09/03/2026
Jeszcze niedawno dzieci w przedszkolu bawiły się w lekarza, strażaka, pirata albo księżniczkę.
Dziś dorośli organizują szkolenia o „transpłciowych i niebinarnych dzieciach w klasach 1–3”.
I naprawdę trudno nie zadać pytania: czy to dzieci się zmieniły, czy raczej dorośli zaczęli projektować na nie własne ideologiczne spory?
Psychologia rozwojowa od dziesięcioleci opisuje coś bardzo prostego – małe dzieci eksperymentują w zabawie z rolami, zachowaniami i wyobrażeniami.
To naturalny etap rozwoju, a nie deklaracja tożsamości.
Kiedy jednak dorosły zaczyna interpretować każdą taką zabawę przez pryzmat „tożsamości płciowej”, przestaje obserwować rozwój dziecka – a zaczyna nadawać mu etykiety.
A kilkuletnie dziecko nie potrzebuje etykiet.
Potrzebuje stabilnych dorosłych, którzy potrafią powiedzieć:
to jest zabawa, to jest rozwój i pozwólmy dzieciom być dziećmi.
Bo rolą psychologa nie jest wprowadzanie przedszkolaków w spory ideologiczne dorosłych.
Rolą psychologa jest chronić rozwój dziecka.
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog