Psycholog Cieszyn - Via Optima Anna Wąsik

Psycholog Cieszyn - Via Optima Anna Wąsik Psycholog, psychoterapeuta, terapeuta EMDR. Absolwentka psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Członek Polskiego Towarzystwa PSYCHOLOGICZNEGO.

Ukończyła Szkołę Psychoterapii Psychodynamicznej oraz Studium Socjoterapii i Psychoterapii Młodzieży Centrum Dydaktyki i Leczenia Psychodynamicznego w Krakowie (obecnie Krakowskie Centrum Psychodynamiczne). Terapeuta EMDR.
Absolwentka szkoły "Zastosowanie podejścia systemowego i ustawień rodziny w psychoterapii" Polskiego Instytutu Ericksonowskiego. Ukończyła kurs neuropsychologii dziecka. Brała u

dział w międzynarodowym (Czechy, Niemcy), dwuletnim cyklu szkoleń w zakresie pracy terapeutycznej z kobietami i dziećmi - ofiarami nadużyć seksualnych.

Psychoterapia i kobiety
09/03/2026

Psychoterapia i kobiety

Refleksja nad kobiecością przez długi czas zaczynała się od pytania o brak: brak praw, brak reprezentacji, brak miejsca w historii. Ten język był konieczny, ponieważ pozwalał zobaczyć struktury nierówności, które przez wieki organizowały życie kobiet. Dziś pytanie o kobiecość nie dotyczy już jednak wyłącznie dostępu do przestrzeni społecznej. Coraz częściej dotyka czegoś bardziej podstawowego: sposobu, w jaki kobieta może traktować własne życie jako swoje.

Francuska filozofka Simone de Beauvoir zauważyła, że kobieta w kulturze zachodniej była konstruowana jako „Inny” - nie jako autonomiczny punkt odniesienia doświadczenia, lecz jako figura definiowana poprzez kogoś. Kobiecość opisywano poprzez role: córki, partnerki, matki, opiekunki. Nawet tam, gdzie kobiety zyskiwały widzialność, sens ich życia pozostawał często osadzony w oczekiwaniach powstających poza nimi.

Z psychoanalitycznego punktu widzenia ma to istotne konsekwencje. Podmiotowość nie sprowadza się do sprawczości ani do swobody wyboru. Jej rdzeniem jest zdolność uznania własnego doświadczenia za realne i ważne - za coś, co domaga się głosu. Człowiek staje się podmiotem w chwili, w której może powiedzieć: to jest moje życie.

Historia kobiet sprawiała jednak, że taka postawa nie była łatwa do osiągnięcia. Normy kulturowe przez długi czas uczyły kobiety przede wszystkim czujności wobec innych - wrażliwości na potrzeby, emocje i napięcia pojawiające się w relacjach. Kobiecość kojarzono z troską, opieką i zdolnością podtrzymywania więzi. Nie jest to zdolność mała. Przeciwnie - to jedna z najważniejszych kompetencji społecznych, bez których trudno wyobrazić sobie relacje pozwalające ludziom przetrwać kryzysy i budować wspólnotę. Niestety, wzmacniana przez presję kultury, bywa ona okupiona wysoką ceną - często kosztem porzucania siebie.

Amerykańska psychoanalityczka i socjolożka Nancy Chodorow zwracała uwagę, że dziewczynki bardzo wcześnie uczą się organizować swoją tożsamość wokół relacji. Ich rozwój psychiczny sprzyja empatii, ale może utrudniać budowanie autonomii. Z kolei Jessica Benjamin pokazywała, że w kulturze patriarchalnej kobieta bywa sytuowana w pozycji tej, która uznaje innych, lecz sama rzadko doświadcza podobnego uznania także we własnym, wewnętrznym świecie.

W wielu kobiecych biografiach pojawia się więc podobne napięcie: głęboka zdolność rozumienia innych ludzi i jednocześnie trudność w traktowaniu własnego życia z taką samą powagą. Szczególnie wyraźnie widać to w zawodach pomocowych.

Psychoterapeutki, lekarki i nauczycielki wykonują pracę opartą na uważności wobec ludzkiego doświadczenia. Ich codzienność polega na słuchaniu historii innych osób i rozpoznawaniu emocji, które nie zawsze są wypowiedziane wprost. W tej pracy potrzebna jest szczególna forma obecności - spokojnej, stabilnej, zdolnej pomieścić cudze uczucia i napięcia.

Gabinet terapeutyczny staje się miejscem, w którym kobieta może nierzadko po raz pierwszy potraktować własne doświadczenie jako coś ważnego - nie jako tło dla innych, lecz jako materiał jej własnego życia. Psychoterapia, najczęściej prowadzona przez kobiety, stała się jedną z przestrzeni, w których kobiece doświadczenie może zostać rozpoznane i nazwane bez redukowania go do ról czy kulturowych oczekiwań. W gabinecie terapeutycznym kobieta może wypowiedzieć doświadczenia, które przez lata pozostawały niewidzialne: zmęczenie, gniew, ambiwalencję wobec bliskich, pragnienie autonomii.

To doświadczenie ma charakter głęboko podmiotowy. Psychoterapia staje się nie tylko formą pomocy psychicznej, lecz także praktyką wolności -drogą do odnajdywania własnego miejsca w świecie i stopniowego odbudowywania podmiotowości osłabianej przez kulturowe oczekiwania.

Jednocześnie pojawia się tu pewien paradoks. Kobiety, które zawodowo towarzyszą innym w odzyskiwaniu podmiotowości, same często funkcjonują w kulturze oczekującej od nich przede wszystkim troski o innych. Psychoterapeutka może przez wiele godzin słuchać historii o cudzym cierpieniu, a wieczorem odkładać własne potrzeby na później.

Ciało bywa w tym procesie traktowane jak zaplecze pracy - coś, co powinno po prostu działać. A przecież ciało nie jest tłem naszego życia. Jest miejscem, w którym życie psychiczne staje się realne. To w nim odkładają się lata słuchania niełatwych historii, napięcie odpowiedzialności za relację terapeutyczną, ale także sens tej pracy. Ciało przechowuje doświadczenie często wcześniej, niż zostanie ono pomyślane i nazwane.

Dlatego coraz większego znaczenia, także w kontekście emancypacji, nabiera troska o zdrowie kobiet. Profilaktyka zdrowotna może wydawać się tematem czysto medycznym, lecz ma również wymiar symboliczny. Decyzja o wykonaniu badań, o zatrzymaniu się i zadbaniu o własne ciało jest jednocześnie uznaniem wartości własnego życia.

W kulturze, która przez wieki uczyła kobiety troski przede wszystkim o innych, taki gest nabiera szczególnego znaczenia. Nie jest spektakularny ani ideologiczny. Nie daje gwarancji długości życia. Pozwala jednak potraktować własne życie z powagą - jako coś, co zasługuje na uwagę, troskę i czas. Być może jest to jedna z najbardziej dojrzałych form kobiecej wolności.

Jest to szczególnie istotne w przypadku kobiet, które zawodowo podtrzymują życie psychiczne innych ludzi. Psychoterapeutki tworzą przestrzeń, w której ktoś może odzyskać kontakt ze swoim doświadczeniem i na nowo uznać własne życie za ważne. Tym bardziej potrzebują także prawa do troski o własne.

Polskie psychoterapeutki są jednymi z tych kobiet, które codziennie podtrzymują w kulturze przestrzeń dla ludzkiego doświadczenia. Gdy znika jedna z nich, pozostaje nie tylko pustka po osobie, lecz także świadomość, jak wiele zależy od tych dyskretnych miejsc, w których ktoś może zostać wysłuchany i uznany , i w których człowiek może na nowo odzyskać własne życie dzięki obecności drugiego.

Troska, którą psychoterapeutki ofiarowują innym, wymaga także troski o ich własne życie.

Obraz:Frances Featherstone zatytułowany „A Portal to Another World”

Wszystkim kobietom - wszystko co potrzebujesz wiedzieć masz już w sobie.
08/03/2026

Wszystkim kobietom - wszystko co potrzebujesz wiedzieć masz już w sobie.

🌸 „Kobieta, która ufa sobie, staje się źródłem odwagi dla innych kobiet.”
— Gloria Steinem

Zaufanie do siebie nie zawsze jest czymś oczywistym. Kobiety dorastają w świecie, który często mówi im, jakie powinny być, jak powinny wyglądać, czego powinny pragnąć i gdzie – według innych – jest ich miejsce. W takiej rzeczywistości odnalezienie własnego głosu bywa procesem. Czasem długim, wymagającym odwagi i cierpliwości wobec samej siebie.

A jednak to właśnie wtedy, gdy kobieta zaczyna ufać swojej intuicji, swojemu doświadczeniu i swojej historii, dzieje się coś ważnego. Jej sposób bycia zmienia przestrzeń wokół. Nie musi nikogo przekonywać ani niczego udowadniać. Sama obecność kobiety, która jest w kontakcie ze sobą i ufa sobie, potrafi dodać odwagi innym kobietom.

Nieprzypadkowo w psychoterapii większość terapeutów stanowią kobiety. Ta praca wymaga szczególnego rodzaju uważności – zdolności do słuchania, wrażliwości na emocje, cierpliwości i umiejętności tworzenia bezpiecznej przestrzeni, w której drugi człowiek może zostać naprawdę zobaczony i zrozumiany. Są to jakości głęboko związane z relacyjnością – z tym, co w doświadczeniu wielu kobiet rozwija się szczególnie silnie.

W psychoterapii często widzimy, jak ogromną rolę odgrywa relacja, w której można poczuć się wysłuchanym i potraktowanym z szacunkiem dla swojej historii. Zaufanie do siebie bardzo często wzrasta właśnie w takich bezpiecznych relacjach – wtedy, gdy ktoś potrafi być obok z uważnością i zrozumieniem.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet życzymy wszystkim kobietom odwagi do ufania sobie, swojej wrażliwości, sile i mądrości, które niosą.

Objawy mikronapięcia - sprawdź, czy je masz i co możesz z nimi zrobić.
03/12/2025

Objawy mikronapięcia - sprawdź, czy je masz i co możesz z nimi zrobić.

Czasem wydaje nam się, że jesteśmy rozluźnieni, a jednak w ciągu dnia czujemy zmęczenie, ciężkość, drażliwość albo trudność z koncentracją.
🌿
To nie zawsze jest stres, o którym wiemy. Często to mikronapięcia, subtelne, prawie niewidoczne skurcze w ciele, które gromadzą się przez lata.
🌿
Tak delikatne, że przestajemy je zauważać.
🌿
Tak silne, że wpływają na cały układ nerwowy.
🌿
Mikronapięcia są zachowaną pamięcią dawnych obron, sposobem, w jaki ciało próbowało się chronić.
🌿
MIKRONAPIĘCIA to m.in.:

➡️zaciśnięta szczęka,

➡️lekko uniesione ramiona,

➡️spięta przepona,

➡️ściśnięty brzuch,

➡️napięte dno miednicy,

➡️subtelne napinanie palców rąk lub stóp,

➡️lekkie napięcia przedramion, łydek, ud.

Ciało nie robi tego przypadkiem.
🌿
To ślad dawnego stresu, niedomkniętej mobilizacji albo zamrożonych emocji.
🌿
I choć wydają się małe, układ nerwowy traktuje je tak, jakby w tle ciągle świeciło czerwone światło.
🌿
Dlatego możesz czuć zmęczenie, nawet jeśli „nic się nie dzieje”.
🌿
MIKRONAPIĘCIA REAAGUJĄ NIEZWYKLE SZYBKO NA ŁAGODNE, UWAŻNE ROZLUŹNIANIE. Nawet 30 sekund może dać ciału sygnał, że już nie musi się bronić.

JAK MOŻESZ POMÓC ROZLUŹNIĆ SIĘ MIKRONAPIĘCIOM?:

➡️Świadome otwarcie szczęki - powoli otwórz usta, pozwól językowi opaść, zrób długi wydech.

➡️„Miękkie ramiona” - podnieś ramiona do góry, mocno napnij… a potem opuść je z wydechem.

➡️Mikro–oddech do przepony- połóż dłonie pod dolnymi żebrami. Wdech do boków, długi wydech ustami - jakbyś chciał/a zdmuchnąć świecę bardzo powoli.

➡️Świadome rozluźnianie napiętego miejsca poprzez dawanie mu spokojnej uwagi.

➡️Dotyk własny

🌿

Układ nerwowy kocha dotyk. Szczególnie dotyk własny - ciepły, spokojny, świadomy.

Położenie dłoni:
➡️na sercu,
➡️na brzuchu,
➡️na policzku,
➡️na mostku,
➡️na karku,

wysyła do mózgu sygnał: „JESTEM TU. JESTEM BEZIECZNY/A" 💚
🌿
Dotyk własny działa jak naturalny, wewnętrzny regulator:
obniża napięcie, aktywuje nerw błędny, uspokaja rytm serca.
🌿
Gdy zaczynasz rozluźniać mikronapięcia - także przez dotyk - układ nerwowy w końcu może powiedzieć:

❤️JESTEM BEZPIECZNY, JESTEM BEZPIECZNA.❤️

🌿
Dnia pełnego rozluźniania i spokoju nam wszystkim życzę 💚

Katarzyna J Malysz SEP

O wolności, tej wewnętrznej...
12/11/2025

O wolności, tej wewnętrznej...

W psychologii jungowskiej niepodległość nie jest jedynie stanem zewnętrznym, ale także wewnętrznym procesem indywiduacji — drogą, na której człowiek odzyskuje wolność wobec swoich lęków, kompleksów i nieświadomych wzorców.

Tak jak naród odzyskuje wolność po latach zewnętrznego zniewolenia, tak też jednostka odzyskuje swoje „wewnętrzne państwo” po konfrontacji z tym, co zostało zepchnięte do cienia.

Jak pisał Jung w dziele „The Philosophical Tree. Collected Works 13”, człowiek nie staje się oświecony, wyobrażając sobie postacie światła, lecz czyniąc świadomym ciemność.

To właśnie ten akt — rozpoznania i zintegrowania cienia — jest psychicznym aktem niepodległości.

Dziś więc możemy świętować nie tylko wolność narodową, lecz także symbolicznie przypomnieć sobie o wolności wewnętrznej: o odwadze bycia sobą, o dialogu między tym, co świadome i nieświadome, o jedności w różnorodności naszej psychiki.

́ć ́ć

📷 Pinterest

04/11/2025

🕯 Za nami 1 listopada – dzień, w którym pamiętamy tych, których już z nami nie ma.

Dla wielu osób to trudny czas. Pojawia się żal, tęsknota, czasem poczucie winy lub niedokończone sprawy.

Ale jest w tym dniu coś głęboko terapeutycznego.

Pozwalamy sobie pamiętać ❤️‍🩹

Zapala się świeczki, odwiedza groby, mówi się na głos imiona. To rytuał, który daje przestrzeń dla bólu – ale też dla miłości, która pozostała.

W terapii EMDR mówimy o przetwarzaniu straty inaczej niż w tradycyjnym podejściu.

➡ Nie chodzi o "przepracowanie żałoby" w sensie "pożegnania się i zostawienia za sobą". Chodzi o to, by wspomnienie mogło zmienić swoją formę – z bólu paraliżującego na ból, który współistnieje z wdzięcznością, ciepłem i sensem.

By pamięć o bliskiej osobie nie była raną, która ciągle krwawi – ale dobrze zagojoną bliznę, która mówi: "to się wydarzyło, to było ważne, i mogę to nosić w sobie bez cierpienia".

W tym czasie, zapalając świecę, możesz sobie pozwolić na: → Wspomnienie bez ucieczki → Smutek bez winy → Miłość, która trwa – mimo wszystko

Bo pamiętać można na wiele sposobów. I ten dzień przypomina nam, że mamy do tego prawo 💙

Jeśli czujesz, że wspomnienie bliskiej osoby wciąż przytłacza Cię bólem – terapia EMDR może pomóc przekształcić ten ciężar w coś, co da się nosić z godnością.

Jak to by było wrócić do szkoły? Rodzice mogą sprawdzić. Tym razem bez sprawdzianów, ocen. Może trochę z zadaniami, a z ...
03/10/2025

Jak to by było wrócić do szkoły? Rodzice mogą sprawdzić. Tym razem bez sprawdzianów, ocen. Może trochę z zadaniami, a z pewnością z praktyczną wiedzą i wsparciem. O edukacji zdrowotnej pewnie też coś będzie.

Z radością informujemy, że już wkrótce rusza kolejna edycja Szkoły dla Rodziców. To cykl spotkań dla rodziców, którzy chcą mądrze wspierać swoje dzieci, lepiej rozumieć emocje i usprawniać codzienną komunikację w rodzinie.

Zajęcia te cieszą się dużym zainteresowaniem i bardzo dobrymi opiniami uczestników, którzy podkreślają ich praktyczny wymiar i przyjazną atmosferę.

‼ Co ważne – udział w zajęciach jest całkowicie bezpłatny.

Już wkrótce będziemy planować kolejne edycje – serdecznie zapraszamy do kontaktu i śledzenia naszego profilu. :)

📢 Projekt „Być Razem w Kontakcie” jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 (Europejski Fundusz Społeczny+), dla Priorytetu: FESL.07.00-Fundusze Europejskie dla społeczeństwa; dla Działania: FESL.07.07-Wsparcie rodziny, dzieci i młodzieży oraz deinstytucjonalizacja pieczy zastępczej.

Więcej informacji dotyczących projektu znajdą Państwo na naszej stronie internetowej w zakładce "Projekty". 🌐

Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej
02/10/2025

Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej

Coraz głośniej o zjawisku bullyingu, a to po prostu szykanowanie, nękanie, zastraszanie i znęcanie się. Równie dobrze mogą to być bezpośrednie zaczepki, wulgarne ataki, seksualne molestowanie, emocjonalny szantaż, czy też coś tak „zwyczajnego” jak plotkowanie, bądź oczernianie kogo...

02/10/2025

Trudne realia w prowadzeniu edukacji zdrowotnej i jak je wykorzystać?
Zajęcia z edukacji zdrowotnej odbywają się najczęściej na ostatnich lekcjach. Uczniowie i nauczyciele są już zmęczeni, przebodźcowani, niejednokrotnie głodni, myślą tylko o tym, żeby iść do domu. Jak ich motywować do uczestnictwa? Jak się cieszyć z tych zajęć? Czy w ogóle z zajęć organizowanych w szkole można się cieszyć?
To, czego zawsze potrzebują młodzi ludzie i co zawsze dobrze im robi, to bycie zauważonym i słyszanym. Dlatego zajęcia z edukacji zdrowotnej można rozpocząć od zauważenia i usłyszenia każdej osoby. Co temu sprzyja? To, co nauczyciele spostrzegają jako minusy edukacji zdrowotnej: mała liczba uczniów, brak ocen, ostatnie lekcje. Niewielka grupa sprzyja atmosferze bezpieczeństwa i ułatwia osobiste zaangażowanie. Jest też czas, by każda z osób mogła zostać zauważona. Można usiąść w kręgu, widzieć i słyszeć siebie dobrze. Nauczyciel może wejść w grupę, być bliżej fizycznie. Uczniowie, wiedzą, że nie będą oceniani – ważne, żeby czuli, że nie tylko ich wiedza nie jest oceniana, ale także to, co mówią, ujawniają o sobie i swoich rodzinach oraz sposób, w jaki to robią. W ramach poruszania tematu ochrony siebie, stawiania granic i przeciwdziałania przemocy warto stworzyć z nimi kontrakt dotyczący tego, na co mają zgodę na zajęciach i czego nie chcą. Kontrakt ten może zawierać akceptowane i nieakceptowane zachowania, gotowość do aktywnego uczestnictwa, kwestie związane z poufnością. Jest to ważne narzędzie dla nauczyciela, który może w nim zawrzeć także swoje potrzeby i oczekiwania. W ten sposób uczy partnerstwa, uwzględniania perspektywy innych osób, możliwości komunikowania swoich potrzeb i zobaczenia potrzeb innych. Praca z potrzebami dotyczy także zauważania swoich potrzeb fizjologicznych – głodu, pragnienia, zmęczenia. Są to idealne zajęcia, żeby pójść za nimi, co przecież w szkole nie jest łatwe: usiąść tak, jak ciało potrzebuje po całym dniu nauki, korzystać z wody, a może zjeść coś wspólnie. Ważne, by na początku zajęć każdy uczeń miał możliwość rozpoznania swoich potrzeb. Może to stać się rytuałem rozpoczynającym każde zajęcia. Czego potrzebuję? Młodzi ludzie często sami tego nie rozpoznają. Przyzwyczajeni się do „nieczucia” i nie wiedzą nawet, jakie mogą mieć potrzeby. Nauczyciel może im pomóc w rozpoznawaniu swoich potrzeb, animując rozmowę o potrzebach z użyciem kart. Mogą to być karty typu Dixit lub karty metaforyczne, albo obrazki z Internetu (np. Pixabay) lub gazety. Każdy uczeń wybiera jedną kartę, która najlepiej opisuje to, jak się teraz czuje lub, która po prostu go przyciągnęła. Pokazuje ją grupie i mówi kilka słów o swoim wyborze. Nauczyciel może to podsumować nazywając potrzeby ucznia. „Usłyszałem, że jesteś zmęczony i wcale nie chce ci się tutaj siedzieć.” Nie komentuje, tylko nazywa. W pracy z potrzebami można też posłużyć się specjalnie stworzonymi do tego celu kartami, jak „Potrzebne karty”.

O edukacji zdrowotnej słów kilka...Temat żywy - w mediach, w kościele, w rodzinach i oczywiście w szkole. Temat ten poja...
26/09/2025

O edukacji zdrowotnej słów kilka...
Temat żywy - w mediach, w kościele, w rodzinach i oczywiście w szkole. Temat ten pojawia się także w gabinecie. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o.... lęk. I tym razem nie o lęk dzieci, ale o lęk dorosłych. Chociaż, w efekcie działań dorosłych, lęk w dzieciach wtórnie prawdopodobnie się pojawi. Nie chcę wypowiadać się o lęku na poziomie państwa i kościoła. To jak wsadzenie kija w mrowisko. Chociaż trudno tutaj nie skojarzyć cytatu "Nieświadomym społeczeństwem łatwiej się rządzi". To rodzice i nauczyciele są najbliżej dziecka i, w moim poczuciu, to oni potrzebują najwięcej wsparcia. Czego obawiają się rodzice w związku z edukacją zdrowotną? Tego, że sami w tym zakresie mają zbyt mało wiedzy. Nikt z nimi nie rozmawiał o tym, jak dbać o siebie i często sami tego nie potrafią. Boją się, że nie będą umieli odpowiedzieć na wątpliwości i pytania swoich dzieci w tym zakresie. Obserwuję w gabinecie dużą bezradność rodziców wobec różnych problemów dzieci - tych związanych z ciałem, z kondycją psychiczną, z relacjami rówieśniczymi. Jeśli do wsparcia w wychowaniu dziecka potrzebna jest wioska, to do wsparcia rodzica potrzebne są dwie wioski. Przepychanki na poziomie medialnym, politycznym i kościelnym w tym nie pomagają, a jedynie wzmacniają zagubienie. Rodzice obawiają się, że stracą kontrolę nad jakością wychowania swoich dzieci. Że treści, które będzie przekazywać szkoła nie będą zgodne z ich światopoglądem i wartościami. Na te zagrożenia szczególną uwagę zwraca kościół katolicki. Rodzice w swoim zagubieniu szukają oparcia w autorytetach, które jasno opowiedzą się o tym, co jest dobre, a co szkodliwe dla ich dzieci. Tymczasem nikt nie wyręczy rodziców w samodzielnej odpowiedzi na te pytania. I nikt ich nie powinien wyręczać. Odpowiedzi te wymagają autorefleksji, samoświadomości, a na pewno wsparcia. I w tym miejscu widzę duże pole dla szkoły. Nauczyciel, który ma przekonanie, że edukacja zdrowotna jest ważna, który wie, jaką wiedzę dzieciom chce przekazać, w jakie umiejętności wyposażyć i wie, w jaki sposób chce to zrobić, razem z rodzicem może stworzyć dobry zespół. Ale jak to zrobić w tak drażliwym temacie, skoro współpraca rodziców ze szkołą w ogóle jest w odwrocie? W jaki sposób nauczyciel może wspierać rodzica, jeśli sam ma szereg trudności i wątpliwości w temacie edukacji zdrowotnej? Problemy, które zgłaszają nauczyciele dotyczą braku przygotowania podstawowej bazy do prowadzenia tego przedmiotu. Brak szkoleń, materiałów, systemu wsparcia i finansowania. Nauczyciele są pozostawieni sami sobie - swojej kreatywności, zaradności i entuzjazmowi, o który trudno w atmosferze otaczającej edukację zdrowotną. Mają doświadczenie pedagogiczne i metodyczne w swoim kierunkowym przedmiocie, nie posiadają często umiejętności socjoterapeutyczych, których ten przedmiot wymaga. Reprezentują przedmiot, którego racji bytu trudno jest bronić. Lekcje często są na samym końcu długiego dnia szkolnego, uczniowie i inni nauczyciele traktują go jak przedmiot drugiej kategorii. Trzeba naprawdę się wysilić, żeby zachęcić dzieci do aktywnego uczestnictwa i zainteresować poruszanymi treściami. Możemy w tej bezradności i ogromie problemów powiedzieć sobie - to i tak nie będzie na długo, za jakiś czas zmieni się władza, przedmiot zniknie i nie warto w niego inwestować. Ja myślę jednak, że warto wykorzystać ten czas, kiedy edukacja zdrowotna jest w naszych szkołach i prowadzić ją w taki sposób, by była wsparciem zarówno dla uczniów, rodziców, jak i nauczycieli. Jestem wdzięczna za świadomych, zaangażowanych rodziców i nauczycieli, którym ten temat zdrowia psychofizycznego dzieci i młodzieży nie jest obojętny. Efektem inspirujących rozmów z nimi jest cykl postów wspierających nauczycieli w zakresie prowadzenia edukacji zdrowotnej. Zapraszam do obserwowania i dzielenia. Niech moc będzie z nami!

Adres

Ulica Wyspiańskiego 4
Cieszyn
43-400

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psycholog Cieszyn - Via Optima Anna Wąsik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psycholog Cieszyn - Via Optima Anna Wąsik:

Udostępnij

Kategoria

O mnie

Jestem absolwentką psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ukończyłam Szkołę Psychoterapii Psychodynamicznej oraz Studium Socjoterapii i Psychoterapii Młodzieży Centrum Dydaktyki i Leczenia Psychodynamicznego w Krakowie (obecnie Krakowskie Centrum Psychodynamiczne). Szkoliłam się w Polskim Instytucie Ericksonowskim, ukończyłam między innymi dwuletnie międzynarodowe szkolenie "Zastosowanie podejścia systemowego i ustawień rodziny w psychoterapii". Jestem Członkiem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Brałam udział w międzynarodowym (Czechy, Niemcy), dwuletnim cyklu szkoleń w zakresie pracy terapeutycznej z kobietami i dziećmi - ofiarami nadużyć seksualnych. Ukończyłam kurs w zakresie neuropsychologii klinicznej dziecka.

Jestem praktykiem metod KIDS SKILLS: “Dam Radę” i “Jestem z Ciebie dumny”

Współpracuję między innymi z: Stowarzyszeniem Pomocy Wzajemnej "Być Razem", Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Cieszynie, Przedszkolem Twórczym "To Tu" w Cieszynie, Wyższą Szkołą Biznesu w Cieszynie.

Psychoterapią i wsparciem psychologicznym zajmuję się od 18 lat. Stale podnoszę swoje kwalifikacje poprzez udział w warsztatach, szkoleniach i konferencjach specjalistycznych. Swoją pracę poddaję regularnej superwizji. Pracuję psychoterapeutycznie z osobami dorosłymi, młodzieżą i dziećmi. Prowadzę także psychoterapię par. Psychodynamiczne rozumienie człowieka wzbogacam o pracę z ciałem.