Holistycznie Lidia Bartela

Holistycznie Lidia Bartela obsługa pacjenta odbywa się po wcześniejszym zarezerwowaniu wizyty telefonicznie

Gabinet terapii naturalnych, kinezjologia neuroenergetyczna, sips, biorezonans, uwalnianie stresu, emocji, spacjelista Neurografiki, radiestezją, Muzykoterapia kamertony.

https://www.facebook.com/share/p/14WDG3g4QX1/
31/12/2025

https://www.facebook.com/share/p/14WDG3g4QX1/

Większość ludzi przyjmuje bez zastanowienia, że nowy rok zaczyna się 1 stycznia. To wydaje się oczywiste, bo tak działa kalendarz, system, szkoła, praca, media. Ale jeśli spojrzymy głębiej, szybko okaże się, że to, co traktujemy jako naturalny rytm, zostało kiedyś świadomie oderwane od natury. I że nie chodziło tu o lepsze liczenie czasu, tylko o coś zupełnie innego - o kontrolę, regulację ludzkiego rytmu i odsunięcie nas od czegoś, co kiedyś było dla ludzi podstawą orientacji: cyklu życia.

Zacznijmy od faktów. W starożytnym Rzymie rok przez długi czas zaczynał się w marcu - dokładnie wtedy, gdy zaczyna się wiosna. Było to całkowicie logiczne. Po zimie przyroda się budzi, zaczyna się nowy cykl wegetacji, więcej światła, więcej energii, ruch, życie. Dla rolników, ale i dla całych społeczności, to był naturalny moment, by zacząć „nowy czas”. Mało kto dziś zauważa, że nawet nazwy miesięcy są śladem po tamtym układzie: „september” znaczy siódmy miesiąc, „october” - ósmy, „december” - dziesiąty. To się zgadza tylko wtedy, gdy rok zaczynamy właśnie w marcu.

Zmiana przyszła z decyzji politycznej - a nie z potrzeby lepszego dopasowania się do natury. W 153 r. p.n.e. Rzym przesunął początek roku na 1 stycznia, bo wtedy obejmowali urząd nowi konsulowie. To był manewr czysto urzędowy. Potem, w 46 r. p.n.e., Juliusz Cezar zreformował kalendarz - uporządkował go, wprowadził lata przestępne. Wszystko dla administracyjnej wygody. W 1582 papież Grzegorz XIII wprowadził kolejne poprawki, żeby lepiej zsynchronizować kalendarz z porami roku, i ten system - kalendarz gregoriański - obowiązuje do dziś. Ale nikt już nie przywrócił początku roku tam, gdzie naprawdę był - w czasie równonocy wiosennej.

Dlaczego? Bo nie chodziło o to, żeby to było zgodne z ruchem Ziemi, cyklem światła czy naturalnym rytmem człowieka. Chodziło o porządek, przewidywalność, zarządzanie zbiorowością. Z punktu widzenia państwa, kościoła czy imperium ważniejsze było to, żeby wszystko dało się policzyć, opodatkować i ustawić w kwartalne schematy, niż to, kiedy natura naprawdę zaczyna nowy rozdział.
Tyle że człowiek to nie tylko trybik w strukturze. Jesteśmy istotami, które wciąż - mimo oderwania od przyrody - funkcjonują według rytmów biologicznych, emocjonalnych i energetycznych. I właśnie w tym miejscu zaczynają się problemy. Bo dziś większość ludzi w styczniu - kiedy „mają” zaczynać nowe życie, wchodzić z impetem w cele, zmiany, motywacje - czuje coś zupełnie odwrotnego. Brak siły, zniechęcenie, zmęczenie. W styczniu trwa środek zimy. Biologicznie to czas spowolnienia. Organizm skupia się na regeneracji, a nie na ekspansji. Tymczasem system nakłada na to zupełnie sprzeczne oczekiwania. I co się dzieje? Człowiek się frustruje. Myśli, że coś jest z nim nie tak. Że jest słaby, niezdolny, leniwy. Że nie daje rady.

To nie jest przypadek. To efekt życia w rytmie, który nie pasuje do człowieka. I choć nikt nie wymyślił tego po to, by świadomie ludzi niszczyć, to jednak efekt jest realny - odłączenie ludzi od naturalnego czasu powoduje, że są bardziej podatni na zewnętrzne sterowanie. Nie czują własnego rytmu, więc szukają wskazówek na zewnątrz. Nie wiedzą, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić - więc ktoś inny decyduje za nich. To tworzy przestrzeń dla perfekcjonizmu, wypalenia, poczucia winy, depresji. Dla niekończącej się samokrytyki i potrzeby dopasowania się do standardów, które z naturą nie mają nic wspólnego.

W dawnych kulturach - celtyckiej, słowiańskiej, babilońskiej, egipskiej - czas był zsynchronizowany z cyklami nieba i Ziemi. Często dzielono rok na 13 miesięcy księżycowych po 28 dni. Dawało to 364 dni, a jeden „dzień poza czasem” był świętem przejścia. Nie należał do żadnego tygodnia ani obowiązku. Był symbolicznym resetem. Taki system wymagał elastyczności, ale był organiczny. Człowiek żył w rytmie, który czuł - nie musiał się do niego zmuszać.

Dziś żyjemy w czasie wyprostowanym pod linijkę - ale nie po to, żebyśmy mieli lepiej. Tylko po to, żeby można było nas lepiej ustawić w systemie. I to jest właśnie kluczowy punkt: oderwanie początku roku od realnego początku życia nie jest tylko błędem kalendarzowym. To część większego procesu - rozregulowania człowieka tak, żeby musiał być prowadzony z zewnątrz.

Jeśli kiedykolwiek czułeś, że styczeń nie jest twoim czasem - to nie twoja słabość. To twoja intuicja. Możesz żyć w systemie, ale nie musisz przyjmować jego rytmu jako jedynej prawdy. Możesz zacząć słuchać własnego cyklu. Bo nowy początek przychodzi nie wtedy, gdy ktoś wpisze go w kalendarz, tylko wtedy, gdy naprawdę jest na niego przestrzeń - i w świecie, i w tobie.

🌟 Jeśli ten post Cię zaintrygował i uważasz, że może przemawiać do innych - śmiało podziel się nim lub wyślij osobom, które mogą być zainteresowane! 🌟

21/12/2025
https://www.facebook.com/share/p/1ab5uQqZ4Q/
21/12/2025

https://www.facebook.com/share/p/1ab5uQqZ4Q/

Shimeji zawiera 5-HTP - bezpośredni prekursor serotoniny. Jako pierwsi w Europie przebadaliśmy pełny profil związków indolowych w tym gatunku. Dodatkowo wysokie stężenia lowastatyny. I kupisz go w polskim supermarkecie.

Kolejny grzyb ze sklepu. Pieczarka miała witaminę D. Shiitake eritadeninę i lentinan. Dziś shimeji - gatunek, który badamy od lat w naszym laboratorium.

Hypsizygus marmoreus - po japońsku shimeji, u nas bokownik. Dwie odmiany: buna shimeji (brązowa) i bunapi shimeji (biała).

Nazwa z japońskiego: "grzyby, które rosną w głębokim lesie w porze deszczowej". Słodko-orzechowy smak. Chrupka tekstura. I skład biochemiczny, który postanowiliśmy dokładnie zbadać.

5-HTP (5-hydroksytryptofan) - bezpośredni prekursor serotoniny.
W większości pokarmów znajdziemy L-tryptofan, który organizm musi najpierw przekształcić w 5-HTP, a dopiero potem w serotoninę. Shimeji zawiera gotowy 5-HTP.

W naszych badaniach grzybni z upraw kontrolowanych oznaczyliśmy zawartość tego związku do około 11 mg/100 g suchej masy. Owocniki pochodzące z upraw komercyjnych mogą mieć inne stężenia - to zależy od warunków hodowli i ich dojrzałości. Ale sam fakt obecności tego związku w grzybie jadalnym jest wyjątkowy.

5-HTP bierze udział w syntezie serotoniny w organizmie, w tym w ośrodkowym układzie nerwowym. Teoretycznie przechodzi przez barierę krew-mózg - ale nie mamy badań klinicznych dowodzących, czy dawki z normalnych porcji grzybów mają istotny efekt na nastrój u ludzi.

Pierwsze kompleksowe badania związków indolowych w shimeji - Europa.

W naszym laboratorium przebadaliśmy pełny profil związków indolowych w obu odmianach shimeji - brązowej i białej. Z grzybni, z owocników sklepowych i z własnych upraw.

Oprócz 5-HTP zidentyfikowaliśmy:

L-tryptofan (do 72 mg/100 g s.m. w brązowych owocnikach komercyjnych) - aminokwas egzogenny, prekursor serotoniny i melatoniny.

Melatonina (około 4-5 mg/100 g s.m.) - reguluje rytm dobowy, ma działanie antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe, opóźnia starzenie.

Tryptamina i 5-metyltryptamina (do 29 mg/100 g s.m. w brązowej odmianie komercyjnej) - związki o właściwościach neuroprotekcyjnych.

Śladowe ilości serotoniny - wykryliśmy ją tylko w brązowej odmianie komercyjnej.

Na podstawie badań wykazano, że grzybnia z kultur laboratoryjnych wykazała bardziej zróżnicowany profil związków indolowych niż owocniki. 5-HTP występował głównie w grzybni - do 11,4 mg/100 g s.m. w kulturach brązowej odmiany.

To nie są badania kliniczne na ludziach - to analityka biochemiczna pokazująca, że shimeji jest źródłem związków biorących udział w metabolizmie neuroprzekaźników. Czy to przekłada się na efekt kliniczny po zjedzeniu grzybów? Tego nie wiemy.

Lowastatyna - naturalny odpowiednik statyn.

W naszych analizach shimeji należał do gatunków z najwyższą zawartością lowastatyny spośród 19 badanych grzybów jadalnych. Białe owocniki komercyjne: do 74 mg/100 g suchej masy. Brązowe z własnych upraw: około 67 mg/100 g s.m.

To wartości z konkretnych próbek - każda partia może się różnić. Ale kierunkowo shimeji jest bardzo bogatym źródłem tego związku.

Uprawa w Polsce - większe owocniki niż importowane.

W polskich uprawach balotowych owocniki shimeji rosną do około 15 cm - znacznie większe niż te, które są zazwyczaj sprowadzane z Azji.

Najdłuższa hodowla ze wszystkich uprawnych grzybów.

110-120 dni od zaszczepienia do zbioru. Dla porównania: boczniak 3-4 tygodnie, pieczarka 6-8 tygodni. Shimeji wymaga niskich temperatur (13-17°C) i precyzyjnych warunków. Biała odmiana trudniejsza niż brązowa - powstała przez naświetlanie promieniami UV, ma słabszy wzrost i większe wymagania.

Dlatego jest droższy. Ale dostępny.

W naszym laboratorium badamy shimeji od lat. Oprócz związków indolowych, ergotioneiny i steroli wykazaliśmy lowastaytnę o działaniu przeciwzapalnym, hepatoprotekcyjnym, hipotensyjnym. Ergosterol (prekursor witaminy D2). Wysoką zawartość potasu. Związki fenolowe o działaniu antyoksydacyjnym.

Jak jeść?

Świeży - dostępny w polskich supermarketach. Smak słodko-orzechowy, tekstura chrupka.

Rosół - świetny substytut prozdrowotny makaronu. Dodajecie na końcu gotowania, krótko blanszujecie.

Jajecznica - szybkie, aromatyczne, miękkie po krótkim smażeniu.

Zupy miso, stir-fry, risotto, makarony azjatyckie. Gotować krótko - 3-5 minut maksimum. Dłuższe gotowanie niszczy delikatną strukturę i bioaktywne związki.

Regularnie, kilka sztuk w tygodniu. Systematycznie.

BARDZO WAŻNE - ZASTRZEŻENIA:

⚠️ Nie mamy badań klinicznych pokazujących, że jedzenie shimeji działa na nastrój, sen czy apetyt jak suplementy 5-HTP. Nasze badania pokazują obecność związków biorących udział w tych szlakach metabolicznych - ale efekt kliniczny u ludzi po jedzeniu grzybów nie został zbadany.

⚠️ Shimeji NIE zastępuje leków przeciwdepresyjnych ani terapii.

⚠️ Osoby przyjmujące leki serotoninergiczne (SSRI/SNRI i inne) powinny zachować ostrożność - opisywano przypadki zespołu serotoninowego przy łączeniu suplementów 5-HTP z takimi lekami. Ryzyko przy zwykłych porcjach grzybów jest teoretyczne, ale przy problemach z nastrojem zawsze najpierw lekarz.

⚠️ To nie "naturalny antydepresant" - to żywność o interesującym profilu bioaktywnym, którą systematycznie badamy.

Shimeji to grzyb o wyjątkowym składzie biochemicznym. Jako pierwsi w Europie przebadaliśmy jego pełny profil związków indolowych. Czy te związki działają tak samo jak suplementy? Nie wiemy - nie ma badań. Ale sam fakt, że gatunek zawiera 5-HTP, melatoninę i wysokie stężenia lowastatyny, czyni go wartym zarówno badań, jak i systematycznej konsumpcji.

Czasem najbardziej wartościowe grzyby to te, które rosły najdłużej.

110 dni hodowli. Precyzyjne warunki. I zespół naukowców, który postanowił dokładnie je zbadać.

🙂

Sezon na pieczenie pierniczków z ciasta sezonowanego i mąki orkiszowej Schwabenkorn uważam za otwarty 😀
15/12/2025

Sezon na pieczenie pierniczków z ciasta sezonowanego i mąki orkiszowej Schwabenkorn uważam za otwarty 😀

No to gramy ;)
23/11/2025

No to gramy ;)

19/11/2025

🧬 Przełom, który może na nowo zdefiniować walkę z rakiem
🧬 Czy można "naprawić" komórkę rakową, zamiast ją niszczyć? Naukowcy z Korei Południowej właśnie pokazali, że to możliwe! 🔬
To fascynujące doniesienie ze świata nauki, które daje nową nadzieję w walce z nowotworami. Oto co wiemy na pewno:
Co się stało?
Zespół z Koreańskiego Zaawansowanego Instytutu Nauki i Technologii (KAIST) opublikował badanie, w którym udało im się "przeprogramować" komórki raka jelita grubego. Zamiast je zabijać, przywrócili im cechy zbliżone do zdrowych, normalnych komórek!
Jak to działa? (To nie jest edycja genów!)
To kluczowa informacja: naukowcy nie zmienili kodu genetycznego (DNA) komórek. Zamiast tego:
Użyli zaawansowanego modelu komputerowego, aby zidentyfikować, które "programy" w komórkach rakowych są wyłączone lub działają nieprawidłowo.
Znaleźli kombinację już istniejących leków, która działa jak "przełącznik" – włącza na nowo prawidłowe ścieżki w komórce, przywracając jej normalne funkcjonowanie i hamując cechy nowotworowe.
To trochę tak, jakby naprawić błąd w oprogramowaniu komórki, a nie wymieniać jej podzespoły.
Dlaczego to tak ważne?
✅ Mniejsza toksyczność: Taka metoda celuje w konkretne mechanizmy w komórkach rakowych, potencjalnie oszczędzając zdrowe tkanki – w przeciwieństwie do chemioterapii.
✅ Nowa strategia: To dowód na to, że można myśleć o leczeniu raka nie tylko w kategoriach niszczenia, ale też "naprawiania".
‼️ WAŻNE: Chłodna głowa i realne spojrzenie
Musimy pamiętać, że to BARDZO wczesny etap badań.
➡️ Sukces osiągnięto w laboratorium na liniach komórkowych oraz w badaniach na myszach.
➡️ Droga do stworzenia na tej podstawie skutecznego i bezpiecznego leku dla ludzi jest jeszcze bardzo długa i może potrwać wiele lat.
Podsumowując: To nie jest jeszcze gotowy lek na raka. To przełomowy dowód naukowy, który otwiera zupełnie nowe drzwi w onkologii i daje nadzieję, że w przyszłości będziemy leczyć nowotwory w sposób bardziej inteligentny i mniej inwazyjny. Trzymamy kciuki za dalsze postępy! 💪

18/11/2025
Taki algorytm ma odbudowanie własnej wartości
17/11/2025

Taki algorytm ma odbudowanie własnej wartości

Adres

Jankowskiego 16/22 M 8
Czestochowa
42-224

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 17:00
Wtorek 10:00 - 17:00
Środa 10:00 - 17:00
Czwartek 10:00 - 16:00
Piątek 10:00 - 14:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Holistycznie Lidia Bartela umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Holistycznie Lidia Bartela:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria