02/02/2026
Agnieszka Odeszłaś bardzo potrzebna — a więc szczęśliwa.
Bo zostawiłaś po sobie miłość, dobro i ślady, których nic i nikt nie wymaże.
Agnieszko…
Mamo ukochanego Kubusia — Twojego największego sensu i dumy. Twój trud ofiarnej i nieocenionej miłości dla Niego , dla jego świata najpiękniejszego z możliwych, był najprawdziwszy.
Wyjątkowa Córko, szanującą milosc swoich Rodziców
Niezastąpiona Siostro i Bratowo.
Przyjaciółko o sercu większym niż strach.
Byłaś Kobietą, która nawet w najtrudniejszych chwilach potrafiła myśleć o innych.
Kochałaś życie tak samo ja
Eksperymenty w kuchni,
Majestatyczne dumne koty Maine coony, bachatę i kizombę —bo przecież taniec, był Twoim oddechem, wolnością i radością.
Od pięciu lat prowadziłaś swoją najtrudniejszą walkę.
Z odwagą. Z godnością. Z prawdą.
Na swoim blogu „Rak i Pani Ka” rozkładałaś chorobę na czynniki pierwsze,
oswajałaś strach, dawałaś innym nadzieję i siłę.
Marzyłaś o świecie bez nienawiści, o ludziach, którzy są wierni i czuli.
O bezpiecznej przyszłości dla swojego syna.
Pomagałaś.
Wspierałaś.
Inspirowałaś.
Ale przede wszystkim — zawsze byłaś sobą.
Dzisiaj nasz smutek jest tym większy z bezsilnego żalu, że Twoja miłość nie była uszanowana tam, gdzie najbardziej byc powinna.
Twój głos — można było go słuchać godzinami.
Twój uśmiech — rozjaśniał nawet najciemniejsze dni.
Byłaś naszą ostoją.z Tobą było nam bezpieczniej, chociaż czasem bardziej skupieni na swoim bólu niz Twoim.
Ileż to razy walczyłaś ze swoimi smutkami i przekonywałaś sama siebie, że warto wybaczać i kochać, ileż razy prosiłaś o miłość w zamian za doskonale zaplanowan e milczenie.
Nie wstydziłaś się swoich słabości tak jak swojej łysej głowy, bo ona stała sie Twoją siłą. Dzięki Twoim Łzom czujemy więcej, dzięki smutkowi docenimy kiedyś radość. Bo chmury przechodzą, ale NIEBO zostaje.
Niestety niektórzy są w życiu zbyt zajęci nielubieniem siebie, żeby kochać innych.
Nawet gdyby teraz wybrzmiało to ważne dla Ciebie -kocham Cię, juz nie usłyszysz.
Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi.
I to jest jedno z nich.
Dziękujemy Ci za całe dobro, które nam dałaś.
Za Twoją mądrość.
Za Twoją siłę.
Za Twoją najdelikatniejszą i cichą obecność,
Za Twoje otwarte ramiona dla każdego.
Pamięć jest oknem, przez które wciąż możemy Cię zobaczyć.
I będziemy przez nie patrzeć — każdego dnia.
Obiecujemy:
To, co razem zaczęłyśmy, nie zniknie.
Twoje dzieło będzie żyło.
Twoja misja trwa.
Bo śmierć nie jest końcem.
Jest przejściem do innego wymiaru, do miejsca, gdzie nie ma bólu.
Gdzie jest światło, spokój i wolność.
Czasami ostatnim słowem jest milczenie.
Każdy z nas tu obecnych, zda swoje sprawozdanie z kochania i uwaznosci na Ciebie.
Każdy też zegna sie z Tobą po swojemu.
My właśnie tak
Agnieszko…
Do zobaczenia.
Czekaj na nas.
Bo jesteśmy sobie pisane.
I odnajdziemy się wszędzie..
Zawsze będziesz z nami w.swojej białej koszuli.
Z miłością i modlitwą
Dziewczyny i chłopaki z Remedium 💛💚💙❤️