06/01/2023
"PRZYPADKOWE" ODKRYCIE
W czerwcu zeszłego roku kiedy byłem z wizytą w Londynie przeprowadziłem kilka sesji masażu tantrycznego. Każdy z nich wykonałem w domu klientki. Wcześniej sesje prowadziłem tylko w swoim gabinecie. Miałem specjalnie przygotowaną przestrzeń na takie właśnie sesje - spokojna lokalizacja, blisko lasu, cisza, miła i przytulna atmosfera. Zauważyłem jednak, że sesje prowadzone w domu przynoszą większe, szybsze i głębsze efekty niż u mnie w gabinecie. Na początku myślałem, że osoby w UK są po prostu bardziej otwarte niż w Polsce. Jednak teraz wiem że chodzi o coś więcej.
Kobiety, które mają sesje w swoim domu, w swojej przestrzeni czują się bezpieczniej. To poczucie bezpieczeństwa miało tak duży wpływ na przebieg sesji, że nawet po pół godzinie osoba wchodziła w głęboki proces. Często takiego stanu kobiety nie doświadczały nawet po kilku sesjach w gabinecie. Dlatego o ile masz taką możliwość, masz przestrzeń na to, by sesję przeprowadzić w domu – zrób to we własnej przestrzeni.
Najważniejsze zawsze jest to, byś czuła się komfortowo. Zaplanuj sobie tak czas i przestrzeń, by nikt Ci nie przeszkadzał, byś nie musiała się śpieszyć, spinać, stresować. To jest czas dla Ciebie. TYLKO DLA CIEBIE. Przygotuj przestrzeń tak byś czuła się komfortowo. Niech będzie ładnie, przytulnie, ciepło. Przygotuj kilka poduszek, chusteczki, wodę do picia, przestrzeń na rozłożenie materaca na podłodze ( ok. 2.5m x 3m). Możesz zadbać o nastrój, odpowiednie oświetlenie, świeczki, zapach. Spraw, by było miło i komfortowo dla Ciebie. Zrób sobie ciepłą kąpiel, zrelaksuj się, przygotuj się do spotkania. Zrelaksowane ciało i umysł pomoże Ci szybciej dotrzeć do źródła problemów, które chcesz rozpuścić. Po sesji pozostając w swojej przestrzeni masz także okazję na dłuższą integrację w sobie tego, co się zadziało podczas sesji.
Andrzej