczepionka jest ‘nowa’ i dopiero za 20 lat zobaczymy.”

✅ODKŁAMANIE: Szczepienia przeciw HPV są stosowane globalnie od wielu lat; CDC wskazuje na >15 lat monitoringu bezpieczeństwa i skuteczności.

bfiałek

Adres

Katowicka 157
Chorzów
41-500

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dr n. med. Łukasz Blukacz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dr n. med. Łukasz Blukacz:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria