Maja Wyremblewska, psycholog

Maja Wyremblewska, psycholog Psychoterapia i pomoc psychologiczna z sercem. Warsztaty, grupy i spotkania, które wspierają emocje, relacje i ciało. Autorskie programy rozwojowe.

Bez presji, z autentycznością. Jestem psychologiem, psychoterapeutą oraz asystentem psychodramy w Europejskim Instytucie Psychodramy. Ukończyłam psychologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach oraz całościowy kurs psychoterapii w Śląskiej Szkole Psychoterapii w Gliwicach. Pracuję z młodzieżą i osobami dorosłymi łącząc podejście psychodynamiczne z elementami psychodramy. Swoją pracę regularnie superwizuję. W zależności od potrzeb prowadzę terapię długoterminową, krótkoterminową bądź konsultacje psychologiczne. Swoje kwalifikacje podnoszę uczestnicząc w licznych konferencjach i szkoleniach. Doświadczenie zawodowe zdobywałam odbywając staż w Ośrodku Leczenia Nerwic i Zaburzeń Odżywiania w Gliwicach, pracując w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, Ośrodku Interwencji Kryzysowej oraz Ośrodku dla Młodzieży Uzależnionej. Prowadzę także warsztaty i szkolenia dotyczące m.in. profilaktyki uzależnień, wyrażania emocji, rozwoju osobistego.

Kiedy ostatni raz pozwoliłaś sobie na coś nowego?Na wyjście z kimś, kogo nie znasz?Na nową przyjaźń, nową koleżankę, kol...
08/12/2025

Kiedy ostatni raz pozwoliłaś sobie na coś nowego?
Na wyjście z kimś, kogo nie znasz?
Na nową przyjaźń, nową koleżankę, kolegę?
Na propozycję zawodową, która k**i, ale wydaje się niepewna?

Często tkwimy w tym, co stare i dobrze znane.
Mówicie mi na terapii: „Jestem sam/a”, a kiedy przychodzi czas poznawać nowych ludzi uciekacie, nie otwieracie się, albo oczekujecie, że wszystko wydarzy się od razu, na najwyższym poziomie bliskości i bezpieczeństwa.

A relacja potrzebuje czasu. Potrzebuje dwóch osób, które chcą się spotkać w połowie drogi.
Potrzebuje małych kroków, cierpliwości, pozwolenia sobie na bycie niedoskonałym w relacji.
Dajesz to. Pozwalasz sobie na to.
I czasem… to wystarcza, żeby coś pięknego mogło się urodzić. Bez pośpiechu. W swoim tempie.
Otwórz się na nowych ludzi. A jak nie wiesz jak to zrobić i gdzie kogoś poznać i poćwiczyć zapraszam do Pracowni na Inspirownik, Oto Ja, Uwolnij emocje dźwiękiem. To dobry start, trochę się przełamiesz i rozruszasz z pierwsze blokujące lęki a potem salsa, basen, joga czy podróże w nieznane, co tylko Ci się zamarzy i da radość w życiu.
A może i on/ ona po tym jak trochę zainwestujesz w relacje jakoś zbliży się do Ciebie?🙃

Cudowności dla Was,
Maja

08/12/2025
Wiecie… czasem patrzę na kobiety, które do mnie trafiają, i widzę jedno:ile siły wkładacie w to, żeby udawać, że wszystk...
07/12/2025

Wiecie… czasem patrzę na kobiety, które do mnie trafiają, i widzę jedno:
ile siły wkładacie w to, żeby udawać, że wszystko jest w porządku.
A przecież nie musi być.
Nie zawsze.
Nie wszędzie.
I na pewno nie kosztem Was samych.

Największym prezentem, jaki możesz sobie podarować nie jest świeczka, masaż, ani nawet wolny wieczór (choć to też piękne).
Największym prezentem jest bycie sobą.
Tak po prostu.
Bez masek.
Bez gryzienia się w język.
Bez „muszę dać radę”.

Tylko Ty.
Twoje emocje.
Twoje potrzeby.
Twoje „dzisiaj tak mam”.

Ale żeby ta autentyczność miała gdzie się rozgościć, potrzebujemy miejsca, w którym nie musimy być dzielne.
I właśnie dlatego powstała grupa Oto Ja przestrzeń dla kobiet, które chcą w bezpiecznym miejscu i towarzystwie zdjąć zbroję i odetchnąć naprawdę.

W dziewiątej edycji:
✨ będziemy mówić prawdę o sobie,
✨ będziemy wracać do czucia,
✨ będziemy uczyć się czułości do siebie,
✨ będziemy budować relacje, w których nie trzeba się spinać.

Jeśli czujesz, że to coś potrzebne Tobie. Zapraszam trwają zapisy pod numerem 663-633-698.
A potem… przyjdź taka, jaka jesteś. Bez poprawiania. A może uważasz, że którejś z bliskich osób, warto powiedzieć, o tych spotkaniach to powiedz proszę niech dobre wieści się szerzą.

Tak się zastanawiam, czy możesz w komentarzu napisać kiedy ostatnio czułaś, że możesz być w 100% sobą?
Jestem ogromnie ciekawa.

Cudowności dla Was,
Maja

Zbliża się czas obdarowywania. Taki, w którym łatwo wpaść w wir dawania innym wszystkiego, czego tylko mogą chcieć nawet...
06/12/2025

Zbliża się czas obdarowywania. Taki, w którym łatwo wpaść w wir dawania innym wszystkiego, czego tylko mogą chcieć nawet zanim o to poproszą.
A ja ostatnio coraz częściej myślę o tym, czy w tym wszystkim nie gubi się nasze własne „ja też czegoś potrzebuję”.

Czy pozwalamy, żeby ktoś zobaczył nasze pragnienia?
Czy potrafimy przyjąć czyjś gest bez tłumaczenia się, bez umniejszania, bez tego odruchowego: „nie trzeba było”?
Czy umiemy wypowiedzieć swoje marzenia nawet te najbardziej błahe, zamiast ciągle odsuwać je na potem?

Widzę, jak wiele z nas daje innym swoją energię, pieniądze,czas, energię, serce, aż do wyczerpania. A przecież przyjmowanie też jest troską. Też jest zasilające i miłe.
Przyjmowanie to zgoda, że ja też jestem ważna.

I właśnie o tym często rozmawiamy i doświadczamy na moich warsztatach, że dobre dawanie zaczyna się tam, gdzie przestajemy siebie pomijać. Że możemy innym dawać coś dobrego z siebie więcej w tym samym czasie przyjmować coś dobrego dla siebie. Nie w niedostatku a we wzajemności.
Święta, Mikołaj są dobrym momentem, żeby sprawdzić: czy Ty też jesteś na stworzonej przez siebie liście osób do obdarowania?

Czasem wystarczy jeden mały moment uważności, jedno „tak, tego właśnie potrzebuję”, żeby wrócić do siebie. Zobaczyć siebie uszanować siebie…
Życzę Ci tego właśnie dziś w Mikołaja. Żebyś kochał / kochała siebie i obdarowywał/ a siebie tak jak innych.

Cudowności dla Was, Maja

Czasem w grudniu czujemy, że coś w nas się zaciska. Az skręca nas od środka. Czasem może to być przyjemne a czasem wręcz...
05/12/2025

Czasem w grudniu czujemy, że coś w nas się zaciska. Az skręca nas od środka. Czasem może to być przyjemne a czasem wręcz przeciwnie…Nie zawsze to rozumiemy …

Przyszedł ten miesiąc pełen światełek, wspomnień i napięć, o których nikt głośno nie mówi.
Bo grudzień to dla wielu nie tylko magia. To również lęk, że zaraz trzeba będzie wrócić do domu, gdzie podczas życzeń ktoś wyciągnie stare błędy jak asy z rękawa.
Albo konfrontacja z tęsknotą za kimś, kto odszedł.
Albo powrót obrazów zmęczonych rodziców, bieganiny, presji idealnych świąt, które tak naprawdę nikomu nie służyły.

I warto o tym pamiętać, że święta uruchamiają w nas emocje dużo wcześniej niż 24 grudnia.
Że napięcie, ten ciężar, ta nadzieja i ta obawa… one przychodzą z wyprzedzeniem. ( do niektórych radość, błogość i zadowolenie)

A przy tym wszystkim dobrze mieć z tyłu głowy kilka prawd:

✨ Święta odbędą się nawet wtedy, gdy nie zrobisz dwunastu potraw.
✨ Twoje zdrowie jest ważniejsze niż kredyt na prezenty.
✨ Nie musisz udowadniać światu, że „umiesz” zrobić bajkowe święta.
✨ Masz pełne prawo stworzyć takie święta, które są dla Ciebie, a nie dla spełniania czyiś scenariuszy.

Zatrzymaj się na chwilę i zapytaj:
Jakich świąt ja tak naprawdę potrzebuję?
I czy mogę pozwolić sobie na inne niż te, które pokazywali rodzice, tradycja czy telewizja?

Cudowności dla Was,
Maja

Gdyby cierpliwość miała własny głos, pewnie krzyczałaby dziś: „hej, pamiętasz jeszcze o mnie?”Czasem warto uzbroić się w...
04/12/2025

Gdyby cierpliwość miała własny głos, pewnie krzyczałaby dziś: „hej, pamiętasz jeszcze o mnie?”

Czasem warto uzbroić się w coś, czego coraz mniej mamy w codziennym świecie w którym wszystko ma być „na już”.
Żyjemy jak w wielkim markecie pragnień. Chcę? To biorę. Teraz. Natychmiast.
A przecież to, co najcenniejsze, najczęściej nie przychodzi od ręki.

Cierpliwość uczy nas smaku czekania. Postarania się o to, co ważne. Odroczenia nagrody wewnętrznej po to, żeby to, co do nas przyjdzie, było naprawdę nasze, wypracowane, mocne.
I tak, czasem to, o co walczymy długo… smakuje po prostu lepiej. Staje się trwalsze. Bardziej docenione. Bardziej ugruntowane w sercu niż to, co zdobywamy w biegu.

A teraz pytanie do Ciebie, takie do zatrzymania:
Gdzie dziś widzisz w sobie cierpliwość?
A gdzie jej brakuje?
Do czego potrafisz dążyć uparcie, a w czym rozpraszasz się na milion małych „teraz”?
I co Twoja wewnętrzna cierpliwość próbuje Ci dziś powiedzieć?

Cudowności dla Was,
Maja

Największą odwagą bywa… zatrzymać się wtedy, gdy wszyscy każą biec.Grudzień ma w sobie coś, czego często nie chcemy słys...
03/12/2025

Największą odwagą bywa… zatrzymać się wtedy, gdy wszyscy każą biec.

Grudzień ma w sobie coś, czego często nie chcemy słyszeć.
Szept, który mówi: „zwolnij… przestań pędzić… zatrzymaj się choć na chwilę”.
A my w odpowiedzi robimy to, co zwykle jeszcze bardziej przyspieszamy, żeby przypadkiem nie poczuć zmęczenia, smutku, tęsknoty, ciszy, pustki… albo prawdy, że nie wszystko da się udźwignąć naraz.

Tylko że nic nie rośnie non stop.
Nawet przyroda w grudniu zaciąga hamulec: zamiera, zwalnia, mrozi się, żeby potem wybuchnąć wiosną.

A my?
Na siłę próbujemy rozkwitać w środku zimy i dziwimy się, że nie mamy siły.

Czas zatrzymania nie jest porażką.
To jest mądrość.
To jest regeneracja, bez której nic nowego nie zakwitnie.
To jest ten moment, w którym możesz odpuścić stare, nieskuteczne, wyczerpujące schematy i przygotować miejsce na nowe projekty, ludzi, decyzje, marzenia.

Grudzień mówi: „odpocznij, zanim znów ruszysz”.
I może warto go posłuchać, zamiast próbować być wiecznie wiosną.

A Ty masz jakiś swój grudniowy rytuał zatrzymania?
Napisz mi w komentarzu, co Tobie naprawdę pomaga zwolnić.

Cudowności dla Was. Pozdrawiam, Maja.

02/12/2025

Było… no właśnie, BYŁO TAK, ŻE SIĘ NIE DA TEGO UJĄĆ W SŁOWA.
Świąteczny Inspirownik zostawił we mnie tyle ciepła, że mogłabym nim ogrzać pół miasta.
Wzruszenia mieszały się ze śmiechem, radością, pysznymi smakołykami i tą naszą kobiecą, dobrą energią, której nie da się podrobić.

Jestem ogromnie wdzięczna za tę grupę.
Za to spotkanie.
Za to nasze bycie razem – szczere, życzliwe, autentyczne.
Za słowa, które sobie dawałyśmy.
Za wspólny śpiew, który wybrzmiał zdecydowanie szerzej niż tylko w czterech ścianach.

Kolejne spotkanie już w styczniu – widzimy się 12 stycznia, wyjątkowo w drugi poniedziałek miesiąca.
Zapisy: 663 633 698 – napisz „Inspirownik”, a ja oddzwonię.

Cudowności dla Was,
Maja

Znacie ten moment, kiedy emocje wyją w nas jak syrena alarmowa… a my dalej udajemy, że nic nie słyszymy… Że ich nie ma, ...
02/12/2025

Znacie ten moment, kiedy emocje wyją w nas jak syrena alarmowa… a my dalej udajemy, że nic nie słyszymy… Że ich nie ma, że nic się nie dzieje?

No właśnie.
Nasze emocje mają w sobie mądrość tylko my często robimy z siebie mistrzów zagłuszania. Zakopujemy, dusimy, udajemy, że „nic się nie dzieje”, aż ciało zaczyna mówić za nas: bólem, napięciem, bezsennością, wycofaniem. A czasem… najciemniejszymi myślami, że może lepiej byłoby zniknąć.

Tylko że emocje nie odchodzą, gdy im zaprzeczasz. One cicho czekają. A potem wyją jeszcze głośniej.

Dziś na warsztatach Uwolnij emocje dźwiękiem znów poczułam, jak potężne jest to, gdy pozwalamy sobie dać głos temu, co niewygodne. Jak ulga rośnie, kiedy nie udajesz, że jesteś cyborgiem. Ile lekkości wraca, kiedy ciało w końcu może wypuścić to, co nosiło miesiącami.
A nasza dzisiejsza grupa… no cóż — cudowna, rozgadana, wspierająca, trochę rozśpiewana, trochę rozkręcona. Taka, która przyjmuje wszystko.

Jeśli czujesz, że Twoje emocje też wyją ostatnio już resztami sił, weź to poważnie.
To nie jest słabość. To wezwanie.
I możesz je usłyszeć razem z nami! Kolejny warsztat już za dwa tygodnie.
Jeżeli chcesz dołączyć do mnie, Marty i naszej wesołej ekipy, zapraszamy, drzwi są otwarte.

Powiedz mi proszę w komentarzu: który moment tych zajęć lubisz najbardziej? A może dopiero planujesz spróbować?

Cudowności dla Was. Pozdrawiam, Maja.

Zabawne, że magia nie tylko świąt potrafi wejść drzwiami… zanim ktokolwiek zdąży powiesić pierwszą bombkę.Dziś 1 grudnia...
01/12/2025

Zabawne, że magia nie tylko świąt potrafi wejść drzwiami… zanim ktokolwiek zdąży powiesić pierwszą bombkę.

Dziś 1 grudnia, a ja już czuję święta całym sercem.
A wszystko przez nasz dzisiejszy Inspirownik – w wydaniu świątecznym, jak co roku. Było wszystko: śmiech, wygłupy, wzruszenia, ciepło między kobietami, które od lat tworzą coś więcej niż grupę. Tworzą wspólnotę.

I patrząc na to, jak razem się bawimy, wspieramy i otwieramy na siebie, pomyślałam:
święta to nie tylko rodzina.
Święta to też dobrzy ludzie. Ci obok. Ci z którymi czujesz się bezpieczna, widziana, ważna.
A my to mamy. I to nie raz w roku, tylko co miesiąc.

Inspirownik to miejsce, w którym możesz się pośmiać, wygadać, popłakać, rozwinąć… i po prostu być.
Tak po ludzku. Autentycznie.
Jeśli tego właśnie szukasz drzwi są zawsze otwarte.

Relacje ze spotkania wrzucę później, bo było tego tyle, że Instagram by nie wytrzymał.
Ale dziś… dziękuję. Za atmosferę, bliskość, kobiecość i tę świąteczną magię, która przyszła dużo wcześniej niż 24 grudnia.

Napisz mi w komentarzu: co Ty najbardziej kochasz w kobiecej wspólnocie?
Jestem ciekawa, co dla Ciebie jest najważniejsze.

Cudowności dla Was. Pozdrawiam, Maja.

01/12/2025

Najpierw przyszło tłumienie i powiedziało wprost: „Kiedy w sobie dusisz, to w środku nic nie działa jak trzeba”. I miało rację. Bo żeby zacząć żyć naprawdę, trzeba przestać dusić to, co boli, i zrobić miejsce dla własnej autentyczności.
A to oznacza jedno: ćwiczyć wibracje, otaczać się dobrymi ludźmi, myśleć o sobie czule, medytować, kierować uwagę tam, gdzie rośnie dobro.

Wtedy strumień życia wreszcie łapie swój rytm. A my razem z nim.

Ale czasem, żeby ruszyć w swoją stronę, trzeba zrobić coś bardzo ludzkiego: powiedzieć przepraszam.
Odłożyć dumę na bok, przestać nosić w sobie żal, uznać swoje miejsce w historii. To nie słabość. To siła.
Zadośćuczynienie bywa proste, ale zmienia całe układy wewnętrzne.

A gdy już to zrobimy, pojawia się… nuda. Ta spokojna przestrzeń, która przypomina: „Twoje życie jest w Twoich rękach”.
Można się w niej oprzeć, nabrać powietrza, zastanowić czego właściwie chcemy.
I nagle okazuje się, że nuda też jest dobra — bo otwiera drogę do ulgi.

A potem przychodzi odpowiedź.
Cicha, mocna, pewna:
„Każdego dnia staję się silniejsza i potężniejsza. A wszystko dobre znajduje prostą drogę do mojego serca.”

Cudowności dla Was,
Maja

Adres

Jerzego Waszyngtona 33/2
Czestochowa
42-217

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00

Telefon

+48663633698

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Maja Wyremblewska, psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Maja Wyremblewska, psycholog:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

O mnie...

Jestem psychologiem, psychoterapeutą oraz asystentem psychodramy w Europejskim Instytucie Psychodramy. Ukończyłam psychologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach oraz całościowy kurs psychoterapii w Śląskiej Szkole Psychoterapii w Gliwicach. Pracuję z młodzieżą i osobami dorosłymi łącząc podejście psychodynamiczne z elementami psychodramy. Swoją pracę regularnie superwizuję. W zależności od potrzeb prowadzę terapię długoterminową, krótkoterminową bądź konsultacje psychologiczne. Swoje kwalifikacje podnoszę uczestnicząc w licznych konferencjach i szkoleniach. Doświadczenie zawodowe zdobywałam odbywając staż w Ośrodku Leczenia Nerwic i Zaburzeń Odżywiania w Gliwicach, pracując w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, Ośrodku Interwencji Kryzysowej oraz Ośrodku dla Młodzieży Uzależnionej. Prowadzę także warsztaty, grupy rozwojowe, terapeutyczne i szkolenia dotyczące m.in. wyrażania emocji, rozwoju osobistego, budowania akceptacji siebie, budowania własnej kobiecości, profilaktyki zachowań suicydalnych i autoagresywnych.

A jak nie pracuję? Uwielbiam podróżować, smakować nowych potraw lub je tworzyć, cieszyć oczy tym co piękne i doświadczać wszystkiego co związane z muzyką. Staram się dbać o moich przyjaciół i bliskich. Mam też to szczęście, że moja praca jest tym co kocham i mam w sobie wielką radość, kiedy ktoś pozwala mi towarzyszyć mu w jego zmianie. A jak ta zmiana cieszy i jego to czego chcieć więcej?