01/01/2026
🎯 Postanowienia? Nie. Małe nawyki.
Czyli jak zamienić „będę się starać” na mikro-zachowania, które naprawdę działają.
Jak wiemy, styczeń lubi wielkie deklaracje. A potem przychodzi codzienność – zmęczenie, pośpiech, szkoła, obowiązki… i „postanowienie” znika. Właśnie dlatego zamiast ustanawiania wielkich celów lepiej działa coś prostszego: mały nawyk + dobrze zaprojektowane otoczenie.
Bo prawda jest taka: najczęściej nie przegrywamy z brakiem silnej woli, tylko z otoczeniem. Jeśli chcę nie jeść słodyczy, a mam je w szafce, to nie jest „test charakteru”, tylko zaproszenie do porażki. Jeśli chcę nie zasypiać z telefonem, a telefon leży przy poduszce, to najprawdopodobniej… chyba już wiecie, co mam na myśli. 😉
🔸 Myśl w kategoriach „co dokładnie zrobię”
Zamiast „Dziecko będzie się lepiej organizować” 👉 „Codziennie o 19:00 pakujemy plecak przez 5 minut według checklisty”.
🔸 Projektuj otoczenie tak, żeby zachowanie było łatwe
U dzieci to działa jeszcze mocniej niż u dorosłych. Jeśli chcemy, żeby dziecku było łatwiej zachować się „okej”, to nie zaczynamy od moralizowania, tylko od ustawienia warunków.
Np. jeśli dziecko ma się wyciszyć po szkole 👉 najpierw przekąska i 10 minut spokojnej przerwy, a nie od razu natłok pytań i zadań.
🔸 Zasada 1%: mikro-nawyk musi być śmiesznie mały
Bo ma się udać nawet w gorszy dzień.
Na przykład 👉 1 minutę sprzątamy biurko (nie cały pokój) albo 1 zdanie o emocji dziennie („Jestem zły, bo…”).
🔸 Najpierw zauważaj, a potem wzmacniaj
Dzieci budują nawyki szybciej, gdy słyszą:
👉 „Widzę, że spróbowałeś” / „Zatrzymałeś się przed krzykiem” / „Pamiętałeś o plecaku”.
To jest paliwo, które pomoże nie ustać w próbach i ostatecznie wypracować świetne rezultaty.
A jeśli chcesz, żeby dziecko ćwiczyło takie mikro-zachowania w relacjach (nie tylko w domu), zapraszamy na TUS. Tam robimy to w praktyce – krok po kroku. 💛