18/02/2026
Granice
Czasem granice nie pojawiają się w słowach. Pojawiają się dużo wcześniej — w ciele, w oddechu, w tym krótkim momencie, kiedy coś w nas się cofa albo napina.
Bywa, że dopiero po czasie zauważamy, że w jakiejś sytuacji było nam „za blisko”, „za szybko” albo „za dużo”.
I to też jest w porządku. Świadomość często przychodzi falami.
Granice nie są czymś, co trzeba „ustawić raz na zawsze”. One żyją razem z nami — zmieniają się, kiedy zmienia się kontakt, relacja, nasz stan, nasze potrzeby.
Może dziś możesz zapytać siebie nie o to, jakie granice powinnam/powinienem mieć, ale raczej co teraz czuję, kiedy myślę o swoich granicach i gdzie w ciele to czuję?
Czasem to wystarczy, żeby zrobić pierwszy krok w stronę większej troski o siebie.